True Star

Rozdział 32 – Katastrofa trzech5 min. lektury

Jeżeli chcesz pocałunku, to dam ci pocałunek. Jeżeli chcesz, żebym cię pocałował, to cię pocałuję.

Tang Feng patrzył na Lu Tian Chena, siedzącego na miejscu kierowcy. Zastukał parokrotnie palcami w drzwi samochodu, a kąciki jego ust uniosły się w uśmiechu.

Więc prezes Lu od początku chciał mi osobiście dać parę wskazówek. Będę zaszczycony. Zatem powinniśmy zrobić to teraz, czy zaczekać aż zjemy? – Gdy Tang Feng mówił, przechylał się również w stronę Lu Tian Chena. Na jego twarzy nie było widać nawet cienia nieśmiałości.

Od kiedy skończył przedszkole, Tang Feng nie wiedział, co to znaczy być nieśmiałym. Jesteś mężczyzną i ja również jestem mężczyzną. Jeżeli masz zamiar mnie pocałować, odwzajemnię się tym samym. Twoja osobowość może być podła, ale przynajmniej jesteś przystojny. Aby zdobyć pocałunek kogoś młodego i pięknego, nawet zaprosisz tę osobę na drinka. Jak miło z twojej strony. Nie tylko zaprosiłeś mnie na obiad, ale nawet za niego płacisz.

Jeżeli Lu Tian Chen miałby najmniejsze pojęcie o tym, co właśnie myślał Tang Feng, prawdopodobnie zwymiotowałby krwią i umarł. Jednakże Lu Tian Chen nie podejrzewał, że Tang Feng będzie taki chętny. W jego oczach pojawił się szybki przebłysk niezadowolenia, który przepadł w następnej sekundzie jak przemijająca spadająca gwiazda.

Prezesie Lu?

Jeżeli położysz ręce na moim ramieniu, to ja również położę swoje ręce na twoim.

Tang Feng uśmiechnął się, kładąc obie ręce na ramieniu Lu Tian Chena, a jego oczy odbijały srogą twarz mężczyzny.

To był żart. – Jednakże twarz Lu Tian Chena sprawiała, że wyglądał na całkowicie niezdolnego do tego, by sobie żartować. Po wypowiedzeniu tych słów wypuścił ramię Tang Fenga i odblokował drzwi. Tang Feng zachował dla siebie radość z pobicia Lu Tian Chena. Było to dla niego wystarczające. Bycie zachłannym i otwarte napawanie się tym nie byłoby mądrą rzeczą. Tang Feng uśmiechnął się i wyszedł z samochodu. Nie wspomniał o kwestii Lu Tian Chena wycofującego się z ich pocałunku. Każdy potrzebuje jakiejś godności i Tang Feng był bardziej niż zadowolony z tego, że pozwolił Lu Tian Chenowi na zachowanie swojej.

***

Wystrój restauracji był nadzwyczaj wyrafinowany – wszystko otaczała atmosfera dawności. Wystarczyło popatrzeć na porozstawiane na około antyki, by wiedzieć, że serwowane tu jedzenie z pewnością nie było tanie. Piękna kelnerka ubrana w cheongsam zaprowadziła ich do pokoju. Wyglądało na to, że Lu Tian Chen zdążył już zarezerwować miejsce. Obok drzwi wisiała plakietka: Pokój Wypoczynkowy.

Za drzwiami znajdowało się niewielkie, przypominające dziedziniec pomieszczenie
z licznymi oknami dachowymi. Znajdowała się tam elegancka wystawa sztucznych kwiatów i roślin. Niewielki mostek i rzeczka w tle dodawały miejscu aury spokoju. Mały dziedziniec był jak scena teatralna. Na środku stał stół oraz parę krzeseł zrobionych z bambusa. Na jednym z nich już ktoś siedział.

Charles siedział z nogą założoną na nogę, obserwując ceremonię parzenia herbaty. Gdy zauważył Tang Fenga z Lu Tian Chenem, skinął na nich ręką by podeszli. Wtedy Tang Feng zrozumiał. To nie Lu Tian Chen go zaprosił. Prawdopodobnie Charles był tym, który poprosił, by go zabrał ze sobą. Ponieważ Charles zaliczał się do umiejętnych kochanków z bardzo dobrym smakiem, Tang Feng uśmiechnął się i go powitał. Rzecz jasna zajął miejsce obok Charlesa, podczas gdy Lu Tian Chen usiadł naprzeciwko niego. Przy niedużym kwadratowym stole, Charles znajdował się po prawej Tang Fenga, na wprost nich siedział Lu Tian Chen, a między całą trójką piękna kobieta odprawiała ceremonię parzenia herbaty.

Charles pomachał ręką i pozwolił kobiecie na wycofanie się, mówiąc, że mogą już rozpocząć serwowanie jedzenia.

Skarbie, jak poszło dzisiejsze przesłuchanie? – zapytał mimochodem Charles, ale każdy mógł powiedzieć, tylko patrząc na jego twarz, że tak naprawdę go to nie obchodziło.

Było w porządku. – Tang Feng również nie był zainteresowany omawianiem pracy w czasie jedzenia. Pod tym względem on i Charles byli dosyć podobni. Niewiele ludzi w rzeczywistości dbało o to, jak radziła sobie w pracy inna osoba.

Dlaczego po prostu nie zapomnimy o konwencjonalnych formułkach?

Tuż przed nosem Lu Tian Chena, Charles uśmiechnął się i stwierdził:

Osobiście uważam, że nadajesz się na wielkie ekrany bardziej niż Ge Chen. Spójrzcie na tę twarz. Jeżeli byłaby powiększona na ekranie, ludzie oszaleliby na twoim punkcie.

Tang Feng wziął łyk herbaty i odparł z łatwością:

Jest wielu ludzi z ładnymi twarzami. Nawet powiększona sto razy, nadal byłaby to tylko ładna twarz.

Jak mężczyzna, w którym zakochał się Charles, mógłby być tylko ładną twarzą? – Lu Tian Chen obdarzył Tang Fenga rzadką pochwałą.

Tang Feng nie mógł znieść dziwnej atmosfery, którą wytworzyły te słowa.
Na szczęście pozostała dwójka mężczyzn była rozgarnięta i po wymianie paru przypadkowych zdań temat rozmowy się zmienił. Tyle że Tang Feng czuł jeszcze większą niechęć odnośnie do następnego przedmiotu konwersacji. Broń, przemyt, pranie brudnych pieniędzy… Naprawdę nie słyszał niczego. Tang Feng skupił się na jedzeniu. Cóż, było naprawdę pyszne.

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: