Rozbawiony wyrazem „kompletnego niedowierzania” widocznym na twarzy Tang Fenga, mężczyzna podniósł głowę i się roześmiał.
– Czy naprawdę jesteś Tang Fengiem? Sądzę, że nie tyle straciłeś pamięć, co zmieniłeś się w zupełnie inną osobę. – Charles przeciągnął swoje spojrzenie, wpatrując się intensywnie w siedzącego naprzeciwko niego mężczyznę. – Nie widziałem cię tylko przez miesiąc, a sprawiasz zupełnie inne wrażenie.
– Straciłem pamięć, więc nie pamiętam, jaki byłem w przeszłości. – Mężczyzna wzruszył ramionami i odrzekł swobodnie: – Nie wspominając o tym, że to jak zrzucenie starej skóry po powrocie z piekła. Po takim przeżyciu każdy zmieniłby się w mniejszym lub większym stopniu.
Tang Feng w swoim przeszłym życiu zdobył niezliczoną ilość nagród za grę aktorską. Zdążył już przywyknąć do bycia opanowanym w każdego rodzaju nieoczekiwanych sytuacjach. W związku z tym, że cierpiał na chorobę serca miał tylko więcej powodów do zachowywania spokoju. Na wszelki wypadek, gdyby jego serce biło nieopanowanie, zaczęło szwankować albo stanęło całkowicie. Wyciągnięcie z niego jakichś informacji? Nie byłoby to łatwe.
– Co o mnie myślałeś, gdy spotkaliśmy się miesiąc temu? – Tang Feng ochlapał swoją twarz gorącą wodą, masując ją delikatnie. Następnie nonszalancko ułożył palcami włosy. Kropelki wody zebrały się, spływając z jego twarzy do wanny. Na jego pięknych rysach nie można było doszukać się żadnej skazy.
– Ładne opakowanie z sieczką zamiast mózgu. Bezużyteczny śmieć. – Unosząc kąciki ust, Charles oparł ramię o wannę, podtrzymując swój podbródek. Jego oczy śledziły twarz Tang Fenga, teraz łagodniejszą pod wpływem ciepłego światła. – Nieważne, jaki byłeś wcześniej, patrząc na ciebie teraz, wygląda na to, że zawierając ten układ, złapałem okazję.
– Ale ja uważam, że nasz układ jest zwyczajnie głupi. Możemy go odwołać?.
Co prawda odrodzenie się było miłe, lecz zostanie od razu zmuszonym do życia jako czyiś seks-przyjaciel stanowiło trochę zbyt duże wyzwanie dla jego hartu ducha.
– Naprawdę cię lubię, więc nie planuję unieważnienia umowy. – Drugi mężczyzna natychmiast odrzucił prośbę Tang Fenga. – Ale… – Słowa Charlesa zmieniły kierunek. – Uznałem, że było to raczej komiczne, gdy początkowo faktycznie zgodziłeś się na ten układ. Jednak skoro teraz naprawdę cię lubię, pozwolę na pewne zmodyfikowanie warunków, o ile będzie to w ramach, które mogę zaakceptować.
Wyglądało na to, że miał do czynienia z twardym i przebiegłym biznesmenem. Tang Feng spojrzał na całkowicie obnażonego mężczyznę naprzeciwko. Charles miał ujmujące rysy, mieszanka najwyższej klasy. Jego ciało dorównywało najlepszym europejsko-amerykańskim modelom. Pomijając fakt, że określenie „układ” go bardzo odrzucało, postawa Charlesa oraz jego sposób wysławiania się całkowicie mu odpowiadały. Jako partner do łóżka był kandydatem, na którego ciężko trafić.
– Nowy film w reżyserii Li Wei. Jesteś producentem?
Li Wei nie był obcy Tang Fengowi. Podobnie jak on sam, Li Wei często pojawiał się na rynku europejsko-amerykańskim, tworząc ogromne kasowe hity. Stworzył również istotne filmy o wybitnych zaletach artystycznych, z których każdy utwierdził go jako wielkiego reżysera. Był chińskim reżyserem posiadającym talent zarówno do komercyjnych, jak i artystycznych produkcji. Obojętnie czy była to Azja, Europa lub Ameryka, jego wpływ był ogromny. Tang Feng mógł mniej więcej domyślić się nad jakim filmem pracował Li Wei. Zanim miał atak serca, reżyser osobiście zaprosił go do wzięcia udział w jego nowym filmie. Jednak w związku z tym, że jego ciało już wówczas sprawiało problemy, mógł tylko tymczasowo odrzucić ofertę.
– Zgadza się.
– Czy już poleciłeś Ge Chena dyrektorowi?
Charles uniósł brwi.
– Tak, tego samego dnia, gdy zostałeś tu przysłany. Jeżeli chcesz spróbować tej roli, mogę zarekomendować również ciebie.
To, czy reżyser go zechce, było już zupełnie inną kwestią.
Tłumaczenie: Berenice96
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67 Rozdział 68 Rozdział 69 Rozdział 70 Rozdział 71 Rozdział 72 Rozdział 73 Rozdział 74 Rozdział 75 Rozdział 76 Rozdział 77 Rozdział 78 Rozdział 79 Rozdział 80 Rozdział 81 Rozdział 82 Rozdział 83 Rozdział 84 Rozdział 85 Rozdział 86 Rozdział 87 Rozdział 88 Rozdział 89 Rozdział 90 Rozdział 91 Rozdział 92 Rozdział 93 Rozdział 94 Rozdział 95 Rozdział 96 Rozdział 97 Rozdział 98 Rozdział 99 Rozdział 100 Rozdział 101 Rozdział 102 Rozdział 103 Rozdział 104 Rozdział 105 Rozdział 106 Rozdział 107 Rozdział 108 Rozdział 109 Rozdział 110 Rozdział 111 Rozdział 112 Rozdział 113 Rozdział 114 Rozdział 115 Rozdział 116 Rozdział 117 Rozdział 118 Rozdział 119 Rozdział 120 Rozdział 121 Rozdział 122 Rozdział 123 Rozdział 124 Rozdział 125 Rozdział 126 Rozdział 127 Rozdział 128 Tom II
Rozdział 129 Rozdział 130 Rozdział 131 Rozdział 132 Rozdział 133 Rozdział 134 Rozdział 135 Rozdział 136 Rozdział 137 Rozdział 138 Rozdział 139 Rozdział 140 Rozdział 141 Rozdział 142 Rozdział 143 Rozdział 144 Rozdział 145 Rozdział 146 Rozdział 147 Rozdział 148 Rozdział 149