True Star

Rozdział 194 min. lektury

Bankiet przypominał bardziej prywatne niż oficjalne przyjęcie. Nie było zbyt wielu obecnych, ale każdy z nich był osobą o wysokim statusie i sławie. Celebryci z Tian Chen Group i Su Entertainment przemykali tu i tam jak towarzyskie motyle, każdy trzymający kieliszek szampana i rozprawiający, by poszerzyć swoją sieć znajomości. Kto wie, może znajdą zamożną osobę, która zechce w nich zainwestować.

Tang Feng nie przepadał za przyjęciami. Po pierwsze, ze względu na swoją chorobę nie znosił dobrze alkoholu, a po drugie, wystawne imprezy są głębokie jedynie z daleka. W środku panuje kompletne zepsucie przez żądzę władzy i pieniędzy. Używanie przyjęć, by zdobyć powiązania stało się niezbędną umiejętnością dla wszystkich z tych kręgów społecznych. Tang Feng nie odrzuciłby odpowiednich spotkań towarzyskich. Nie było potrzeby, by udawać wzniosłego i cnotliwego. Możesz robić, co chcesz, ale potrzebujesz grupy godnych zaufania przyjaciół, by nie utonąć w morzu tych fałszywych.

Tym razem przyjęcie zostało urządzone, aby uczcić współpracę pomiędzy Tian Chen Group i Su Entertainment. Dwóch prezesów było niewątpliwie w światłach reflektorów, lecz tym, który przyciągał najwięcej uwagi był nikt inny a Ge Chen, który zgodnie z pogłoskami miał intymną relację z obydwoma mężczyznami. Ge Chen naprawdę lubił nosić białe garnitury. Nawet na to przyjęcie włożył biały garnitur wysokiej klasy, roztaczając eleganckie wrażenie czystej i nieskażonej lilii.

Ale czy nie jest to trochę sztywne?

Za każdym razem, gdy widział bladą twarz Ge Chena w połączeniu z tak jasnymi barwami, Tang Feng czuł przemożną chęć, by zapytać go o zdrowie. Ge Chen był ładny, lecz brakowało mu zdrowego, silnego piękna mężczyzny.

Na pewno chcesz tam wejść, trzymając mnie za rękę? – Tang Feng uniósł brwi.

Charles, który był również właścicielem wystroju, zapewnił miejsce przyjęcia. Rzecz jasna posiadał własną lożę VIP-owską. Jako posiadacz pięknych rysów twarzy unikalnych dla ludzi o mieszanym pochodzeniu, Charles wyglądał jeszcze bardziej oszałamiająco w swojej angielskiej stylizacji. Jeżeli miałby berło, naprawdę wyglądałby jak król.

Spojrzenia podziwu i zazdrości ze strony innych sprawiają mi przyjemność. – Charles obejrzał od stóp do głów mężczyznę, który dopiero co przebrał się w czarno-granatowy garnitur uwydatniający jego naturalnie arystokratyczną aurę. Szyty na zamówienie strój podkreślał godną pozazdroszczenia sylwetkę Tang Fenga, a jego cała postać niosła ze sobą świeże, pełne życia uczucie, zupełnie jak członek rodziny królewskiej z dawno zapomnianego kraju. Szczerze mówiąc, bardziej niż Ge Chena, za którym to uganiał się zarówno Lu Tian Chen, jak i Su Qi Cheng, Charles naprawdę uznawał Tang Fenga za bardziej godnego pożądania. W porządku, być może była to różnica gustu pomiędzy ludźmi zachodu i wschodu? Tak czy inaczej, Charles zawsze ufał swojemu smakowi.

Po śmierci w wieku trzydziestu siedmiu lat w wyniku choroby serca, Tang Feng nie mógł jeszcze mniej dbać o to, co ludzie teraz o nim myślą. Istota ludzka powinna cieszyć się wolnością, więc patrząc z tej perspektywy, Tang Fengowi odpowiadała beztroska postawa Charlesa.

Proszę. – Poprawiwszy krawat, Charles kurtuazyjnie wyciągnął rękę w jego stronę. Tang Feng przyjął ją wspaniałomyślnie i dwóch pięknych mężczyzn wspólnie zeszło schodami na dół. W ułamku sekundy większość spojrzeń skupiła się na nich. Niemal przypominało mu to jego przeszłe życie, kiedy to był ścigany zarówno przez media, jak i fanów.

Czy czuł tremę? Oczywiście, że nie.

Otwarcie promieniał uprzejmym, ale naturalnie czarującym uśmiechem.

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: