True Star

Rozdział 143 – Okazja11 min. lektury

Aby opisać stan, w jakim znajdowało się Hollywood, wystarczyły dwa słowa: targowisko próżności. Określenie prawdopodobieństwa sukcesu celebryty również stanowiło proste zadanie: Czy był znany? Czy przynosił zyski? Te kwestie zawsze chodziły ze sobą w parze. Każdego roku wszystkie główne festiwale filmowe produkowały Najlepszego Aktora oraz Najlepszą Aktorkę. Łatwo było przewidzieć, ilu ludzi zostanie nagrodzonych tymi tytułami. Na świecie nie brakowało dobrych aktorów i aktorek, lecz rzadko kiedy znajdowało się kogoś, kto był czarujący zarówno na ekranie, jak i poza nim. Jeżeli Najlepszy Aktor lub Najlepsza Aktorka porzuciliby typ filmu i roli, w których czuli się komfortowo, większość doszłaby do wniosku, że jakość ich gry spadła. Inny scenariusz miałby miejsce wówczas, gdyby na przeszkodzie stanęła im nieprawidłowa ocena sytuacji – zdecydowaliby się na grę w serii marnych filmów, tylko po to, by odwrócić się i odkryć, że ich kariera powoli upada. Wielu aktorów, którzy wygrali prestiżowe nagrody, łapało się na tym, że zadowalają się rolami w niskobudżetowych produkcjach albo grają rolę wspierającą dla jakiegoś nowicjusza. Tang Feng miał dobre umiejętności aktorskie, a zarazem był czarujący, ale brakowało mu kwalifikacji, by wybierać swoje role oraz znajomości. W Hollywood nie można było zachowywać się w zimny, zdystansowany sposób. Całe szczęście Tang Feng nie sądził, że posiadanie dużego kręgu przyjaciół jest złą rzeczą. To prawda, że w przemyśle rozrywkowym znajdowały się szumowiny, ale oprócz tego byli też ludzie bardziej utalentowani niż on. Hollywood pozwalało na spotkanie reżyserów o światowej renomie, redaktorów znanych magazynów, wybitnych fotografów i znakomitych inwestorów. Było to zbiorowisko osób utalentowanych i odnoszących sukcesy. Prosta rozmowa z zaledwie jedną z nich mogła przynieść nieoczekiwaną nagrodę. Z pewnością mieli osobistą siłę, by wspierać kogoś i zapewnić mu sukces. Obecnie, oprócz grania w Alei Szatana i ćwiczenia sztuk walki, Tang Feng przeznaczał czas na udział w różnych wydarzeniach, aby zyskać znajomości. Nie było potrzeby celowego wkradania się w czyjeś łaski – chodziło tylko o proste cieszenie się jedzeniem, winem oraz uroczymi rozmowami między przyjaciółmi. Nikt tutaj nie był głupcem. Stwierdzenie, czy ktoś ma nieszczere intencje, należało do łatwych zadań. Polegając na doświadczeniach z przeszłości, Tang Feng wiedział, że wystarczyło pozostawać w zgodzie z samym sobą.

***

Partner biznesowy Charlesa organizował tej nocy prywatną imprezę. Oprócz biznesmenów zaproszono również wielu celebrytów i modeli. Innymi słowy, na imprezie można było spotkać wszelkiego rodzaju ludzi, począwszy od utalentowanych jednostek, a skończywszy na osobach, które poszukiwały osobistych korzyści. Ponieważ Charles znał organizatora, poprosił go o jeszcze jedno zaproszenie. W związku z namową mężczyzny, Tang Feng również miał dołączyć do spotkania. Jako Fiennes miał wielu przyjaciół w Hollywood. Witał z otwartymi ramionami każdego, kto chciał się z nim zaprzyjaźnić, lecz był szczególnie blisko tylko z nielicznymi osobami. Większość jego najlepszych przyjaciół nie należała do świata rozrywki, przy czym większość z nich była lekarzami. Nie miał zamiaru kontaktować się z ludźmi, których kiedyś znał. Uznaliby zapewne, że jest pomniejszym celebrytą, który desperacko pragnie zdobyć sławę. Nikt nie potraktowałby go poważnie. Ponadto nie chciał trafić do zakładu psychiatrycznego. Jednakże nie mógł funkcjonować, chodząc tam i z powrotem między planem filmowych a swoim apartamentem. Musiał nawiązywać kontakty z innymi, by poznać nowych ludzi.

Tematem imprezy, która odbywała się tej nocy, był „Las”. Większość zaproszonych miała na sobie ubrania z naturalnych, szorstkich materiałów. Jeśli chodziło o akcesoria, przeważająca część wybrała owoce, liście oraz kwiaty jako dekoracje. Charles i Tang Feng byli ubrani w garnitury z konopi. Aby dopasować się do tematu imprezy, zdecydowali się wybrać kolory reprezentujące las. Ich czarne marynarki i spodnie obrazowały ziemię, a ciemnozielone krawaty – liście. Zamiast spinek do mankietów użyli słodko wyglądającą parę kryształowych, brązowych owoców. Wejście na imprezę również zostało szczególnie udekorowane. Obydwaj przeszli pod łukiem zrobionym z liści, kwiatów oraz gałęzi. Stojący nieopodal kelnerzy byli ubrani niczym krasnale z bajki. Do ich zadań należało sprawdzanie zaproszeń, a także witanie gości.

Oświetlenie wewnątrz było przytłumione. Zestaw dań, które starannie ułożono tak, by wyglądały, jak owoce i kwiaty, był wystawiony na rzędzie drewnianych stołów, ozdobionych czerwonymi owocami i ciemnymi, brązowymi gałęziami. Na pierwszy rzut oka dało się stwierdzić, że organizator wydał na tę imprezę sporą sumę pieniędzy.

Co o tym sądzisz? – Charles chodził naokoło razem z Tang Fengiem, ucinając pogawędki i wymieniając wizytówki z ludźmi, na których natrafili.

Impreza była interesująca. Ludzie spacerowali bez określonego celu, rozpoczynając rozmowy i zdobywając znajomości. Paru imprezowiczów uderzało do wylegujących się modelek. Wkrótce zniknęli w parach, tylko po to, by pojawić się półtora godziny później. Dobra muzyka, dobre wino i piękne kobiety.

Jest świetnie. – Tang Feng uśmiechnął się.

Nie chodził często na imprezy, ale nie oznaczało to wcale, że nie wiedział jak nawiązywać relacje towarzyskie. W tej chwili wszystko się dobrze układało.

Hej, Charles! – Zbliżył się do nich mężczyzna w średnim wieku, który obejmował ramieniem modelkę.

Pochodzę przez chwilę sam.

Celem spotkań towarzyskich było nawiązywanie przyjaźni, ale nie każda osoba była tego warta. Kojarzył mężczyznę, który właśnie zawołał Charlesa. Wcześniej widział jego twarz w magazynach – był on zamieszany w parę skandali z celebrytkami i z pewnością nie prowadził zdrowego trybu życia, więc Tang Feng nie postrzegał go w dobrym świetle.

Charles nie zmuszał go do zostania.

Bądź ostrożny i nie odchodź zbyt daleko. Za niedługo cię znajdę – powiedział po prostu.

Tang Feng podszedł do bufetu i poczęstował się paroma kęsami jedzenia. Następnie wziął szklankę z koktajlem od przechodzącego kelnera i zaczął spacerować między gośćmi. Jako że aktualnie był nieznanym celebrytą z Hollywood, jego drogi garnitur został zafundowany przez Charlesa. Jednak jego efektowny wygląd wkrótce przyciągnął wzrok paru ludzi, którzy podeszli, by z nim poflirtować. Zgromadzone wkoło niego celebrytki i modelki uznały go za azjatyckiego milionera, więc prędko wyraziły zainteresowanie jego osobą. Tang Feng był nieco zirytowany, gdy parę dziewczyn uznało go za Japończyka. Gdy jedna z nich przywitała go po japońsku, odpowiedział jej w języku chińskim.

Chińczyk! – zakrzyknęła z wypisanym na twarzy zaskoczeniem.

Zamiast zniechęcać kobiety od dotrzymywania mu towarzystwa, chętnie zaczął z nimi pogawędkę o obecnym stanie Hollywood. Mówił o zmieniających się czasach, a także o tym, że aktorzy nie rządzili już przemysłem rozrywkowym. Pojawienie się znakomitych reżyserów oraz potężnych biznesmenów stopniowo zepchnęło aktorów ze szczytu piramidy. Później temat rozmowy zmienił się na zagadnienia związane z modą. Tang Feng wspomniał, że sukces modela był uzależniony od poparcia ze strony projektantów i innych znanych osobistości, nie tylko własnej aparycji. Dziewczyny musiały przyznać mu rację – trendy wielokrotnie stawały się popularne przez wychwalanie ich, a nie potencjał samego projektu.

Więc twoim zdaniem powinnyśmy zwyczajnie uwiesić się na jakimś projektancie albo bogaczu? – Modelki otaczające Tang Fenga były rozbawione jego słowami i często śmiały się z jego żartów.

Byłoby świetnie, gdybyście potrafiły zainspirować projektantów, z którymi się zetkniecie. Jeśli jesteście w stanie zainspirować projektanta, a on zaproponuje wam udział w swoim pokazie albo zdjęcie na okładce magazynu, to będzie oznaczało coś szczególnego. Inspirowanie ludzi to sztuczka, która pozwala pracować w każdym miejscu – odpowiedział z uśmiechem.

Gdy ekstrawertyczne dziewczyny dowiedziały się, że jest Chińczykiem, stale pytały go o rzeczy związane z Chinami, na przykład sztuki walki czy dania. Tang Feng natychmiast wyłożył na stół wszystko, co usłyszał o sztukach walki od Lu Tian Chena, po czym zaprezentował parę ruchów. Dziewczyny wpatrywały się w niego z szeroko otwartymi oczami. Następnie parę z nich napomknęło, że byłyby zainteresowane wspólnym wypiciem drinka albo kawy, lecz Tang Feng uprzejmie odrzucił wszystkie oferty. W przypadku tych, które były szczególnie uparte, wprost wyciągnął swojego asa z rękawa i powiedział „mam chłopaka”.

Wow, to świetnie. Rozumiemy – odpowiedziały, patrząc na niego ze zrozumieniem.

Jednakże nie powstrzymało ich to od dopytywania się o szczegóły na temat jego chłopaka. Skonfrontowany z licznymi pytaniami, mógł jedynie użyć argumentu „skorzystania z łazienki” jako wymówki, żeby uciec.

***

Przyglądając się swojemu odbiciu w lustrze, Tang Feng poprawił parę zabłąkanych pasm włosów. Przebywał w łazience już wystarczająco długo – nadszedł czas, aby wyjść na zewnątrz.

Widziałem cię wcześniej. Wydajesz się mieć powodzenie u kobiet. – Czterdziestoletni mężczyzna z wystającym brzuchem podszedł do umywalki obok i zaczął myć ręce.

Uważają mnie za swojego „najlepszego przyjaciela-geja”. To nie jest śmieszne – odparł z uśmiechem aktor.

Mężczyzna zaśmiał się pod nosem.

Prawda, nie jest. Mogę zadać ci pytanie?

Oczywiście.

Jesteś Chińczykiem, racja?

Dzięki Bogu. Wreszcie spotkałem kogoś, kto nie wziął mnie za Japończyka – odparł żartobliwie Tang Feng.

Mężczyzna ponownie się zaśmiał.

To rzadkość natrafić na Chińczyka z tak dobrym poczuciem humoru, jak twoje. Mam na myśli, że większość twoich rodaków wygląda na poważne osoby. Całe szczęście spotkałem wcześniej paru Japończyków. Myślę, że się od nich różnisz.

Oczywiście, że jest różnica. Tang Feng uśmiechnął się w odpowiedzi.

Mogę zadać kolejne pytanie? – Nowy rozmówca wydawał się nim bardzo zainteresowany.

Nie odrzucę żadnego pytania, dopóki jesteśmy w łazience. Więc nie przeszkadzaj sobie.

Ha ha, jesteś zabawnym facetem. Chcę zapytać o to, jak Chińczyk interpretuje „wiarę” i „bohatera”? – Mężczyzna oparł się o umywalkę.

Całe szczęście Tang Feng był zaznajomiony z chińską kulturą.

Dla większości ludzi, którzy troszczą się tylko o jedzenie, ubranie i dach nad głową, „wiara” będzie oznaczała prowadzenie dobrego życia – powiedział po chwili zastanowienia. – To bardziej realistyczne i istotne niż jakiekolwiek luksusy. Ale osobiście myślę, że wiara powinna być miłością.

Nie wiarą w bohatera albo innego lidera?

Wierzenie innym oznacza, że jesteś skłonny pokazać im swoją słabą stronę. Z drugiej strony wiara w Boga może prowadzić do fanatyzmu, a wiara w siebie jest czasami nierozważna. Wiem, że większość ludzi w Ameryce wybrałaby wiarę w siebie i położyłaby nacisk na ego. Jednak często powoduje to arogancję. Sądzę, że wielu ludzi ma taką wadę. Zbyt łatwo nadymamy własne ego.

Dobra interpretacja. Mam na imię Robert – odrzekł z uśmiechem mężczyzna.

Tang Feng. – Tang Feng wyciągnął rękę w jego stronę.

Czy można to uznać za przypadek? Był zaskoczony, że natknął się w łazience na głównego doradcę jednej z najlepszych amerykańskich agencji rozrywkowych. Robert nie znał obecnego Tang Fenga, ale Fiennes wielokrotnie współpracował z nim w przeszłości.

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: