Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 11211 min. lektury

Kolejny pogodny, zimowy dzień Feng Ming i Lu Dan spędzili w swoim towarzystwie w otoczeniu luksusów wspaniałego pokoju. W obecnej sytuacji niezależnie od tego, jaki rodzaj urazy czy też niechęci był między nimi, ciążył na nich wspólny los. Życie lub śmierć. Ich przeznaczenie połączyło się w jedno. Feng Ming wiedział, że 99% tych starych kapłanek nie posiada żadnych ludzkich uczuć, więc niezależnie od tego, czy Lu Dan był dobrym, czy też złym człowiekiem, w tych trudnych chwilach okazał się jego jedynym sojusznikiem.

Książę nie miał też nic przeciwko, aby jego wiedza była wykorzystywana tylko na potrzeby Xi Rei. Opowiedział Lu Danowi już mnóstwo historii, wypijając przy tym wiele miseczek z gorącą herbatą. W końcu spojrzał na mężczyznę z zaciekawieniem w oczach i ostrożnie zapytał:

Czy Doradca, słuchając mych opowieści i legend, wymyślił sposób, aby stworzyć jakiś cud?

Lu Dan potrząsnął głową i powiedział:

Historie opowiedziane przez Księcia Minga… Nie potrafię sobie ich nawet wyobrazić, jak miałbym się do nich ustosunkować i z nich skorzystać?

Feng Ming poczuł się rozczarowany, a jego humor jeszcze bardziej się popsuł. Lu Dan potrafił wymyślić niezwykłą intrygę, aby go uprowadzić i jednocześnie zwieść Rong Tiana, ale nie umiał wpaść na żadną metodę, aby rozprawić się z bandą tych starych kapłanek?

Odwrócił głowę i spojrzał przez okno. Zachodzące słońce było piękne jak sen, sprawiając, że przyjemne ciepło rozlewało się w sercu człowieka, ale jednocześnie przypominało o tym, że czas, jaki pozostał im do końca, zmniejsza się o jeden dzień.

Jego nauczyciel psychologii powiedział kiedyś: „Szczerość ludzka może poruszyć każdego”. Czy to oznacza, że powinien przyznać się do błędu i przeprosić Arcykapłankę?

Och, nauczycielu… nie wiesz jak ciężka i mroczna jest walka o władzę. – Feng Ming westchnął cicho. – Staram się być szczery i lojalny, nie rozumiem więc, dlaczego wszyscy wciąż pragną mnie zabić, podczas gdy ja nigdy wcześniej nie traktowałem nikogo w szorstki i okrutny sposób.

Wzdychał jeszcze kilka razy, pogrążony w myślach. Nagle tuż przed swymi oczami zobaczył dłoń Lu Dana, a w niej czerwony owoc. Mężczyzna uśmiechnął się do Feng Minga, mówiąc spokojnie:

Bogowie zdecydowali już o naszym losie. Książę Ming niepotrzebnie się martwi. Niech Książę zje ten owoc. Takimi owocami Bogowie obdarowują wszystkich szlachetnie urodzonych. Te wyjątkowe owoce zostały przyniesione tu w darze dla Bogów, a skoro jesteś gościem Pałacu, Bogowie ofiarują je też Tobie. Każdy z nich jest bardzo słodki i soczysty a swym smakiem może pocieszyć serce człowieka i uzdrowić jego ciało.

Owoc jest tylko owocem. – Feng Ming spojrzał na mężczyznę. – Każdy może go zjeść. Jaki to ma związek z Bogami? – Powoli wyciągną rękę i chwycił owoc.

Lu Dan potrząsnął głową i uśmiechnął się.

Książę Ming jest w błędzie. Bogowie dominują nad ziemskim światem, a szlachetnie urodzonych wynagradzają najlepszymi rzeczami. Rodzina Królewska była umiłowana przez Bogów, dlatego byli w stanie utrzymać się przy władzy i rządzić krajem. Gdyby tak nie było, jaka byłaby różnica między nimi a zwykłymi niewolnikami? Nie mówiąc już o ludziach, weźmy za przykład zwykłe owoce, które również są pod opieką Bogów i otrzymują od nich zarówno deszcz i brud. Owoce błogosławione przez Bogów będą piękne i soczyście czerwone, a te niekochane przez nich blade i zniekształcone, przez co staną się jedzeniem dla ludzi z niższych klas i niewolników.

Feng Ming wyciągnął dłoń, przyjmując dar Lu Dana.

Owoc okazał się rzeczywiście niezwykle słodki, gdy tylko miąższ rozpłynął się w ustach. Książę ugryzł go jeszcze kilka razy, po czym wytarł wargi i powiedział:

Historia Rodziny Królewskiej jest zbyt skomplikowana, a to zwykła polityka i ekonomia. Nawet jeśli chciałbym to wytłumaczyć, Doradca pewnie by tego nie zrozumiał. Jeśli chodzi o owoce, to powinieneś wiedzieć, że owoce używają światła słonecznego, aby tworzyć ten piękny, czerwony kolor. To wszystko chemia… Ach, nie zrozumiesz tego… Tak jest, nauka, chemia…

Nie wiadomo, o czym pomyślał Feng Ming, ale zaraz po wypowiedzeniu tych słów, jego całe ciało zamarło, jego oczy wpatrywały się nieruchomo w jeden punkt, a jego usta nie przestawały mamrotać.

Chemia, jak mogłem wcześniej nie pomyśleć o chemii? – Podskoczył nagle i krzyknął. – Haha jestem prawdziwym geniuszem, powinienem wcześniej pomyśleć o wykorzystaniu chemii. – Był bardzo podekscytowany, kiedy odwrócił się i powiedział do Lu Dana. – Doradco, Święte Jezioro jest w kolorze niebieskim, prawda?

Lu Dan przytaknął.

Tak, jest niebieskie. Woda w Świętym Jeziorze jest niezwykła, bardzo czysta i jest całkowicie inna niż woda w zwykłych jeziorach. To wszystko za sprawą Bogów…

Jakich Bogów? – przerwał mu Feng Ming. – Och nieważne, nawet jeśli powiem ci o chemii, to i tak nie zrozumiesz. Po prostu bądź cicho i pozwól mi pomyśleć.

Feng Ming usiadł spokojnie i pogrążył się w zadumie. Starł się przypomnieć sobie wszystko, co pamiętał z lekcji chemii.

Więc jezioro jest niebieskie? Dawno temu czytał gdzieś, że niedaleko bogatego w minerały obszaru wulkanicznego, woda w pobliskich stawach ma unikalny kolor, ponieważ zawiera jony metali. Jednymi z tych jonów jest siarczan miedzi, który nadaje jeziorom piękny, niebieski kolor.

O siarczanie miedzi Feng Ming uczył się w szkole. W tamtym czasie uwielbiał przeprowadzać testy eksperymentalne i wyraźnie pamiętał, że niskie stężenie siarczanu miedzi będzie miało niebieski kolor. Jeżeli jednak występuje wysokie stężenie, wówczas roztwór zmieni kolor na niebiesko-zielony.

Jednak z podstawową wiedzą zwykłego studenta, jak może być pewien, że woda w jeziorze Nieba i Ziemi naprawdę zawiera siarczan miedzi? Czy w przypadku pomyłki, nie byłby jednym z wielu chemików na świecie, który stracił życie z powodu niepowodzenia wielkiego eksperymentu? Bez względu na to, co się stanie, jego przestraszone „ja” wciąż musi spróbować.

Lu Dan obserwował Feng Ming i uśmiechał się sam do siebie, że pozwolono mu tylko oddychać. Pomimo tego, że nie wiedział, o czym myśli Feng Ming, przeczuwał, że ma to związek z ich życiem. Po dłuższej chwili zakasłał lekko i cicho zapytał:

Nie wiem, co Książę Ming planuje, ale…

Wspaniale!! Znakomicie! – wykrzyczał nagle Feng Ming i z dużą siłą uderzył w stół, potrząsając czajniczkiem i miseczkami z herbatą. Jego oczy nabrały dziwnego blasku, gdy powiedział przez zaciśnięte zęby: – Lepiej jest być na wpół żywym niż na wpół martwym. Załóżmy, że tam naprawdę jest siarczan miedzi!

Kiedy odwrócił się po chwili, zobaczył stojącego nieopodal i wpatrzonego w niego z zaciekawieniem Lu Dana. Feng Ming zaśmiał się głośno, bo jego humor znacznie się poprawił. Szybko zbliżył się do mężczyzny i poklepał go po ramieniu.

Doradco, właśnie pomyślałem o cudzie, ale potrzebuję, abyś pomógł mi znaleźć dwie rzeczy. Pierwszą rzeczą jest siarczan sodu… Ach nie, siarczan sodu jest nietrwały i ciężko go znaleźć. Może w zamian przynieś mi trochę związku siarki, nada się wszystko, co zawiera siarkę. Po drugie, chcę, abyś rozkazał komuś zaufanemu, aby potajemnie wsypał to do jeziora Nieba i Ziemi. Haha… jeśli zrobisz wszystko, tak jak ci powiem, oczom kapłanek ukarze się niezwykle zjawisko. Gwarantuję ci, że te stare kobiety będą oszołomione i przestraszone, a potem padną na kolana i będą błagały Bogów o litość.

Koncepcja była bardzo prosta. Gdy jony siarki połączą się z jonami miedzi, powstanie siarczek miedzi, czarny osad. Przy dużej ilości siarki, siarczan miedzi zareaguje, powodując, że cenne jezioro tych kapłanek zmieni barwę z jasnoniebieskiego i uroczego na przerażająco czarne. Kiedy to się stanie, wystarczy powiedzieć im, że obraziły Bogów, którzy błogosławią Księcia Minga i dlatego otrzymały tak straszną karę. Wtedy z pewnością przestaną traktować go jak więźnia, a zaczną postrzegać jako wyjątkowego gościa.

Rozmyślając o tym, Feng Ming spojrzał na Lu Dana. Gdy tylko Arcykapłanka zacznie go w ten sposób postrzegać, również Doradca Lu Dan nie odważy się dłużej mu zagrażać.

Feng Ming zdecydował odepchnąć od siebie myśl, że minerały w jeziorze nie są wcale siarczanami miedzi. W takiej chwili nie powinien mieć żadnych wątpliwości!

Lu Dan zmarszczył brwi. Wydawał się zagubiony i zmieszany naukowymi słowami Feng Minga i po chwili zapytał:

Te rzeczy, o których Książę wspomniał, siarka, łączenia siarki i jonów… Czym one są?

Próba wyjaśnienia Lu Danowi całego procesu, nie była łatwym zadaniem, nie mógł również tego pokazać. Feng Ming myślał o tym jeszcze przez chwilę i nagle zapytał:

Czy w pobliżu Pałacu Dong Fan są jakieś wulkaniczne góry?

Tym razem Lu Dan natychmiast go zrozumiał i szybko przytaknął, mówiąc:

Dong Fan to królestwo wulkanicznych gór. W całym kraju, wliczając te małe i duże, jest ich ponad sto. Nawet Pałac Nieba i Ziemi, w którym się teraz znajdujemy, ponad trzysta lat temu był również aktywną górą wulkaniczną. Po ustaniu ognia pojawiło się w tym miejscu Święte Jezioro, a w nim odnaleziono pierścień Nieba i Ziemi. Od tej pory stał się on naszym narodowym skarbem, który został ofiarowany przez Bogów Rodzinie Królewskiej Dong F…

Wspaniale!! – Nie czekając nawet, aż Lu Dan dokończy zdanie, Feng Ming klasnął głośno w dłonie. – Więc to miejsce jest wybudowane na skale wulkanicznej. Materiał siarkowy zazwyczaj pojawia się w pobliżu gór wulkanicznych. – Feng Ming patrzył podekscytowany na mężczyznę. – Ech, no racja, ludziom takim jak wy, bez podstawowej wiedzy w dziedzinie chemii, trudno jest znaleźć siarkę. Jednak nie mogę się teraz lenić, pomimo tego, że dopiero co wyzdrowiałem i wciąż powinienem odpoczywać. Nieważne!! Pójdziemy i skradniemy trochę siarki, aby te stare wiedźmy miały okazję zobaczyć „cud” na własne oczy. Nie musimy szukać daleko, wystarczy, że przejdziemy się po najbliższych jaskiniach. Haha, jak tylko to zdobędziemy, nie będzie już ani świętego jeziora, ani Arcykapłanki.

Nagle pokój wypełniła niezręczna cisza. Po dłuższej chwili milczenia Lu Dan uśmiechnął się bezradnie.

Książę Ming, obaj jesteśmy teraz więźniami. Nie mamy możliwości przekraczania nawet progu tego pokoju, nie mówiąc już o wyjściu z Pałacu Nieba i Ziemi. – Lu Dan obserwował, jak uśmiech na twarzy Feng Minga zastyga, nie wahał się jednak kontynuować: – Co więcej, moja osobista straż przyboczna i służba nie ma prawa opuszczać tego miejsca. W tej chwili jesteśmy odcięci od świata i nie mamy możliwości przekazania gdziekolwiek ani komukolwiek żadnych wiadomości.

Feng Ming oklapł bezsilnie na łóżko.

Rong Tian… Rong Tian, nawet jeśli miałbyś i tym razem przyprowadzić ze sobą Mei Ji, nie robiłbym Ci wyrzutów. Tak długo, jak możesz mnie uratować, wybaczę Ci wszystko… Nawet sobie nie wyobrażam, że nie mógłbym Cię zobaczyć chociaż ostatni raz…

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

4 Comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: