True Star

Rozdział 185 min. lektury

Tang Feng nigdy nie pracował w Chinach nawet w swoim poprzednim życiu, lecz całe szczęście miał paru przyjaciół, którzy to robili. Gdy się spotykali, sporadycznie przysłuchiwał się, jak rozmawiali o ostatnich plotkach i nowościach. W porównaniu do bardziej skomercjalizowanego amerykańskiego sposobu na biznes, w Chinach trudno było się wybić, jeżeli nie ukończyłeś elitarnych szkół artystycznych takich jak Beiying, Zhongxi bądź Shangxi. Powód ostatecznie sięgał ludzkiego nastawienia.

Po prostu łatwiej było im zaakceptować innych wykonawców, którzy chodzili do podobnych szkół artystycznych co oni. Dwóch pracowników, którzy ukończyli tę samą uczelnię, w naturalny sposób zbliżało się do siebie jedynie ze względu na wspólną alma mater. Jedynie poprzez nazywanie ich shijie lub shige1 dystans pomiędzy nimi zmniejszał się. Ci elitarni artyści nie tylko posiadali wysokie poważanie ze strony środowiska, ale również dostęp do środków, których inni nie mieli, takich jak informacje ze wspomnianych znanych szkół artystycznych. Sumując to wszystko, mimo że osoba taka nie miała zagwarantowanej łatwej drogi do sławy, było to wystarczająco dużo by ominąć pierwszą przeszkodę. Jeżeli artysta był od początku znakomity, wystarczyło tylko nieco dobrego osądu w życiu osobistym i biznesowym, a zyskanie sławy stanowiło zaledwie kwestię czasu. Jednakże jeśli twój talent nie był wystarczająco imponujący, by powodować podziw, nie doznałeś nagłego wybuchu popularności lub nawet jeśli nie było nikogo, kto by cię wspierał, zdobycie sławy stawało się dosyć trudne. To uwydatniało istotną rolę tego, co ludzie nazywają znajomościami. Tang Feng był poprzednio multimilionerem, lecz po swojej śmierci przeznaczył wszystkie pieniądze i własności na cele charytatywne. Wybór, przed którym stanął, był prosty, albo uklęknie i ulegnie reszcie, albo będzie nadal podążał swoją własną drogą. Na szczęście Tang Feng przeczuwał, że ze swoim talentem nie będzie miał potrzeby, by postępować zgodnie z tymi niepisanymi zasadami.

Jeżeli chodziło o jego aktualnego współlokatora Charlesa, w związku z jego dobrymi manierami i możliwymi do zaakceptowania normalnymi potrzebami, Tang Feng nie miał nic przeciwko towarzyszeniu mu przez krótki czas. Postępował w zgodzie ze swoją wolą, więc nie było kwestii, które byłyby dla niego niekomfortowe.

Charles był oszołomiony widokiem mężczyzny wychodzącego spod prysznica, gdy wrócił nocą do domu. Oparł rękę o drzwi i zagwizdał w stronę Tang Fenga, który skierował się w stronę łóżka, by poczytać. Zaletą wyglądu Tang Fenga było to, że otaczała go aura dawnych Chin. W połączeniu z brwiami, które wyglądały niemal jak namalowane, fryzura idola z grzywką nie działała na jego korzyść, wręcz przeciwnie, raczej wywierała odwrotny skutek. Udane rysy twarzy często lśnią jaśniej z prostym cięciem i krótszymi włosami. Nie wspominając o tym, że sam Tang Feng nie był zwolennikiem stylizacji na idola. Taki styl mógł zapewnić mu rolę w jakimś serialu młodzieżowym, ale wyglądałby amatorsko w wysokobudżetowym filmie. Jak dotąd nie było żadnego męskiego wykonawcy, który zyskałby sławę jedynie ze względu na wygląd „ładnego chłopca”, a wręcz byli tacy, którzy odrzucili ten „ładny” styl, by stać się naprawdę atrakcyjnymi mężczyznami i rozwinąć swoje gwiazdorstwo.

Wygląda na to, że nie będę musiał zatrudniać dla ciebie stylisty. Tang Feng, nie sądzisz, że to strata talentu, że sam nie zostałeś stylistą? – Charles zrobił krok do przodu i usiadł na łóżku, wdychając delikatną woń mydła z ciała Tang Fenga. Kładąc książkę na pobliskim stojaku, Tang Feng przesunął się, by zrobić koło siebie nieco miejsca. Nadal sypiał w pokoju gościnnym, a Charles od czasu do czasu przychodził go odwiedzić. Czasami zostawał na noc w pokoju Charlesa. Nie rozmawiali o uczuciach. Po prostu znali siebie wystarczająco dobrze, by zamiast tego zachować ciszę.

Piłeś? – Tang Feng uśmiechnął się miękko. Był blisko Charlesa, więc mógł wyczuć od niego alkohol. – Naleję dla ciebie szklankę wody.

Nie ma potrzeby, ledwo wypiłem cokolwiek. Ale naprawdę cieszę się, że o mnie dbasz. – Charles objął Tang Fenga i lekko pocałował jego kark. – Pojutrze odbędzie się bankiet. Musisz pójść ze mną. Reżyser Li i jego żona również będą obecni. Możesz wtedy z nimi pogawędzić. Pomoże ci to na castingu w następny poniedziałek.

Nie przyniosę ci wstydu. – Tang Feng pokazał zęby w uśmiechu. Wiedział, czym martwi się Charles. Mężczyźni z klasy wyższej nie lubią tracić twarzy.

Czasami jesteś taki błyskotliwy i bezpośredni… To wzruszające – rzekł Charles i przyległ do Tang Fenga swoim ciałem.


1. Określenia shijie/shige używane są w stosunku do ludzi, którzy uczyli się dłużej od ciebie u tego samego nauczyciela.

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: