True Star

Rozdział 82 – Całus, Całus II5 min. lektury

Gdy wargi Tang Fenga właśnie miały dotknąć policzka Lu Tian Chena, mężczyzna nagle odwrócił głowę, a ich usta zetknęły się.

Lu Tian Chen zarzucił rękę za głowę młodego aktora i zgniótł ich usta ze sobą. Nagłe działanie mężczyzny sprawiło, że Tang Feng zadrasnął swoją wargę. Chociaż nie pojawiła się krew, nadal było to bolesne. Jeżeli Lu Tian Chen chciał go pocałować, Tang Feng wolałby raczej, aby ten wszechmocny prezes powiedział to wprost, zamiast uciekać się do tego rodzaju podstępnych ataków. Język Lu Tian Chena polizał lekko wargi Tang Fenga. Jego usta wydzielały nieznaczny smak zimnej mięty. Smak ten sprawił, że Tang Feng zapragnął przejść do kontrataku. Nigdy nie był osobą, która grałaby bierną rolę w jakiejkolwiek sprawie. Skoro Lu Tian Chen chciał go pocałować, Tang Feng nie miał zamiaru mu tego przepuścić. Zamiast być uległy, może równie dobrze oddać mężczyźnie namiętny pocałunek na znak ich przyjaźni. Tang Feng założył ręce dookoła ramion Lu Tian Chena i nieco rozchylił wargi. Było to jedynie małe wejście, lecz Lu Tian Chen skorzystał z okazji niczym dzika bestia, która wywęszyła woń świeżej krwi. Plądrował usta Tang Fenga bez wstrzymywania się, łapiąc i ssąc lekko jego górną wargę – ruch, który mógł znać jedynie ekspert w tej dziedzinie.

Lu Tian Chen ssał wargę Tang Fenga, równocześnie go całując, wystarczająco wprawny, aby wśród tego wszystkiego wsunąć język do jego ust. Tang Feng rozmyślał nad tym, a następnie zastanawiał się, dlaczego analizuje umiejętności Lu Tian Chena podczas całowania się z nim. Prawdopodobnie zauważywszy, że zagubił się w rozmyślaniach, Lu Tian Chen zsunął ręce z jego talii nieco niżej i delikatnie ścisnął jego tyłek.

Prezesie Lu, czy to nie liczy się jako molestowanie seksualne?

Korzystając z krótkiej chwili rozdzielenia, Tang Feng sięgnął za siebie i odsunął ręce Lu Tian Chena.

Nie liczy się.

Skoro tyłek był poza zasięgiem, Lu Tian Chen objął tylko talię. Po swojej niedbałej trzysłownej odpowiedzi natychmiast schwycił ponownie usta Tang Fenga. Jego doskonałe techniki sprawiły, że był to kolejny przyjemny pocałunek. Tang Feng nigdy nie podejrzewał, że taka góra lodowa jak Lu Tian Chen mogłaby być na równi z Charlesem w „wydziale namiętnych pocałunków”. Pomyślawszy o Charlesie, Tang Feng celowo zastopował tę zdumiewającą i coraz bardziej intymną sytuację. Bądź co bądź nie chciał przespać się z własnym szefem.

Jesteś zupełnie jak Charles. Kiedy mnie całujesz, czuję się, jakbyś przeprowadzał inwazję, tak jakbyś był wygłodniały od paru dni i chciał mnie połknąć.

Wspomniał innego mężczyznę, całując się z Lu Tian Chenem. Jako że sam był mężczyzną, Tang Feng doskonale wiedział, co powiedzieć, aby zostać wypuszczonym. Nikt nie lubił być porównywany do kogoś innego, a już szczególnie odnoszący sukcesy biznesmen. Zgodnie z oczekiwaniami Lu Tian Chen wypuścił Tang Fenga, którego wargi były zaczerwienione i wrażliwe od całowania. Mimo że jego policzki pokrywał rumieniec, w oczach Tang Fenga nie dało się dostrzec nawet śladu paniki czy utraty rozsądku. Były przejrzyste, z widoczną w spojrzeniu racjonalnością oraz opanowaniem.

Chociaż jestem przyjacielem Charlesa, nie podoba mi się to, że wspominasz o nim, gdy się całujemy. – Lu Tian Chen zrobił krok do przodu i musnął wargami policzek Tang Fenga.

Zastanawiające działanie Lu Tian Chena wprawiło Tang Fenga w dezorientację. Zerknął podejrzliwie na swojego szefa.

Prezesie Lu, jestem zmuszony postawić sprawę jasno. Jeżeli chcesz ze mną spać, ponieważ Charles nadal jest mną zainteresowany po tym, jak żyliśmy razem przez miesiąc, muszę powiedzieć nie.

Dlaczego? – spytał bezpośrednio Lu Tian Chen. Jak zwykle jego twarz była raczej pozbawiona wyrazu, zupełnie jakby chwilę wcześniej nic się między nimi nie wydarzyło. – Nie jesteś przeciwko sypianiu z mężczyznami. Poza tym lubiłeś mnie w przeszłości. Wierzę w to, że moje warunki są znacznie lepsze niż większości innych mężczyzn.

Czemu ma to znaczenie? Nie ma punktu w moim kontrakcie, który by stwierdzał, że jestem zobowiązany sypiać ze swoim szefem. – Sarkastyczna odpowiedź Tang Fenga pokazała, że uznawał miesięczny układ z Charlesem za absurdalny. – Ponadto nie mam w zwyczaju spać z własnym przełożonym.

Tang Feng dodał pogardliwie do samego siebie: dlaczego musimy stać tutaj i poważnie dyskutować o tego typu sprawie?

Nie mówimy tutaj o zwyczaju, a o twoich własnych zasadach. Zasady są po to, żeby je łamać. – Lu Tian Chen spojrzał na Tang Fenga i dodał: – Masz rację, chcę się z tobą przespać.

Nie, jesteś zaledwie ciekaw.

Jeżeli Lu Tian Chen naprawdę chciał z nim sypiać, powinien zrobić to już wcześniej z przeszłym Tang Fengiem. Lu Tian Chen nabrał się na pewną minę Tang Fenga.

Chodźmy zjeść – powiedział wówczas.

Odwrócił się i opuścił biuro. Tang Feng nie mógł powstrzymać zduszonego śmiechu. O co dokładnie chodziło? Podążył za Lu Tian Chenem. Jego aktualne zarobki nadal były dosyć niskie, więc tym razem przerzuci problem płacenia rachunku na prezesa Lu.

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: