True Star

Rozdział 48 – Zjeść cię I5 min. lektury

Tym, co Tang Feng najbardziej lubił w rezydencji Charlesa, była luksusowa łazienka w głównej sypialni. Mimo że sypialnia dla gości była piękna, nadal istniała spora różnica pomiędzy nimi. Tydzień po tym, jak Tang Feng zaczął żyć z Charlesem, ten podał mu hasło do drzwi głównej sypialni. Znając odpowiedni czas i sposób działania, Tang Feng czerpał szczególną przyjemność z wylegiwania się przez dwie godziny w wannie, podczas gdy Charlesa nie było w domu. Zanurzając się w ciepłej wodzie, leżał na plecach, sączył sok ze szklanki i oglądał filmy w wiszącej na przeciwległej ścianie telewizji.

Filmem, który obejrzał dzisiaj, był romans dosyć popularny we Francji jakiś czas temu. Historia opowiadała o arystokracie, który stracił nogi w wypadku spadochronowym. Nie będąc w stanie samemu o siebie zadbać, zatrudnił młodego mężczyznę z Afryki jako pomocnika. Dwoje ludzi ze znacznie różniących się światów było teraz ze sobą połączonych. Film nie zajmował się standardowymi motywami przepaści pomiędzy klasami społecznymi czy nieprzyjemnym tematem dyskryminacji rasowej. Zamiast tego był to przekraczający wszystkie te zagadnienia, przyjemny romans, który pozostawiał u widza ciepłe wrażenie. Bardziej realistyczna i tragiczna fabuła mogłaby mocniej przemówić do publiczności i pozostawić większe wrażenie, lecz Tang Feng osobiście preferował podnoszące na duchu filmy. Nieważne, jakie trudności lub problemy ktoś napotka w życiu, należy je po prostu przezwyciężyć – nie z jakiegoś szczególnego powodu, a jedynie, żeby ujrzeć lepsze jutro.

Po skończeniu zarówno filmu, jak i soku, Tang Feng wyszedł z wanny zawinięty w szlafrok. Ku jego zaskoczeniu, Charles już na niego czekał. Ze swoich przeszłych doświadczeń wiedział, że zazwyczaj nie wracał on do domu tak wcześnie.

Mój ukochany. – Charles podszedł do niego z otwartymi ramionami. – Ładnie pachniesz. – Otaczając Tang Fenga rękoma, radośnie odetchnął łagodnym zapachem mydła na karku drugiego mężczyzny, a także złożył tam parę lekkich pocałunków.

Wróciłeś dzisiaj bardzo wcześnie. – Chwytając obie ręce Charlesa, Tang Feng wywinął się z jego objęć.

Nie był pewien, czy Charles zaraził się jakąś dziwną chorobą lub problem tkwił w czymś innym, ale ostatnimi czasy, kiedy tylko zobaczył Tang Fenga, obejmował go lub całował zupełnie, jakby nie widzieli się od lat. Tak bardzo, że czasami Tang Feng miał ochotę zafundować my kopniaka w twarz! Charles uśmiechnął się, obejmując jedną ręką ramiona Tang Fenga, a drugą podkładając pod jego kolana. Bez ostrzeżenia go podniósł.

Charles! – Zszokowany Tang Feng chwycił mężczyznę za szyję. To był pierwszy raz w jego życiu, gdy ktoś niósł go w ten sposób.

Jestem naprawdę silny, więc nie martw się, że cię puszczę. – Śmiejąc się krótko, Charles doniósł go do łóżka i pochyliwszy głowę, zaczął całować.

Całował Tang Fenga od czoła po grzbiet nosa, policzki, usta, brodę, kark… Stopniowo zmierzał ku dołowi, delikatnie i uporczywie. Można było odnieść wrażenie, że są prawdziwą parą.

Dopiero co zrobiliśmy to wczoraj – powiedział Tang Feng, gdy Charles rozsunął szlafrok, odsłaniając jego nagą klatkę piersiową połyskującą łagodnie w miękkim świetle.

Charles strategicznie przemieszczał swoje usta wzdłuż ciała Tang Fenga, pieszcząc je czule. Oddech Tang Fenga mimowolnie zaczął przyśpieszać.

Chcę to robić z tobą aż do świtu. Chcę cię trzymać mocno w ramionach – rzekł Charles, patrząc w górę z szeroko otwartymi oczami. Po tym spojrzał z powrotem w dół i kontynuował całowanie brzucha Tang Fenga, ud, kolan aż wreszcie podbicia jego stopy. – Jesteś taki urzekający. To znaczy, nawet twoje paznokcie są piękne. – Powiedziawszy to, Charles ucałował kształtny, ładny palec u nogi.

Hej… – Czując lekkie łaskotanie, Tang Feng odsunął swoją stopę.

Nie pozwalając mu na ucieczkę, Charles pochwycił ją z powrotem.

Jesteś zawstydzony? Haha, po prostu mówię prawdę. – Palce Charlesa pieściły bladą kostkę Tang Fenga. Wpatrywał się w nikłe błękitne żyły biegnące pod jasną skórą. – Teraz naprawdę mam ochotę cię zjeść.

Tang Feng uniósł brwi. Kiedy wcześniej bywał w łóżku z Charlesem, pozwalał mu zawsze na przejmowanie inicjatywy, ponieważ technika mężczyzny nie była wcale taka zła. Lecz w tej chwili mogło być dobrym pomysłem wypróbowanie czegoś nowego.

W takim razie zobaczymy, czy potrafisz. – Tang Feng się uśmiechnął. Podniósł jedną nogę i nastąpił na mocną klatkę piersiową Charlesa.

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: