True Star

Rozdział 103 – Trójkąt II5 min. lektury

Charles siedział ponuro przy stole. Wpatrywał się w Tang Fenga, który gawędził sympatycznie z Lu Tian Chenem. Patrząc na tę scenę, miał wyraz twarzy jak zazdrosna żona, która zbyt długo była daleko od swojego męża. Tak bardzo tęsknił za tym jednym miesiącem z Tang Fengiem, kiedy to aktor przebywał z nim w dzień i w nocy. Wówczas Tang Feng był zarówno czarujący, jak i uroczy. W czasie dnia był łagodnym, pełnym zrozumienia i cudownym mężczyzną. Jednakże w ciągu dnia zamieniał się w zniewalającego demona, który żądał miłości od każdego, kto tylko na niego spojrzał. Ach, samo myślenie o tych nocach sprawiało, że Charles był szczęśliwy. Ale co działo się teraz?

Tang, czy masz zamiar flirtować z moim dobrym przyjacielem tuż pod moim nosem? Jestem zły! – rzekł Charles wojowniczo, bezlitośnie krojąc stek nożem.

Tang zerknął na Charlesa i… niczego nie zrobił. Nie miał zamiaru angażować Charlesa w tak bezsensowną rozmowę. Odwrócił się z powrotem do Lu Tian Chena i powiedział:

Jestem mężczyzną. Nie potrzebuję dublera do nagich scen. Kontrakt stwierdza nawet, że nie będzie żadnej szczegółowej nagości. Będzie widać co najwyżej tylną część mojego ciała.

Naprawdę oczekujesz, że mężczyzna, który żył na wolnym od uprzedzeń zachodzie przez prawie czterdzieści lat będzie zawstydzony na śmierć tylko dlatego, że musi pokazać na ekranie swojego małego?

Tang Feng nie myślał w ten sposób, nawet kiedy miał siedemnaście lat.

Co? W twoim filmie jest nagość? – Konwersacja Tang Fenga i Lu Tian Chena prędko przyciągnęła uwagę Charlesa. Odrzucił swój widelec i nóż na stół i rozłożył się na krześle jak lider gangu. – Nie wyrażam na to zgody! Tylko ja mam prawo widzieć twoje ciało!

Tang Feng nonszalancko podniósł kieliszek i wziął łyk wina. Spoglądając karcąco na Lu Tian Chena, który miał kamienny wyraz twarzy, burknął:

Nie wiem, dlaczego zaprosiłeś Charlesa.

Dlatego, że to, co zaraz przedyskutujemy, wymaga jego wkładu. – Lu Tian Chen postukał palcami w stół i obrócił się, by spojrzeć na swojego starego przyjaciela. – To ty sprowokowałeś Alberta i wywołałeś wszystkie te problemy.

Hej, nie ujmuj tego w ten sposób. Chciałem tylko pokazać temu zboczeńcowi bez klasy, o ile doskonalszy jest mój gust i jak nieprzeciętni są mężczyźni, których wyróżniam. Te małe kociaki u jego boku nie mogą się w ogóle równać. – Wzrok Charlesa opadł na Tang Fenga, który nadal spokojnie jadł obiad. Charles rozłożył ręce i wykrzyknął: – Przyznam się, sprawiłem, że Albert uświadomił sobie różnicę między swoimi kociakami a Tang Fengiem, ale nigdy nie pomyślałbym, że będzie tak bezwstydny, by walczyć ze mną o kogoś.

Jesteście jak dzieci bijące się o zabawkę. – Tang Feng uśmiechnął się bezradnie, odkrawając kawałek delikatnego steku i delektując się smakiem.

W sercu każdego mężczyzny jest dziecko – rzekł Lu Tian Chen, podniósłszy brew.

Skoro tak, jakiego rodzaju dziecko jest w twoim? – spytał z ciekawością Tang Feng.

Charles, który czuł się zaniedbany, natychmiast się wtrącił:

Tylko patrząc na tę jego zimną twarz, możesz stwierdzić, że był ograniczanym dzieckiem. Kim innym mógłby być? Mój drogi Tangu, uważaj, by nie stać się zbyt przyjacielskim z Lu Tian Chenem. Może wyglądać na chłodnego i obojętnego, ale tak naprawdę w środku jest ludożerczym lwem.

Dzięki za przypomnienie. Jednak z powodu Alberta w przyszłości będę musiał udawać, że jestem seks-przyjacielem waszej dwójki.

Jeśli miałby zostawić to Charlesowi i Lu Tian Chenowi, nie wróciliby do głównego tematu do następnego rana. Tang Feng postanowił, że sam o to zadba i skierował rozmowę z powrotem na Alberta. Bądź co bądź ta sprawa wiązała się z jego osobistym bezpieczeństwem.

Możesz udawać z Lu Tian Chenem, a za mną robić to naprawdę – rzekł Charles bez zmrużenia okiem.

Powinieneś najpierw zapytać o opinię Tang Fenga – odparł lekko Lu Tian Chen.

Tang Feng wzruszył ramionami i stwierdził:

Nie jestem łatwy do zdobycia, zwłaszcza w tych okolicznościach. Po prostu chcę spokojnie pracować.

Dam ci czas i miejsce, żeby pracować. Jeżeli chodzi o resztę czasu, będę idealnym kochankiem! – Charles podniósł podbródek z niezrównaną arogancją.

Moja odpowiedź jest taka sama: pamiętaj, by stanąć w kolejce. Powodzenia. – Tang Feng zmrużył oczy i zaśmiał się cicho.

Zaczynał wątpić, czy z tego obiadu wyniknie cokolwiek użytecznego.

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: