Chuanshuo Zhi Zhu de Furen

Rozdział 7 – Niebieskie znamię4 min. lektury

Na szczycie Ziemskim było wiele pokoi, odrobinę większych od tych, w których wcześniej mieszkali. Jednak były tak samo skromnie umeblowane – jedyną różnicą był parawan, za którym mieściła się duża drewniana wanna. You XiaoMo wprowadził się jeszcze tego samego dnia. Miał bardzo mało rzeczy – tylko dwa komplety ubrań i cztery książki, których nie chciał jeszcze zwracać do biblioteki. Zeszłej nocy praktycznie połknął je w całości, upychając zdobyte informacje w mózgu, ale nie miał czasu ich jeszcze przetrawić i już zdążył dużo zapomnieć. A do tego biblioteka dawała mu pół miesiąca na zwrot.

You XiaoMo schował przedmioty w szafie, po czym zaczął sprzątać. Prawdopodobnie nikt wcześniej tu nie mieszkał ani nie przychodził regularnie sprzątać, więc wszystkie powierzchnie pokryte były kurzem. Chłopak przejechał palcem po stole – warstwa brudu była naprawdę gruba. Przyniósł wodę w drewnianej misce i w godzinę wszystko wysprzątał. Do tego czasu słońce zdążyło schować się za górą.

Niedługo później Brat Li przyszedł, by zabrać nowych rekrutów na obiad. Szczyt Ziemski miał własną stołówkę, która trzy razy dziennie serwowała posiłki. Wielu uczniów przychodziło tam jeść. Jednak byli też tacy, którzy z jakiegoś powodu pościli, więc nie byli obecni. Dania zostały ułożone jak we współczesnym bufecie. Posiłki są przygotowywane przez kucharza, po czym zostają włożone do ogromnego garnka, a każdy wybiera to, na co ma ochotę. Ale jedną z zasad stołówki było, by nie nakładać sobie więcej, niż jest się w stanie zjeść. Każdy, kto marnował jedzenie, zostawał ukarany.

You XiaoMo poszedł za Bratem Li, by wziąć tacę. Nie był zbyt głodny, więc nie nałożył sobie dużo. Kiedy zaczął jeść, to przy wejściu zrobiło się małe poruszenie. Chłopak podniósł głowę, by zobaczyć, co się dzieje. Wyglądało na to, że przyszedł Starszy Brat Fang ChenLe, a jego przybycie wywołało falę powitań od zgromadzonych. Wyraźnie widać, że był bardzo popularny na szczycie Ziemskim – może jedynie mistrz go wyprzedzał w rankingu.

Po obiedzie chłopak wrócił do swojego pokoju. Przypominając sobie, że jeszcze się nie wykąpał, wyjął z szafy czyste ubrania i położył je na małym stołeczku stojącym obok wanny. W sekcie TianXin było gorące źródło, ale stąd droga do niego była dość długa, więc większość ludzi przynosiła gorącą wodę do swoich pokoi. Wcześniej Brat Li zaprowadził ich do miejsca, z którego czerpie się ciepłą wodę, więc You XiaoMo znał drogę. By wypełnić całą wannę musiał pięciokrotnie chodzić w tę i z powrotem z wiadrem. Chłopak w końcu wytarł pot z czoła, zamknął za sobą drzwi, rozebrał się i wszedł do wanny. Temperatura wody była idealna, otulała jego ciało, sprawiając, że zaczął się robić senny. Dokładnie umył ramiona i nogi, starając się nie usnąć.

Kiedy jego uwaga była skupiona na czymś innym, to coś podobnego do znamienia powoli zaczęło pojawiać się na jego zanurzonej piersi. Jakby niebieska kropla, a jej kolor stawał się coraz jaśniejszy. You XiaoMo nagle poczuł ogromne ciepło na skórze. Spojrzał w dół, ale mógł tylko gapić się ogłupiały. Kiedy to pojawiło się na jego ciele? A do tego było niebieski, co było bardzo dziwne. Przyglądając się wyrazistej kropli, miał wrażenie, że wycieknie z jego piersi. Nie mógł się powstrzymać przed dotknięciem jej…

Dwa oddechy później, You XiaoMo, który powinien właśnie brać kąpiel, zniknął. Drobne fale pojawiły się na powierzchni parującej wody, powoli znikając, jakby chłopaka nigdy tam nie było. W pokoju zapadła cisza.

Tłumaczenie: Ashi

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: