Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 116 min. lektury

Feng Ming nie żyje.

Nawet nie przypuszczał, że jego życie może być takie krótkie.

Dziewiętnaście lat jest zazwyczaj początkiem życia i nie powinno być tak przedwcześnie zakończone. Jednak miał nieszczęście zobaczyć ciężarówkę pędzącą w kierunku małego chłopca, który właśnie przekraczał drogę, nieświadomy nadchodzącego niebezpieczeństwa. Bez chwili zastanowienia Feng Ming chwycił dziecko w swoje objęcia.

Siła uderzenia ciężarówki natychmiast wyrzuciła go w powietrze jak upadłego anioła. W chwili, kiedy poczuł, że jest zawieszony w powietrzu, wszystko co mógł usłyszeć to tylko głosy nadbiegającego i okrążającego ich tłumu.

W tym momencie wiedział, że nie żyje.

Gdzie udają się martwi ludzie?

Od momentu, w którym został odseparowany od swojego fizycznego ciała, znalazł się w próżni, kompletnie pustym miejscu między życiem a śmiercią. Nikt nie mógł usłyszeć ani zobaczyć jego krzyków. Jakby znalazł się pułapce zimnego koszmaru. Samotny, odizolowany i całkowicie przytłoczony, nagle usłyszał w swych myślach głos.

Czy wciąż tu jesteś? Czy mam rację?

Głos nie był mu znajomy. Feng Ming nie mógł go powiązać z nikim, kogo znał, gdy jeszcze żył, ale głos był wyraźnie skierowany do niego.

Ja?– Feng Ming odpowiedział trochę spłoszony. –Mówisz do mnie? Kim jesteś? Jesteś Bogiem? A może jesteś też duchem?

Głos zachichotał.

Nie, nie jestem ani Bogiem, ani duchem. Stoję przy drzwiach pustki.

Feng Ming obrócił się, by sprawdzić. W odległej pustce zobaczył stojącego mężczyznę w średnim wieku, a w ramionach tego mężczyzny spoczywał mały chłopiec, dla którego zaryzykował własnym życiem, by go ocalić. Usta tajemniczego mężczyzny poruszyły się nieznacznie.

Jestem duchowym przewodnikiem. Posiadam nadnaturalne umiejętności. Aby odpłacić ci za twoją dobroć i uratowanie życia mojego dziecka pomogę ci zdobyć ponowne życie.

Mówisz poważnie?–Feng Ming był autentycznie zaskoczony.

Tak – Mężczyzna przytaknął. – Dziś jest moment wyrównania czasu i przestrzeni, pozwoli mi to otworzyć portal czasoprzestrzenny z naszego świata. Znajdę dla ciebie niedawno zmarłe ciało, którego tożsamość będziesz mógł przejąć. Oczywiście wyselekcjonuję takie, które będzie w lepszej kondycji, niż twoje własne po wypadku.

Więc… mówisz mi, że nie mam innego wyboru jak tylko przekroczyć inny czas i miejsce we wszechświecie?

Zgadza się. To bardzo rzadka okazja. Masz wielkie szczęście, że mogłeś mnie spotkać. Jestem twoją jedyną nadzieją, aby przerzucić cię przez portal w innej krainie, gdzie będziesz mógł żyć jeszcze raz. Jeśli utrzymasz się w tej próżni więcej niż dwanaście godzin, twoja dusza powoli będzie zanikać, aż w końcu przestanie istnieć.

Więc mam dziś wyjątkowe szczęście. Myślałem, że wszystkich zmarłych można wskrzesić.

Moja oferta obowiązuje tylko dlatego, że miałeś szczęście umrzeć, ratując życie mojego dziecka i dzień pokrywa się z rzadką równowagą między naszym światem a kolejnym w czasoprzestrzeni. Czy podjąłeś decyzję?

Nad czym tu się zastanawiać?

Dobrze, w takim razie rozpoczynamy!

Zaczekaj!

Czy chcesz mnie jeszcze o coś zapytać?

Jeśli chcesz znaleźć mi nowe ciało, czy mogę dokonać małego wyboru?

Jakie jest twoje życzenie?

Feng Ming rzucił na mężczyznę w średnim wieku zdeterminowane spojrzenie:

Oczywiście chciałbym zająć miejsce dobrej osoby. Byłoby fantastycznie, jeśli byłby to jakiś młody panicz. – Przerwał. – Proszę, nie wkładaj mojej duszy w ciało kobiety!! Jeśli mogę, to chciałbym być przystojny i byłbym wdzięczny, jeśli mój wzrost nie byłby mniejszy niż pięć stóp.

Mężczyzna westchnął.

Spróbuję zrobić, co w mojej mocy.

Co masz na myśli przez „spróbuję”?

Są rzeczy, których nigdy nie otrzymasz.

Nagle na twarzy mężczyzny pojawiło się rozdrażnienie.

Cholera! Portal czasoprzestrzenny zaczyna się otwierać, musimy to zrobić natychmiast…!

Nagły błysk światła przeszył pustkę, oślepiając Feng Minga. Oszałamiający szum wiatru w ciemności ogłuszył go. Jego cała egzystencja została otoczona przez te paranormalną siłę.

Dusza Feng Minga była bezsilna i nie mogła oprzeć się tej dziwnej energii, więc została pochłonięta przez pęd wirującego wiatru, który jeszcze bardziej przyspieszał jak sztorm.

Acha aach aacha ach!!! Achhh!– Krzyki Feng Minga zostały stłumione, gdy został wciągnięty przez oko portalu.

Jego dusza została rozdarta na pół.

***

Królestwo Xi Rei. Pałac Imperialny

Wewnątrz głównej sali komnat książęcych wszystkie Imperialne służące wyglądały upiornie blado. Coś było nie tak z Koronowanym Księciem. Medycy królewscy w pośpiechu weszli i wyszli. Ich wyraz twarzy wyglądał ponuro, a w ich oczach odbijała się bezradność.

Każdy był zaniepokojony. Ich ręce trzęsły się przy każdej czynności.

Książę był martwy i każdy, kto mu służył, zostanie pogrzebany przy Jego Wysokości.

Książę! – Płakali służący i strażnicy.

Och Wasza Wysokość! Nasz Książę!

Żałosny płacz przebijał się przez wypełnioną napięciem atmosferę w książęcych komnatach. Serce każdego było wypełnione przez rozpacz.

Szybko! Idźcie poinformować Króla Regenta, że Jego Książęca Wysokość… Jego Książęca Wysokość jest…

Zęby starego mistrza medyków, Tai Yi, nerwowo szczękały, kiedy wołał po posłańca, aby przekazać katastrofalną nowinę, która rozprzestrzeniała się w zastraszającym tempie.

Na wprost medyka Tai Yi znajdowała się książęca sypialnia z łóżkiem, na którym spoczywał Koronowany Książę, którego nie udało się reanimować.

Wyraz twarzy każdego z mężczyzn był żałosny.

Ich głowy były spuszczone w oczekiwaniu na okrutną karę, która zostanie narzucona na służących, gdy tylko Król Regent uwolni swoje niezadowolenie z ich niekompetencji.

Prawdopodobnie kosztować ich to będzie utratę głowy. Wszyscy byli na łasce Króla Regenta.

Zostaną pogrzebani żywcem. Wszyscy tu obecni będą pochowani żywcem!!

Każdy stojący wokół był przygnębiony. Liczne służące były zszokowane ich nieuchronnie zbliżającym się przeznaczeniem. Zaczynały mdleć na korytarzu.

Pałac Imperialny wydawał się być jednym wielkim chaosem, kiedy nagle podekscytowany głos zaczął wykrzykiwać:

Książę… Książę wydaje się, jakby się budził… Królewscy medycy! Tai Yi!!

Szef Imperialnych medyków truchtał do komnaty książęcego pacjenta wraz z małą grupą nadwornych urzędników, wysokich rangą oficerów i napływających służących. Wszyscy byli głęboko zaniepokojeni i nie dowierzali nagłemu cudowi. Rozsądny Tai Yi kontynuował sprawdzanie funkcji życiowych Księcia. Po zobaczeniu jak jego wyraz twarzy się uspokaja, zapaliła się lampka nadziei i opuszczone twarze książęcych poddanych szybko złagodniały.

Niedługo po tym jeden z książęcych strażników wybiegł na zewnątrz z radości, krzycząc z całych sił, aby ogłosić:

Książę, nareszcie się obudził!! Książę się obudził!!

Słysząc tak dobre wieści, wszyscy zaczęli wiwatować w radosnym świętowaniu, że ich Książę nie umarł, tylko głęboko spał.

Feng Ming skrzywił się. Jego usta wykrzywiły się ku dołowi z przeszywającym bólem głowy, który przywitał go po przebudzeniu.

Głosy go bombardowały. Jego powieki były ciężkie i ledwo zdolne, aby się otworzyć.

Książę?

Książę? – Pytały z zainteresowaniem niezliczone głosy.

Gdzie ja jestem?

Wielu ludzi wokół bezustannie wołało do niego i ponaglało, aby im odpowiedział. Tak szybko, jak jego oczy delikatnie się otworzyły, napotkały na zaalarmowane spojrzenie starego mężczyzny. Za siwą głową mężczyzny stała grupka ładnych pokojówek, wychylająca się ponad ramionami starca.

O co chodzi z tymi starożytnymi szatami?

Gdy tylko jego oczy powoli dostosowywały się do nowego światła i widoku, nie był już dłużej nieśmiały, kiedy spoglądał na swoje nowe otoczenie. Zacisnął usta w zdenerwowaniu, przygotowując się do zapytania:

Co to za miejsce?

Wszyscy westchnęli wstrząśnięci. W ich oczach pojawił się pewien wspólny strach, zanim odpowiedź w tej sprawie została udzielona Jego Wysokości.

Jesteś Jego Wysokością? – Starszy mężczyzna zapytał ostrożnie.

Dlaczego o to pytasz? – Feng Ming zamrugał oczami i w pośpiechu zbadał swoje otoczenie.

Och, tak! Oczywiście!

Chłopak przypomniał sobie, że został umieszczony w ciele kogoś innego. Według tego dziwnego przewodnika dusz, to powinno być martwe ciało. Jeśli by mu wcześniej tego nie powiedziano i obudziłby się w takiej scenerii, to pomyślałby pewnie, że oszalał.

Powiedziałem…– Feng Ming obrócił swoją głowę wokół trochę zlękniony. – Jestem Księciem? Księciem jakiego kraju?

Czy to jest dynastia Tang albo Ming? Myślę, że to nie ma znaczenia. Biorąc pod uwagę, że jestem księciem, to na pewno wygrywa z istnieniem anonimowej cywilizacji… Właściwie, to może okazać się całkiem fajne.

Królestwa Xi Rei, Wasza Wysokość!

Xi Rei? Gdzie to jest?

Feng Ming skiną głową i zaczął nonszalancko grać dalej, udając, że już rozumie.

Och Xi Rei, oczywiście, oczywiście już pamiętam!

Zamknął na chwile swoje oczy, by zebrać myśli. Czuł drobne zaniepokojenie wśród zgromadzonych wokół jego łóżka, patrzących na Księcia, kiedy wypoczywał.

Przekraczanie portalu pozostawiło w Feng Mingu nieznośny ból i ekstremalne pulsowanie w jego głowie. Ten na nowo narodzony Książę zwolnił swoich poddanych, aby móc odpocząć w spokoju.

Jedynymi osobami, które pozostały przy jego łożu, były jego osobiste służące, którym nakazano go obserwować. Z chwilą, kiedy małe zgromadzenie rozeszło się, Feng Ming nadal pozostał niespokojny. Walczył, aby znów móc usnąć.

Rosło zmęczenie z nadmiernego wysiłku, jego oczy nagle się otworzyły. Skinął na najbliższą pokojówkę.

Jak masz na imię?

Tłumacząc swoje zachowanie, szybko wyjaśnił:

Dopiero co się obudziłem i jestem jeszcze trochę oszołomiony.

Służąca uśmiechnęła się.

Nawet gdy Książę wybudził się z drzemki, to nigdy nie nazwał mnie po imieniu. Mam na imię Chiu Lan, Wasza Wysokość.

Co masz na myśli? Nawet jeśli byłbym chory i leżał w łóżku, nie powinienem znać czegoś tak podstawowego?

Służąca odpowiedziała z jeszcze słodszym uśmiechem.

Wasza Wysokość rzadko mówi do nas służących. Pracuję tu od dwóch lat, a to jest pierwszy raz, kiedy pytasz kogokolwiek o jego imię.

Więc jeśli to tak…

Feng Ming westchnął z ulgą.

Jeśli tak jest, to powinno być dobrze, jeśli nie będzie rozpoznawał ludzi. Dodatkowo nie będzie musiał ciężko pracować nad tą częścią poświęconą zapamiętywaniu imion.

Jednakże bycie Księciem nie jest wcale zabawne i rozrywkowe, według tego, co Feng Ming mógł przypomnieć sobie z historycznych książek. Większość Koronowanych Książąt, wychowywana i zajęta była intensywnym szkoleniem. Wszyscy walczyli o wzięcie odpowiedzialności za osiągnięcia kraju. Recepty na uczenie się o cnotach, duchu i rozumie. To praca na pełen etat i na pewno nie jest zbyt łatwa!

Nie lubię za dużo mówić prawda?– Usta Feng Minga wygięły się w delikatnym uśmiechu.

No cóż, po tak poważnej chorobie, myślę, że dostosuję się w końcu do częstszego otwierania moich ust.

Chiu Lan była cierpliwa, wypełniając pomyłki w pamięci swojego Pana.

Książę, nigdy nie byłeś chory. Wpadłeś do rzeki i zostałeś odratowany. W momencie, kiedy Wasza Wysokość został wyciągnięty z rzeki, postawiłeś cały Pałac na krawędzi miecza. Imperialny Tai Yi powiedział, że byłeś nie do odratowania!

Wpadłem do rzeki? – Feng Ming wysłał zakłopotane spojrzenie, niezręcznie się uśmiechając.

Och, prawda… to prawda… Ach… już wiem, pogoda musiała być ładna, więc zdecydowałem się pospacerować w pobliżu rzeki i przypadkiem pośliznąłem się, wpadając do niej. Jak dobrze, że zdołaliście odnaleźć mnie na czas.

Chiu Lan wpatrywała się ze zdumieniem na Księcia, powodując, że Feng Ming poczuł się trochę niezręcznie.

O co chodzi? – Domagał się odpowiedzi.

Książę, zachowujesz się dziś raczej osobliwie – odpowiedziała posłusznie.

Jak to mogło być dziwne?

Serce Feng Minga lamentowało.

To nie było tak, że pragnąłem wskoczyć do jego zwłok. Nie chciałem być twoim księciem. Kto powiedział, że twój książę będzie miał tak nieszczęśliwie krótkie życie?

Zanim został wyciągnięty z czasoprzestrzennego portalu, nie odczuwał późniejszych wydarzeń. Ale dlaczego Feng Ming musiał wcielić się w „martwego” Koronowanego Księcia?

Żyjący” Koronowany Książę wzdychał ciężko, jakby zdecydował, że musi się nauczyć zmian, które nadeszły wraz z przejęciem nowej tożsamości.

Uwalniając ostatnie westchnienie, zdecydował, że najlepiej będzie pozwolić umrzeć temu dziewiętnastolatkowi i poczuć jak jego dusza znika na zawsze. Musiał wskrzesić w sobie ducha walki i dokonać wyboru.

Chiu Lan, chcę się czegoś napić.

Służąca wyszła, aby wykonać polecenie.

Leniwie usiadł na swoim łóżku, ale nawet ten powolny ruch wysłał wstrząs bólu, który promieniował z jego kości i mięśni wprost do jego mózgu.

Od teraz Feng Ming mógł szybko podsumować daną mu rolę Koronowanego Księcia Królestwa Xi Rei.

Miejsca, o którym nigdy wcześniej nie słyszał i nie miał nawet pojęcia, do której dynastii powinien je przypisać.

Nie miał też pojęcia jakie naczynia, dzbany, kubki i wyposażenie mogło być w tym miejscu. Powstrzymywał się od sięgania samemu po rzeczy, obawiając się, że jego obce reakcje na pojemniki i sprzęty codziennego użytku były dla niego samego zakazaną ciekawością.

Nawet jeśli chciałby być niezależny i przygotować sobie sam swój napój, to był w tym bezsilny, bo nie wiedział nawet, gdzie miałby zacząć.

Mogłoby to zdecydowanie rzucić podejrzenie na jego niespotykane zachowanie.

Szybko by zauważono, że jest oszustem, albo przykleiliby mu łatkę prawdziwego Koronowanego Księcia, który popadł w obłęd zaraz po swoim wypadku.

Po krótkiej chwili dziewczyna wróciła, wchodząc tylnym wejściem jego sypialni. W jednej ręce trzymała srebrny polerowany kielich, a w drugiej skromny porcelanowy dzban bez uchwytu.

Chiu Lan ostrożnie nalała orzeźwiający napój do lśniącego kielicha, podeszła w stronę jego łóżka i uważnie zaoferowała wypełnione naczynie Feng Mingowi.

Chwytając za puchar, Feng Ming skorzystał z okazji, by przyjrzeć się dzbanowi. Wypuścił z siebie ciche westchnienie ulgi, kiedy potwierdził, że wewnętrzna podstawa jest bardzo podobna do tego, czego oczekiwał. W teorii, patrząc na swoje otoczenie, mógł je traktować jako dynastię Tang.

Nie chcąc męczyć dalej swojego kompletnie wyschniętego gardła, Feng Ming przyjął kielich i, aby wynagrodzić swoje zaschnięte usta, wypił jednym haustem całą zawartość naczynia.

Ku swojemu niezadowoleniu Książę nigdy nie spodziewał się, że jego zmysł smaku natychmiast po spożyciu napoju zacznie płonąć goryczą.

Trunek, który był tak ochoczo połknięty w jednej chwili, już chciał opuścić jego żołądek.

Dziwny zapach wypełnił jego nozdrza. Feng Ming natychmiast chwycił się za klatkę piersiową, dusząca się swoją własną śliną. Łzy parzyły jego oczy, kiedy walczył z całych sił, by nie zwymiotować.

Ciągle kaszlał, aż do chwili, gdy jego śluz, ślina i łzy stopniowo zmieszały się ze sobą na jego twarzy.

Co to, do cholery, takiego? Nie mówcie mi, że to najlepsza jakościowo woda w królestwie Xi Rei?!

Pierś Księcia została wydrążona na zewnątrz przez ciężki kaszel. Ledwie mógł patrzeć prosto, kiedy próbował skierować swoje rozzłoszczone spojrzenie na służącą Chiu Lan.

Służąca stała bez żadnej reakcji.

Jak ta dziewczyna śmiała pogrywać z Księciem? Mimo tego, iż był tylko oszustem, to nie powinien być traktowany w ten sposób! Jak tylko jego kaszel powoli się uspokoił, oczyszczając jego gardło, zażądał wyjaśnień:

Co TO było?

Chiu Lan spojrzała zdumiona na Księcia i jego dziwne pytanie, jednak odpowiedziała posłusznie:

To było wino…

WINO?! – Feng Ming wykrzykiwał i wpatrywał się zaskoczony na zawartość w jej dłoniach.

Feng Ming miał tylko dziewiętnaście lat w swoim poprzednim życiu i nie osiągnął nawet wieku do legalnego picia. Potrząsnął głową, decydując czy wybaczyć jej niedbalstwo, czy obwiniać szczodrość w jej działaniu.

Chciałem się napić czegoś, co ugasi moje pragnienie, ty niemądra dziewczyno. Co ty zamierzałaś zrobić? – beształ ją.

Słysząc głos rozdrażnienia w głosie Jego Wysokości, biedna dziewczyna upadła na kolana i przerażona natychmiast pokłoniła się najpokorniej, jak tylko potrafiła.

Rozgniewała Księcia.

Chiu Lan obawiała się napotkać na spojrzenie Feng Minga i zamiast tego, postawiła dzban z winem naprzeciw swojej głowy, pochylając go w kierunku Księcia, aby sprawdził sam swoje podejrzenia na jakikolwiek błędny czyn.

Ale Wasza Wysokość nigdy nie pije wody… Wasza Wysokość pije tylko najlepsze wina, jakie są dostępne w Królestwie.

Hyhm? – Feng Ming zamrugał i kompletnie zaniemówił.

Nigdy nie piję wody? Tylko wino? Ten książę musi być naprawdę alkoholikiem, prawdopodobnie dlatego wpadł do rzeki. Głupi pijak! Co to za sposób życia?

Książę oczyścił swoje gardło delikatnie.

Hmm, phmmm… Lekarz… nie… mam na myśli Imperialnego Medyka… poradził mi, że picie jest niezdrowe. Odtąd przestaję pić alkohol.

Feng Ming poprawił swoją postawę i wyprostował plecy, zanim rzucił łagodniejsze spojrzenie na Chiu Lan.

Od teraz, jeśli będę spragniony, przynoś mi wodę – oświadczył.

Porzucić picie? – Chiu Lan pytała jeszcze kilka razy, aby potwierdzić decyzję Księcia. Było prawie tak, jakby mówiła do ducha.

Jej wargi drżały, kiedy w końcu odpowiedziała:

Rozumiem, Wasza Wysokość!

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

One Comment

  1. Avatar Margo968

    Wow, super się zapowiada :) Czekając na ciąg dalszy MDZS zajrzałam z ciekawości do historii Feng Ming’a i …. cóż, wciągnie mnie z pewnością :)
    Jeśli znajdziesz czas na tłumaczenie dalszych części ( poza już opublikowanymi ), to proszę – dokończ :)
    Pozdrawiam i dziękuję :)

    Odpowiedz

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: