Chuanshuo Zhi Zhu de Furen

Rozdział 40 – Cztery dni10 min. lektury

You XiaoMo nie miał pojęcia kim on jest, więc tylko przytaknął. Ta osoba nie owijała w bawełnę.

Lin Xiao prosił, bym przekazał ci wiadomość. Przez następne kilka dni wykonuje zadanie poza sektą. Ma cię poszukać po powrocie, więc nie musisz się martwić!

You XiaoMo zarumienił się. Zrozumiał pierwszą część, ale co znaczyła ta druga? Nie martwić się? Niby kiedy się o niego martwił? Robił coś z niczego!

Nieznajomy kontynuował, nie czekając na jego odpowiedź:

Chce też, byś przygotował ilość za te pięć dni. Po powrocie odbierze wszystko za jednym razem. Więc nie możesz się lenić.

Więc to jest ta ważna wiadomość, ba! You XiaoMo nie mógł powstrzymać się przed przewróceniem oczami. Nikt nie musi mu tego mówić! Nigdy nie był leniwy, a do tego teraz jest uczniem Kong Wena. Byłoby źle, gdyby Mistrz źle przez niego wyszedł.

Rozumiem. Dziękuję za przekazanie wiadomości. – You XiaoMo mu grzecznie podziękował, klnąc w duchu.

Mężczyzna spojrzał się na niego bez wyrazu, a jego twarz była zimna jak lód. Powiedział beznamiętnie:

Nie musisz mi dziękować. Starszy Brat poprosił, bym przyszedł, nie zrobiłem tego dla ciebie. A do tego, choć nie mam pojęcia, co ustaliliście, to mam nadzieję, że będziesz się trzymał od niego z daleka. Zadawanie się z nim nie przyniesie ci nic dobrego.

Bratnia dusza! You XiaoMo prawie podbiegł, by chwycić go za dłoń. Ling Xiao, ty śmieciu. Jasne, że zadawanie się z nim nie przyniesie mu nic dobrego, do tego ciągle mu rozkazują. Zero wolności osobistej.

Szkoda, że nie może powiedzieć temu młodzieńcowi, że Ling Xiao nie jest tym Starszym Bratem, którego znał. To tylko imitacja i nic więcej. Więc nikt tak naprawdę nie zyska na przebywaniu w jego towrzystwie. Ale to pierwszy raz, kiedy ktoś tak dobrodusznie ostrzego go przed zbliżaniem się do Ling Xiao. To także pierwszy raz, kiedy ktoś nie patrzy na niego oceniająco. Był w stanie powiedzieć, że ta osoba po prostu go ostrzegała. Nie było po nim widać ani krztyny wzgardy czy lekceważenia.

Myśląc o tym, You XiaoMo uśmiechnął się do niego, mówiąc szczerze:

Dziękuję za twoją radę!

Nieznajomy najwyraźniej nie spodziewał się tak szczerych podziękował, więc przez chwilę oniemiał. Normalnie chyba ktoś by się wściekł, słysząc takie słowa? Ale nie miał zamiaru pytać o to na głos. Przyjrzał się mu tylko uważnie przez chwilę i poszedł. Ta osoba różni się od innych, którzy wcześniej próbowali zbliżyć się do niego lub Starszego Brata!

Zamykając drzwi, You XiaoMo podskoczył z ekscytachu. Czuł się wspaniale na samą myśl, że przez jakiś czas nie zobaczy Ling Xiao. A o tego był wypełniony entuzjazmem i energią po słuchaniu Kong Wena przez dwie godziny. Wyjął kociołek i w dobrym nastroju zaczął tworzyć pigułki z pozostałych mu ziół.

Nie wiedział, ile Ling Xiao będzie nieobecny, więc postanowił zachomikować zapas na dwa dni. To ocali mu skórę, jeśli starszy mężczyzna nagle wróci.

Może było to spowodowane jego dobrym humorem, a może dlatego, że dostawał dobre wiadomości jedna za drugą, bo rafinował pigułki szybciej niż wczoraj. Wcześniej robił dziesięć całkiem dobrych pigułek pierwszego poziomu w dwie godziny, teraz wychodzi mu piętnaście.

A do tego odkrył, że jego siła duchowa była silniejsza. Choć nie było to zbyt oczywiste, to nadal zauważalne. Najwyraźniej to była różnica po ćwiczeniu technik alchemicznych.

Wcześniej cały czas rafinował pigułki, przynajmniej sto dziennie, ale pozornie nie było żadnej zmiany w sile jego duszy. A może była zbyt mała, by ją zauważyć. Ale teraz, po dniu ćwiczenia techniki alchemicznej, dało się zauważyć znaczną różnicę. Nic dziwnego, że sekta TianXin trzymała takie manuskrypty pod kluczem. Wyszło na to, że miały naprawdę dużą moc.

Ale You XiaoMo nie wiedział, że gdyby Zwój Niebiańskiej Duszy był przeciętny, to jego postęp nie byłby tak zauważalny. Spójrzmy na przykład na technikę trzymaną przez sektę TianXin. Choć pilnie jej strzeżono, to nadal była tylko manuskryptem niskiego poziomu. Nawet nie dorastała do pięt Zwojowi Niebiańskiej Duszy. Gdyby You XiaoMo mógł je porównać, to zauważyłby jak wspaniały jego jego postęp.

Jednak jest on tak zauważalny po jednym dniu tylko dlatego, że każda technika alchemiczna jest łatwa na początku. Ale później robi się coraz trudniej, więc kolejne postępy mogą nie być tak oczywiste.

Z względu na zwiększenie siły duchowej zwiększa się też jego tempo. Więc You XiaoMo szybko zużywa pozostałe zioła. Wszystko poszło na porcję dla Ling Xiao. Wtedy skierował swe kroki ku Sali Magicznych Ziół, by wziąć tysiąc dwieście nowych ziół.

Obecnie powszechnie było wiadomo, że Kong Wen przyjął go jako swojego siódmego ucznia. Może się mylił, ale You XiaoMo miał wrażenie, że wujek Zhao przyjaźniej się do niego uśmiecha, jakby zostali rodziną przez ostatnią noc. A do tego nawet się nie waha, kiedy chłopak prosi go o taką ilość magicznych ziół.

Był w stanie wymyślić sobie powód tego zachowania. Był teraz uczniem tego samego mistrza co syn wujka, Zhao DaZhou, więc siedzieli na jednej łajbie. Więc zmiana nastawienia była oczekiwana. Ale nie ogranicza się to tylko do niego. Są także inni uczniowie – niektórzy uśmiechali się do niego i witali z nim, kiedy ich mijał, jakby ich wczorajsze zachowanie było tylko iluzją.

Oczywiście status jest jak statek płynący po falach. Taka jest okrutna rzeczywistość ludzkości! Na szczęście You XiaoMo nie przejmował się takimi rzeczami. Inaczej popadłby w depresję. W końcu wszyscy byli uczniami zjednoczonymi pod tym samym szyldem. Nie dość, że nie przykładali się do rafinowania pigułek, by prześcignąć pozostałe szczyty, to jeszcze spiskowali przeciwko sobie.

Jak wracał do pokoju, to kilku uczniów chciało z nim porozmawiać, ale You XiaoMo udawał, że ich nie widzi. Przytulił do siebie stertę ziół i pobiegł z powrotem, by zacząć nudny i powtarzalny proces tworzenia pigułek. W tym czasie nikt mu nie przeszkadzał, łącznie z Fang ChenLe, który pierwotnie planował go znaleźć. Jednak usłyszał od wujka Zhao, że jego Młodszy Brat poprosił o ogromną ilość ziół, więc ze śmiechem zrezygnował z tego pomysłu. To taki pracowity Młodszy Brat! Wyglądało na to, że Mistrz świetnie potrafił kogoś ocenić.

Cztery dni później You XiaoMo w końcu wyszedł z pokoju, niosąc ze sobą pod oczami dwa czarne wory. Słońce, którego nie widział od tak dawna, ła, było zbyt oślepiające. Kilka dni wcześniej przez swojego wojującego ducha postanowił nie wychodzić z pokoju.

Ale było to warte zachodu, bo stworzył górę pigułek. Szczególnie jednej konkretnej, zwanej pigułką poszczenia. Jak sama nazwa wskazuje, dzięki tej pigułce możesz przestać przejmować się głodem i pragnieniem, ale tylko na krótki czas. Na przykład jego wersja pigułki jest efektywna tylko przez dziesięć dni. To pigułka pierwszego poziomu, więc jej efekt nie może być zbyt świetny. Zażycie jej nie wiąże się z żadnym ryzykiem, ale im wyższa jakość, tym dłużej działa.

You XiaoMo ciągle poprawiał destylację ziół i nareszcie wyszła mu bardzo efektywna pigułka poszcząca. Działała przez pół miesiąca i mogła być uznana za najlepszą spośród niskiego poziomu pigułek. Mówi się, że zwykłe pigułki poszczące działają tylko przez pięć dni. Potrzebując czegoś działającego dłużej powinno się szukać pigułek średniej i wysokiej jakości. Podobno najlepsza pigułka średniej jakości działała około sześciu miesięcy, a najlepsza wysokiej jakości nawet do dziesięciu lat, choć niewiadomo, ile w tym prawdy.

Bądź co bądź You XiaoMo stworzył tylko dwadzieścia pigułek poszczących. W końcu był ziemianinem przyzwyczajonym do jedzenia trzech posiłków dziennie. Jeśli nie będzie jadł, to poczuje się dziwnie. A do tego działanie tej pigułki nie jest mu znane. Nie musi też zbyt często zamykać się w zaciszu. Po przemyśleniu tych kwestii postanowił wyrafinować tylko tyle.

Do tego stworzył górę innych pigułek. Oprócz tych dla Ling Xiao i Hali Magicznych Ziół przygotował także setkę dla siebie, więc zdecydował ponownie zejść do miasta u podnóża góry. Znowu planował wymienić pigułki na pieniądze, by kupić więcej nasion, szczególnie ziół pierwszego poziomu. Jeśli nie przydarzy się nic nieoczekiwanego, to w przyszłości będzie potrzebował ich bardzo dużo.

Młodszy Bracie, nareszcie wychodzisz z odosobnienia?

W Hali Magicznych Ziół, kiedy miał już wyjąć pigułki z sakiewki, by przekazać je wujkowi Zhao, zza swoich pleców usłyszał delikatny, ale jednocześnie żartobliwy głos. You XiaoMo odwrócił się i zauważył, że to jego Starszy Brat Fang ChenLe. Też właśnie wyszedł i przypadkiem go zauważył, więc natychmiast podszedł bliżej. Dzielili jednego Mistrza, więc ich sposób rozmowy także stał się bliższy. Starszy Brat zawsze robił na chłopaku dobre wrażenie. Pomijając Ling Xiao, lepiej się czuje w towarzystwie Fang ChenLe niż Kong Wena.

Starszy Bracie. – You XiaoMo przekazał wujkowi Zhao pigułki i natychmiast do niego podszedł.

Czterodniowe odosobnienie przyniosło ci wiele dobrego.

Fang ChenLe zauważył, że wydaje się być pełen energii, a jego cera jest zaróżowiona, więc jest trochę zaskoczony. W ogóle nie przypomina kogoś, kto zamknął się w swoim pokoju na kilka dni. Skąd miał wiedzieć, że w tym czasie You XiaoMo wypił sporo wody ze swojego jeziora? Chłopak też nie mógł mu o tym powiedzieć, więc tylko podrapał się po głowie i zaśmiał głupio.

W tym samym czasie chłodny głos zawołał od strony drzwi:

You XiaoMo, wygląda na to, że świetnie się bawisz, kiedy mnie nie ma, ba!

Tłumaczenie: Ashi

0 Comments

  1. nerenka

    Faktycznie spokojnie się rozwija ta akcja novelki. Ale końcówka rozdziału 40 rozwaliła tym cytatem hahaha.
    Bardzo Dziękuję za Żonę Legendarnego Mistrza, czekam na kolejne rozdzialiki. Szybko się je czyta.

    Odpowiedz

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: