Chuanshuo Zhi Zhu de Furen

Rozdział 57 – Przypadkiem wzruszony9 min. lektury

Ling Xiao nie przejmował się Tang YunQi, która patrzyła na niego oczekująco, i po prostu podszedł do You XiaoMo.

Chłopak zauważył, że Ling Xiao nic nie mówił i tylko spoglądał na niego i Starszego Brata. Zawahał się przez chwilę, zaśmiał niezręcznie i zapytał ostrożnie:

Starszy Bracie Ling, co tutaj robisz?

A o co chodzi? Przeszkadzam ci w tkliwych chwilach z twoim Starszym Bratem?

Ling Xiao uniósł lekko brew.

Widząc jego minę, You XiaoMo wiedział, że był na niego zły, ale nie miał pojęcia dlaczego. Więc mógł tylko wytłumaczyć:

Nie, źle to zrozumiałeś. Jestem tu pierwszy raz, więc Starszy Brat oprowadzał mnie po okolicy, bym się z nią zaznajomił.

Młodszy Bracie. – Ling Xiao nagle się uśmiechnął, podszedł i w intymny sposób oplótł go swoim ramieniem.

You XiaoMo był odrobinę przerażony i ukradkiem zerkał na ramię Ling Xiao. O co mu chodziło?

Ling Xiao spojrzał na niego i powiedział ciepło:

Poinformuj mnie następnym razem, kiedy masz ochotę się przejść. Pójdę z tobą. Nie ma znaczenia gdzie, rozumiesz?

Chłopak natychmiast przytaknął, wyglądając jak kurczak dziobiący ryż. Ostatnie słowo zdecydowanie zostało wymówione pełnym groźby tonem. Gdyby potrząsnął głową w odmowie, to na pewno czekałaby go śmierć.

Ling Xiao kiwnął głową w zadowoleniu, nie mając zamiaru zabrać swojego ramienia.

Wszyscy zaniemówili, widząc ich intymne zachowanie. Najwyraźniej Starszy Brat Lin Xiao nigdy nie był z nikim tak blisko. Nawet z własnymi uczniami, nie mówiąc już o kimś ze szczytu Ziemskiego.

Wcześniej niektórzy myśleli, że plotki były częściowo fałszem. Ale teraz, kiedy zobaczyli prawdę na własne oczy, rzeczywistość wydawała się bardziej ekstremalna od plotek. Tymi, którzy otrzymali największy szok, nie byli uczniowie szczytu Niebiańskiego, ale ci, którzy przyszli razem z Ling Xiao. Nie mogli pozbierać szczęk z ziemi, patrząc na rozwijającą się scenę z przerażeniem.

Starszy Bracie, czy ten Młodszy Brat to najnowszy uczeń Mistrza Konga, You XiaoMo?

Młodzieniec wystąpił z tłumu. To Młodszy Brat Zhou Peng, którego Ling Xiao poznał po powrocie do sekty TianXin. Ten, który absolutnie mu ufał. Zhou Peng słyszał jakieś plotki na temat You XiaoMo. Martwił się, że chłopak zbliżył się do jego Starszego Brata z jakimś ukrytym zamiarem, więc kazał ludziom go sprawdzić. Kiedy dowiedział się, że to tylko uczeń na okres próbny i prawdopodobnie nie wznieci silnych wiatrów ani wysokich fal, to po prostu o tym zapomniał. A potem usłyszał, że został przyjęty na ucznia Mistrza Konga.

Zostanie uczniem jednego z trzech wielkich magów sekty TianXin nie działo się bez powodu. Zhou Peng czuł, że prawdopodobnie nie był on zwykłą osobą. To znowu wznieciło jego podejrzliwość, więc ponownie zaczął o niego wypytywać. Jednak zdobył jedynie informacje powiązane ze Starszym Bratem. W ten sposób Zhou Peng zdał sobie sprawę, że Starszy Brat nie traktował go w tak prosty sposób, jak to sobie wyobrażał.

Widząc, że odezwał się Zhou Peng, Ling Xiao się uśmiechnął.

Cóż za rzadkie spotkanie. Przedstawię was sobie.

Pozostali bracia spojrzeli po sobie. Starszy Brat go nam przedstawia! Najwyraźniej naprawdę miał o nim duże mniemanie.

Ling Xiao wysunął You XiaoMo na przód i trzymał go od tyłu. Wskazał na Zhou Penga i powiedział:

To moi Młodsi Bracia. Od lewej jest Zhou Peng, Qin ShiYu i Luo Xia. Możesz nazywać ich Starszymi Braćmi.

Starszy Bracie Zhou, Starszy Bracie Qin, Starszy Bracie Luo, miło was poznać! – powitał ich sztywno You XiaoMo.

Miło cię poznać, Młodszy Bracie You! – odpowiedzieli chórem bez nawet odrobiny pogardy w głosach.

Ta braterska scena zdawała się wręcz oślepiać Tang YunQi. Widząc, jak jej Starszy Brat intymnie przytula You XiaoMo, była tak zazdrosna, że prawie oszalała. Nadal nie rozumiała, co takiego miał You XiaoMo, że był traktowany w specjalny sposób.

Nie chcąc zostać ani chwili dłużej i być dalej upokarzaną, Tang YunQi spojrzała z nienawiścią na You XiaoMo, po czym odwróciła się i uciekła z południowej części.

Uśmiech You XiaoMo został sztywno przyczepiony do jego twarzy. Myślał o zapomnianym przez wszystkich Fang ChenLe, który stał u jego boku.

Zhou Peng i pozostali już dawno temu słyszeli o Fang ChenLe, bo to uczeń Mistrza szczytu Ziemskiego. Spotkali go także podczas zeszłorocznych zawodów. Ale wymienili tylko kilka zdań, bo zawsze współpracowali z ludźmi ze szczytu Niebiańskiego.

Po wymianie słów powitania, Ling Xiao odszedł ze swoimi Młodszymi Braćmi, na pożegnanie, mówiąc “przyjdę jutro po ciebie”.

Widząc, że odeszli w głąb części południowej, Fang ChenLe odwrócił od nich zamyślony wzrok i spojrzał na You XiaoMo. Chłopak właśnie ścierał pot z czoła, wyglądając, jakby poczuł ogromną ulgę.

Młodszy Bracie…

Starszy Bracie, Młodszy Bracie.

Z przodu dobiegł ich monotonny głos, przerywając Fang ChenLe.

Odwrócili się, by zobaczyć Fu ZiLina stojącego przy południowej bramie. Wysoki i przystojny, ale otoczony zimną obojętnością podobną do wiecznego lodu, który przez cały rok pozostawał bez zmian.

Fang ChenLe wiedział, że to nie jest przypadkowe spotkanie. Miał osiemdziesiąt procent pewności, że Fu ZiLin szukał ich w jakiejś pilnej sprawie. W innym przypadku nie opuściłby swojego pokoju.

Po drodze dowiedzieli się, że Wujek Zhao szukał Fang ChenLe. Prawdopodobnie chciał omówić jutrzejsze ustalenia. W dywizji wojowników było o wiele więcej uczniów niż magów, a do tego wszystkie pięć rodowodów będzie brało udział w zawodach, więc magowie muszą wcześniej zostać równo przydzieleni, by uniknąć chaosu.

You XiaoMo założył, że to nie miało z nim nic wspólnego, więc już chciał odejść, kiedy Starszy Brat powiedział:

Pójdziesz z nami.

W dywizji wojowników było pięć rodowodów. Rodowód Centralny różnił się od pozostałych czterech. Zostawali w niego wcieleni najzdolniejsi młodzi adepci. To śmietanka zebrana ze Wschodniego, Południowego, Zachodniego i Północnego rodowodu. Ling Xiao był najpotężniejszym uczniem z Centrum. Zhou Peng i pozostali dwaj także z niego pochodzili.

Ale zawody dla rodowodu Centralnego różniły się od tych dla pozostałych czterech. Jego uczniowie byli zbyt silni, więc zostali oddzieleni od reszty.

Wujek Zhao chciał porozmawiać właśnie o tym. Uczniowie z rodowodu Centralnego byli rdzeniem sekty TianXin. Każdy z nich był utalentowany, a sekta przygotowana, by ich w pełni wspierać i rozwijać. Dlatego ich przyszły status będzie zdecydowanie wyższy od pozostałych uczniów.

To najważniejsi uczniowie, więc informacje na ich temat nie mogły wyciec. Z tego powodu przypisani im magowie musieli być dyskretni, dlatego Zhao Zhen zasugerował, by wysłać Fang ChenLe i Fu ZiLina. Byli najstarsi i mieli czyste karty, więc to najlepszy wybór.

Niespodziewanie Fang ChenLe zaoponował – chciał wysłać You XiaoMo z Fu ZiLinem. To zaskoczyło nie tylko Zhao Zhena, bo nawet You XiaoMo miał wrażenie, że mu się przesłyszało.

Zhao Zhen spodziewał się, że jako pierwszy sprzeciwi się Fu ZiLin, więc szybko zapytał:

Dlaczego?

Wuju, jako Starszy Brat mam obowiązek pilnować pozostałych. Co, jeśli pójdę razem z Drugim Bratem i stanie się coś nieoczekiwanego, a ciebie też tam nie będzie? Oczywiście to nie tak, że nie ufam Czwartej Siostrze, ale martwię się, że sama sobie nie poradzi.

Ale wasz Siódmy Brat dołączył do sekty ledwo dwa miesiące temu.

Zhao Zhen wiedział, że Fang ChenLe miał rację, ale pewna wątpliwość go nie opuszczała.

Wuju, jeśli się martwisz, to Siódmy Brat może złożyć przysięgę – powiedział Fang ChenLe, który najwyraźniej już sobie to przemyślał.

Mężczyzna spojrzał na zdeterminowanego Fang ChenLe, a potem na zszokowanego You XiaoMo, po czym westchnął i się zgodził.

Dobrze, zróbmy, jak sugerujesz, ale…

Nie martw się, wuju. Jeśli coś się stanie, to sam wezmę odpowiedzialność. – Fang ChenLe wiedział, co powiedzieć, kiedy usłyszał ostatnie “ale”. Natychmiast zgodził się wziąć na siebie odpowiedzialność.

Wracając z pokoju Zhao Zhena, You XiaoMo nie mógł już dłużej wytrzymać i zadał pytanie, które leżało mu na sercu:

Starszy Bracie, dlaczego zasugerowałeś, bym poszedł?

Wydajesz się dobrze dogadywać z Lin Xiao, ba. Choć chyba trochę się go boisz?

Fang ChenLe nie dał mu prawdziwej odpowiedzi i zamiast tego skontrował pytaniem.

Uch, to nie do końca tak…

You XiaoMo nie był w stanie mu tego wytłumaczyć, a Fang ChenLe nie naciskał.

Tang YunQi to ktoś, kto będzie szukał zemsty nawet za krzywe spojrzenie. Tym razem ją obraziłeś, więc na pewno będzie próbowała cię zranić. Nie możemy mieć cię cały czas na oku, ale w przypadku Lin Xiao jest inaczej. Ma wyższą pozycję od Tang YunQi. Kiedy będziesz w zasięgu jego wzroku, to nawet ona nie posunie się zbyt daleko.

Więc Starszy Brat zrobił to dla mnie? – Chłopak spojrzał swoimi wielkimi oczami na Fanga ChenLe. Starszy Brat sam zrezygnował z takiej okazji dla niego. Taka hojność, takie poczucie braterstwa! Poczuł się głęboko wzruszony.

Oczywiście, że nie.

Widząc jego wypełnioną emocjami twarz, Fang ChenLe od razu zgadł, o czym myślał. Zaśmiał się głośno. Ten braciszek naprawdę był zbyt naiwny!

Powiedziałem wujowi Zhao prawdę. Przed wyruszeniem w drogę Mistrz nakazał mi dobrze się wami zaopiekować. Zasugerowałbym kogoś innego, nawet gdyby cię tu nie było.

You XiaoMo natychmiast zrobił . Dobra, najwyraźniej zbyt głęboko się w to wczuł!

Tłumaczenie: Ashi

0 Comments

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: