True Star

Rozdział 123 – Prawda I4 min. lektury

Tang Feng przebudził się i zauważył, że spał na nierównej powierzchni. Zajęło mu parę sekund zrozumienie, że jest w samochodzie i leży na tylnym siedzeniu. Stąd też „nierówna” powierzchnia.

Czy to nie pora, abyś uporządkował sytuację z Ge Chenem? – Głos należał do Charlesa i dochodził znad nóg Tang Fenga.

Zajmę się tym – odpowiedział po chwili Lu Tian Chen.

Jego głos znajdował się bardzo blisko i opadał lekko z góry niczym świeże płatki śniegu. Tang Feng leżał skierowany twarzą w stronę sylwetki Lu Tian Chena, więc nawet kiedy otworzył oczy, ich dwoje nie zauważyło, że był przebudzony. Przesunął nieco swoje ciało, a Charles i Lu Tian Chen natychmiast przestali rozmawiać w cichym porozumieniu. Czuł, jak ręka Lu Tian Chena gładzi łagodnie jego plecy, podczas gdy ciepła dłoń Charlesa spoczywała na jego nogach. Od strony okna samochodowego napływały trzaski i szelesty. Tang Feng przypominał sobie, że kiedy wcześniej szedł spać, było słonecznie – słonecznie, ale bardzo wietrznie. Wiatr był szczególnie mocny, kiedy siedział na oknie trzeciego piętra, zupełnie jakby miał go zaraz zwiać.

Co zrobiłeś Su Qi Chengowi? – Charles był ciekaw.

Mówili ściszonymi głosami, ale Tang Feng nadal uważał, że nie było właściwe z ich strony rozprawianie, podczas gdy ktoś inny spał. Nie mogli przynajmniej wsadzić go na tylne siedzenie innego samochodu?

Odpłaciłem mu pięknym za nadobne – odparł spokojnie Lu Tian Chen.

Głos Charlesa natychmiast podniósł się alarmująco.

Zgwałciłeś go?!

Nie! – Lu Tian Chen wbił wzrok w Charlesa. – Kazałem ludziom zrobić mu parę bardzo atrakcyjnych zdjęć. Poza tym mów ciszej.

Dobrze, dobrze. Mój błąd. Nie tylko źle cię zrozumiałem, ale też mówiłem zbyt głośno. – Głos Charlesa brzmiał nieco gderliwie.

Tang Feng czuł, że siła dotyku Charlesa na jego nogach się wzmacnia. Mężczyzna kontynuował:

Ten facet prawie zgwałcił Tang Fenga. Też to widziałeś. Posunął się nawet do ustawienia kamer przy łóżku.

Wiem. Su Qi Cheng prawie zmusił Tang Fenga do wyskoczenia z budynku.

A mimo to, ty zrobiłeś tylko jakieś zdjęcia. – Charles był niezadowolony. – Powinieneś był ściągnąć dwóch przypakowanych facetów, którzy by go zgwałcili sto razy.

Myślałem, że będziesz chciał, żebym go zabił. – Lu Tian Chen uśmiechnął się.

Zabić go? Zapomnijcie! Tang Feng przewrócił w ciszy oczami. Czy nagrywali właśnie dramat kryminalny? Su Qi Cheng nie był jakimś bezdomnym kotkiem lub szczeniakiem, którego mogli załatwić, jak tylko chcieli. Nie wspominając o tym, że przypadkowe zabijanie kotków i szczeniaczków również było czymś, czego nie powinni w żadnym razie robić.

Pracuję ciężko nad tym, żeby wyczyścić ręce z przeszłości. Dopiero co otworzyłem oddział w Azji wschodniej i południowo-wschodniej. Nie chcę być ścigany przez Interpol i mieć rodzinę Su dybiącą na moje życie w tym samym czasie. – Charles wziął głęboki oddech. Tang Feng mógł wyraźnie słyszeć jego ciężkie oddychanie. – Ale… Nadal mi się to nie podoba.

Skoro tak, użyjemy naszych własnych metod, by dać nauczkę Su Qi Chengowi.

To nie jest zły pomysł.

Tang Feng zastanowił się przez chwilę i postanowił przestać udawać, że śpi.

Zanim wejdziecie w szczegóły tak istotnych kwestii, możecie mi powiedzieć co dokładnie dzieje się pomiędzy wami dwoma i Su Qi Chengiem? Jako ofiara całej tej sprawy myślę, że mam prawo wiedzieć.

Tang Feng odwrócił się na plecy i spotkał spojrzenie Lu Tian Chena. Kiedy usiłował się podnieść, obaj mężczyźni przycisnęli go z powrotem.

Ha, mój drogi, tak naprawdę nas podsłuchiwałeś. – Charles nachylił się bliżej, a jego twarz zdobił promienny, czarujący uśmiech.

Nie musiałem podsłuchiwać. Byliście zbyt głośni.

Więc twierdzisz, że cię obudziliśmy? – Lu Tian Chen podniósł rękę, aby zakryć oczy Tang Fenga, ale aktor zaprotestował.

Pozwólcie mi wstać.

Minutę później Tang Feng siedział pomiędzy Charlesem a Lu Tian Chenem.

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: