Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 1920 min. lektury

Przy wejściu do oświetlonego pochodniami holu klęczała osoba odziana w skromną jedwabną szatę i kłaniająca się stronę upiornego, długiego korytarza tuż przed nimi.

Postać ta miała opuszczoną głowę i milczała nawet w obecności nieproszonych gości.

Rzędy z zapalonymi pochodniami skwierczały, a płomienie tańczyły i migotały.

Ci, którzy znali tę twarz, z łatwością mogli rozpoznać w niej kobietę, która zawsze ukryta była w wewnętrznym pałacu i rzadko odważyła się wychodzić ze swych kwater, Królową Xi Rei.

Czterej dorośli mężczyźni zostali przez nią zaskoczeni, zatrzymali się i wykrzyknęli w tym samym czasie, a teraz łapiąc oddechy, wymieniali nawzajem spojrzenia.

Rong Wang zbliżył się cicho, ukląkł przed Królową i wyszeptał:

Wasza Wysokość, przybył zięć Króla Fan Jia. An Xun osobiście powrócił do Xi Rei, aby oferować dar dla naszego Króla, bardzo rzadkie lekarstwo.

Ta część, w której się zatrzymali, była wąska i, pomimo iż głos Regenta był miękki, odbił się nieznacznym echem, które powróciło do nich z oddali. Nawet z pochodniami oświetlającymi w dół tę część korytarza, czuło się, jakby drugi jego koniec miał cię pochłonąć w ciemność.

Królowa nie spieszyła się z odpowiedzią, jej głowa była wciąż nieznacznie pochylona ku dołowi. Po chwili nareszcie odwróciła się i odpowiedziała, jednakże w jej wyrazie twarzy nic się nie zmieniło.

Wiem o tym.

Po wypowiedzeniu krótkiego zdania powróciła do poprzedniego zachowania i bez słowa kontynuowała swą kontemplację.

Jej obecność zamykała drogę do korytarza. Podniosła głowę, skupiając wzrok na punkcie w głębi ciemnego tunelu.

Każdy z mężczyzn czuł się niezręcznie, stojąc tam. Kobieta opóźniała ich wizytę u Króla Xi Rei, czyniąc niemożliwym przejście koło niej. Niezręczna cisza była przytłaczająca.

W tym momencie w Feng Mingu zaświtała myśl, iż może to być prawdopodobnie część misternego planu Regenta, aby w tej awaryjnej sytuacji poprosić Królową o pomoc i w ten sposób zyskać na czasie.

Co będzie, jeśli An Xun stanie się niecierpliwy? Czy nie będzie to oznaczało, iż plan jest wadliwy?

Książę myślał o tym przez cały czas, po czym ostrożnie skierował swój wzrok w kierunku An Xuna, aby sprawdzić jego reakcję.

Jednak wygląd mężczyzny był spokojny i nie okazywał on żadnych intencji, aby ruszyć dalej. Wręcz przeciwnie, jego twarz pobladła jak u ducha, dłonie zwinęły się w pięści, a długie rękawy jego szaty nieznacznie drży. Było oczywiste, iż widok Królowej wywarł na nim ogromne wrażenie.

To było bardzo dziwne, być może An Xun i ona…

W obecnej sytuacji żaden z nich nie wiedział, jak zareagować na nietypowe zachowanie Królowej, kiedy kobieta nagle przełamała napięcie, mówiąc smutnym głosem:

Jego Wysokość już od tak dawna jest chory. Jako Królowa mam obowiązek osobiście tu być i modlić się, oddalona o sto kroków od miejsca, gdzie teraz odpoczywa. To jest sprawa życia lub śmierci dla Króla, a jacykolwiek intruzi, mogą osłabić moc mych duchowych modlitw. Niezależnie od tego, kim jesteście, nie macie pozwolenia, aby narzucać się Królowi, dopóki nie zakończę swych modlitw i nie otrzymam odpowiedzi od niebios.

Bez obracania się do tyłu, rozkazała:

An He, jesteś jego jedynym synem z krwi i kości, uklęknij obok mnie i zacznij swe modlitwy do Boga za powrót twego ojca do zdrowia.

Feng Ming nie mógł w to uwierzyć, ale ponieważ był to osobisty rozkaz Królowej, nie miał innego wyjścia, jak tylko zastosować się do prośby. Kontynuował swą grę jako Książę i odpowiadając na jej matczyne zaproszenie, bez słowa ukląkł przy niej.

Klęczeć i modlić się do Boga, jak długo mamy to robić? Co, jeśli zajmie to kolejne trzy dni? To jest absolutnie najgorszy scenariusz… Pomyślał.

Nagle Królowa delikatnie dodała:

An Xun, jesteś także Królewskiej krwi, szybko uklęknij i módl się za zdrowie swego Królewskiego Brata.

Feng Ming pochylił głowę, starając się ukryć szok, kiedy usłyszał kolejną komendę Królowej. Kobieta była śmiała, nawet wydając rozkaz An Xunowi, jak gdyby był jej podwładnym.

Po prawdzie jego wuj był niższy rangą, niemniej jednak był Królewskim Bratem i powrócił do Xi Rei obdarzony kolejnym Królewskim tytułem w swym imieniu. Z pewnością nie był to zwykły człowiek. Jeśli Królowa potrafiła kontrolować go swymi słowami, to dlaczego Regent poświęcił tyle czasu i starań, aby się z nim uporać? Czyż nie byłoby lepiej, gdyby ona wprost mu powiedziała, aby się stąd wynosił?

An Xun podąży za twym życzeniem.

Ku ogólnemu zaskoczeniu mężczyzna poddał się Królowej i natychmiast ukląkł obok Feng Minga. Obaj znajdowali się teraz bok przy boku, usadowieni za kobietą.

Przypuszczenia Księcia były błędne, nic nie okazało się takie, jak się spodziewał. Bał się tej sytuacji, która stawała się z każdą sekundą bardziej złowieszcza.

Przygryzł język i nerwowo spojrzał na Rong Wanga, natychmiast jednak z powrotem przybrał poważny wyraz twarzy.

Nagle doznał raptownego wstrząsu, gdy Królowa, nie odwracając się nawet do tyłu, nagle rozkazała:

Tylko członkowie Królewskiej rodziny są zdolni się modlić, pozostali mają wyjść.

Tak, Wasza Wysokość.

Rong Wang odpowiedział bezzwłocznie, jakby spodziewając się następnego ruchu Królowej. Zgodnie z jej rozkazem natychmiast się wycofał.

Feng Ming zrozumiał, że Regent musiał bezwarunkowo wyjść. Szybko obrócił się, a jego przerażone oczy uchwyciły się Rong Wanga, który na nic nie zważając, zaoferował chłopakowi tylko nikły uśmiech.

Osobisty gwardzista An Xuna również czekał na rozkaz od swego pana.

An Xun poszedł za przykładem i potakując głową, powiedział:

Zostaw nas i poczekaj na mnie na zewnątrz. Bez mego rozkazu masz nie wchodzić.

Po usłyszeniu komendy gwardzista podążył za Regentem i wyszedł.

Kiedy mężczyźni odeszli, cisza zalała cały korytarz.

Feng Ming w milczeniu trzymał swą głowę opuszczoną i był niemal bez ruchu.

Jego oczy poruszały się szybko, obserwując Królową klęczącą z przodu i mężczyznę przy swym boku, który tak łatwo wysłuchał jej rozkazu.

Teraz pozostało nas tylko troje, czy sytuacja nie stała się jeszcze bardziej skomplikowana? – pomyślał.

W tej chwili atmosfera stała się upiornie posępna, a on absolutnie nie śmiał zadawać żadnych pytań. Westchnął w duchu, przeklinając swego ciągłego pecha i zdecydował, że najlepiej będzie trzymać usta zamknięte i ignorować ból, który wzrastał w jego podkurczonych nogach.

Klęczeli tak już od pół godziny, aż jego mięśnie łydek zaczęły poddawać się potężnemu paraliżowi. Wewnątrz siebie Feng Ming przywoływał coraz to nowe wyzwiska, których mógłby użyć, besztając Regenta. Przećwiczył to już niezliczoną ilość razy w swej głowie.

Lekko przymrużonymi oczami, sprawdził pozostałą dwójkę, która pozostawała bez ruchu jak figurki z gliny, nieugięte i obojętne na ból.

Przerywając ich milczenie, Królowa nagle powiedziała:

An Xun czy wróciłeś tutaj, aby zażądać prawa do tronu?

Feng Ming był zszokowany. Nigdy nie spodziewał się, że Królowa jest zdolna przemawiać tak otwarcie. Jej ton głosu był poważny i mówiła stanowczo. Była niesamowita, jakby trafiła w samo sedno i odkryła najciemniejsze życzenia, ukryte głęboko w sercu An Xuna.

Jego wuj zawahał się przez moment, zanim dobrał odpowiednie słowa.

Chodzi o tron, ale są jeszcze inne sprawy.

Oczy Feng Minga rozszerzyły się całkowicie na tę nieoczekiwaną odpowiedź mężczyzny, który nawet nie starał się ukrywać swych intencji przejęcia tronu.

Hmph! Najwyraźniej nie ma on ani krztyny szacunku dla Koronowanego Księcia i nie traktuje go jako zagrożenia. Feng Ming pomyślał o tym, kiedy spojrzał przenikliwym wzrokiem na An Xuna.

Ty wciąż chcesz czegoś innego? Ile lat już upłynęło, a ty nadal nie chcesz się poddać? – Królowa odpowiedziała niewzruszonym głosem.

An Xun hamował się, ale jego ciało było pobudzone. Zacisnął pięści, gdy odpowiadał:

Oczywiście… W tamtym czasie… W tamtym czasie ukradł mi ciebie, gdyby nie on… my… my …

Obie jego ręce trzęsły się niekontrolowanie, zaczął pochylać się ku przodowi w kierunku Królowej, omal nie chwytając jej w swe objęcia. Ledwo mogąc się opanować, zatrzymał się jednak w połowie drogi.

Feng Ming obserwował scenę, która odgrywała się na wprost jego oczu. Czuł ekstremalne pobudzenie i aż krzyczał w swej głowie:

Łał! Królowa i Królewski Brat byli parą! Nigdy bym nie przypuszczał, że nawet ci starożytni ludzie są w stanie być tak romantyczni.

Feng Ming nie mógł się powstrzymać, ale poczuł głęboką sympatię do An Xuna.

Wtedy jego myśli podążyły tropem innych aspektów tej historii:

Ponieważ Królowa podaje się za moją matkę, to w sytuacji takiej jak ta, jeśli An Xun ruszy w jej kierunku i będzie chciał ją pocałować, czy mam wówczas interweniować? Jeśli temu przeszkodzę, czyż nie udaremnię w ten sposób ich próby rozpalenia dawnej miłości? Co więcej, An Xun jest biegły w sztuce walki, to oczywiście stanowiłoby wspaniałą okazję do zabicia fałszywego Księcia. Jeśli jednak nie będę jej bronił, widząc, jak moja własna matka jest ofiarą agresywnego zachowania, wtedy to…

Im więcej o tym myślał, tym więcej stawało się to zagmatwane. Pytanie Królowej przerwało nagle jego zadumę:

Czy to oznacza, że zamierzasz odzyskać wszystko, co zostało ci odebrane?

Tak!

Królowa zadrżała, po czym wreszcie odwróciła się do nich i z dumą powiedziała:

Jestem Królową Xi Rei, nie jestem już tą naiwną Lou Lan, którą kiedyś znałeś! Przestań się łudzić!

Gdy zdobędę tron, to zostanę Królem, a ty będziesz moja Królową.

An Xun, to jest szaleństwo!

Nie, nie oszalałem. Czy wiesz, przez ile lat borykałem się z trudami, aby osiągnąć ten dzień?

Feng Ming obserwował, jak tuż przed nim te dwie udręczone miłością postacie kontynuują wymianę zdań i grają najlepszy klasyczny romans. Książę mógł tylko obracać głowę z lewej strony na prawą, obserwując ich zachowanie. Ich głosy i opanowanie zostały wyrzucone przez okno, oboje, zarówno mężczyzna, jak i kobieta, zapomnieli o swej tożsamości.

Słowa, które wypowiadali, spowodowały, że korytarz był jak pole bitwy, gdzie taki dialog był nie na miejscu.

An Xun wykrzyczał:

Aby uciec od kontroli mego Królewskiego Brata, stałem się zięciem Króla Fan Jia, biorąc jedną z Księżniczek za żonę, jednakże moje serce nigdy nie opuściło twego boku. Lou Lan, mój brat nareszcie nie żyje, tak długo, jak mogę zasiąść na tronie i przejąć całe Xi Rei, Królowa będzie mogła pozostać. Będziemy mogli w końcu być razem. Czy nigdy nie miałaś na to nadziei?

Żarliwy głos dawnego kochanka przypomniał jej o niewinnej miłości, którą razem dzielili. Jej twarz była udręczona ze smutku.

Nadziei? Jestem Królową, moim obowiązkiem jest chronienie Królewskiego rodu, aby Xi Rei mogło wznieść się ponad inne kraje.

Obróciła się, aby spojrzeć w głąb zimnego korytarza, zanim gorzko zapytała:

An Xun, pytam cię, kiedy zostaniesz Królem, co stanie się ze mną i z moim synem? Co z przyszłością Xi Rei?

Tak długo, jak będziesz moją Królową, będę kochał ten kraj jak prawdziwy Król. Wybaczę przeszłość i będę rządził tą ziemią sprawiedliwie.

Nie dałeś mi pełnej odpowiedzi, jaki jest los mego syna?

An Xun szybko rzucił okiem na Feng Minga, jakby był muchą na ścianie. Nie było w jego spojrzeniu nic więcej poza brutalnością. Książę wydobył z siebie stłumione westchnienie.

On jest z ciała i krwi mego brata. – Jego głos był zachrypnięty i zimny.

Królowa odpowiedziała z taką samą siłą niezadowolenia:

To dziecko, to również moja krew i moje ciało.

Lou Lan… – An Xun kontynuował łagodnie, jak gdyby Feng Minga w ogóle tu nie było. – Nasza przyszłość da nam możliwość posiadania własnych dzieci.

Jeśli możesz mówić z taką pewnością, oznacza to, że przyjechałeś do Xi Rei przygotowany? To naturalne, że Koronowany Książę, będzie walczył z Tobą o tron, ale… – Oczy Królowej były zmęczone. Zamyślona, milczała przez dłuższą chwilę, zanim w końcu przyznała:

Powiem ci prawdę, Król zmarł kilka lata temu.

Wyjawiła największy z sekretów Xi Rei i to z taką łatwością. Wieści oszołomiły An Xuna, a jego oczy wpatrywały się w nią z niedowierzaniem. Nawet Feng Ming był wstrząśnięty. Właśnie ujawniła jedyną rzecz, która utrzymywała Xi Rei bezpieczną, jak teraz poradzą sobie z następstwami?

Zaskoczenie An Xuna nie trwało jednak długo, skinął głową i powiedział:

Spodziewałem się tego, jednak nie zgromadziłem żadnych dowodów. W przeciwnym razie nie bylibyśmy rozdzieleni przez tak wiele lat…

Musisz zrozumieć, że kosztowało mnie to wiele goryczy i łez, aby ukryć ten sekret. Nie chciałam, byś odkrył prawdę, nie chciałam, abyś wracał i domagał się tronu, nie chciałam, by Xi Rej spłynęło krwią… – Wtedy nareszcie przyznała: – Nie chciałam widzieć mego syna i mego ukochanego, walczących ze sobą na śmierć i życie.

To przez podstępny plan mego Królewskiego Brata!

Mam dość, jestem tym zmęczona. Jako Królowa Xi Rei nie mogę pozwolić na koniec naszego rodu i wewnętrzny konflikt. Sprawy tronu powinny być rozstrzygane wewnątrz naszej Królewskiej Rodziny. Spośród was dwóch wybiorę jednego, który zostanie Królem Xi Rei.

Zmęczone oczy kobiety spojrzały w tył na Feng Minga i jego wuja.

Obaj wstrzymali oddechy, czekając na jej okrutną decyzję. Wtedy Królowa spytała An Xuna:

Zostałam poinformowana, iż twoi szpiedzy są rozlokowani wszędzie w Xi Rei, zwłaszcza w strategicznych punktach obronnych. Zabezpieczyłeś się na wypadek, gdyby cokolwiek stało ci się w Pałacu. Twoi ludzie mają rozkaz zatruć wtedy wszystkie studnie w całym kraju, a także przy wsparciu naszych zagranicznych wrogów planujesz zaatakować Xi Rei, aby upewnić się, iż Koronowany Książę nigdy nie będzie rządził. Czy to prawda?!

Feng Ming spojrzał na An Xuna, nie mogąc wręcz uwierzyć, że piękno tego mężczyzny było tak mylące, a jego umysł tak jadowity.

An Xun złośliwie się uśmiechnął. Pozostawał spokojny, jak gdyby milczeniem potwierdzał informacje Królowej.

Wygląda na to, że gdybym cię zabiła, Xi Rei stanie w obliczu katastrofy. W takim momencie zagrożenia muszę poświęcić swego własnego syna, by uchronić ten kraj od zagłady.

Oczy Królowej spojrzały na Feng Minga.

Chłopak poczuł się tak, jakby był soczystą żabą wypatrzoną przez jadowitego węża. Cały oblał się zimnym potem.

Jej źrenice wywierciły w nim dziurę, zanim zatwierdziła swój wybór.

Poświęcenie się dla swego kraju jest twym obowiązkiem jako Koronowanego Księcia. Jako twoja matka jestem z ciebie dumna.

Potem skierowała swą uwagę na An Xuna:

Pomogę ci zostać nowym Królem, jednakże jeśli zrobisz to teraz, wzbudzi to krytykę na Królewskim Dworze. Książę będzie zdolny wstąpić na tron w marcu przyszłego roku, do tego czasu możesz stawić mu oficjalne wyzwanie.

Feng Ming czuł się, jakby burza grzmiała i uderzała piorunami nad jego głową. Cały zesztywniał.

Nie miał pojęcia, co się dzieje i wszystko rozgrywało się tak, jakby było długim sennym koszmarem.

An Xun spodziewał się, iż Królowa będzie żądała kompromisów. Uśmiech odmalował się na jego twarzy.

Jednakże w marcu przyszłego roku Książę osiągnie wiek odpowiedni do koronacji. Utrzymywanie go przy życiu do tego czasu jest zbyt ryzykowne.

Słysząc to, Królowa stała bez słowa przez długi czas, a następnie westchnęła.

Och, zmuszasz mnie… abym… – Przygryzła swą wargę i dodała: – Dobrze, dla dobra Xi Rei jestem gotowa zrobić wszystko. Ruszaj, uczyń swój ruch. Ukrócę wszystkie plotki i będę informować, że Książę bardzo poważnie zachorował. Kiedy nadejdzie marzec, formalnie ogłoszę, że mój syn i Król zmarli. Jednakże przed tym musisz wycofać wszystkich szpiegów, których rozmieściłeś wzdłuż naszych ziem. Musisz mi dać listę nazwisk, aby wszystko było stosownie załatwione, zanim formalnie powrócisz do Xi Rei. W ten sposób ostatecznie unikniemy jakichkolwiek katastrof w naszym królestwie.

Wycofać i zabić mych szpiegów?

Królowa opuściła głowę i wyszeptała:

Oddaję moje życie w twoje ręce. Kiedy umrze Koronowany Książę, nie będzie nikogo, kto mógłby ubiegać się o tron. Jesteś jedyną osobą, która pozostanie. Komu innemu mam zaufać? Do czego wciąż potrzebni ci są szpiedzy? Przyszłość Xi Rei zostanie ostatecznie rozstrzygnięta.

Kiedy skończyła mówić, sięgnęła za fałdy białej szaty i wyjęła małą butelkę, którą trzymała teraz wewnątrz swej dłoni.

Feng Ming, przysłuchując się tej rozmowie, zadrżał. Jego ciało i serce nakazywało mu rzucić się do ucieczki.

Kiedy An Xun i Królowa kontynuowali ten szalony dialog, zaczął pomału wycofywać się wzdłuż bocznej ściany aż do wyjścia. Kiedy był już przy nim, szybko obrócił się i odkrył, że drewniane drzwi zostały zablokowane z zewnątrz. Przypuszczał, iż Królowa zaplanowała to wcześniej. Od samego początku chciała się pozbyć któregoś z nich.

Kiedy się odwrócił, to zauważył, że An Xun, trzymając teraz fiolkę, zmierza krok po kroku w jego kierunku. Nie mając dokąd uciec, Feng Minga ogarnęło przerażenie, a słowo ‘trucizna’ szybko pojawiło się w jego umyśle.

Dlaczego? Dlaczego oni chcą mnie zabić?!

Chłopak czuł utkwione w nim złowieszcze spojrzenie mężczyzny, a niegdyś przystojną twarz wykrzywiał teraz zimny uśmiech. Kobieta pozostawała obojętna.

Oczywiście! Królowa chce mnie zabić tak, aby An Xun porzucił plany wymuszenia swej drogi do tronu. Gdy tylko uzyska listę szpiegów, Regent będzie w stanie poradzić sobie później z Wujem. Kiedy nadejdzie marzec, jej prawdziwy syn nareszcie będzie mógł objąć tron. Jestem tylko marnym pionkiem, którego można poświęcić, a ta znakomita okazja pomoże pozbyć się wrogów jej syna. Co za skomplikowany plan, kto był jego mózgiem? Czy to był Rong Tian? Czy Rong Tian poświęci mnie tylko po to, aby zapewnić sobie bezpieczną drogę do tronu?

Na samą myśl o tej zdradzie kolana się pod nim ugięły, a ciało stało się bezsilne. Zatoczył się do tyłu, w róg pomieszczenia i zrozpaczony patrzył, jak zbliża się An Xun.

W tej chwili zagrożenia różne twarze Regenta, które do tej pory widział, pojawiły się w jego umyśle. Były jak małe obrazki, pędzące przed jego oczami. Rozwścieczony, przerażający, uśmiechnięty i delikatny, fałszywie skromny i dwuznaczny… a nawet te momenty namiętności, które na krótko ze sobą dzielili…

Wszystkie te wspomnienia wzbierały się wewnątrz niego.

To niemożliwe! To niemożliwe!

Ostry ból ścisnął jego serce, a gardło zacisnęło się tak, jakby próżnia nagle pojawiła się w tym miejscu. Jego wargi drżały, ale nie mógł wydobyć z siebie ani słowa.

An Xun stał władczo tuż przed nim. Pomimo, iż jego wuj wyglądał na delikatnego i słabego, to był biegle wyuczony w sztukach walki, więc nawet nie widział w Feng Mingu przeciwnika.

Jego dłoń chwyciła za podbródek Księcia i gwałtownie go uniosła. Żądne krwi oczy przeszywały go na wskroś.

Wypij to teraz, a umrzesz natychmiast, nie będzie żadnego bólu.

Wargi Feng Minga zostały nieznacznie rozchylone, a jego duże oczy wpatrywały się z rozpaczą, aż w końcu wyszeptał delikatnie:

Rong Tian… – Jego smutne wołanie było zbyt ciche, aby An Xun mógł je usłyszeć.

Nie wysilaj się wypowiadając swe ostatnie słowa. Mam już wybrane odpowiednie pożegnanie dla ciebie – powiadomił go An Xun. – Niebiosa nie ofiarowały mi daru długiego życia. Dla dobra Xi Rei, tron powinien zostać powierzony mojemu Królewskiemu Wujowi w celu

zachowania dobrobytu kraju.

Z tymi słowami jego ręce z łatwością rozwarły szczękę Feng Minga, aż chłopak nie był w stanie stawić żadnego oporu. Przechylił zawartość butelki wprost do gardła Księcia, który zaczął się krztusić, kiedy zimna substancja wpłynęła do jego ust, a potem dalej w dół jego gardła, nie napotykając żadnych przeszkód.

Smak trucizny był słodki, ale umysł Feng Minga wypełniał się goryczą. Trzymał się ostatniego promyka nadziei, że jego kochanek przebije się przez drzwi, uratuje go i weźmie w swe ramiona, że powie mu, iż to wszystko było tylko fortelem, aby wywabić z ukrycia ich wrogów.

Toksyczna ciecz paliła mu tchawicę, a jego żołądek skręcał się z bólu. Zawył, upadając.

Jego zdolność widzenia została teraz zasłonięta przez jasne plamy.

Pozwalając ulotnić się nadziei, zatopił się w otchłani ciemności… znajomym miejscu zwanym śmiercią.

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: