Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 712 min. lektury

Ta mała scenka była erotyczna. Zalotny wyraz twarzy Feng Minga sprawił, że serce Rong Wanga zaczęło bić mocniej, rozpraszając jego śmiech i jakby nakazując mu się powstrzymać.

Ciemne oczy Regenta nagle się rozjaśniły, okazując podziw i uznanie.

Pomimo tego, iż Feng Ming był mężczyzną, to kiedy tak potężny i przystojny człowiek patrzył na niego z uznaniem, nie mógł nic na to poradzić, że jego twarz tak intensywnie się rumieniła.

Jego serce zaczęło szybciej bić na fakt, że te same oczy wcześniej badały każdy centymetr jego ciała, włączając w to jego najbardziej intymne części, czego dowodem były te wiele mówiące miłosne znaki, rozrzucone wszędzie na jego skórze…

Feng Ming.

Ach! – W chwili, kiedy Książę usłyszał swoje imię, przestraszył się tak, jak gdyby mężczyzna stał tuż przy nim. – Ai… Ai… – Udało się powiedzieć jego poranionym ustom.

Król nagle klepnął się w pierś i zapytał z przerażającym tonem.

Pamiętasz, jak brzmi moje imię?

A…?– Wahanie było oczywiste.

Szczerze mówiąc, było to najgorsze z pytań. Feng Ming przypomniał sobie, że gdy ostatnim razem zapomniał jego imię, wywołał tym w Regencie tak wielki gniew, który w konsekwencji doprowadził do jego obecnego, żałosnego stanu.

Feng Ming zagryzł swoją dolną wargę, zmuszając się do wypowiedzenia głośno:

Ech… Rong.

Kogo chciał oszukać? Książę rzucił szybkie spojrzenie, aby zobaczyć reakcję Regenta.

Proszę Boże, pobłogosław mnie! Błagam ci po tysiąckroć, proszę, pozwól mi to przetrwać!

Długie, wąskie brwi Rong Wanga, nagle zwęziły się w irytacji. Tak jak oczekiwałem, on nawet nie pamięta mojego imienia.

Powtórzę jeszcze raz. Mam na imię Rong Tian – powiedział chłodno. – Jeśli znowu o tym zapomnisz, ukarzę cię.

Feng Ming recytował imię tak, jakby miało święte znaczenie.

Rong Tian… Rong Tian… lepiej, żebym tego nie zapomniał, bo ten człowiek wpadnie w szał.

Powtarzał te dwa słowa w nieskończoność, aż całkowicie zapisał je w swoim umyśle.

Jego ruchy niewątpliwie wzbudziły w Rong Wangu zadowolenie. Na srogiej twarzy nagle pojawił się ciepły uśmiech.

Oczy Feng Minga skupiły się na tym całkowicie wstrząsającym uśmiechu, który zaprezentował mu ten okrutny Cao Cao.

Nawet diabeł może wyglądać dobrze, kiedy się uśmiecha. Gdyby naprawdę żył we współczesnych czasach, to z pewnością zarabiałby kupę kasy!

Feng Ming, porozmawiajmy. – Rong Wang usiadł obok niego, a jego oczy przykleiły się do Księcia.

Jak mam traktować tego małego oszusta?

To oczywiste, że jest szpiegiem. Powinienem wtrącić go do brudnego lochu i poddać torturom. Jednakże patrząc na niego… jest tak piękny i cudownie uroczy. Czy zniszczenie go nie byłoby żałosne?

Czy ta atrakcyjność była grą, jego specjalnością, jako zabójcy? Być może ten oszust, nie jest tak zwyczajny, na jakiego wygląda? To może być jego przebranie, nieograniczony talent. Pozostać żywym w rękach wroga i stopniowo infiltrować go. Znacznie lepsze było zrekrutowanie takiego przebiegłego małego lisa i pozostawienie go przy moim boku.

Rozmawiać… o… – Język Feng Minga piekł przy każdej próbie mówienia.

Nabrał powietrza. Jego słowa wychodziły jak niespójny bełkot i brzmiały niedorzecznie.

Czy powinien go poprosić, aby sobie poszedł?

Serce Feng Minga było w rozterce.

Książęce kwatery są takie nudne, a ten facet, kiedy się tu pojawia, sprawia, że czuję się ożywiony. Jednakże przynosi też ze sobą dużo bodźców, których nie daję radę udźwignąć.

Lepiej zanudzić się na śmierć czy być poirytowanym ponad miarę? Nieważne, ten człowiek jest wyjątkowy. Nawet gdybym powiedział, żeby zostawił mnie w spokoju, nie zrobiłby tego. Myślę, że nie mam wyjścia, jak tylko stawić mu czoła.

Oboje byli zdeterminowani w swoich decyzjach. Kiedy ich oczy przypadkowo się spotkały, Regent uśmiechnął się chłodno.

Widząc ten zagadkowy uśmiech, Feng Ming poczuł się niespokojnie, jak gdyby kryła się za tym wiadomość, której nie potrafił rozszyfrować. Postawiło go to w stanie gotowości.

Rong Wang pomyślał, że ten mały zabójca jest bardzo interesujący i nawet sposób, w jaki się uśmiecha, jest bardzo atrakcyjny.

Feng Ming, gdzie się urodziłeś? – zapytał, zamieniając ich zawody w mierzeniu się wzrokiem z powrotem w rozmowę.

Ay… – Feng Ming nie chciał być źle zrozumianym przez swoje mamrotanie, więc zamiast tego stuknął w podłogę pod swoimi stopami.

Nadal odmawiasz przyznania się do tego, że jesteś zabójcą?

Ja…w… właśnie… Książę… – To był bełkot, niemożliwy do zrozumienia i porównania z tym, co próbował powiedzieć.

Rong Wang obserwował z rozbawieniem Feng Minga, gdy ten gorączkowo wymachiwał swoimi rękami i nogami, jakby tańczył.

Z głośnym śmiechem Regent pokiwał głową.

Dobrze rozumiem, mówisz, że jesteś Księciem, a nie oszustem, prawda?

Feng Ming przytaknął z entuzjazmem.

Twierdzisz, że wpadłeś do wody i prawie w niej utonąłeś, a kiedy się obudziłeś, twoje wspomnienia zniknęły i zamiast tego nadałeś sobie nowe imię? Feng Ming, prawda?

Feng Ming potrząsnął głową i podniósł kciuk w geście porozumienia.

Pomimo tego, iż podniesiony kciuk nic dla Regenta nie znaczył, to wiedział, że Feng Ming, chwali jego postępy w tłumaczeniu.

Ale od początku do samego końca wciąż nie wierzę w twoją upiorną opowieść. Zdecydowałem, że jesteś szpiegiem! W Xi Rei szpiegostwo jest karane śmiercią przez ogień.

Ich prosta pogawędka, jak i wyraz twarzy Rong Wanga, zmieniła nagle kontrast.

Co?

Feng Ming na krótko wytrzeszczył swoje oczy i wpatrywał się z nieruchomym spojrzeniem w Regenta.

Rong Wang zaśmiał się głośno.

Nie obawiaj się, musisz tylko odpowiedzieć na kilka pytań, możesz przytaknąć lub potrząsnąć głową w odpowiedzi. Wtedy oczywiście zdecyduję, czy jesteś szpiegiem, czy nim nie jesteś.

Oczy Feng Minga uspokoiły się i zamrugały, godząc się na kolejne przesłuchanie.

Czy wiesz jak używać miecza?

Feng Ming potrząsnął głową. Rong Wang odpowiedział chłodno.

Książę, był szkolony przez najlepszych szermierzy w Pałacu już od dziecka, jeśli jesteś Księciem, jak możesz nie radzić sobie z mieczem?

Mmh… Ja… mm…

Co ty robisz? Próbujesz znowu mnie osaczyć i zrobić ze mnie głupca!

Złość pojawiła się na twarzy chłopaka, wymachując gwałtownie ramionami, dziko wskazywał na niebo i ziemię.

Ach, próbujesz powiedzieć, że odkąd nie pamiętasz o swojej przeszłości, to twoje umiejętności szermiercze również zostały zapomniane.

Feng Ming natychmiast dał potwierdzenie przez kiwnięcie głową.

Więc czy byłbyś w stanie zapamiętać, czy kochasz kogoś głęboko, czy też nie?

Feng Ming podrapał się po głowie, przytakując, po czym zmienił to w szybsze potrząsanie.

To znaczy tak czy nie? – zapytał Regent surowo.

Feng Ming zawahał się przez chwilę, ale jego oczy rozjaśniły się, kiedy przytakiwał, aby potwierdzić swoje stanowisko w tej kwestii.

Możesz? Więc kim jest osoba, którą kochałeś? – zapytał niecierpliwie mężczyzna.

Ach… Król… to hhh. – Celowo wymruczał.

Rong Wang wpatrywał się w niego, gdy usłyszał odpowiedź i nagle się roześmiał.

Dam ci kredyt uznania za to, że nie jesteś głupcem, bo najwidoczniej znasz jedną lub dwie sztuczki. Oczywiście wszyscy wiedzą, że jedynych, których można bezgranicznie kochać to rodzice.

Feng Mingowi udało się ominąć tę część procesu. Uśmiechnął się triumfująco podczas wydawania niespójnych hałasów swojego zadowolenia.

Jednakże… – Regent gwałtownie powrócił do tematu, a jego oczy rozbłysły chytrze. – Jak brzmią imiona twojego ojca i matki?

Feng Ming poczuł nagłe zawroty głowy.

Przecież nie znał on nawet imienia Księcia, skąd miał teraz wyciągnąć imiona Książęcych rodziców? Nawet pokojówki, które służyły mu w jego kwaterach, nie używały imion, kiedy poruszał ten temat.

Rong Wang wiedział od początku, że nie będzie żadnej odpowiedzi na jego pytanie. Pragnął uchwycić królika, chciał po prostu zobaczyć, jak Feng Ming się szamocze. Obserwacja rozpaczy chłopaka była raczej przyjemna. Otworzył swoje usta i zamiast niego dał własną odpowiedź.

Wiem, wiem, wpadłeś do rzeki i wszystko zapomniałeś, prawda?

Oszczędził Feng Minga, a młody mężczyzna skinął głową.

Po tym, jak Regent zadał masę pytań, Książę przytakiwał z bólem w skroniach, niepewny i bardzo ostrożny. Jeśli mógł na nie odpowiedzieć, to robił to, jeśli nie potrafił, kiwał mocno głową. To była kompletna jatka.

Nie jeden mógłby pomyśleć, że to kompletny szaleniec opowiada zawiłą historię.

Rong Wanga nie dbał o to, co mówi Feng Ming, który stopniowo poprawiał swoje odpowiedzi, ale doszedł do dwóch wniosków. Po pierwsze, chłopak absolutnie nie był Księciem. Po drugie, nie był też szpiegiem wysłanym przez wrogów Królestwa. To byłoby nierozsądne, wysyłać kogoś do infiltracji Xi Rei, kto nie posiada żadnej podstawowej wiedzy na temat państwa.

Więc skąd do licha on pochodzi?

Tych dwoje kontynuowało rozmowę do późnej nocy. Jeden z nich zadawał pytania, a drugi robił wszystko, co w jego mocy, by na nie odpowiedzieć.

Młodzieniec był żwawy i uroczy, a jego wygląd był niezwykle ponętny. Im więcej Rong Tian z nim przebywał, tym bardziej się w nim zakochiwał. Odczuwał pragnienie, by być jeszcze bliżej Feng Minga.

Mężczyzna uśmiechnął się, gdy wpadł na kolejny, chytry plan i powiedział.

Ponieważ straciłeś swoje wspomnienia o Xi Rei, to jest wręcz koniecznym, bym jako Regent wziął za to odpowiedzialność i przywrócił ci tę wiedzę, mój mały Książę. Od dziś będę uczył cię wszystkiego, o czym zapomniałeś, od etykiety Królewskiego Dworu poprzez każdą inną sprawę, która jest ważna.

Uczyć mnie? Etykiety i innych rzeczy?

Wszystko, co teraz Feng Minga widział w swych myślach, to surowy wyraz twarzy Regenta.

Przystojne rysy Rong Wanga, skrzywiły się surowo, jak gdyby przeprowadzał właśnie stanowczą rozmowę z grymaszącym dzieckiem siedzącym naprzeciw niego.

Nieposłuszeństwo będzie karane, powinieneś o tym pamiętać. – Straszył chłopaka.

To prawda… był już teraz jego.

Feng Ming opuścił głowę z niedowierzaniem. Jego szczęka lekko się otworzyła, kiedy mruczał, przeklinając swój zły los. Jakie to było nieszczęście, stać się Księciem.

Dziś dam ci pierwszą lekcję etykiety. Rytuał życzenia komuś dobrej nocy. Kiedy jako Książę żegnasz się z najważniejszymi osobistościami na Królewskim Dworze, to aby okazać tym najwyższym urzędnikom swoje zaufanie i poparcie, musisz ich pocałować w usta.

Chyba sobie ze mnie żartujesz! Próbujesz mnie wykorzystać?

Duże oczy Feng Minga niemal wypadły, kiedy z pogardą wpatrywały się w Regenta.

Rong Wang obserwował, jak chłopak przewrócił oczami, wydymając policzki jak naburmuszone dziecko. Zaśmiał się w duchu i z powagą powiedział:

Jesteś Księciem, więc musisz szanować nasze obyczaje, jeśli nie będziesz zdolny do zaakceptowania naszych ceremonii, udowodnisz tylko to, że nie jesteś prawdziwym Księciem, lecz szpiegiem.

A szpiedzy karani są ogniem, Feng Ming dokończył w swych myślach zdanie Regenta.

W końcu ten zarozumialec użył swojej władzy. Zastraszył mnie, aby otrzymać pocałunek na dobranoc.

Czy powinienem poddać się ten jeden raz?

Zanim jednak mógł wyciągnąć wnioski, Regent już zdążył zbliżyć się do niego, zamykając ich w bliskości.

Ciepły oddech drugiego mężczyzny musnął policzki Feng Minga, łaskocząc go delikatnie.

Rong Tian opóźnił swój atak, kiedy jego język poruszał się wzdłuż wrażliwych warg Feng Minga, delikatnie kusząc go swoim mokrym dotykiem.

W ich pocałunku nie było przemocy jak podczas ich dwóch poprzednich spotkań. Rong Tian tak jakby był skoncentrowany na tym, aby dalej nie pogłębiać ran Feng Minga, więc nie wchodził swoim językiem w jego usta.

Będąc całowanym przez mężczyznę, który kusił go delikatnie, Feng Ming zaczął odczuwać lekkie oszołomienie.

Rong Wang był prawdopodobnie bardziej odpowiedni do nauczania sztuki całowania niż do uczenia Feng Minga etykiety.

W końcu Regent zakończył swój dzień namiętnym pocałunkiem. Pomimo tego, iż walczył ze sobą, aby się kontrolować, to wyszedł z silnym smakiem słodyczy w swoich ustach.

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: