True Star

Rozdział 105 – Trójkąt IV11 min. lektury

Charles nie miał najmniejszego zamiaru wrócić do domu. Po obiedzie popędził do pokoju Tang Fenga, by wziąć prysznic, przebrać się w piżamę i nasunąć jakieś białe kapcie. Pomknął schodami na dół, gdzie siedział używający tabletu Tang Feng. Przechylił się nad jego ramieniem i wyciągnął szyję, aby zobaczyć ekran.

– „Jak dogadać się ze swoim koniem?” – przeczytał słowa widniejące na ekranie.

Był wieczór. Słońce zaszło, a pokój miał klimatyzację. Nawet jeżeli obydwaj by się ścisnęli, nie byłoby zbyt gorąco. Kiedy Tang Feng żył nadal jako Fiennes, bliskość z przyjaciółmi była dla niego naturalna, dlatego nie odrzucił dotyku Charlesa.

Tak, na końcu klasy treningowej odbędzie się ogólny egzamin. Nie mam zbyt wiele wcześniejszego doświadczenia w jeździe konno. – Tang Feng podrapał się po głowie i westchnął.

Różnica pomiędzy jeżdżeniem na ogromnym, silnym koniu a małym, łagodnym kucyku była jak różnica pomiędzy jeżdżeniem samochodem wyścigowym a zabawkowym. Tang Feng nie musiał się niczym martwić odnośnie do innych zajęć takich jak klasa gry aktorskiej, muzyki, tańca i etykiety. Jedynym obszarem, w jakim brakowało mu kwalifikacji była jazda konna. Powiedziałby nawet, że był cały poziom za pozostałymi trenującymi.

Kochanie, dobrze zrobiłeś, zwracając się do mnie. W Anglii mam pole do jazdy, gdzie trzymam wiele pięknych koni. Co więcej, mam nawet kwalifikacje, by być dżokejem. – Charles arogancko skonfiskował tablet Tang Fenga, oparł głowę na ramieniu aktora i pocałował jego gładką skórę. Kontynuował miękko: – Zamiast czytać te nudne artykuły, dlaczego by nie poćwiczyć naprawdę ze mną jako trenerem.

Lu Tian Chen podszedł od strony baru z dwiema szklankami whiskey w dłoniach.

Nie ma potrzeby, by brać prywatne lekcje. Parę dni temu Kai skonsultował się ze mną odnośnie do tego, co mogą dodać do Wymarzonego Kochanka. Biorąc pod uwagę fakt, że Tang Feng musi uczęszczać zarówno do klasy treningowej, jak i show, zaproponowałem mu, by zmienił temat kolejnego odcinka na lekcję jazdy konnej.

Całkiem dobry pomysł. Zabiorę całą ekipę produkcyjną do Anglii – rzekł Charles z uśmiechem.

On i Tang Feng mogliby jechać razem na tym samym koniu. Wjechałby wtedy do lasu i porzucił resztę ekipy, pozwalając na to, by on i Tang Feng mogli samotnie robić w lesie, co tylko zapragną.

Podając szklankę whiskey Tang Fengowi, Lu Tian Chen zajął siedzenie po drugiej stronie aktora i uśmiechnął się krzywo.

Nie, to byłaby strata czasu, by jechać do Anglii, zbyt daleko. Już zaprosiłem Kaia, by nagrywał na moim polu do jazdy konnej. Będę również występował jako trener i dawał instrukcje pozostałym celebrytom.

Nikt mnie o tym nie poinformował! – zaprotestował Charles. – To niesprawiedliwe!

Dobry pomysł, nie lubię latać wszędzie dookoła w tak krótkim czasie, jaki mamy – powiedział z aprobatą Tang Feng po upiciu łyku whiskey.

Po pozostaniu w Anglii przez parę dni musieliby wrócić do Chin. Nienawidził tego typu wycieczek – jego głowa pływałaby po tak wielu lotach.

Skoro Tang Feng wyraził zgodę, nie było sensu, aby Charles nadal się kłócił. Spojrzał podejrzliwie na szklanki w dłoniach Tang Fenga i Lu Tian Chena.

Dlaczego nie ma jednej dla mnie?

Mam tylko dwie ręce. – Lu Tian Chen podniósł swoją szklankę, sugerując, że Charles powinien pójść i nalać własną.

Jesteś taki stronniczy! – Pozostawiając za sobą te gniewne słowa, Charles pomknął, by wziąć picie.

Tang Feng uniósł brew. Na szczęście Charles i Lu Tian Chen byli dobrymi przyjaciółmi, dosyć nieskrępowanymi ze sobą nawzajem.

Nie wychodzicie tej nocy? – Przypomniał sobie, że zarówno Charles, jak i Lu Tian Chen nie należeli do tych osób, które przesiadują w domu. Byli raczej z tych, którzy codziennie wracali do domu po dziewiątej wieczorem.

Zostawanie w domu nie jest złe – odparł prosto Lu Tian Chen z nieprzeniknioną twarzą.

Skoro Charles ubrał się już w piżamę, rzecz jasna nie miał zamiaru wychodzić.

Trzej dorośli mężczyźni tacy jako oni nie mogli tylko siedzieć razem na kanapie i oglądać popularne seriale, więc Tang Feng zasugerował, by zagrali w karty. Ostatnio wciągnął się w „Walkę z Gospodarzem”. Pozostała dwójka nie zgłosiła sprzeciwu.

Wszyscy trzej usiedli razem, grając w karty, pijąc i paląc. Lu Tian Chen i Charles wyraźnie nie wiedzieli jak grać. Jako farmerzy w grze zostali całkowicie zmiażdżeni przez okrutne rządy Gospodarza Tanga. W ciągu paru godzin Gospodarz Tang zdobył całą masę wygranych. Pieniądze, które uzyskał z gry karcianej, były nawet większe niż zapłata, którą otrzymał za pojawienie się w serialu jakiś czas temu. Co lepsze, nie musiał wybulić części kwoty na rzecz swojej agencji.

Bomba1! Haha, znowu wygrałem! – Tang Feng zaśmiał się niepohamowanie, podnosząc prawą rękę, by się napić, a lewą spokojnie zbierając postawione pieniądze. – Która godzina?

Skończył nieśpieszne zbieranie swojej wygranej. Był oszołomiony wypiciem zbyt dużej ilości alkoholu, ale nie powstrzymało go to od zgromadzenia jego ciężko zdobytych zarobków. Czuł się szczególnie dobrze w związku z tym, że udało mu się doszczętnie „pobić” Lu Tian Chena i Charlesa.

Jest prawie dwudziesta trzydzieści. Powinieneś spać, bo nadal masz jutro klasę treningową – powiedział Lu Tian Chen, odrzucając na bok swoje karty.

Wstał i pomógł się podnieść zarumienionemu Tang Fengowi. Beztrosko potrząsając głową, Tang Feng oparł całą masę ciała na Lu Tian Chenie.

Nnn… Nie sądzę, żebym mógł jutro wstać…

Hej! Czy wy dwoje planujecie mnie zostawić? To niedozwolone! – Charles nie wypił ani trochę mniej niż Tang Feng. Odurzony w oczywisty sposób, podszedł i zarzucił ramiona wkoło talii aktora. Wydął wargi i poprosił: – Kochanie, pocałuj mnie.

Tang Feng podniósł rękę i odepchnął twarz Charlesa.

Trochę kręci mi się w głowie.

Wypiłeś zbyt dużo. – Lu Tian Chen objął ramieniem talię Tang Fenga i pomógł mu wejść po schodach.

Charles podążył za nimi, odmawiając puszczenia ręki, którą Tang Feng użył, by go odepchnąć. Cała trójka potoczyła się nierówno w stronę pokoju Tang Fenga. Kiedy tylko Tang Feng zobaczył miękkie, ogromne łóżko czekające na niego w środku, niecierpliwie wpadł na materac i zagrzebał głowę w poduszce, nie mając zamiaru się znowu ruszać.

Kochanie… – wybełkotał Charles. Rozłożył ramiona i przycisnął aktora swoim ciałem.

Czując się niewygodnie ściśnięty, Tang Feng usiłował odwrócić się i odepchnąć leżącego na nim gigantycznego niedźwiedzia. Lu Tian Chen uprzejmie podał mu pomocną dłoń i siłą popchnął Charlesa na bok. Niestety, Charles był jak koala. Mimo że został odepchnięty, w następnej chwili zarówno jego ręce, jak i nogi były ponownie zaplecione dookoła Tang Fenga. A kiedy był odrywany, jedynie przypinał się z powrotem.

Charles! Puść Tang Fenga! Jak mogę zdjąć jego ubrania, kiedy go obejmujesz? – Lu Tian Chen poczuł nadciągający ból głowy i pomasował czoło. Dlaczego akurat on musi zająć się tą dwójką pijaków?

Zdjąć ubrania… Racja, zdjąć ubrania…

Te dwa słowa podburzyły krew Charlesa, który szarpnął mocno za ciuchy Tang Fenga. Koszulka, która kosztowała setki dolarów, została łatwo rozerwana na kawałki przez niesfornego niedźwiedzia. Jej białe guziki rozprysnęły się i zabębniły o podłogę. Odurzony i rozgorączkowany Tang Feng pomocnie wysunął się z koszulki. Odpychając na bok rozgrzanego niczym piekarnik Charlesa, sięgnął na dół, by ściągnąć spodnie. Udało mu się rozpiąć je z pewnym trudem. Akurat, kiedy grzebał przy rozporku, chłodna dłoń sięgnęła i ścisnęła jego palce. Dłoń pomogła mu rozpiąć suwak i usłużnie ściągnęła jego spodnie jednym gładkim ruchem. Lu Tian Chen odrzucił je na bok na podłogę.

Charles pocałował plecy Tang Fenga i prędko zapadł w sen pomiędzy pocałunkami.

Kto stwierdził, że ludzie mają skłonność do pijanego seksu po spożyciu ogromnych ilości alkoholu? Kiedy tylko się upili, wszystko, na co mieli ochotę to zagrzebać głowy w poduszkę i spać. Kto w ogóle miał energię na to, by pieścić, czulić się i angażować w tego typu czynności?

Jako jedyny trzeźwy człowiek w pomieszczeniu, Lu Tian Chen poszedł wziąć prysznic. Następnie wyszedł z mokrym ręcznikiem, aby wytrzeć pot Tang Fenga. Jeżeli chodziło o Charlesa, on i tak zdążył się już umyć. Lu Tian Chen nie myślał przychylnie o pomyśle, by wycierać ciało swojego przyjaciela. Sprawiało to, że czuł się dziwnie zdegustowany.

Lu Tian Chen był zmęczony. Gdy zakończył swoje różne zadania, była prawie pierwsza trzydzieści rano. Zadecydował natychmiast, że jutro weźmie pół dnia wolnego. Postanowił, że nie wróci do swojego pokoju. Nie wiedział, czy niedźwiedziowaty Charles nie obudzi się w środku nocy. Samo myślenie o tym, co Charles mógłby zrobić Tang Fengowi, sprawiało, że nie był w stanie zmrużyć oka. Mógł równie dobrze spać tutaj. Skoro byli trójkątem, powinni zachowywać się jak trójkąt. Położywszy się na łóżku, Lu Tian Chen odwrócił się twarzą do śpiącego w środku Tang Fenga. Aktor spał już głęboko, a jego usta były nieco rozchylone, gdy lekko oddychał. Od czasu do czasu przekręcał się w niewygodzie obejmowany przez Charlesa i próbował skopać z siebie mężczyznę. Charles jednakże był niezwykle wytrwały w przyczepianiu się do Tang Fenga. Lu Tian Chen starał się przez jakiś czas zasnąć sam. Minęło około pół godziny, zanim odkrył, że był wzburzony i nie potrafił zapaść w sen pomimo zamknięcia oczu. Otworzył oczy w ciemnościach i podparł się, by znaleźć się twarzą w twarz ze śpiącym obok Tang Fengiem. Przez cały czas, gdy leżał, delikatny oddech Tang Fenga był tuż za jego uchem.

Ponownie opadł na łóżko, lecz tym razem wybrał miejsce tuż obok Tang Fenga. Wyciągnął rękę i przyciągnął aktora w swoje ramiona. Tang Feng podświadomie przysunął się bliżej chłodnego ciała Lu Tian Chena. Wybrał wygodne miejsce w ramionach drugiego mężczyzny i wtulił się w nie, mamrocząc nieskładnie, zanim kontynuował spanie. Lu Tian Chen poczuł się znacznie lepiej. Pochylił głowę, by pocałować brew Tang Fenga. Zawsze postępował zgodnie ze swoimi pragnieniami.

Tej nocy Tang Feng miał okropny sen. Otoczyły go dwie dzikie bestie, które szarpały irytująco jego ramiona i ubrania. Wszędzie dookoła było duszno. Niemalże nie mógł oddychać. Następnego dnia obudził się w nieprzyjemnym gorącu. Nie było miłe odnalezienie się wcześnie rano ściśniętym pomiędzy dwoma nagimi mężczyznami. Kącik oka Tang Fenga zadrżał, gdy badał swoje ciało. Na szczęście zeszłej nocy nie zdarzyło się nic strasznego. Chociaż miał otwarty umysł, nie było to do tego stopnia, by zabawiać się z dwoma mężczyznami w tym samym czasie.


1. Bomba składa się z czterech kart tej samej rangi. Pokonuje każdy układ kart z wyjątkiem dwóch jokerów i bomb niższej rangi.

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: