Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 516 min. lektury

Dla Feng Minga rozpoczęło się jego oficjalne, poddane reżimowi życie w Pałacu.

Nie miał wyboru jak tylko zastosować się do uciążliwej, dworskiej etykiety wymuszonej na nim. Z pewnością nie otrzymywał szacunku i traktowania, jakie członek rodziny królewskiej otrzymywać powinien, a wręcz przeciwnie, wszyscy traktowali go tak, jakby był bardzo ważnym więźniem.

Z zasłyszanych plotek Feng Ming wywnioskował, iż Książę był naprawdę żałosnym nikim. Oprócz ciągłego picia, wszystkim, czym się zajmował, była zabawa, a gdy widział Regenta, potrafił tylko ulegać jego dominacji i „kruszyć się w sobie” jak słabe kości.

Nie było sekretem, że Regent wykorzystywał seksualnie Księcia, ale ludzie wokół niego nie okazywali mu żadnego współczucia.

Co za drań… hm…

Feng Ming mruczał w myślach znudzony, gdy siedział w swoich komnatach, gapiąc się w sufit…

Chiu Lan stała z boku, patrząc na swego Pana ze zmieszanym wyrazem twarzy.

Chiu Lan, jak myślisz, czy Rong Wang przybędzie tu dzisiaj?

W tej sprawie… o miejscu pobytu Regenta, twoja uniżona służebna nie śmie nawet zgadywać – odpowiedziała posłusznie.

Hmph! – Niezadowolony odwrócił od niej głowę.

Wszyscy jego służący, kiedy rozmawiali na temat Rong Wanga, okazywali swój podziw i strach przed nim. W stosunku do Feng Minga zachowywali zauważalnie obojętne nastawienie.

Ten Cao Cao, co takiego wspaniałego w nim jest? Najwięksi dranie w historii zawsze wychodzą z czystymi rekami.

Nagle wstał i rzucił się w kierunku drzwi. Chiu Lan, która natychmiast za nim podążyła, zablokowała wyjście.

Książę! Gdzie Wasza Wysokość chce iść?

Zanudzę się tutaj na śmierć, wkrótce zacznę tu gnić!

Feng Ming warknął delikatnie, zanim szybko przełamał barierę i wybiegł ze swoich kwater.

Chwilę później straż pałacowa, stojąca na zewnątrz i pilnująca komnat, ruszyła w jego kierunku i z szacunkiem poprosiła Księcia o powrót do swoich kwater. Kompletnie niemożliwa była teraz ucieczka, gdy strażnik stał na zewnątrz. Niezależnie do tego, jak wiele setek czy tysięcy manewrów by wykonał, aby to zrobić.

Strażnicy byli również zniecierpliwieni, nieuległym zachowaniem Feng Minga w ciągu tych ostatnich kilku dni.

Dając mu wyrazy szacunku, prosili go:

Proszę nam wybaczyć Książę. Rong Wang ogłosił, że szpiedzy z sąsiednich państw infiltrują Królestwo Xi Rei, a my dostaliśmy rozkazy, aby wzmocnić ochronę i bronić Koronowanego Księcia. Nie możesz łamać rozkazów Regenta i opuszczać swoich komnat.

Nie jestem więźniem!

Pomimo iż Feng Ming wściekał się jak dziecko, strażnicy grzecznie przeprosili za swoje zachowanie i szczelnie zamknęli drzwi do Książęcej komnaty.

W ciągu ostatnich kilku dni ta scena była wielokrotnie zagrana i wszystkie kończyły się w ten sam sposób.

Feng Ming był niedorzecznie zanudzony. Oczywiście starożytny Pałac był ekstrawagancki i piękny, ale po przebywaniu w nim dzień w dzień, to spokojne i bogato zdobione otoczenie straciło cały swój urok.

Musi być z pewnością tysiące sekretów ukrytych za tymi pałacowymi ścianami, wspaniałych rzeczy, które można by było odkryć. Jednakże nikt nie miał na tyle odwagi, by dopuścić się przestępstwa i zapewnić Księciu rozrywki. Dlaczego by mieli, skoro Książę nie posiadał żadnej władzy.

Feng Ming ze złością kopnął nogą w łóżko.

Mój mózg eksploduje z nudów. Jak do tego doszło, że nawet pan Tong tu nie przychodzi?

Był zdesperowany. Nawet wróg mógł być lekarstwem na ten nieustający reżim.

W rzeczywistości jedyna interesująca rzecz, jaka się wydarzyła, miała miejsce przedwczoraj, kiedy pan Tong, wpadł tu niegrzecznie i zaczął z nim walczyć, inicjując pojedynek na słowa. To oczywiście spowodowało ich komiczne i niecywilizowane starcie. Obydwoje byli bowiem całkowicie niekompetentni w tej sztuce walki.

Jego służący mogli tylko patrzeć po sobie z przerażeniem. Żadne z nich nie ingerowało, bo wszyscy wiedzieli jaki autorytet stoi za panem Tong, a nikt nie chciał podnieść ręki na szlachcica Xi Rei.

Najlepszym wyjściem było niewspieranie żadnego z nich.

Pan Tong nie miał pojęcia, jakich lekarstw użył Książę, że potrafił w tak szybki sposób się zmienić i nie lękać się już o bycie zranionym, a swoje słabości zastąpić oporem i buntem. Wszystko to rzucało na niego cień.

Tong Yi wybiegł z komnaty Księcia, przeklinając w nieokrzesany sposób.

Wkrótce potem pobiegł z zażaleniem i łzami w oczach do Regenta, który nigdy nawet nie traktował Księcia jako członka rodziny królewskiej, a raczej jak niewolnika. Ale zamiast dostać od niego wsparcie, otrzymał reprymendę za swoje postępowanie. Rong Wang ostrzegł go surowo, aby od tej chwili nie śmiał już więcej pojawiać się w Książęcych kwaterach.

Nie mów mi, że będę tu uwięziony przez resztę swojego życia? – Feng Ming patrzył na Chiu Lan z przygnębionym wyrazem twarzy, gdy ta weszła do komnaty, niosąc jego posiłek.

Książę pomyślał, iż nawet ta znienawidzona twarz należąca do Regenta nie byłaby taka zła, gdyby zaserwował mu co najmniej dwa kolejne ciosy. W porównaniu z depresją, jaką odczuwał, będąc uwięzionym w tych pokojach, byłoby to bardziej przyjemne.

Odkąd miał miejsce ich namiętny pocałunek, Rong Wang potwierdził status i tożsamości Feng Minga, po czym wepchnął go do Książęcych komnat, pozostawiając w samotności, by stawiał czoła nowemu życiu.

W chwili, gdy wydobył z siebie kolejny jęk, usłyszał głos służących na zewnątrz swych komnat.

Pozdrawiamy cię, Rong Wang!

To tak, że gdy tylko pomyśli o Cao Cao, to TEN Cao Cao naprawdę się pojawia?!

To zabawne jak to wydarzenie natychmiast rozweseliło chłopaka. Jego duch na nowo się ożywił i był gotowy do walki. Zakrył szybko swoje usta, aby nie okazywać radości i wstał z miejsca.

Rong Wang pchnięciem otworzył drzwi i wszedł w wytworny sposób. Szybko stanął naprzeciw Feng Minga, który aż gotował się do wszczęcia walki. Był pełen życia i rumienił się, stojąc blisko wejścia, tuż obok Regenta. Płomień w jego oczach wskazywał, iż jest już gotowy do starcia.

Och, czy nie jesteś zbyt ożywiony? – Rong Wang szedł wolno w kierunku Feng Minga.

Rozpoznając czujność w oczach młodego mężczyzny, zdecydował zatrzymać się jeden krok przed Księciem.

Rozejrzał się po komnacie i rozkazał:

Wszyscy wyjdźcie.

Służący, włączając w to Chiu Lan, w milczeniu wycofali się, zamykając drzwi, by zostawić ich samych.

Cisza okryła pokój, a dziwna aura emanowała z tego spokoju. Nagła zmiana atmosfery spowodowała, że Feng Ming poczuł się nieśmiało.

Ten Rong Wang, czego on ode mnie chce? Nie planuje chyba znowu mi czegoś zrobić?

Ostatnim razem udało mu się „uciec” w zamian za wyjawienie swojego prawdziwego imienia. Może tym razem, aby wynegocjować ugodę, poda mu „swoje wymiary”?

W oczach, które koncentrowały się na Feng Mingu, widać było gęsty mrok. Z aurą przytłaczającej siły powoli zbliżyły się do niego. Niedługo po tym duży ciężar pochylił się nad chłopakiem, ograniczając jego swobodę ruchów.

Żartobliwy uśmieszek pojawił się na ustach Rong Wanga. Z nieszczerą uprzejmością powiedział.

Koronowany Książę, twój uniżony sługa przybył, aby cię pozdrowić…

Oddech Króla wpływał wprost do ucha młodego mężczyzny, powodując u niego więcej niepokoju.

Feng Ming odsunął się, jednak nagle na powrót znalazł się w objęciach Rong Wanga.

Duże dłonie, wyćwiczone w sztukach walki i zaznajomione z unieruchamianiem i szybkim działaniem, wkrótce trzymały szczupłe nadgarstki Feng Minga, aby bez problemu spleść je za plecami chłopaka.

Hej, nie możesz traktować Księcia w ten sposób! – Wykrzyknął Feng Ming.

Spojrzał w górę na mężczyznę. Regent był rosły i miał silne ciało, odpłacenie się mu zaserwowaniem dwóch ciosów, było jak bezcelowy sen.

Hnn, hnn… Książę… – Złapał Feng Minga za podbródek i gwałtownie skierował go w stronę swojej twarzy, ostrożnie go obserwując.

Przebywał z Księciem od tak wielu lat, nawet używał tego cudownego ciała do zaspokajania swojej żądzy. Ale tak naprawdę aż do dziś nigdy nie interesował się wystarczająco, aby poważnie przyjrzeć się twarzy Księcia.

Po raz pierwszy nie odczuwał pogardy, kiedy patrzył na tę osobę, którą trzymał w swoich ramionach. Nagle pojął, że Książę nie był tylko ogromnie piękny, było coś więcej. Twarz młodzieńca była ponętna, przystojna i niezwykła. Doświadczył przytłaczającej siły przyciągania. Będąc kuszony w ten sposób, pochylił się i głęboko pocałował Feng Minga…

Od czasu tego pamiętnego pocałunku, który wstrząsną nim do głębi, Rong Wang nie mógł wymazać ze swojego umysłu istnienia tego Książęcego oszusta, nawet chowając go w Książęcych komnatach.

Upewnił się, że wszystkie podejrzane osoby w Pałacu zostały sprawdzone. Jednak nie udało mu się ustalić pochodzenia Feng Minga ani zdobyć informacji na temat jego tożsamości.

Feng Ming. Imię, które poruszyło jego serce.

Feng Ming…– Regent mówił delikatnie, kuszącym i głębokim głosem, prosto w ucho Księcia. Następnie rozkazał:

Powiedz moje imię.

Imię?

Feng Ming osłupiał i popatrzył na Regenta.

Przypomniał sobie, że mężczyzna podał mu swoje imię, jednakże w tamtej chwili był bez przerwy atakowany. A potem został zmuszony do tego żarliwego pocałunku, jak więc mógł zapamiętać jego cholerne imię?

Rong Tian czekał w milczeniu na odpowiedź, a jego wyraz twarzy zmienił się w nieprzyjazny i płonął niebezpiecznie.

Czekam! Zapomniałeś moje imię czy masz tak złą pamięć? A może po prostu od początku nawet nie próbowałeś o tym pamiętać? – Tarcza gniewu przeskoczyła ku górze na kolejny szczebel.

Myśl, że ten piękny mężczyzna leżący naprzeciw niego, mógł aktualnie zapomnieć jego imię, była czymś niepojętym. Jego wściekłość zaczęła kipieć i nie było możliwości, aby to zatrzymać.

Nikt do tej pory nie śmiał traktować go w ten sposób. Jego imię, Rong Tian, wypowiadane w jedenastu krainach, było już wystarczające, aby doprowadzić ludzi do drżenia. Stąd też żadni inni królowie nie śmieli go lekceważyć.

Więc co jeśli zapomniałem? Naprawdę, jakiż w tym problem?

Feng Ming zdawał się tym nie przejmować. Był kompletnie nieświadomy faktu, że Rong Tian stara się z całych sił kontrolować swój gniew i że swoim zachowaniem dodał do ognia wyrządzonych szkód kolejną łyżkę oliwy.

Piękne usta chłopaka zostały natychmiast brutalnie zmiażdżone przez parę zaborczych warg.

Regent wydobył z siebie całe swoje pożądanie, by cieszyć się tą przyjemnością. Był zdecydowany zmiażdżyć usta Feng Minga i tak mocno go całować, aż młodzieniec pozostałby bez tchu.

Chciał pokazać swoją władzę nad nim. Delektować się chłopakiem i czerpać przyjemność z tego brutalnego połączenia między nimi.

Sama istota tego chłopca była nadzwyczajnie słodka.

Wspomnienie ich ostatniego pocałunku wywołało szalone pożądanie, które nie było zwyczajne i nie można go było stłumić. Te kilka ostatnich dni Rong Wang wypełnił pragnieniem zdobycia, jak największej ilości informacji o mężczyźnie, którego trzymał teraz w swoich ramionach.

Kiedy ich zamknięte w pocałunku usta odrętwiały, a jego smak uderzał w nerwy Rong Wanga, wysyłając sygnał do jego krocza, to pragnienie spowodowało, że jego członek urósł prawie natychmiast.

To nie był pierwszy raz, kiedy zmusi Księcia do stosunku, jednakże tym razem było w tym nowe doznanie, pierwotne przyciąganie i pasja kryjąca się za tym wszystkim.

Rong Wang rzucił Feng Minga na łóżko. Jego oczy były pełne niebezpiecznych intencji, które znajdowały się teraz na skraju wybuchu.

Mężczyzna ledwie był w stanie utrzymać w ryzach kontrolę nad potrzebami swojego „zdrowego” ciała.

Czy wiesz, jakie są obowiązki Księcia? – Zapytał i zrobił aluzję, kiedy powolnym gestem zaczął zdejmować swoją sprawiającą kłopot odzież. – Najważniejszym z nich jest mnie zadowolić.

Będąc zmuszonym do niezliczonej liczby pocałunków, Feng Ming mógł ledwie podnieść się do pozycji pionowej i usiąść na łóżku. Skierował swoją głowę w stronę mężczyzny, aby jego oczy mogły napotkać na silną budowę ciała Rong Wanga.

Co zamierzasz zrobić?! – krzyknął.

Prawdę mówiąc, nie musiał nawet pytać, bo już wiedział, jaki będzie następny krok Rong Wanga.

Feng Ming zmusił się do uśmiechu, a myśli wystrzeliły w jego mózgu z prędkością światła.

Nawet jeśli nie pamiętam twojego imienia, to nie uważasz, że zbyt bardzo ekscytujesz się tą sprawą?

Wydawało się, że taktyka powiedzenia Regentowi swych „trzech rozmiarów”, nie będzie jego dzisiejszym biletem do ucieczki.

Rong Wang skończył zrzucać ubrania i stanął dumnie, pokazując swoje wspaniałe ciało. Krok po kroku zbliżał się do Feng Minga.

Uśmiechał się złośliwie jak łowca naprowadzający na cel swoją zdobycz, a ta zdobycz nie miała już gdzie się ukryć.

Niezaprzeczalne podniecenie w oczach Regenta wysłało ogromny strach do serca Feng Minga.

Widząc, że mężczyzna mógł go dosięgnąć w każdej chwili, Książę wyrzucił swoje ręce przed siebie, krzycząc:

Stój! Zatrzymaj się!

Być może była to jakaś gra wstępna, mała zabawa w kotka i myszkę przed głównym bankietem.

Rong Wang zatrzymał się tuż przed pełnymi lęku oczami Feng Minga.

O co chodzi? – Uniósł brwi.

Czy mam dziś stracić swoje dziewictwo? A na dodatek z mężczyzną?

Feng Ming wiedział, że to jest fizycznie niemożliwe, aby walczyć z Regentem. Jego siła była oczywista. Gdyby nawet starał się stawiać opór, to w konsekwencji i tak zostałby zniewolony przez tego mężczyznę. A następnego dnia na pewno byłby celem wszystkich żartów w Pałacu.

Jestem współczesnym człowiekiem, a człowiek z przyszłości z pewnością powinien być bardziej inteligentny, niż ktokolwiek ze starożytnych czasów, prawda?

Jakiej wiedzy powinienem użyć, aby być mądrzejszym od niego?

Podczas wymyślania opcji Feng Ming uważnie obserwował ruchy Rong Wanga na wypadek, gdyby ten zdecydował się rzucić na niego bez uprzedzenia.

Jego neurony pracowały ciężko, starając się przypomnieć sobie, czy kiedykolwiek widział coś, co mogłoby mu teraz pomóc. Jednak myśli były zdominowane tylko przez wyobrażenia walki Davida z Goliatem.

Jaki byłby najlepszy sposób, aby zniechęcić człowieka, kiedy on właśnie czegoś mocno chce?

Rong Wang patrzył na Feng Minga mocno już zniecierpliwiony. Dlaczego miałby nadal stać nagi naprzeciw chłopaka, czy nie lepiej było rozebrać Księcia i mieć go w ramionach, by móc już pustoszyć jego ciało?

Chodź tutaj, możemy stworzyć więcej intymności. – Regent przybliżał się zdecydowanie, aby zdjąć ciężkie szaty osłaniające Księcia, które ten miał jeszcze na sobie.

Kiedy jego ręka dotknęła ciała Feng Minga, ten cofnął się, jakby płonął i głośno zawołał.

Mam pomysł! Już wiem!

Jego krzyk był entuzjastyczny, a jego całą twarz wypełniła radość, nieomal tańczył.

Zaskoczony Rong Wang cofnął się i zapytał z ciekawością.

Co ci przyszło do głowy?

Nie mogę ci powiedzieć ani słowa!

Feng Ming chichotał przez jakiś czas, ale powstrzymał się, ponieważ nie mógł ujawnić swojego głównego planu. Zmienił swoją radość w ponurą powagę i surowo spojrzał na Regenta.

Powiedziałeś, że moim obowiązkiem jest zabawianie ciebie, tak?

Tak, używając swojego ciała – odpowiedział dosadnie.

Nie, nie! Zadowalanie kogoś swoim ciałem jest zbyt pospolite! A co jeśli użyję innego sposobu, by cię zadowolić?

Użyć innego sposobu? – Rong Tian patrzył na Feng Minga z pożądaniem. –Używając twoich ust?

Nie, oczywiście, że nie!! – wyszeptał.

Naprawdę, czy tylko o tym myśli ten mężczyzna?

Feng Ming przeklinał w duchu Regenta, którego wypełniało tylko pożądanie.

Zignorował mężczyznę i uśmiechając się, powiedział:

Czy słyszałeś o Tysiącu i jednej nocy?

Nie. Nigdy – odpowiedź była obojętna.

To dobrze. Co powiesz, jeśli zagramy w pewną grę? Wyobraźmy sobie, że jestem żoną władcy, a ty jesteś demonicznym Królem, który żeni się każdego dnia tylko po to, aby ściąć głowę wybranki już następnego ranka. Począwszy od dzisiaj, będę opowiadać ci historię każdego dnia… zanim jej nie skończę, nie możesz…

Tak jak podekscytowany był Feng Ming, kiedy ustalał warunki tego układu, tak nigdy nie dostał szansy, aby to dokończyć ze względu na fakt, że Rong Tian stracił swoją cierpliwość, nie potrafiąc już dłużej kontrolować swoich potrzeb. Przywarł dziko do wciąż otwartych i mówiących ust Księcia…

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: