Chuanshuo Zhi Zhu de Furen

Rozdział 37 – Twarzą w twarz6 min. lektury

Po zgodzeniu się na warunki wagą podobne do utracenia niepodległości i upokorzenia kraju, You XiaoMo nareszcie dostał książkę, której pragnął. Drżąc z ekscytacji, szybko ją otworzył. Ale wystarczyło jedno zerknięcie na jej wnętrze, by głęboka zmarszczka pojawiła się na jego twarzy.

Na pierwszej stronie znajdował się ogromny bałagan stworzony ze znaków cienkich jak kijanki. Wyglądało to świetnie, ale i tak miał ochotę ryknąć na Ling Xiao ze złości.

To… to… to… co to za żart? Chłopak aż kipiał ze złości. Tak bardzo się mylił. Jest tak, jak powiedział. Na pewno tylko jedna osoba na całym kontynencie będzie w stanie je odczytać.

Radosny Ling Xiao zauważył, że You XiaoMo zesztywniał, więc spytał dobrodusznie:

I jak, Młodszy Bracie?

Chłopak uniósł głowę, starając się wyglądać na spokojnego.

Starszy Bracie Lin, to… Nadal nic z tego nie rozumiem.

Ling Xiao zmrużył oczy, przesuwając wzrokiem pomiędzy twarzą chłopaka a manuskryptem trzymanym w jego dłoniach. Nagle wyrwał mu książkę i prychnął.
– Dawno nic nie pisałem, a znaki, których używam, nie są tymi, które ty znasz. I nadal chcesz, żebym wziął pod uwagę twoje uczucia? Skoro nie rozumiesz, to tego nie potrzebujesz. Osobiście przetłumaczę ci to ustnie, słowo po słowie.

Po karku You XiaoMo przeszedł dreszcz. Od razu poczuł, że popełnił błąd. Jeśli Ling Xiao będzie tłumaczył mu to ustnie, to czy nie będą musieli spędzić razem dużo czasu?

Ale po jednym poranku You XiaoMo nareszcie smakuje prawdziwej słodyczy.

Ustne tłumaczenie Ling Xiao jest o wiele lepsze od nauki poprzez lekturę. Mężczyzna przynajmniej wyjaśnia mu kwestie, których nie rozumie. Choć od czasu do czasu oberwie mu się niemiłym słowem, to ostatecznie zyski znacznie przerastają straty.

Zwój Niebiańskiej Duszy to wysokiego poziomu technika alchemiczna, a nawet jedna z najlepszych. W innym przypadku jedyny mag najwyższego poziomu, Qiu Ran, nigdy nie zaoferowałby tak wysokiej nagrody za jego odnalezienie. To wyraźnie podkreślało, jak pożądana jest ta technika.

Był podzielony na sześć głównych poziomów. Pierwsze trzy są dość łatwe do trenowania, a pozostałe bardzo trudne. Choć jest ich mniej, niż w innych technikach alchemicznych, to z każdym przejściem na kolejny poziom zyskuje się korzyści, które nie mogą zostać ujęte w kilku słowach.

Na sukces Qiu Rana ogromny wpływ miał jego wrodzony talent, ale gdyby nie miał Zwoju Niebiańskiej Duszy, to osiągnięcie tego samego poziomu zajęłoby mu kilkaset lat. A wręcz nawet kilka tysięcy.

W książce nie było wiele zawartości. Choć nazywa się to książką, to tak naprawdę ma tylko dziesięć stron. Jednak nawet po ich przetłumaczeniu, treść nadal była mętna i ciężka do zrozumienia. You XiaoMo, prosty człowiek z XXI wieku, był przyzwyczajony do korzystania z prostych znaków, które miały oczywiste znaczenie. Jeśli Ling Xiao mu tego nie wytłumaczy, to nie będzie w stanie nic zrozumieć. Ten rodzaj „wrodzonego” defektu wielokrotnie został wyśmiany przez Ling Xiao.

W ten sposób cały poranek minął im w trybie nauczyciela i ucznia. You XiaoMo był przekonany, że mężczyzna znowu będzie chciał zjeść na tutejszej stołówce obiad. Kompletnie pogodził się ze swoim przeklętym losem, ale Ling Xiao nagle zniknął, mówiąc tylko, że wróci jutro.

Chłopak był zaskoczony jego nagłym ruchem, ale po chwili poznał powód tej decyzji, kiedy głośne puk puk rozległo się po pomieszczeniu. Z zewnątrz usłyszał głos Starszego Brata Fang ChenLe.

Młodszy Bracie XiaoMo, jesteś tam?

Chłopak szybko mu odpowiedział i otworzył drzwi, schowawszy uprzednio książkę.

Fang ChenLe stanął w drzwiach, ale nie wszedł do środka. Na jego widok uśmiechnął się ciepło i powiedział:

Młodszy Bracie, Mistrz prosił, byś do niego przyszedł.

Dlaczego… Chce mnie zobaczyć? – You XiaoMo był zszokowany i dopiero po chwili przypomniał sobie, o którego mistrza chodzi. Mistrzem Starszego Brata był nie kto inny jak Kong Wen, zarządca szczytu Ziemskiego. Ale nie widział Kong Wena od tego dnia w Hali Magów, kiedy wybierał swoich przyszłych uczniów. W sumie nawet nie wiedział, czy jest uważany za jego ucznia, czy jeszcze nie. To naprawdę niespodziewane, że chce się z nim spotkać.

To, ach… Dowiesz się, kiedy z nim porozmawiasz. – Fang ChenLe zauważył, że się waha, ale nic mu nie wytłumaczył, pozostawiając go tylko z tą tajemniczą odpowiedzią.

Jeden z „przełożonych” chciał go zobaczyć. Nawet gdyby to nie był Kong Wen, to i tak musiałby pójść. You XiaoMo już dłużej tego nie kwestionował i przytaknął na znak, że rozumie. Wrócił na sekundę do pokoju, by doprowadzić się do porządku, po czym poszedł za Starszym Bratem.

Choć szczyt Ziemski jest uciskany przez szczyt Niebiański i Latający, to nie ma to żadnego wpływu na status Kong Wena. To dlatego, że jest jednym z trzech magów w sekcie mogących tworzyć pigułki poziomu dziewiątego. Choć jego współczynnik powodzenia nie był zbyt wysoki, to i tak nie można patrzeć na to z góry. Więc choć szczyt Niebiański zawsze gnębi szczyt Ziemski, to nikt nie śmiał wymierzyć śmiertelnego ciosu, by uniknąć złości Wielkiego Mistrza i Starszych. Po prostu nie było to tego warte.

Fakt, że tak wpływowa osoba chce się z nim spotkać, bardzo go niepokoił. Wszyscy uczniowie szczytu Ziemskiego wiedzieli, że Kong Wen tworzył pigułki w odosobnieniu. A teraz, kiedy wychodził z samotni, od razu go wzywał. Na pewno usłyszał o tej sprawie z nim i Ling Xiao. Jeśli to coś dobrego, to inna sprawa, ale You XiaoMo miał wrażenie, że to coś naprawdę złego!

Fang ChenLe szybko poprowadził go do pawilonu Kong Wena. Ze względu na swój status miał swój własny wydzielony dom na terenie sekty. Zanim zdążyli zapukać, Kong Wen najwyraźniej wyczuł, że się zbliżają, bo po prostu zaprosił ich do środka.

Wejdźcie!

Tłumaczenie: Ashi

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: