Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 812 min. lektury

Od czasu ich ujmującej rozmowy Rong Tian stał się częstym gościem w książęcych kwaterach.

Regent odkrył, że bardziej interesujące było spędzanie czasu z psotnym Feng Mingiem w świetle dnia, niż pod osłoną nocy upokarzanie i torturowanie poprzedniego Księcia.

Rong Wang nauczał o nadwornych uroczystościach i etykiecie, a także tylko dla własnej satysfakcji włączał w to wiele innych spraw. Oczywiście splatały się w tym dziedziny, których władca nie powinien mieszać z poważnymi interesami. Były to przede wszystkim niezliczone pocałunki, które Regent egoistycznie realizował na Feng Mingu jako stały wymóg.

Pocałunek, kiedy się spotykamy, pocałunek, zanim się rozejdziemy, zanim coś powiesz, musisz pocałować, pocałunek, zanim zjemy wspólny posiłek, zanim pójdziemy spać… – Brwi Feng Minga zmarszczyły się w irytacji, gdy zaczął wyliczać rozkazy na swoich palcach.

Jego język w ciągu tych dni stopniowo zdrowiał, mógł znowu się wysławiać w każdym aspekcie, a nawet okazjonalnie odpowiadać Regentowi. Jednakże zdawał sobie sprawę, iż ta niekończąca się liczba pocałunków, które były na nim wymagane, to kompletna bzdura.

Zastosował się jednak do tego przez wzgląd na Rong Wanga, aby nie doprowadzić go do kolejnego napadu wściekłości i uniknąć następnego „rozlewu krwi”. To było najlepszym wyjściem z sytuacji, by pozwolić Regentowi na ten podstęp. Zważywszy na to, iż oboje byli mężczyznami, trudno było powiedzieć, która strona była bardziej pokrzywdzona.

Rong Wang w oczywisty sposób nie był zadowolony z tak prostych pocałunków, ale myślenie o buntowniczym i gniewnym spojrzeniu Feng Minga i fakcie, że ostatnim razem chłopak omal nie umarł, sprawiło, że w Regencie pozostało uczucie niepewności.

Oboje w swoich umysłach nastawieni byli na indywidualne działania, więc na obecną chwilę pozwoliło im tylko współpracować.

Jeśli każdy dzień będzie taki sam, to obawiam się, że moje usta już niedługo będą jeszcze bardziej nabrzmiałe, kto…

Duże oczy Feng Minga rzucały stanowcze spojrzenia na Rong Wanga, który stał obok niego. Głęboko wzdychał, jak gdyby był tu jedynym, który zagubił się w ich intymności.

Rong Tian stał przy biurku. Słysząc przesadne westchnienie Feng Minga, odłożył swój pędzel do pisania i powiedział.

Nie zachowuj się tak, unikasz nauki pisania już od kilku dni, powinieneś dziś pisać.

Niezależnie od tego, co się stało, Rong Tian był zdeterminowany, aby Feng Ming żył jako Koronowany Książę. W takim wypadku musiał przynajmniej naśladować odręczne pismo oryginalnego Księcia.

Niemniej jednak chłopak całkowicie odmawiał pisania. Regent dźwignął pędzel, na krótko zanurzając go w atramencie, i podał go Feng Mingowi.

Książę spojrzał dziwnie na przedmiot naprzeciw siebie i obrócił się w stronę Rong Tiana, po czym powiedział z powagą.

Okej, a co powiesz na to, abym opowiedział ci kolejną zabawną historię, nazywa się Alibaba i…

Rong Tian nie dbało o przemowę Feng Minga i za pomocą siły, umieścił pędzel w szczupłej dłoni, dając mu ostrzegające spojrzenie.

Chłopak spojrzał na przedmiot w swojej ręce, po czym wznowił swoje negocjacje.

A co, jeśli ty napiszesz i pokażesz mi jak to robić, a ja za każde słowo dam ci w zamian całusa? – Feng Ming grał już najniższą kartą, na jaką mógł sobie pozwolić.

Propozycja Księcia nie była dla Rong Wanga pociągająca, przecież mógł z łatwością zdobyć usta chłopaka z pomocą innej karty przetargowej. Wyraz twarzy Regenta nieznacznie spochmurniał.

Feng Ming patrzył przez dłuższy czas na mężczyznę. W końcu zacisnął zęby i poddał się.

No dobrze! Zrobię to! – Zatrzymał się na chwilę, po czym wyraźnie oświadczył. – Nie wolno ci czuć się zawstydzonym, kiedy to zobaczysz!

Wymownie ruszył w kierunku biurka. Za pomocą mokrego pędzla zrobił kilka pociągnięć.

Ruchy miał szybkie, schludne i spójne. Kiedy skończył, użył dużego falowania, aby to podkreślić i bezceremonialnie odrzucił pędzel na bok. Tym gestem dał znać Rong Wangowi, aby podszedł i pochwalił jego pracę.

Regent zastanawiał się, co mogło się stać. Patrzenie na piszącego chłopaka było cudowne, ale jednocześnie dość niespotykane, więc w jednej chwili ruszył w kierunku stołu.

Po zapoznaniu się z tym, co zostało napisane, Rong Wang, cofnął się o krok do tyłu z całkowicie zaskoczonym spojrzeniem.

Zadowolony? Czy nie jesteś zaskoczony moimi zdolnościami? – Feng Ming wyraźnie był z siebie zadowolony, kpiąc z Regenta.

Dlaczego powinienem? – powiedział Rong Tian.

Jako Król Regent nie jesteś zawstydzony tym, jak Koronowany Książę brzydko pisze? Pies potrafiłby lepiej! – Wykrzyczał chłopak, trochę zakłopotany reakcją Rong Tiana, po chwili jednak znowu się uspokoił i powiedział chłodno.

W każdym razie straciłem swoje wspomnienia, więc nie ma potrzeby, aby się tym martwić. Dobrze więc! Od tej pory nie zmuszaj mnie do pisania pędzlem, musisz wiedzieć, że wiem tylko jak używać długopisu. – Usadowił się niedbale w fotelu i nalał sobie filiżankę herbaty.

Rong Wang w końcu przystąpił do akcji. Sięgnął w kierunku siedzącego Feng Minga i ręką pociągnął go za kołnierz.

Ty lekkomyślny smarkaczu, wiesz, czym są życie i śmierć? Śmiesz nawet ze mnie żartować? – fuknął delikatnie w ucho Księcia.

Puść mnie! Nie mogę oddychać!

Dam ci lekcję… – Rong Tian zbeształ go, nie okazując litości.

Ty… mmm…

Cały protest został stłumiony, gdy ich ciała splotły się ze sobą, a języki połączyły w namiętnym pocałunku.

Walka była szalona i intensywna, ale stopniowo zaczęło wkradać się bardziej słodkie doznanie, aż cała brutalność przeistoczyła się w soczyste i lubieżne ssanie wypełniające usta i sięgające gardła.

Kiedy ich wargi się rozdzieliły, obaj dyszeli, a ich klatki piersiowe unosiły się w jednym rytmie.

Feng Ming odsunął swoją twarz od Rong Tiana, a jego policzki zarumieniły się na purpurowo.

Drań, jeśli to się nadal utrzyma, to będę całkowicie zdegradowany do pozycji kochanka tego mężczyzny. Jeśli wtedy zamienię się w geja, to na osiemdziesiąt procent stanę się tym, który będzie „na dole”. To nie do przyjęcia!! Jeśli to nadal będzie postępować, muszę się upewnić, że to ja będę „na górze”, a nie Regent.

Ta myśl sprawiła, że uśmiech wkradł się na usta Feng Minga.

***

Jego twarz jest znów czerwona. Ten mały smarkacz tak łatwo się rumieni. Wkrótce się uspokoi i będzie należał do mnie.

Na myśl o tym Rong Wang ucieszył się w duchu. Wyobrażenie zniewolonego i uległego Feng Minga błysnęło przez myśli Regenta, a na jego wargach od razu odmalował się uśmiech.

Kiedy oczy obojga w końcu się spotkały, zobaczyli na swoich twarzach te dziwne uśmiechy, lecz każdy z nich inaczej je interpretował.

Uśmiech Feng Minga staje się z dnia na dzień coraz piękniejszy. Może on stopniowo zaczyna się we mnie zakochiwać? – To było pobożne życzenie Regenta.

Rong Wang, ten drań znowu się złośliwie uśmiecha. Muszę być ostrożny i nie pozwolić mu się zdominować.

***

Dni, które mijały w ich wzajemnej relacji, nie można było nazwać złymi. Oboje zakończyli walkę i każdy z nich wypatrywał swojego słodkiego zwycięstwa nad tym drugim.

Rong Tian wycofał się ze zmuszania Feng Minga do nużącej nauki kaligrafii, a Feng Ming nie znalazł nawet okazji, aby popracować nad swoim planem zapewnienia sobie pozycji „na górze”.

Wasza Książęca Wysokość, ten talerz świeżych owoców oferowany jest ci w hołdzie przez Rong Wanga.

Czy nie jest tak samo, jak z tymi pięknymi kobietami, które przetrzymywane są wewnątrz Pałacu i o które się tak dobrze dba?

Nuda, nuda, nuda… tak jak one, będę czekał tutaj, aż dopadnie mnie starość…

Chiu Lan, chce wyjść na zewnątrz na przechadzkę.– Oświadczył rzeczowo Feng Ming.

Chiu Lan szybko skinęła swą głową w stronę strażników pałacowych pilnujących drzwi do komnat Księcia.

Ale rozkazy od Rong Wanga. Książę nie ma pozwolenia na opuszczanie swych kwater. – Brzmiało to już prawie jak cichy apel.

Hmph! – Feng Ming posłał dziewczynie gniewne spojrzenie. Wiedział jednak, że nie może całkowicie zrzucać na nią winy. Jedynym efektem było doprowadzenie do pojawienia się u niej rumieńców i kołatania serca.

Argh! Jestem taki znudzony, że mój mózg zaraz się rozpuści!

Feng Ming nagle uwolnił kolejną rundę krzyków, tworząc zamieszanie i sprawiając, że jego słudzy aż podskoczyli w zaskoczeniu.

Nawet strażnicy stojący za drzwiami zostali zaalarmowani krzykiem i, sięgając po miecze, zaczęli rozglądać się nerwowo.

Dlaczego tak się wściekasz? Cały Pałac na zewnątrz cię słyszy. – Głos Regenta nagle rozbrzmiał echem z tylnego wejścia.

Feng Ming odwrócił się i swoim smukłym palcem wskazał oskarżycielsko prosto w nos Rong Wanga.

Ostrzegam cię, jeśli nadal będziesz trzymał mnie w tej nudzie i zabraniał mi wychodzić na światło dzienne, umrę! Z pewnością tu wykituję! Więc jeśli chcesz więcej pocałunków na każde swoje skinienie, to idź i znajdź sobie kogoś innego, rozumiesz?!

Regent zaśmiał się delikatnie na raczej komiczną groźbę ze strony Księcia, a jego surowy wyraz twarzy natychmiast się rozluźnił.

A więc jesteś znudzony aż do szaleństwa. Więc co powiesz na to, żebym zabrał cię na konną przejażdżkę? Brzmi nieźle prawda?

Konną przejażdżkę? – Oczy Feng Minga pojaśniały, lecz nagle pojawiła się w nich iskierka podejrzenia. – Na jakich warunkach? – Zapytał, wiedząc, że nie ma czegoś takiego jak prosty układ z Rong Tianem.

Co chciałbyś oddać w zamian? – zripostował Regent.

Więc mogę opowiedzieć ci historię, mała syrenka… – Historia Feng Minga została nagle gwałtownie ucięta, a jego głos uwięziony w gardle, kiedy usta Regenta zablokowały je pocałunkiem.

Czy wiesz, że za każdym razem, kiedy się całujemy, twoje oczy są szeroko otwarte? Przestrzeń między nami jest bardzo, bardzo niewielka i możesz patrzeć na moją twarz z bliska – powiedział delikatnie pomiędzy oddechami Rong Wang, wchłaniając słodycz Feng Minga.

Muszę widzieć, czy twoje pożądanie ogarnęło już twój mózg, abym mógł się do tego przygotować i sobie z tym poradzić, oczy Feng Minga były jak zawsze szeroko otwarte, kiedy wpatrywał się oszołomiony w mężczyznę.

Więc już postanowione, zabiorę cię na przejażdżkę. – Rong Wang uwolnił chłopaka ze swojego uścisku, by umożliwić mu złapanie oddechu. – Pod warunkiem… że Książę pozwoli swojemu uniżonemu słudze, by osobiście pomógł mu w zmianie jego stroju do przejażdżki. – Regent mówił do ucha Feng Minga, używając śpiewnego i rytmicznego tonu, który dawał aluzję czegoś bardziej szokującego i skandalicznego.

Ty bezwstydniku! – odpowiedział Feng Ming, zanim poddał się bezsensowności tego warunku. – Dobrze mamy umowę.

Rong Tian rozkazał wszystkim służącym, aby wyszli, zostawiając ich samych w komnacie sypialnej. Pozwoliło mu to zdjąć każdy element odzieży Feng Minga tak, jak tego chciał.

Szczupłe i smukłe ciało zostało odsłonięte tuż przed nim.

Rong Tian nigdy nie pomyślał, że nadejdzie dzień, w którym będzie urzeczony samym widokiem tego doskonałego ciała. To uczucie wiązało jego żołądek w supeł i wysuszało usta.

Hej, nie gap się tak na mnie! – Feng Minga przeraził złowieszczy wzrok, który malował się na twarzy mężczyzny.

Bał się, że Rong Tian może stracić głowę i go zaatakować.

Gdy chodziło o siłę, Książę był na czysto przegranej pozycji.

Wyglądało na to, że Rong Tian walczy ze sobą, co odmalowało się na jego twarzy. Następnie zaczął dotykać i głaskać Feng Minga, pomagając mu przebrać się w odzieży do konnej jazdy.

Hej, nie obmacuj mnie! – wrzasnął chłopak.

Feng Ming, twoja piękna skóra lśni jak jedwab.

Oczywiście! Hm… Jednakże nie obmacuj mnie! – Ostrzegł, odrywając od siebie jego dłonie.

Jego Książęca Wysokość i Regent spędzili dobrą godzinę w komnacie sypialnej, po prostu się przebierając.

W chwili, gdy Książę wyszedł na zewnątrz, jego twarz była szkarłatna aż po same uszy.

Wieści o metamorfozie Koronowanego Księcia, szybko obiegły cały Pałac.

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

One Comment

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: