Chuanshuo Zhi Zhu de Furen

Rozdział 22 – Sklep z magicznymi pigułkami7 min. lektury

Nic dziwnego, że wcześniej nie widział nikogo z dywizji wojowników. Wyglądało na to, że dotarli do miasta przed nimi. Ale nie spodziewał się, że wyślą akurat Lin Xiao. Myśląc o tym, co usłyszał tamtego dnia, tym bardziej miał wrażenie, że stanie się coś nieoczekiwanego.

Planował odłączyć się od reszty po opuszczeniu tego miejsca. A do tego nikt nie mógł się dowiedzieć, co miał zamiar zrobić.

Tang YunQi była córką Wielkiego Mistrza. To najbardziej faworyzowana Młodsza Siostra sekty TianXin. Przez całą drogę You XiaoMo słyszał głównie jej zalotne chichoty. A szczególnie, kiedy inni ją zachwalali, jakby to szczególnie ją zadowalało. Chichotała tak długo, jak leciały skrzydlate ptaki.

Kiedy pojawił się Lin Xiao, to Tang YunQi była pierwszą osobą, która do niego podbiegła. Po niezwykle gorszącym „Starszy Bracie Xiao!” rzuciła się na mężczyznę. Ale nie było jej przeznaczone trafić w jego objęcia, bo Lin Xiao szybko odskoczył na bok. Jednak dziewczyna nie poczuła się ani zawstydzona, ani poniżona, jakby to było rzeczą normalną. Objęła jego ramię i spojrzała na niego z zachwytem. Pozostali uczniowie patrzyli na niego z zawiścią, łącznie z czterema towarzyszami You XiaoMo.

Najwyraźniej Lin Xiao był ze wszystkimi w dobrych stosunkach, a szczególnie z Mo Gu. Wcześniej mężczyzna ani razu się nie uśmiechnął i zawsze miał poważną minę, jakby ktoś był mu winny kupę kasy. Jednak po pojawieniu się Lin Xiao na jego twarzy od razu wykwitł uśmiech. Od czasu do czasu przytakiwał, obserwując go z Tang YunQi. Wymienili parę formułek grzecznościowych i przygotowali się do dalszej drogi.

Opuszczając plac, Mo Gu zwrócił się do wszystkich:

Dotarliśmy do miasta Ping. Kupcie, co musicie. Spotkamy się tu jutro o tej porze. Nie będziemy czekać na spóźnialskich.

Powiedziawszy, co chciał powiedzieć, odszedł razem ze swoimi uczniami i zabrał ze sobą również ludzi z dywizji wojowników, nie zostawiając nawet jednego.

Starszy Brat Liu, który nadzorował uczniów ze szczytu Ziemskiego, westchnął, jakby to było do przewidzenia.

Pójdę z Młodszym Bratem Liu, by zakupić rzeczy, o które prosił Mistrz. Powinniście załatwić wszystkie swoje sprawunki w ciągu doby. Słyszeliście Wujka Mo. Nie będzie czekał na tych, którzy się spóźnią.

Rozumiemy, Starszy Bracie Liu.

Liu przytaknął i odszedł z Liu w tę samą stronę, w którą poszedł Mo Gu. Pozostali uczniowie poszli za nimi, by odwiedzić swoje rodziny. Dopiero kiedy został sam, to You XiaoMo zdał sobie sprawę, że to jego pierwsza wizyta w tym mieście…

Chłopak nie miał wyboru, więc poszedł w tę samą stronę, co Starszy Brat Liu – w kierunku najżywszej części miasta. Stamtąd powoli szukał tego, czego potrzebował i w razie potrzeby pytał mieszkańców o drogę.

***

He Ping to miasto znane z magicznych pigułek. Ze względu na bliskość sekty TianXin, mieszkańcy często dobijali targu z jej uczniami. Oczywiście handlowali także z mniejszymi sektami. Powoli He Ping rozwijało się coraz bardziej, wcielając w siebie sąsiadujące wioski.

Sklepy z magicznymi pigułkami znajdowały się przy najbardziej ruchliwej ulicy, zwanej ulicą Północną. Jej południowa strona to praktycznie rząd sklepów z pigułkami. To najbardziej zatłoczone miejsca i praktycznie w każdym przybytku był jakiś klient, a do niektórych nie dało się już nawet wcisnąć.

You XiaoMo stanął z boku i przez dłuższą chwilę tylko obserwował z szeroko otwartymi oczami. W końcu zdecydował się wybrać sklep, który nie był zbyt popularny, ale też nie zbyt pusty i wszedł do środka.

Od razu podszedł do niego młodzieniec ubrany jak asystent sklepowy i spytał, używając grzecznego tonu głosu:

Drogi gościu, czy jesteś tutaj, by zakupić magiczne pigułki?

You XiaoMo rozejrzał się po sklepie, po czym wrócił wzrokiem na szeroki uśmiech młodzieńca, mówiąc cichutko:

Czy skupujecie tutaj pigułki?

Młodzieniec na chwilę zdrętwiał, ale szybko się opamiętał. Uśmiechnął się ponownie.

Oczywiście. Drogi gościu, proszę tędy.

Kupno i sprzedaż nie odbywały się w tym samym miejscu. By chronić prywatność swoich klientów większość sklepów miało przeznaczone na to specjalne pokoje. A do tego sklepy na ulicy Północnej chwaliły się bardzo dobrą reputacją, więc nie trzeba się było martwić, że zostanie się oszukanym bądź okradzionym. You XiaoMo pomyślał, że skoro otworzyli sklep tak blisko sekty TianXin, to nie będą mieli czelności oszukiwać ludzi. Więc bez wahania podążył za młodzieńcem, który pozostawił go pod opieką menedżera.

Był to około sześćdziesięcioletni mężczyzna z siwizną przy skroniach. Jednak jak na swój wiek był dość energiczny i wydawał się dość sympatyczny dzięki uśmiechowi na twarzy. Na widok chłopaka, menedżer zmierzył go wzrokiem od stóp do głów i od razu przeszedł do sedna.

Drogi gościu, jakiego poziomu pigułki sprzedajesz?

To… Pigułki pierwszego poziomu – odpowiedział trochę zawstydzony You XiaoMo.

Kiedy wszedł do środka, to szybko przyjrzał się sytuacji panującej w sklepie. Większość dostępnych pigułek była poziomu drugiego i trzeciego. Niewiele było tych poziomu pierwszego. Z tego powodu czuł się odrobinę nieadekwatny, bo w dłoni trzymał tylko te ostatnie.

Menedżer przez chwilę był zszokowany, ale po chwili powiedział:

Drogi gościu, czy mógłbyś je wyjąć i pozwolić temu staruszkowi im się przyjrzeć?

You XiaoMo cicho wyjął kilka pojemników z pigułkami. Łącznie było ich cztery, a w każdym znajdował się inny typ. Właściwie, to były tylko dwa typy. Różniły się tylko przeprowadzoną liczbą destylacji, więc także jakością, dlatego włożył je do innego pojemnika.

Menedżer podniósł jeden z pojemników, wyłowił z niego pigułkę i zaczął dokładnie się jej przyglądać. To była zwyczajna pigułka rozpędzająca. W drugim pojemniku znalazł też zwyczajną pigułkę zbierającą energię. Nie mógł się powstrzymać przed zmarszczeniem brwi. Myślał, że ten chłopak jest z dużej sekty, więc i jego pigułki pierwszego poziomu będą czymś nadzwyczajnym. Na przykład być najwyższej jakości. Ale po przyjrzeniu się tym dwóm pojemnikom i odkryciu, że są tylko niskiej jakości, był w stanie czuć tylko rozczarowanie.

Ale był w tym biznesie wiele lat, a sam przeżył jeszcze więcej, więc widział wiele nieoczekiwanych rzeczy. Szybko schował swoje odczucia i podniósł kolejny pojemnik. Wystarczyło mu jedno spojrzenie na pigułkę, którą z niego wyjął, by zaniemówić.

Tłumaczenie: Ashi

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: