Chuanshuo Zhi Zhu de Furen

Rozdział 58 – Pigułka najwyższej jakości10 min. lektury

You XiaoMo otworzył drzwi do pokoju, ale jego powieka zadrżała nagle na widok stojącej na korytarzu osoby. Ktoś wyraźnie powiedział, że jutro po niego przyjdzie, ale jeszcze nie było jutro! A do tego minęło ledwie sześć godzin od ich ostatniego spotkania.

Ling Xiao miał gdzieś, co sobie pomyślał. Po prostu otworzył szerzej drzwi i wszedł do środka. Po jego aroganckim zachowaniu można było powiedzieć, że był u siebie. Kiedy usiadł, to para ciepłych, ale jednocześnie ostrych oczu wpatrzyła się czujnie w You XiaoMo. Były jak oblane miodem pociski!

Skóra chłopaka zaczęła świerzbić pod siłą tego spojrzenia. Szybko zatrzasnął drzwi i podszedł do mężczyzny. Ostrożnie zerknął na jego twarz, zastanawiając się, co się wydarzyło w ciągu kilku ostatnich dni. Nie przypominał sobie, by zrobił coś, co mogłoby go sprowokować, więc po prostu zapytał:

Starszy Bracie Ling, czy nie mówiłeś, że spotkamy się jutro? Co tu teraz robisz?

Po twoim tonie głosu mam wrażenie, że nie cieszysz się na mój widok. – Ling Xiao lekko uniósł brew, ale nie było po nim widać, co sobie myśli.

You XiaoMo zadrżał.

Nie, możesz przychodzić, kiedy masz na to ochotę.

Nie ma mowy, by mu się sprzeciwił. Życie mu się jeszcze nie znudziło. Na szczęście zdążył już rozwikłać dyktatorski charakter Ling Xiao, więc wiedział, jak odpowiadać.

Mężczyzna wpatrywał się w jego twarz, jakby chciał wywiercić w nim dziurę swoim wzrokiem. Odwrócił cicho oczy, dopiero kiedy You XiaoMo wyraźnie nie mógł tego dłużej znieść.

Nie sądziłem, że się załapiesz na listę.

Listę? Jaką listę? – You XiaoMo nie wiedział, o co chodzi.

Co? Nie mów, że nie wiedziałeś, że dywizja magów co roku tworzy specjalną listę osób, które będą odpowiedzialne za rodowód centralny.

You XiaoMo mrugnął kilka razy. Dopiero co o tym rozmawiali ze Starszym Bratem i Wujkiem Zhao, więc nie spodziewał się, że Ling Xiao tak szybko się dowie. Naprawdę był bardzo dobrze poinformowany. Ale biorąc pod uwagę jego status i pozycję w dywizji wojowników, powinien się tego spodziewać.

Wiem o tym. Wujek Zhao dzisiaj nas wezwał, by o tym porozmawiać. Najpierw wybrał Starszego i Drugiego Brata, ale Starszy Brat musi zaopiekować się pozostałymi uczniami, więc pozwolił mi zająć jego miejsce. Dlatego tym razem to ja i Drugi Brat zostaliśmy przydzieleni.

You XiaoMo potrząsał głową, kiedy wyjaśniał sytuację. W końcu to nie był żaden sekret.

Ling Xiao zwęził oczy, patrząc na jego uśmiechniętą twarz.

Ten Starszy Brat wydaje się cię traktować trochę zbyt dobrze, ba?

Ten słowa przypomniały chłopakowi o wcześniejszym nieporozumieniu. Jego policzki zaróżowiły się lekko. To naprawdę zbyt żenujące!

Jednak w oczach Ling Xiao to była naprawdę nieśmiała reakcja. W ułamek sekundy ciemny sztorm rozszalał się w jego oczach, ale chłopak nic nie zauważył. Nadal był głęboko zatopiony w swoich myślach.

Starszy Bracie Ling, czy przyszedłeś po coś jeszcze?

You XiaoMo zadrżał, przypominając sobie, że nie jest sam w pokoju. Ale kiedy spojrzał na Ling Xiao, to twarz mężczyzny był jak zawsze – tak spokojna, że cała wcześniejsza złość wydawała się być tylko iluzją.

Ling Xiao spojrzał wzrokiem pełnym znaczenia na chłopaka. To spojrzenie było jak mały sztylet, wydając się ciąć od góry do dołu. Tnąc powoli i dokładnie, nie omijając nawet kawałka. You XiaoMo natychmiast dostał gęsiej skórki.

Jest jeszcze jedna sprawa. Skoro przez najbliższe kilka dni będziesz zajęty, to możesz na razie zapomnieć o kwestii pigułek. Nadrobisz po powrocie na szczyt Ziemski.

You XiaoMo poczuł się wzruszony. Ling Xiao nareszcie o nim pomyślał! To jak czerwony deszcz spadający z niebios, jak śnieg w czerwcu…

Choć nie był w stanie tego sobie wyobrazić, to naprawdę się wydarzyło. Naprawdę został zaskoczony. Ale jego wdzięczność został zmieciona przez wiatr, kiedy usłyszał resztę słów. Znowu wszystko źle zrozumiał!

Słyszałeś mnie?

Nie słysząc jego odpowiedzi, Ling Xiao uniósł brew, patrząc na niego.

Ramiona chłopaka zadrżały.

Rozumiem.

No dobrze. Jutro osobiście po ciebie przyjdę – powiedział Ling Xiao, wstając.

Ach! Naprawdę chcesz po mnie przyjść osobiście?

Na początku myślał, że spotkają się na terenie zawodów. Nie sądził, że mężczyzna po niego przyjdzie.

A nie chcesz, ne? – zapytał obojętnie Ling Xiao. Oczywiście nie miał zamiaru powiedzieć chłopakowi, że pierwotnie rzeczywiście chciał spotkać się z nim na miejscu, ale zmienił zdanie.

Skoro You XiaoMo aż tak lubił Fang ChenLe, to specjalnie się postara, by nie mieli okazji do spędzania wspólnie czasu. Więc oczywiście przyjdzie jak najwcześniej, żeby nie rozmawiali bez jego nadzoru. Nie wiedział, dlaczego nie podobała mu się reakcja You XiaoMo, ale skoro tak już było, to zrobi, co będzie chciał.

Chłopak potrząsnął głową. Wiedział, że Ling Xiao zaczynał się złościć. Ale nadal nie miał pojęcia, co do tego doprowadziło. Nawet po dłuższym zastanowieniu nie był w stanie nic wymyślić.

Po wyjściu mężczyzny You XiaoMo nadal nie miał pojęcia, więc postanowił o tym zapomnieć.

Choć Wujek Zhao kazał im dzisiaj wypocząć, bo od jutra zacznie się robota, to You XiaoMo nie chciał tracić czasu.

W tym miesiącu był zajęty ziołami w swoim wymiarze, przez co od dawna nie robił pigułek. Dlatego chciał wykorzystać ten czas i użyć własnych ziół do wyrafinowania paru, by sprawdzić ich jakość.

Szybko zamknął drzwi i wyjął kociołek, który zawsze trzymał w sakiewce przypiętej do pasa. To to samo naczynie, które dostał od szczytu Ziemskiego. Czarne i ciężkie, wyglądające niezbyt przyjemnie. Chłopak myślał o kupnie nowego kociołka, ale nie uzbierał wystarczająco dużo pieniędzy. Kiedy wcześniej sprzedawał pigułki, to prawie wszystkie pieniądze wydał na nasiona. To, co mu pozostało, było zbyt niską sumą na zakup dobrego kociołka.

Ale to tylko jeden z powodów. Najważniejsze było to, że kupienie jakiegoś zwróciłoby na niego podejrzenia innych. W końcu był dzieckiem z biednej rodziny. Skąd wziąłby pieniądze na dobry kociołek, kiedy był w sekcie tylko dwa miesiące?

Przemyśliwając wszystkie za i przeciw, You XiaoMo musiał sobie odpuścić.

Chłopak wyjął dwanaście źdźbeł ze swojego wymiaru. Nie śmiał wyjmować zbyt wiele na raz. Choć zamknął drzwi, to nie miał pewności, że ktoś nagle nie wtargnie do środka.

Wybrane przez niego zioła to materiały na pigułkę poszczenia. Ostatnim razem, kiedy był w mieście, to popytał i odkrył, że ta pigułka miała spore powodzenie. Po osiągnięciu pewnego poziomu niektórzy wojownicy mogli zaprzestać jedzenia i picia, ale nie każdy posiadał tę umiejętność. Dla normalnych ludzi trzy posiłki dziennie były konieczne. A oprócz tego byli jeszcze magowie i wojownicy niskiego poziomu.

Dodanie tych wszystkich grup dawało dość dużą liczbę. Ale jak każdy wiedział, w sprzedaży dostępne były tylko pigułki poszczenia niskiego poziomu. Te średniego i wysokiego były bardzo rzadko spotykane. Nawet jeśli się jakieś znajdą, to zostaną zgarnięte przez ludzi wpływowych i bogatych. To jasne, jak chłonny był rynek na ten rodzaj wspomagacza.

You XiaoMo wziął głęboki wdech i podniósł trzy źdźbła. To zioła z jego pierwszych zbiorów w wymiarze. Zawierały bardzo wysoką koncentrację energii duchowej. Już trzymając je w dłoni był w stanie wyczuć tą czystą świeżość. Jego serce i dusza wydawały się być oczyszczone, sprawiając, że sam poczuł się orzeźwiony.

Chłopak był trochę podekscytowany. Nie spodziewał się, że podniesienie jakości ziół będzie miało taki efekt. Jak zrobi z nich pigułkę, to jakiej będzie ona jakości?

Wkładając trzy źdźbła do kociołka, You XiaoMo powoli uwolnił swoją siłę duchową. Po ponad miesiącu treningów była o wiele silniejsza i czystsza.

Bardzo szybko srebrzysta biel wypełniła kociołek. Pod wpływem jego umiejętnych ruchów zioła szybko zamieniły się w kałużę magicznej cieczy. Następnym krokiem było pozbycie się nieczystości. Choć nazywano je ziołami wysokiego poziomu, to nawet one posiadały trochę pozostałych nieczystości. You XiaoMo chciał zlikwidować wszystkie.

Choć nie było gwarancji, to na szczęście przećwiczył to już ponad tysiąc razy. Wykonując znane ruchy zauważył, że nie jest to jakoś specjalnie trudne. Ale po pierwszej destylacji poczuł, że choć jest pragnienie, to nie ma możliwości. To nie tak, że miał za mało siły duchowej, ale najwyraźniej pozostałych nieczystości nie dało się pozbyć. Ostatecznie mógł tylko zacząć następny krok – mieszanie składników.

Jakość ziół nie była taka sama, jak zwykle, więc by zapobiec klęsce You XiaoMo postępował z wzmożonym skupieniem. Pięć prostych kroków. Nie śmiał wykonać żadnego błędu, więc każdy z nich wykonał z ogromną dbałością. Wydawał się być skupiony mocniej niż kiedykolwiek. Nic by nie usłyszał, nawet gdyby ktoś zapukał do drzwi.

Pół spalonego kadzidła później…

Wycierając pot z czoła, You XiaoMo spojrzał na pigułkę leżącą na jego dłoni. Była ciemnoniebieska.

Właśnie to nazywano pigułką najwyższej jakości. Wydobywający się z niej medyczny zapach był silniejszy, niż w przypadku jakiejkolwiek pigułki niskiej jakości, z którymi miał w życiu styczność. Całe pomieszczenie zdawało się być nim wypełnione.

Chłopak spojrzał na nią z zadowoleniem. Kiedy jutro pokaże ją Ling Xiao, to mężczyzna na pewno będzie bardzo szczęśliwy. A kiedy będzie szczęśliwy, to nie może być na niego zły, prawda?

Tłumaczenie: Ashi

0 Comments

  1. AyakashiAmori

    Dziękuję za tłumaczenie! <3
    Czytam również angielską wersję, ale przez sposób w jaki pisze autor strasznie się gubię w fabule.
    ( ̄∇ ̄")
    Gdyby nie wasze tłumaczenie już dawno dałabym sobie spokój, jeszcze raz dziękuję! (●'◡'●)ノ

    Odpowiedz
    1. Ashi Autor

      Szczerze, to też się nie raz gubię i jest wielka rozkmina, o co tam w ogóle cho :D Dlatego bywają takie przerwy między rozdziałami – tracę cierpliwość i odkładam na później, a z później to różnie bywa.

      Odpowiedz
  2. AyakashiAmori

    Dziękuję za tłumaczenie! <3
    Czytam również angielską wersję, ale przez sposób w jaki pisze autor strasznie się gubię w fabule.
    ( ̄∇ ̄")
    Gdyby nie wasze tłumaczenie już dawno dałabym sobie spokój, jeszcze raz dziękuję! (●'◡'●)ノ

    Odpowiedz

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: