True Star

Rozdział 79 – Upadek z konia7 min. lektury

Wystąpienie Tang Fenga w drugim odcinku Klasy treningowej Prawdziwych Gwiazd było tak samo dobre, jak w pierwszym. Znacznie przewyższał pozostałych uczestników, obojętnie czy chodziło o umiejętności śpiewu, czy jazdy konnej. Jednakże tym razem nie on był głównym tematem ostatnich popularnych wieści. Aby o tym porozmawiać, musimy cofnąć się do lekcji jazdy konnej parę dni wcześniej.

Odcinki klasy treningowej są jedynie nadawane tydzień po tym, gdy skończą się nagrania do nich. W pierwszej części tygodnia Tang Feng, Ge Chen i pozostali uczestniczyli w lekcjach muzyki. Uczyli się grać na wielu różnorodnych, zabawnych instrumentach i przećwiczyli parę technik wokalnych pod okiem Stinga. Rzecz jasna Tang Feng miał talent muzyczny. Warto również wspomnieć, że Tang Tian Tian umiała dosyć dobrze śpiewać – jej głos był słodki i uroczy, zupełnie jak jej osobowość. Wyglądało na to, że jej agencja już planuje wydać dla niej album.

Dzisiaj odbywała się bardzo wyczekiwana lekcja jazdy konnej. Tang Feng wiedział jak jeździć konno, ale nie lubił tego szczególnie. Robert Downey Jr. opisał to prawidłowo w filmie Sherlock Holmes: Gra Cieni, gdy powiedział „Konie są niebezpieczne na obu końcach i podstępne pośrodku. Dlaczego miałbym chcieć, by cokolwiek posiadającego własny rozum bujało się pomiędzy moimi nogami?”. Pomimo tego nie był to główny powód, dlaczego Tang Feng nie lubił koni. Ze względu na swoje schorowane ciało, jako Fiennes posiadał zakaz jeżdżenia konno. W przeszłości było paru celebrytów, którzy zostali zaskoczeni w czasie jazdy i zmarli z powodu nagłego napadu dawnej choroby wywołanego szokiem. Oznaczało to, że znajdowali się ludzie, którzy wybierali się, by pojeździć, chociaż znali związane z tym niebezpieczeństwo. Tang Feng z ledwością zaliczał się do tych ludzi. Zaliczał się do nich „z ledwością”, ponieważ wszystkie konie, na których jeździł, były łagodnymi kucykami, mierzącymi metr w najwyższej części grzbietu. Na początku jazda konna raczej sprawiała przyjemność Tang Fengowi. Kucyk mierzący jeden metr nadal liczył się jako koń, prawda? Powodem, dlaczego przestał to lubić, było przypadkowe spotkanie z Gino na polu do jazdy konnej. Ten drań jechał na dwumetrowym, czarnym koniu i zbliżył się do niego od tyłu niespiesznym truchtem. Po zobaczeniu Tang Fenga na kucyku wybuchnął głośnym śmiechem. Najwyraźniej uznał sytuację za tak komiczną, że aż pochylił się ze śmiechu i nawet wycierał łzy z oczu. Naprawdę było to tak zabawne? W tamtym momencie Tang Feng nienawidził Gino z pasją. Od czasu tego spotkania już nigdy nie poszedł na pole do jazdy konnej. W każdym razie ze swoim obecnym zdrowym ciałem był wreszcie w stanie jeździć na dużych koniach.

***

Całkiem sporo uczestników pochodziło z dobrych rodzin, więc w mniejszym lub większym stopniu znali oni podstawy jazdy konnej. Na dodatek każdy z uczestników miał własnego trenera. Tym razem przechodzili trening jeden na jednego. Instruktor Tang Fenga był starym dżokejem mającym od czterdziestu do pięćdziesięciu lat. Dogadywali się ze sobą dosyć dobrze. Kierowany przez instruktora Tang Feng prędko odnowił swoje techniki jazdy konnej. Był to pierwszy raz, gdy jechał na tak dużym wierzchowcu, lecz dreszczyk emocji oraz poczucie beztroski towarzyszące byciu na koniu szybko przewyższyły początkowy strach. Tang Feng jechał wolnym kłusem wkoło pola wraz z innymi trenującymi. Instruktorzy, członkowie ekipy i kamerzysta podążali za nimi w samochodach. Skończył okrążenie jako piąty. Tang Tian Tian udało się dotrzeć jako pierwszej. Kiedy Tang Feng zsiadł z konia, zauważył, że wśród widzów poza polem do jazdy konnej pojawił się ktoś nowy. Po uważniejszym przyjrzeniu się zobaczył, że był to Su Qi Cheng, którego nie widział już od dłuższego czasu. Czy był tutaj by spotkać się z Ge Chenem? To rzadkość by zamożny, samotny i przystojny szef jak Su Qi Cheng tak bardzo kochał celebrytę. Gdy nagrywanie po stronie Tang Fenga zakończyło się na ten dzień, pozwolono mu odejść. Aby zachować się uprzejmie, Tang Feng pomachał do Su Qi Chenga na powitanie, opuszczając pole.

Prezesie Su, czy jesteś tutaj, aby odwiedzić Ge Chena? – Tang Feng podszedł z uśmiechem.

Su Qi Cheng uśmiechnął się i również mu pomachał.

Dzisiaj jestem tutaj z klientem. Przyszedłem popatrzeć na nagrywanie, skoro było mi po drodze. Czy to twój pierwszy raz, gdy jeździsz na koniu? Wydajesz się w tym bardzo dobry.

Tak naprawdę nie był to jego pierwszy raz, ale Tang Feng jedynie się uśmiechnął.

Możesz przestać sobie ze mnie żartować. Moje umiejętności są zbyt przeciętne, by w ogóle o nich mówić. Myślę, że Ge Chen skończy za niedługo lekcję. Nie mamy niczego po południu w klasie treningowej. Prezesie Su, czy chcesz wejść i na niego poczekać?

Nie, mogę stać tutaj. – Widząc, że Tang Feng pocił się przez słońce, Su Qi Cheng wyciągnął z kieszeni paczkę chusteczek i podał ją aktorowi. – Proszę, wytrzyj twarz.

Dziękuję.

Tang Feng przyjął paczkę, odwrócił się i oparł o drewniane ogrodzenie otaczające pole. Jego twarz była lekko zaczerwieniona od słońca, różowość policzków sprawiała, że wyglądały one jak dojrzałe jabłka kuszące, by je odruchowo ugryźć.

Proszę bardzo. – Su Qi Chen oderwał spojrzenie od twarzy Tang Fenga. – Oglądałem twój taniec w odcinku z zeszłego tygodnia. Chociaż już widziałem, jak tańczyłeś z Lu Tian Chenem na przyjęciu jakiś czas temu, nadal było to dosyć rozrywkowe widowisko. A właśnie, dlaczego Charles nagle dołączył do Wymarzonego Kochanka? Byłem zszokowany, gdy zobaczyłem go w telewizji.

Tang Feng zaśmiał się cicho.

Też byłem zszokowany, gdy go zobaczyłem. Nigdy nie podejrzewałem, że facet taki jak on wziąłby udział w randkowym show typu Wymarzony Kochanek. Prawie pomyślałem, że wyeliminuje mnie w pierwszej rundzie.

Rzecz jasna dołączył ze względu na ciebie. Chociaż nie znam go zbyt długo, to myślę, że możesz być pierwszą osobą i prawdopodobnie również ostatnią, która sprawiła, że odwrócił się i zaczął ścigać dawnego kochanka. – Ton głosu Su Qi Chenga sprawił wrażenie, jakby tylko żartował, ale Tang Feng mógł wyraźnie dosłyszeć cień szczerości w samych słowach.

Tang Feng uśmiechnął się krzywo i uniósł brew w odpowiedzi. Jeżeli Su Qi Cheng próbował go pochwalić, wolałby raczej nie być chwalonym za coś takiego.

Zarówno Su Qi Cheng, jak i Tang Feng cieszyli się swoją pogawędką, lecz nagle pośrodku pola wybuchnął chaos. Usłyszeli kogoś krzyczącego rozpaczliwie:

Ge Chen spadł z konia! Ge Chen spadł z konia!

Su Qi Cheng prędko przeskoczył przez drewniane ogrodzenie i pobiegł w stronę, z której dobiegał głos, a Tang Feng podążył tuż za nim.

Tłumaczenie: Berenice96

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125
Rozdział 126
Rozdział 127
Rozdział 128
Tom II
Rozdział 129
Rozdział 130
Rozdział 131
Rozdział 132
Rozdział 133
Rozdział 134
Rozdział 135
Rozdział 136
Rozdział 137
Rozdział 138
Rozdział 139
Rozdział 140
Rozdział 141
Rozdział 142
Rozdział 143
Rozdział 144
Rozdział 145
Rozdział 146
Rozdział 147
Rozdział 148
Rozdział 149

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: