True Star

Rozdział 30 – Kto chciałby z tobą jechać I6 min. lektury

Gdy dwóch dorosłych mężczyzn stara się traktować siebie nawzajem jak kobiety i przejąć kontrolę nad pocałunkiem, zdarzają się tego typu okoliczności. Obydwaj byli niechętni wobec bycia traktowanymi przez drugiego jak kobieta, a jeszcze bardziej niechętni wobec perspektywy bycia zmuszonymi przez drugiego do przyjęcia tej roli. Być może właśnie tego chciał reżyser – zobaczyć, który z nich był „prawdziwym mężczyzną”. Tang Feng mocno w to wierzył. Nieważne jak bardzo nienawidził całować się z Gino, nadal otwierał usta i wpychał swój język do ust drugiego mężczyzny, próbując zdobyć przewagę. Sęk w tym, że czasami wiek i doświadczenie w grze aktorskiej nie przekładają się bezpośrednio na lepszą technikę całowania.

Intensywny sposób całowania się Gino prędko stał się trudny do zniesienia dla Tang Fenga. Gino był wyraźnie doświadczony na miłosnym polu. Dobrze rozumiał jak wzniecić namiętność w drugiej osobie i przełamać się przez jej obronę. Tang Feng chciał się skoncentrować i policzyć z tym draniem, ale wnętrze jego ust było wciąż na nowo atakowane przez Gino. Ten zboczeniec nawet bezustannie i brutalnie masował tylną część jego ciała. Tang Feng nie wiedział, o ile intensywniejszy był ich pocałunek w porównaniu do wcześniejszego z Ge Chenem. Czuł się trochę słabo i miękko w kolanach, a także wydawał się mieć trudności z oddychaniem. Ręka, którą trzymał głowę Gino, bezwiednie osunęła się na ramię mężczyzny. Byli niczym wrogowie walczący na wojnie, z wyjątkiem tego, że byli również zaplątani w niejednoznaczności, której widzowie nie mogli do końca sprecyzować. Całość namiętnego pocałunku mężczyzn była kręcona przez Li Wei poprzez obiektyw kamery…

Pocałunki niektórych ludzi wydają się nudne, nieważne jak bardzo namiętne by nie były. I pocałunki niektórych ludzi sprawiają, że serca innych biją mocniej, nawet jeżeli jest to jedynie delikatne dotknięcie warg. Ale jeżeli chodziło o tę dwójkę, która wyraźnie dopiero co spotkała się po raz pierwszy, tego rodzaju ostry i płomienny pocałunek był wystarczający, by sprawić, że widzowie czuli się, jakby temperatura w pokoju wzrastała. Tego typu prosty pocałunek był wypełniony po brzegi złożonymi uczuciami. Znacząca scena bez żadnych zastrzeżeń odgrywała się przed oczami widowni.

Tym, który poddał się jako pierwszy, był Tang Feng. Mężczyzna raz za razem łapał powietrze. Cała energia jego ciała wydawała się wyczerpana i prawie że upadł bezwładnie na podłogę. Miał tak czerwoną twarz, że przypominała barwą różę. Mimo że czuł się skrajnie wzburzony, jego oczy nadal walczyły o zachowanie przytomności.

Stan Gino był znacznie lepszy. Głęboko w jego oczach krył się śmiech. Jego ręce najwidoczniej nie miały zamiaru odsunąć się od ciała drugiego mężczyzny. Wręcz przeciwnie, obejmował Tang Fenga nawet mocniej.

Tang Feng wbił spojrzenie w Gino. Jego oczy, posiadające równie niszczycielską moc, w istocie wydawały się czarujące, gdy były tak wilgotne. Uśmiechając się niewyraźnie, Gino uniósł brwi. Wyglądał, jakby chciał coś powiedzieć, ale Tang Feng natychmiast go odepchnął i otworzył butelkę wody. Odchylił głowę do tyłu i łykał haust za haustem – jego ciało było nieznośnie gorące.

Reżyser Li Wei nie ogłosił wyniku przesłuchania od razu. Zamiast tego powiedział im, by wrócili i czekali na wiadomość telefoniczną. Ge Chen i Lu Tian Chen wyszli razem. Tang Feng nie wiedział, o czym ze sobą rozmawiali, ale aby uniknąć niezręcznej sytuacji jechania w jednej windzie z tą dwójką, udał się prosto do schodów.

Cholera! – Wziąwszy głęboki oddech, myślał o tym, jak właśnie przegrał swoją konfrontację z Gino i całkowicie skomplikował sprawy. Natychmiast poczuł falę poczucia przegranej. Jeżeli przegrał pierwszą rundę przesłuchań, z pewnością nie pozostała mu żadna nadzieja. Otrzymał rzadko spotykaną szansę, kiedy Li Wei rekrutował aktorów na terenie kraju, ale sam wszystko zepsuł.

To nie wystarcza. Nieważne, jakie będą wyniki, z pewnością włoży więcej wysiłku w ćwiczenie technik całowania. Bycie całowanym przez kogoś tej samej płci aż zaczęło mu się kręcić w głowie to naprawdę całkowita klęska!

Nie zajęło mu długo zejście z szesnastego piętra na pierwsze. Na zewnątrz nadal lało i nie wyglądało na to, by miało przestać.

Gdzie jest Xiao Yu? – Tang Feng stał w wejściu i rozglądał się przez chwilę, ale nie mógł jej nigdzie dostrzec. Nie miał też pojęcia gdzie podział się samochód. Gdy miał już zadzwonić do Xiao Yu, matowy, czarny sportowy samochód zatrzymał się przed nim. Szyba pojazdu powoli przesunęła się w dół. Lu Tian Chen obojętnie wpatrywał się w niego z wnętrza.

Wejdź do środka.

Nie będę sprawiał kłopotu prezesowi Lu. Xiao Yu mnie odwiezie. – Dlaczego Lu Tian Chen nie odjechał razem z Ge Chenem? W związku ze swoim brakiem sympatii wobec Lu Tian Chena, Tang Feng instynktownie odmówił.

Powiedziałem jej, żeby wróciła. Możesz zostać tutaj i czekać na taksówkę albo możesz wsiąść. – Co zaskakiwało, jego ton głosu był jakby zniecierpliwiony.

Nie prosiłem, żebyś mnie odebrał. I kto dał ci prawo do odprawienia Xiao Yu?

Tang Feng wyjrzał na zewnątrz. Aktualnie deszcz był tak ulewny, że mimo taksówek jeżdżących tam i z powrotem, większość z nich miała już pasażerów. Usiłowanie zatrzymania taksówki w tego typu pogodę byłoby naprawdę dosyć trudne.

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: