True Star

Rozdział 215 min. lektury

Jeżeli żołnierz zaatakowałby, mógłby zostać zatrzymany przez dowódcę. Jeżeli nastąpiłaby powódź, mogłaby zostać przykryta przez błoto. Czy trzydziestosiedmioletni mężczyzna mógłby szczerze obawiać się dwudziestoparoletniego młodzieńca?

Skoro Lu Tian Chen już zaoferował wspaniałomyślnie swoją rękę, Tang Feng bez wahania zaakceptował propozycję.

Lu Tian Chen objął go jednym ramieniem w pasie. Wyglądało na to, że nie ma zamiaru tańczyć kobiecej partii. Tang Feng uśmiechnął się, a w jego czystych, czarnych oczach odbijał się wizerunek stojącego przed nim chłodnego mężczyzny.

Nie będę tańczył kobiecej partii.

Myślałem, że nie znasz tanga. – Nachylając się lekko i niespodziewanie zamykając jego talię w ciasnym uścisku, Lu Tian Chen przyciągnął ich do siebie. Ich klatki piersiowe były teraz mocno przyciśnięte. Jego działania były dominujące, lecz nie do uniknięcia. Te słowa. Im mocniej Tang Feng je analizował, tym bardziej brzmiało to, jak jakiegoś rodzaju sprawdzian.

Muzycy zaczęli delikatnie grać, a ich kroki również rozbrzmiały.

To nie tak, że nie znał kroków do roli kobiecej. Po prostu nie chciał tego tańczyć.
Ale z drugiej strony, nie miał zamiaru pogorszyć relacji z Lu Tian Chenem tylko z powodu tańca.

Po prostu nie rozumiesz mnie wystarczająco dobrze, prezesie Lu. – Uśmiechając się lekko, Tang Feng ujął rękę Lu Tian Chena, w którego wzroku kryło się niezadowolenie. Muzyka zdawała się piąć wzdłuż ich nóg jak niewidzialna winorośl. Gdy rozpoczęli swój pierwszy taniec, atmosfera otoczenia natychmiast uległa zmianie. Było to tango pomiędzy mężczyznami, wdzięczne, lecz zarazem pełne mocy. W starciu tej dwójki czaiła się siła, ukryta w każdym kroku i ruchu.

Och, z tego, co widzę teraz, z całą pewnością cię nie rozumiałem. – Nieznacznie przymykając powieki, Lu Tian Chen przyglądał się lodowato Tang Fengowi, zupełnie jakby usiłował zajrzeć do jego myśli. Jednakże mógł w nich zobaczyć jedynie spokojne jezioro. Stali blisko siebie, niemalże dotykając się klatkami piersiowymi, lecz wyglądali jak szermierze gotowi na przystąpienie do wzajemnego ataku. Opanowanie wpływało na lekkie stłumienie atmosfery, a dwójka mężczyzn kontynuowała poddawanie się próbie.

We wszystkim należy zachować stosowny dystans. Zbyt daleki nie jest dobry, lecz zbyt bliski również nie jest właściwy. Czyż nie? – Usta Tang Fenga skrzywiły się ledwo zauważalnie. Lu Tian Chen był naiwny, próbując wciągnąć go w psychologiczne gierki. Zmuszony, by radzić sobie z chorobą serca przez dekady, zdążył już zbudować sobie serce ze stali. Zachowywanie opanowania już dawno stało się jego nawykiem.

Jeśli nie usłyszałbym tego na własne uszy, trudno byłoby mi uwierzyć, że te słowa wyszły z twoich ust.

Czy to był komplement? Brzmiał niemal jak szyderstwo. Tang Feng po cichu egzaminował Lu Tian Chena. Jeżeli go nie lubił, mógł to po prostu powiedzieć. Czy nie męczyło go takie owijanie w bawełnę? Jeśli posiadałby pozycję i pochodzenie Lu Tian Chena, mógłby mniej przejmować się tym, co mówi, doszedł do wniosku Tang Feng. Jeżeli Lu Tian Chen tak bardzo ważył słowa, rozmawiając ze zwykłym wykonawcą, inni ludzie potrzebowali prawdopodobnie łamacza szyfrów.

Tang Feng zaśmiał się.

Możesz udawać, że zwymiotowałem.

Lu Tian Chena zamurowało. Nie wyobrażał sobie, że drugi mężczyzna mógłby prześmiewczo sobie z tego żartować. Jego czyny i postawa nie przypominały Tang Fenga, którego znał.

W tej chwili muzyka zatrzymała się. Tang Feng uwolnił rękę, którą trzymał dłoń Lu Tian Chena, lecz ten nadal obejmował ramieniem jego talię.

Prezesie Lu, jeśli nie zamierzasz mnie pocałować, możesz puścić. – Tang Feng nachylił się i szepnął do ucha mężczyzny, a w jego oczach dało się dostrzec szelmowski błysk. Lu Tian Chen posłał Tang Fengowi pojedyncze spojrzenie i bez emocji odsunął swoje ramię.

Ach, spójrzcie na tego faceta. Dokucza mu jego własny pracownik, a on nadal zachowuje się jak bryła lodu.

Przypatrywali się sobie w milczeniu.

W tym samym czasie Charles również doskoczył do nich i „wilk w owczej skórze” przyciągnął Tang Fenga w swoją stronę.

Hej, jeśli wasza dwójka ma zamiar strzelać do siebie nawzajem pociskami miłości, nie róbcie tego pod moim nosem, w porządku? Jeszcze trochę wpatrywania się i wasze oczy się zapalą.

Chce mi się pić. Co ty na to, żebyśmy poszli na drinka? – Tang Feng odwrócił się w stronę Charlesa, a on zaśmiał się radośnie, usłyszawszy słowo „drink”. Dwójka mężczyzn opuściła parkiet, idąc ramię w ramię.

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: