Klasa Treningowa Prawdziwych Gwiazd rozpoczęła się oficjalnie drugiego dnia po konferencji prasowej. Poza kandydatami wyłonionymi przez agencje w różnych konkursach na terenie całego kraju, wśród uczestników znajdowali się również ludzie tacy jak Tang Feng, którzy już od jakiegoś czasu pracowali w przemyśle rozrywkowym, ale nadal mieli talenty do odkrycia i potencjał, aby zajść dalej.
Tang Feng niespodziewanie spotkał znajomą twarz na planie. Była to Tang Tian Tian, aktorka, z którą pracował nad serialem telewizyjnym. Gdy Tang Tian Tian go zobaczyła, podeszła entuzjastycznie, aby się przywitać. Spytała Tang Fenga czy rany z ostatniego dnia nagrań się zagoiły, wyklinając przy okazji osobę, która pociągała z ukrycia za sznurki. Dodatkowo przeklęła ją, aby na zawsze pozostała pomniejszą gwiazdką, której sława nigdy nie osiągnie poziomu międzynarodowego.
– Świat ludzi, którzy lubią knuć po cichu brudne podstępy, zawsze będzie wielkości małej studni! – Mówiąc, Tang Tian Tian nakreślała w powietrzu niewielkie okręgi, by podkreślić swój punkt widzenia.
Obydwoje gawędzili przez chwilę, lecz członkowie personelu prędko zebrali wszystkich w sporą grupę. Tang Feng zauważył, że poza niezliczonymi nauczycielami i uczniami w tłumie stali nawet członkowie ekipy produkcyjnej klasy treningowej. Członek sztabu zwrócił się do grupy i wkrótce wytłumaczył im powód.
– Każde słowo, które wypowiecie i każda czynność, którą wykonacie, będą nagrywane przez kamery i transmitowane w telewizji. Nagranie będą również udostępnione w internecie, gdzie ludzie będą mogli oglądać i komentować wasze postępy. Aby zostać dobrymi aktorami i aktorkami, wszyscy będziecie musieli przyzwyczaić się do kamery. – Członek sztabu wskazał na reflektory w pobliżu, zanim zaczął kontynuować. – Będziecie musieli również przystosować się do życia w ciągłym świetle reflektorów. Będzie skierowane na was tak dużo uwagi, że można by powiedzieć, że wasze życie prywatne nie istnieje.
Tang Feng we wnętrzu podziwiał twórczy talent Lu Tian Chena do osiągnięcia zysku. Stworzenie klasy treningowej, aby wychować przyszłe gwiazdy, było ryzykownym posunięciem. Bądź co bądź, nawet jeżeli w tych ludzi zostały zainwestowane pieniądze, stwierdzenie czy w przyszłości przyniosą pożądane rezultaty, było niemożliwe. Mogli przewyższyć pokładane w nich nadzieje, ale mogli również nigdy nie dorównać tym oczekiwaniom, co skutkowałoby wielką stratą dla firmy. Wyglądało na to, że w celu zrównoważenia ryzyka Lu Tian Chen zdecydował się zwiększyć wystawienie trenujących na widok publiczny. Zmienił trening w show, który będzie transmitowany na terenie całego kraju. Poza zdobyciem ogromnego zysku z praw autorskich, transmisja mogła także zwiększyć rozgłos zarówno klasy treningowej, jak i Tian Chen Group. Jeżeli program okaże się sukcesem, będzie oznaczało to, że Lu Tian Chen ma kolejnego asa w rękawie. Tang Feng po cichu pochwalił jego biznesowy instynkt. W międzyczasie członkowie ekipy ogłosili zasady. Ze względu na czas trwania klasy treningowej wszyscy uczestnicy mieli żyć w jednym internacie. Plan zajęć był czymś, co można zobaczyć w normalnej szkole. Po skończonych ćwiczeniach każdy mógł robić, co mu się podobało, na przykład kręcić filmy i reklamy lub brać udział w innym programie. Kiedy zakończy się klasa treningowa, prezesi firm sponsorujących show wręczą nagrody na podstawie wystąpień oraz osiągnięć uczestnika w czasie zajęć. Tylko jedna osoba zdobędzie najwyższą nagrodę „Prawdziwej Gwiazdy”. Poza otrzymaniem miliona yuanów uzyska ona również możliwość zagrania w filmie jednego z najbardziej poważanych chińskich reżyserów. Dodatkowo był kontrakt na nakręcenie reklamy, także wart milion yuanów. Zwycięzca miał też szansę pojawić się na okładce jednego z czterech wielkich magazynów. Hojne wynagrodzenie od razu wzbudziło powszechną ciekawość. Pomijając bycie przyjaciółmi i kolegami po fachu, w tej chwili byli dla siebie również potencjalnymi wrogami. Tang Feng podejrzewał, że w planie pojawiała się również kolejna kategoria, o której Lu Tian Chen im nie wspomniał: relacje interpersonalne. Ci bystrzy wybraliby zaprzyjaźnienie się z pozostałymi. Z kolei ci o ograniczonych umysłach próbowaliby blokować postęp innych ludzi. To była zaledwie klasa treningowa, niewielka kropla w porównaniu do długiej aktorskiej kariery. Po opuszczeniu programu „wrogowie” mogliby ostatecznie stać się przyjaciółmi, być może nawet partnerami z tego samego show. Posiadanie jednego przyjaciela więcej zawsze było lepsze niż posiadanie następnego wroga.
***
Pierwszy dzień treningu składał się z lekcji tańca. Uczestnicy byli zebrani w ogromnym studiu tanecznym. Przed nimi stał europejski instruktor z ciemnobrązowymi włosami. Co było nieoczekiwane, instruktor mówił płynnie po chińsku, chociaż wyglądał dokładnie jak europejski mężczyzna, którego można by ujrzeć jedynie na obrazach olejnych. Otaczała go powściągliwa i elegancka aura. Każdy ruch, który wykonywał, był pełen absolutnego wdzięku, jednakże jego głos był stanowczy i poważny. Wszyscy natychmiast zrozumieli, że w czasie ich przyszłych lekcji tańca nie było miejsca na lenistwo.
– Możecie mówić na mnie Pacino. Tango to taniec tak namiętny, jak ogień. Tango argentyńskie jest szczególnie związane z romansem.
Tang Tian Tian stojąca obok Tang Fenga nagle wykrzyknęła z rozpaczą:
– Nie umiem tańczyć. Jestem dobra we wszystkim oprócz tańca. Co powinnam zrobić, Tang Feng?
– Głupia, właśnie dlatego, że nie umiesz tańczyć, musisz się nauczyć. – Tang Feng nie mógł powstrzymać chichotu.
– W każdym razie powinno być dobrze, skoro ty umiesz tańczyć. Tang Feng, zdecydowanie musisz pouczyć mnie w przyszłości. Musisz przeprowadzić mnie przez cały taniec. W końcu jestem twoją partnerką – stwierdziła Tang Tian Tian i zaśmiała się. Następnie spojrzała na Tang Fenga, który pokiwał głową w odpowiedzi na jej prośbę.
Niespodziewanie poczuła niezrozumiałe swędzenie wewnątrz swojego serca. Tang Feng był pełen wdzięku i przystojny, otoczony klasyczną atmosferą. Tang Tian Tian przeczuwała, że w czasie tańca naprawdę dobrze by wyglądał.
***
Tang Feng wreszcie zrozumiał, dlaczego Tang Tian Tian była wcześniej tak zmartwiona. Ta dziewczyna naprawdę nie umiała tańczyć. Oglądając jej wysiłki, Tang Feng czuł przemożną chęć roześmiania się. Zanim rozpoczął się właściwy trening, Pacino poprosił o taniec każdego z uczestników. Nie trzeba było przerabiać żadnego określonego układu ruchów, należało tylko poruszać się w rytm muzyki i doświadczyć czaru tanga argentyńskiego będąc prowadzonym przez Pacino.
Wyraźnie poddenerwowana Tang Tian Tian była pierwszą osobą wybraną, by zatańczyć z Pacino. Romantyczne dźwięki muzyki latynoskiej płynęły przez pomieszczenie, przeplatając się pod nogami i stopami obecnych. Każdy ruch Pacino był zrelaksowany oraz czarujący. Ruchy Tang Tian Tian stanowiły z drugiej strony kompletne przeciwieństwo.
Muzyka była rzecz jasna łagodna i elegancka. Ponadto Tang Tian Tian prowadził Pacino – mistrz tanga, a jednak jej ruchy sztywnością przypominały robota. Nie dało się określić ich mianem „tańca”. Bardziej przypominały chodzenie zombie. Tango, a zwłaszcza argentyńskie, łączyło tancerzy i uwydatniało ich emocje. Jak winorośle przeplatające się ze sobą, dusze oraz ciała tańczących splatały się, eksponując zmysłowość tego tańca. Ale pomiędzy Pacino i Tang Tian Tian nie było nawet iskry przyciągania. Wydawali się zbolali, a obserwujący uznali ich taniec za męczący do oglądania.
– Nie, nie. Nie w ten sposób. – Pacino potrząsnął głową i wyłączył muzykę.
– Nie wiem, jak się tańczy – powiedziała proszącym tonem Tang Tian Tian i wzruszyła ramionami.
– Nie myśl o tym tylko jak o tańcu lub zadaniu do osiągnięcia. Musisz użyć serca, aby doświadczyć muzyki. Musisz wyczuć ciepło i każdy ruch swojego partnera — chwilowego kochanka — i razem iść tą krótką drogą. To jest tango. Chodź, może ty spróbujesz? – Pacino stanął przed Tang Fengiem i z uśmiechem wyciągnął dłoń.
Krzyżując ręce, Tang Tian Tian oparła się o ścianę z niezadowoloną miną. Czy nie był to tylko taniec? Dlaczego wydawał się taki zagadkowy, gdy opisywał go Pacino?
Patrząc na Pacino i Tang Fenga stojących razem, natychmiast stała się czujna. Widziała wcześniej Pacino tańczącego z męskimi uczniami, ale o dziwo tym razem szczególnie tego wyczekiwała. Obserwując tamtą dwójkę, dostrzegła kątem oka jakiś ruch. Spojrzała wyżej i szybko odkryła, że ktoś nowy stał na zewnątrz studia.
– Ech, dlaczego jest tutaj prezes Lu?
Muzyka ponownie rozbrzmiała. Dudnienie drgało cicho na wskroś pomieszczenia. Kroki Tang Fenga i Pacino lekko opadły na posadzkę wraz z muzyką. Niemal dało się zobaczyć przypominającą winorośl muzykę, pnącą się wokół ich nóg, gdy się poruszali. Było to zupełnie inne niż wcześniejszy, niezręczny i sztywny taniec Tang Tian Tian z Pacino.
W chwili, gdy muzyka zaczęła grać, atmosfera w studiu uległa zmianie. Taniec Tang Fenga z Pacino wyglądał wdzięcznie, lecz władczo – tango należące do dwóch mężczyzn. Każdy krok, każdy ruch był pełen mocy i dominacji. Każdy z nich przypominał walkę. Dystans pomiędzy ich ciałami był mały, klatki piersiowe niemal się stykały, a jednak byli zarazem niczym przeciwnicy, w każdej chwili gotowi, by powalić się nawzajem przy pomocy mieczy.
Taniec był konfliktowy, lecz zmysłowy i przejmujący. Nie zdając sobie z tego sprawy, ludzie nie potrafili oderwać oczu od Tang Fenga. Delikatny, ale niechętny, Tang Feng kojarzył się ze schwytaną panterą, bliską, by zrzucić swoje żelazne kajdany. Pacino przywodził na myśl pogromcę bestii, z każdym krokiem przyciągając Tang Fenga coraz bliżej, zupełnie jakby pragnął na zawsze przywiązać go do swego boku. Ich pełne pasji i konfliktu tango stanowiło niezapomniany widok dla wszystkich obserwujących.
W czasie tego tańca Tang Tian Tian czuła, że ujrzała kolejną stronę Tang Fenga. Widziała jego wrażliwe serce ukryte pod licznymi warstwami ochronnymi i delikatność, skrywającą się głęboko w ciemnobrązowych oczach. Sprawiało to, że ludzie chcieli odrzucić te warstwy przysłaniające im widok i spojrzeć dalej do wnętrza. Usta Tang Tian Tian rozciągnęły się w niewielkim uśmiechu. Nareszcie znalazła dobry powód, by uczyć się tanga. Poza uczeniem się tego do filmów teraz robiła to również po to, by w przyszłości móc zatańczyć z idealnym partnerem w czarującym, oświetlonym świecami pokoju.
– Bardzo dobrze. O ile nie miałbym już kochanka, to myślę, że zakochałbym się w tobie. – Pacino uwolnił rękę Tang Fenga i cofnął się o krok. Następnie powiedział bezpośrednio: – Gdy stoisz w bezruchu, wyglądasz jak martwa kłoda. Ale kiedy tańczysz, wszyscy mogą zobaczyć, że jesteś absolutnie urzekający.
Czy to był komplement? Tang Feng uśmiechnął się i przyjął pochwałę.
– Zazwyczaj tango jest wykonywane przez mężczyznę i kobietę. W specjalnych przypadkach, na przykład w filmach, mogą być sceny wymagające, by tańczyło dwóch mężczyzn. Tango jest podzielone na partie męskie oraz kobiece, ale pamiętaj, nadal jesteś mężczyzną. – Pacino uśmiechnął się, poklepał Tang Fenga po ramieniu, a następnie dodał: – Zostawiam dziewczynę w twojej opiece.
Tang Tian Tian natychmiast zaczęła promienieć zachwytem. Paru uczestników stojących na boku zaczęło bić brawo i wychwalać imponujący występ Tang Fenga. Nawet więcej zaczęło wykrzykiwać słowa typu „niesprawiedliwe”. Również chcieli, aby Tang Feng został ich partnerem. Jak despotyczna księżniczka, Tang Tian Tian zbliżyła się i krzyknęła:
– Nikt nie ma prawa o niego walczyć, on jest mój! – Nagle przypomniała sobie Lu Tian Chena. Odwróciła głowę w stronę drzwi, lecz po mężczyźnie nie było ani śladu.
Dziwne, co robił tutaj prezes Lu?
Tłumaczenie: Berenice96
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67 Rozdział 68 Rozdział 69 Rozdział 70 Rozdział 71 Rozdział 72 Rozdział 73 Rozdział 74 Rozdział 75 Rozdział 76 Rozdział 77 Rozdział 78 Rozdział 79 Rozdział 80 Rozdział 81 Rozdział 82 Rozdział 83 Rozdział 84 Rozdział 85 Rozdział 86 Rozdział 87 Rozdział 88 Rozdział 89 Rozdział 90 Rozdział 91 Rozdział 92 Rozdział 93 Rozdział 94 Rozdział 95 Rozdział 96 Rozdział 97 Rozdział 98 Rozdział 99 Rozdział 100 Rozdział 101 Rozdział 102 Rozdział 103 Rozdział 104 Rozdział 105 Rozdział 106 Rozdział 107 Rozdział 108 Rozdział 109 Rozdział 110 Rozdział 111 Rozdział 112 Rozdział 113 Rozdział 114 Rozdział 115 Rozdział 116 Rozdział 117 Rozdział 118 Rozdział 119 Rozdział 120 Rozdział 121 Rozdział 122 Rozdział 123 Rozdział 124 Rozdział 125 Rozdział 126 Rozdział 127 Rozdział 128 Tom II
Rozdział 129 Rozdział 130 Rozdział 131 Rozdział 132 Rozdział 133 Rozdział 134 Rozdział 135 Rozdział 136 Rozdział 137 Rozdział 138 Rozdział 139 Rozdział 140 Rozdział 141 Rozdział 142 Rozdział 143 Rozdział 144 Rozdział 145 Rozdział 146 Rozdział 147 Rozdział 148 Rozdział 149