True Star

Rozdział 120 – Samopomoc II5 min. lektury

Dwóch sługusów Su Qi Chenga wyszło nieco niechętnie. Trzy kamery wewnątrz pokoju nadal były wyłączone. Tang Feng pomyślał, że Su Qi Cheng prawdopodobnie nie był zainteresowany filmowaniem samego siebie w łóżku.

Jestem bardzo ciekaw, dlaczego nie poprosiłeś mnie, żebym cię uwolnił, a zamiast tego poprosiłeś, bym się z tobą przespał.

Su Qi Cheng pociągnął za swój krawat i po dwóch albo trzech próbach udało mu się go rozwiązać. Odrzucił krawat na bok. Wyglądało na to, że dosyć spodobała mu się sugestia Tang Fenga, jako że osobiście ustawił się w odpowiedniej pozycji.

Po pierwsze, nie wysłuchałbyś mnie, więc równie dobrze mogę nie marnować czasu na błaganie cię o to, żebyś mnie uwolnił. Po drugie, po chwili przemyślenia wybierając pomiędzy tobą a twoimi sługusami znacznie bardziej wolę ciebie. Poza tym, jeżeli odkryjemy, że dosyć do siebie pasujemy, może zrezygnujesz z pomysłu nagrywania tego.

Czoło Tang Fenga już zaczynało pokrywać się cienką warstwą potu. W świetle wyglądało to, jak perłowy połysk, który pogłębiał jego urok.

Kiedy tylko dżentelmen zaczynał ściągać swoje ubrania, wiedziałeś, że był to moment, w którym nastąpi zmiana jego osobowości.

Jesteś bardzo błyskotliwy, ale twoja inteligencja nie sprawia, że ludzie czują się tobą zirytowani. Raczej powoduje ona, że jesteś jeszcze bardziej przyjemny. Nic dziwnego, że Lu Tian Chen zaczął cię lubić. Nawet Charles jest nadal tobą zauroczony.

Su Qi Cheng ściągnął marynarkę i podszedł w stronę łóżka. Wyciągnął dłoń i pogładził policzek Tang Fenga. Ruch był nieco gwałtowny, wyraźnie sugerując jego ukryte pożądanie.

Dobrze. Gra Tang Fenga działała. Może nawet trochę zbyt dobrze.

Wybierając pomiędzy Charlesem, a Lu Tian Chenem, który z nich jest lepszy w łóżku?

Wielokrotnie ludzie, którzy wydają się wykształceni oraz bardzo inteligentni mają swoją dziwną i perwersyjną stronę. Być może działo się tak, ponieważ spędzali tak dużo czasu, powstrzymując swoje pragnienia, że gdy osiągnęli limit, wybuchali w przerażający sposób.

Nie mogę ich porównać. Lu Tian Chen nigdy nie położył na mnie ręki.

Tang Feng powiedział prawdę, a Su Qi Cheng zaśmiał się po usłyszeniu tego. Chociaż wcześniej był chętny pozwolić swoim podwładnym na rozprawienie się z Tang Fengiem, jego oczy nadal zapłonęły uśmiechem po usłyszeniu, że Tang Feng nigdy nie spał z Lu Tian Chenem. Żądze mężczyzn były kapryśne. Zawsze były.

Niewiarygodne. Ale on rzeczywiście ma taką stronę. Skupia zbyt dużo uwagi, próbując zachować czyste ręce. Czy może raczej jest zbyt egoistyczny i wyniosły, by pozwolić sobie na cokolwiek, co wystąpiłoby przeciwko jego dumie.

Palce Su Qi Chenga przesunęły się w dół i zaczęły rozpinać jego koszulę. Pod jego kulturalną powierzchownością znajdowała się dobrze zbudowana sylwetka. Nie była tak rozrosła i piękna jak Charlesa, ale godna pochwały na swój własny sposób.

Su Qi Cheng zatrzymał wzrok na Tang Fengu i dosyć mocno chwycił ramię aktora.

Lubię twoje oczy. Sądziłem, że są piękne, od kiedy spotkałem cię po raz pierwszy. Myślę, że staną się nawet piękniejsze, kiedy później wypełnią się łzami.

Proszę… Bądź delikatny. Nie lubię bólu.

Tang Feng czuł się zdegustowany, jedynie pozwalając na to, by te słowa przeszły przez jego usta. Wiedział jednak, że słowa te stanowiły nieodpartą pokusę dla Su Qi Chenga. Zgodnie z oczekiwaniami, kiedy tylko Tang Feng skończył mówić Su Qi Cheng, rzucił się na niego. Wargi Tang Fenga zostały złapane w brutalnym pocałunku i celowo zakrzyknął on alarmująco.

Bang –

Drzwi otworzyły się na oścież. Dwóch mężczyzn ubranych na czarno wpadło do pomieszczenia, trzymając broń rękach. Tang Feng zerknął na pistolety. Nie sądził, żeby nosili zabawki. To była katastrofa.

Wynocha! – krzyknął Su Qi Cheng, gdy mu raptownie przerwano. – Zejdźcie mi z oczu! Bez mojego polecenia nie macie pozwolenia, by wejść!

Dwóch sługusów Su Qi Chenga zerknęło na Tang Fenga i doszło do wniosku, że odurzona osoba nie mogłaby pokonać ich szefa w walce. Z tą myślą posłusznie opuścili pomieszczenie i zamknęli za sobą drzwi.

Kiedy tylko drzwi się zamknęły, Su Qi Cheng pochylił się i niecierpliwie pocałował Tang Fenga. Zażarta batalia pomiędzy ich wargami i zębami sprawiła, że efekt narkotyku stał się dla niego jeszcze bardziej intensywny. Zmarszczył brwi – gorąco płonące w dolnej części brzucha Tang Fenga zaczynało nadwyrężać jego siłę woli.

Wyczuwając dyskomfort Tang Fenga, Su Qi Cheng uwolnił usta aktora i uśmiechnął się.

Działanie narkotyku zaczyna przejmować kontrolę. Sprawię, że poczujesz się przyjemnie i postaram się być delikatny.

Powinienem ci podziękować? – Tang Feng wziął głęboki oddech i zacisnął ręce na pościeli.

Nie, musisz tylko krzyczeć i płakać do woli. Dosyć podobał mi się twój wcześniejszy krzyk. – Mówiąc, Su Qi Cheng rozerwał koszulkę Tang Fenga.

Tang Feng westchnął w duchu. Czy Su Qi Cheng naprawdę był dziką bestią?

Jego koszula…

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: