Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 12311 min. lektury

Książę Ming, proszę o wybaczenie, kazałem Księciu długo na siebie czekać.

Kurtyna z koralików lekko się zatrzęsła i znajomy łagodny śmiech dobiegł nagle do uszu Feng Minga. Chłopak spojrzał w górę i zobaczył Lu Dana stojącego przed nim swobodnie.

Błękitna szata z przyszytym od wewnątrz białym futrem czyniła go jeszcze piękniejszym, a na twarzy miał lekkie rumieńce. Wyglądał dużo lepiej, niż wcześniej.

Feng Ming natychmiast wstał, przyjrzał mu się dokładnie od stóp do głów i westchnął z ulgą, nie mogąc się powstrzymać. Co dziwniejsze on i Lu Dan byli wrogami bardziej niż przyjaciółmi, jednak wiedza, że Lu Dan może w każdej chwili umrzeć, bardzo go martwiła.

Doradca wygląda dużo lepiej. To wspaniale.

Lu Dan zaśmiał się i spojrzał na Feng Minga.

Książę Ming przyszedł tutaj tylko z tego powodu?

Kiedy mężczyzna o to zapytał, Feng Ming nagle zrozumiał, że tak naprawdę, nie miał żadnych zamiarów. Nawet on sam nie rozumiał, z jakiego powodu chciał przyjechać do Lu Dana.

To nie jest dokładnie…

Lu Dan delikatnym gestem dłoni poprosił Feng Minga, by ten usiadł i rozkazał służbie przynieść trochę herbaty. Wpatrując się w podłokietnik drewnianego krzesła, które gładził lekko, nagle cicho powiedział:

Książę Ming musiał napotkać ostatnio wiele niepokojących trudności, dlatego zdecydował się przyjść tutaj, w nadziei na znalezienie cichego miejsca, gdzie mógłby nieco uspokoić umysł.

Feng Ming spojrzał zaskoczony na Lu Dana.

Dlaczego łagodne słowa wypływające z pięknych ust dają człowiekowi siłę uciec od przytłaczających uczuć? Trudno jest zaprzeczyć, że Doradca ma zdolność hipnotyzowania ludzkiego umysłu.

Niestety – głos Lu Dana nadal brzmiał łagodnie – to miejsce nie jest spokojne. Prawdopodobnie rzeczy, które niepokoją Księcia, będę wymagały cichszego i dyskretniejszego miejsca. – Gdy tylko skończył mówić, spojrzał na Feng Minga i mrugnął do niego żartobliwie. – Lepiej będzie, kiedy Książę Ming pozwoli Lu Danowi zabrać się w inne miejsce. Zaraz ktoś przygotuje nam konie.

Feng Ming wyszedł za mężczyzną z domu bez zastanowienia, dopiero po dłuższej chwili zapytał:

Dokąd Doradca mnie prowadzi?

Lu Dan wspiął się na konia, chwycił wodze i odwracając się, powiedział do Feng Minga:

Książę Ming będzie wiedział, gdy tylko tam dojedziemy. Nie będziemy wyjeżdżać poza obręb pałacu, a strażnicy nie mogą iść za nami. – Lu Dan uśmiechnął się do Feng Minga, jadącego na drugim koniu. – Chociaż to ludzie Naczelnego Dowódcy Jun Qinga, w obrębie pałacu nie odważą się mi przeciwstawić. Doskonale znam uczucie bycia obserwowanym.

Nie spodziewałem się, że będę mógł jeździć konno na terenie pałacu. W porównaniu do Zakazanego Miasta… Uhm, w porównaniu z miejscem, o którym kiedyś słyszałem, pałac w Dong Fan jest dużo bardziej otwarty. Wystarczy, że kichniesz w tamtym miejscu, a będzie to uważane za zbrodnię. Ach, spociłem się trochę i od razu czuję się dużo lepiej. Swoją drogą, dokąd jedziemy, Doradco?

Kiedyś myślałem, że jeśli w przyszłości naprawdę będę miała władzę, stworzę w pałacu ciche i skryte miejsce. Z wyjątkiem mnie i króla nikomu nie można się tam zbliżać. Jeśli jakieś niepokojące sprawy mają miejsce w naszym życiu, zawsze możemy się tam udać na chwilę, uspokoić umysł i zapomnieć o przyziemnych troskach.

Obaj jeźdźcy byli blisko siebie, ich konie stąpały kopytami po śniegu.

To prawda. – Feng Ming skinął głową. – Niepokojące sprawy w pałacu są nieskończone. Lepiej jest zwrócić większą uwagę na swój własny stan psychiczny i złagodzić presję, inaczej prędzej czy później człowiek może oszaleć. To spokojne miejsce wewnątrz pałacu, które stworzył Doradca, musi być z pewnością piękne i ciche.

Lu Dan wysunął brodę do przodu.

Jest tuż przed nami.

Feng Ming uniósł głowę i zamarł zaskoczony.

Pałac Nieba i Ziemi?

Dwóch jeźdźców stanęło przed pałacem, a ziemia pokryta była śniegiem, na którym odznaczyły się samotne ślady kopyt. Nie wiadomo, czy to za sprawą rozkazu Lu Dana, ale nikogo nie było w pobliżu. Żadnych strażników ani służby. Wielka brama pałacu była szczelnie zamknięta.

Lu Dan zsiadł z konia.

Nowe kapłanki są wewnątrz i bez rozkazu nie mają pozwolenia, aby wyjść.

Feng Ming w ślad za mężczyzną też zsiadł z konia. Po cichu pomyślał: Czy to możliwe, żeby miejscem do odpoczynku wybranym przez Lu Dana był Pałac Nieba i Ziemi?

 Ten ponury pałac jest pełen krwi i spisku, niedawno doszło tu do tragicznej śmierci. Spłynęła tu również krew siedemdziesięciu siedmiu członków rodziny Lu Dana, nie wspominając o strasznych doświadczeniach, które Doradca przeżył tu w młodości. Lu Dan wpatrywał w gigantyczny posąg przed Pałacem i nagle ruszył do przodu. Feng Ming zatrzymał się za nim, potrząsnął głową i powiedział:

Nie wejdę tam.

Wewnątrz było absolutnie ponuro. Kto powiedział, że wielki Feng Ming nie ma prawa się bać?

   Lu Dan odwrócił głowę i uśmiechnął się delikatnie.

Książę Ming źle zrozumiał, nie wchodzimy do środka. Usiądziemy tylko na schodach, możemy patrzeć na te fascynujące malowidła na zewnętrznej ścianie i możemy podziwiać piękną, śnieżną scenerię gór, rozciągających się przed nami. Czy to nie wystarczy?

Zrobił kilka kroków do przodu, schylił się, odgarnął śnieg z wielkich kamiennych stopni i usiadł swobodnie, patrząc na Księcia z oczekiwaniem.

Chociaż na zewnątrz było bardzo mroźno, to było dużo lepsze niż wejście do tego upiornego miejsca. Feng Ming podszedł, tak jak Lu Dan odgarnął śnieg i usiadł.

Lu Dan był w dobrym humorze, a jego policzki były zarumienione, kiedy patrzył z podziwem na śnieżną scenę przed sobą, jakby był pogrążony we śnie, z którego nie można było go obudzić. Feng Ming odwrócił głowę, by na niego spojrzeć. Kątem oka dostrzegł niewinne światło, które w tym momencie błysnęło w oczach Lu Dana.

Przed wyeliminowaniem kapłanek zawsze marzyłem o tym, aby pewnego dnia móc usiąść tu spokojnie i patrzeć, jak śnieg spada z nieba.

Lu Dan zebrał garść śniegu spod swych stóp, powoli uformował z niego kulkę, potem rozłożył szeroko palce, pozwalając kulce wypaść z dłoni i rozbić się na kawałki na kamiennych schodach. Uśmiechał się przy tym do swych wspomnień.

Tamtego dnia siedziałem tutaj, drżąc z zimna i nagle pojawił się młody człowiek, którego nigdy wcześniej nie widziałem, zakładając pelerynę na moje plecy. – Feng Ming spojrzał na Lu Dana, a kąciki ust mężczyzny rozchyliły się delikatnie w sennej słodyczy. – Wtedy nie wiedziałem, kim on jest, a on nie wiedział, kim jestem ja. Po prostu było nam zimno, ale nie chcieliśmy z tego powodu rezygnować z tak pięknych, śnieżnych widoków. Siedzieliśmy obok siebie, dzieląc płaszcz, trzymając się za ręce i przytulając się do siebie w nadziei, że tak będzie cieplej. – Odwrócił głowę, aby spojrzeć na Feng Minga, w jego oczach odbiła się głęboka czułość.

Czy ta osoba to Wielki Król? – Myśląc o tym, Feng Ming poczuł ukłucie w sercu.

To niedobrze, że Lu Dan nagle zdecydował się przyjść do tego starego miejsca, by patrzeć na śnieg i pielęgnować wspomnienie romantycznego spotkania z dawnych czasów. To było naprawdę złowieszcze.

Lu Dan kiwnął głową, jego delikatne rysy twarzy były niezwykle miękkie, kiedy używając palców, zaczął rysować coś na śniegu. Minęła kolejna chwila, zanim wyszeptał:

Czy Książę Ming coś przede mną ukrywa?

Feng Ming poczuł się, jakby piorun uderzył go w głowę w słoneczny dzień, a jego kończyny natychmiast zesztywniały.

Czy coś ukrywam przed Doradcą?

Lu Dan podniósł powoli głowę, jego bystre oczy przesunęły się po twarzy Feng Minga. Nagle powiedział łagodnie:

Czy Książę Ming mógłby coś przede mną ukryć? Książę nosi już przy sobie jeden z niezwykłych mieczy i doskonale rozumie, że jeśli coś złego się stanie, wpłynie to na życie Księcia Minga. – Po tych słowach serce Feng Minga prawie się zatrzymało, jednak Lu Dan nie naciskał dalej, tylko westchnął i dodał cicho: – W ciągu ostatnich kilku dni źle się czułem. Wiele rzeczy dziejących się w Pałacu zostało mi zgłoszonych, ale nie byłem w stanie skupić się na nich. Wiadomości stają się coraz dziwniejsze, a to sprawia, że Lu Dan czuje się głęboko zaniepokojony. Wygląda na to, że wydarzy się coś wielkiego. Po raz pierwszy tak się czuję od wielu lat. Ach, ale może to z powodu choroby, która sprawia, że człowiek staje się bardziej podejrzliwy.

Feng Ming wciąż był w szoku, ale mózg nadal działał. Korzystając z okazji, niezwłocznie zmienił temat:

Co się tak naprawdę dzieje ze zdrowiem Doradcy? Wcześniej widziałem, jak nadworny medyk wychodzi z twej komnaty.

 Lu Dan uśmiechał się gorzko przez długi czas, lecz po chwili zapytał:

Czy Książę Ming naprawdę chce wiedzieć?

Feng Ming skinął głową.

Lu Dan pomyślał przez chwilę i przytaknął.

Zgadza się, teraz jesteśmy sojusznikami. Żeby poradzić sobie z presją wywieraną przez Dowódcę Wojskowego Qinga, powinienem poinformować cię o sytuacji. – Przerwał na chwilę, zmarszczył brwi i dodał: – Popełniłem błąd. To było złe.

Błąd?

Tak, wielki błąd. Początkowo oszacowałem, że powinienem żyć przez kolejne 300 dni, co powinno wystarczyć, abym spełnił swe życzenie i dokończył wszelkie sprawy związane z przyszłością i bezpieczeństwem mego Wielkiego Króla.

 Feng Ming poczuł się odrobinę nieswojo i spytał pospiesznie:

Czy Doradca twierdzi, że źle to oszacował?

Lu Dan może pochwalić się niemałymi osiągnięciami w praktyce lekarskiej. Dlatego moja ocena nie powinna zawierać błędu. – Mężczyzna uśmiechnął się do siebie gorzko. – To naprawdę czyni mnie zakłopotanym, gdy teraz o tym mówię, ale w czasie incydentu nadrzecznego w Yong Yin, chcąc zwabić duszę Księcia Minga, musiałem użyć swojej świeżej krwi jako medium. Ta metoda spowodowała, że moja życiowa energia bardzo się wyczerpała, a mój okres życia został zredukowany z 300 do 250 dni.

Serce Feng Minga zatonęło. Obserwował Lu Dana, nie wiedząc co powiedzieć i milczał przez długi czas. W końcu zmarszczył brwi, mówiąc:

Doradca nie powinien sam siebie straszyć. Znam wiele przypadków, jak na przykład rak… Ach, to coś, co sprawia, że pacjent jest śmiertelnie chory. Po badaniu lekarz powiedział, że pacjentowi pozostały tylko trzy miesiące życia. Ostatecznie ten człowiek przeżył dziesięciolecia, polegając na swojej silnej woli. Wierzę, że siła woli Doradcy jest nieugięta…

Książę Ming nie musi mnie pocieszać. Tak naprawdę, nawet jeśli Książę Ming nie przyjechałby dziś do mnie, to pojechałbym szukać Księcia Ming. Ponieważ… Lu Dan prawdopodobnie nie będzie miał szansy, by zobaczyć, jak Książę Ming pokonuje Jun Qinga i zdobywa stanowisko ministra stanu.

Feng Ming wpatrywał się oszołomiony w Lu Dana. Wyraz twarzy Doradcy pozostał niezmieniony, gdy patrzył bezpośrednio w księcia.

Po chwili Feng Ming podskoczył w miejscu, jak królik, i zapytał z pobladłą twarzą:

Czy Doradca planuje powiedzieć mi, że już wkrótce… To nie prawda! Nawet jeśli Doradca popełnił błąd, przy odrobinie woli może to być więcej niż dwieście dni. Trzy miesiące. Pomiędzy mną a naczelnym Dowódcą…

Siedem dni. – Lu Dan uciął cicho słowa Feng Minga. – To nie więcej niż dwieście dni. To dokładnie siedem dni.

Jak to możliwe? Dlaczego?!

Lu Dan wstał i spojrzał na Feng Minga. Ciemne chmury powoli przesuwały się na niebie. Zimny wiatr szarpał koronami drzew, a krystalicznie czysty śnieg spadał delikatnie na ziemię.

Lu Dan uśmiechnął się i powiedział spokojnie:

Ponieważ chcę, aby Książę Ming żył w idealnym zdrowiu.

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

Tom VII
Rozdział 118
Rozdział 119
Rozdział 120
Rozdział 121
Rozdział 122
Rozdział 123
Rozdział 124
Rozdział 125

5 Comments

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: