True Star

Rozdział 102 – Trójkąt I5 min. lektury

Jako że obiad nadal był dosyć odległy, Tang Feng postanowił uciąć sobie drzemkę, ponieważ nie miał nic innego do zrobienia. Przebywał już wcześniej w domu Lu Tian Chena przez parę dni, więc gdy otworzył drzwi do sypialni dla gości, był nieco zdziwiony odkryciem, że nadal wyglądała ona tak samo.

Myślałem, że przynajmniej zmienisz pościel albo coś takiego. – Tang Feng wszedł do środka i otworzył szafę. Nawet ubrania, które zostawił, w dalszym ciągu wisiały w środku.

Lu Tian Chen oparł się o drzwi, po czym odpowiedział prosto przed wyjściem i zamknięciem ich za sobą:

Miłego wypoczynku, dam ci znać, kiedy będzie obiad.

Tang Feng poszedł znajomą drogą do łazienki i wziął prysznic. Następnie całkiem nagi zakopał się w kocach, robiąc z siebie rolkę. Nadal wolał sypiać nago i cieszyć się wrażeniem, że każdy por jego ciała swobodnie oddycha. Wraz z popołudniowymi promieniami słońca, które towarzyszyły mu, przenikając przez zasłony, Tang Feng prędko zapadł w słodki sen.

Kiedy tylko brał drzemkę, był prędko wciągany w głębię snów i często śnił zarówno o swoim życiu jako Fiennes, jak i jako Tang Feng. Sny były niczym sieci pająka, tkające się dookoła i wiążące go ciasno. Śnił o tym, jak zdobył wyróżnienie dla Najlepszego Aktora na festiwalu filmów klasy A. Kiedy prowadzący wywołał go po imieniu, czuł, że jego serce bije gwałtownie wewnątrz klatki piersiowej a każdemu biciu towarzyszy lekki ból. Powtarzał sobie wówczas: „Nie dostań ataku. Nie zemdlej, choćby nie wiadomo co się działo. To transmisja na żywo. Jeżeli teraz zemdlejesz, staniesz się pośmiewiskiem. To byłoby zbyt poniżające”. Tang Feng już dawno zapomniał, jak udało mu się wejść na scenę i przyjąć nagrodę. Nie potrafił sobie również przypomnieć przemówienia, które wygłosił. Jedynym pamiętnym momentem, który nadal w nim tkwił była chwila, gdy zszedł ze sceny i wymówił się pójściem do toalety, by wyjść na zewnątrz i wziąć dwie tabletki na serce. Wiatr tamtej nocy był chłodny. Sala balowa za nim była barwna i żywa. Tang Feng stał samotnie na zewnątrz i brał głębokie oddechy, by się uspokoić. Podniósł głowę, by spojrzeć na gwieździste niebo, wiedząc, że przynajmniej wkroczył na wybraną przez siebie ścieżkę.

*

Tang Feng, skarbie…

Nadal głęboko w boleściach snu, Tang Feng poczuł niewyraźnie czyiś ciepły oddech za swoim uchem. Nagle przypomniał sobie kota oraz psa, które kiedyś miał. Kot lubił wtulać się w jego ramiona, a pies przychodził rano by lizać jego twarz – dokładnie tak jak teraz, wodząc ciepłym językiem po jego czole, nosie, policzkach i ustach.

Charles, przestań się wygłupiać. Która jest godzina?

Tang Feng lekko rozchylił powieki i wyciągnął rękę, aby zablokować twarz Charlesa, odpychając go od siebie. Przeturlał się i zakopał głębiej w kocach, a jego przymknięte oczy dowodziły tego, że nadal tkwił w półśnie. Jego długie, ciemne rzęsy były jak dwa wachlarze, rzucające przesadzone cienie na kości policzkowe.

Wzrok Charlesa zatrzymał się na obnażonym ramieniu Tang Fenga. Wnioskując po ubraniach ułożonych koło łóżka, doszedł do wniosku, że aktor był kompletnie nagi pod kocami. Poczuł nagle, że jego pożądanie wzrasta do nieznośnego poziomu. Jeszcze nigdy wcześniej nie czuł wobec kogoś tak intensywnego pożądania i to silne pragnienie mocno nim wstrząsnęło. Czy był aż tak nienasyconym człowiekiem?

Kochanie, jest już szósta trzydzieści. Obudź się i chodź zjeść obiad, bądź grzeczny. – Charles mówił tak, jakby nakłaniał dziecko. Skorzystał z okazji i pochylił głowę, by pocałować gładkie ramię Tang Fenga.

Szósta trzydzieści?

Tang Feng pomasował czoło. Oznaczało to, że spał przez całe dwie i pół godziny, ale dlaczego czuł takie zawroty głowy? Musiał spać zbyt długo.

Mhm. – Charles pokiwał głową w odpowiedzi, równocześnie składając pocałunki wzdłuż ramienia Tang Fenga.

Skóra Tang Fenga była nadzwyczaj pachnąca. Charles przypuszczał, że jego Tang Feng wziął prysznic przed pójściem spać. Ach, naprawdę chciał lizać Tang Fenga od stóp do głów.

Charles, planujesz mnie zjeść?

Głowa Tang Fenga nareszcie zaczynała się rozjaśniać. Tang Feng podparł ją ręką i żartobliwie spojrzał na mężczyznę liżącego jego ramię. W tej chwili Charles wyglądał jak szczeniaczek.

Chcę cię pożreć w tej chwili!

Jak można było zgadnąć, Tang Feng zaraz po przebudzeniu był najbardziej seksowny. Patrząc na zmysłową pozę aktora oraz jego senne spojrzenie, Charles przełknął ślinę i lubieżnie położył rękę na talii Tang Fenga.

Cholera, czy ten koc nie jest trochę zbyt gruby?

Niestety, nie jestem już kimś, kogo możesz zjeść.

Wiadomy złośliwy osobnik zamrugał niewinnie w stronę Charlesa. Następnie jego wzrok przeniósł się z Charlesa i spoczął na Lu Tian Chenie, który stał w progu.

Szefie, proszę zabrać stąd ten niezidentyfikowany organizm.

Przyjąwszy głęboki cios, Charles wykrzyknął:

Kochanie, jesteś taki złośliwy!

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: