Chuanshuo Zhi Zhu de Furen

Rozdział 4 – Starszy Brat i Młodsza Siostra6 min. lektury

Biblioteka sekty TianXin była jak morze, do którego wpływa sto rzek. W obu pawilonach tylko na pierwszym piętrze znajdowało się ponad dziesięć tysięcy ksiąg. Sposób, w jaki je rozmieszczono, jest dokładnie taki, jakiego się spodziewał. Książki są poukładane kategoriami na półkach, które mają widoczne oznaczenia. You XiaoMo westchnął głośno i potrząsnął głową. Historia kontynentu Long Xiang musiała być bardzo długa, bo mijał wiele regałów poświęconych różnym okresom. Niektóre sprzed dziesięciu tysięcy lat, inne sprzed pięciu… Chłopaka nie obchodziło, co tu się działo tak dawno temu. Potrzebował zrozumieć, na czym teraz stał. Podchodząc do ostatniego regału, You XiaoMo nareszcie zobaczył poszukiwany dział – geografię kontynentu Long Xiang.

Stając na palcach, chłopak sięgnął po jedną z książek, ale jego wyciągnięta dłoń napotkała opór. Z piskiem zabrał rękę, kiedy nagle został kopnięty prądem. To nieoczekiwane zdarzenie przeraziło go prawie na śmierć. To było takie nadnaturalne! Uspokajając się, przypomniał sobie, że jest teraz w wymiarze Long Xiang, więc musi przyzwyczaić się do tych dziwnych zjawisk, jeśli chce tu przeżyć. Zastanawiając się chwilę, You XiaoMo wyjął przedmiot z kieszeni. Pieczęć, która została w niego rzucona przez staruszka pilnującego bibliotekę.

Nie mając pojęcia, co zrobić, You XiaoMo dotknął przedmiotem regału. Wyglądało na to, że odgadł poprawnie. Czarna pieczęć rozbłysła, a chwilę później można było poczuć zmianę w atmosferze, jakby drzwi zostały otwarte, zostawiając za sobą powiew. Chłopak ostrożnie kilka razy puknął w drewno i, nie czując kolejnego impulsu elektrycznego, zdał sobie sprawę, że mu się powiodło. Szybko zdjął książkę, a za nią kolejne. Głównie te zawierające podstawowe fakty o kontynencie Long Xiang.

You XiaoMo znalazł sobie kąt i usiadł, biorąc do ręki pierwszą książkę z wierzchu. Ledwo co zdążył zapoznać się ze spisem treści, gdy kpiący śmiech rozbrzmiał nad jego głową. Szybko spojrzał w górę. Na belce siedział młody mężczyzna ubrany w białą szatę, który uśmiechnął się i zeskoczył na dół, kiedy zobaczył, że chłopak go zauważył. Spojrzał na You XiaoMo prześmiewczo. Najwyraźniej z góry widział wszystko, co się tu do tej pory wydarzyło.

Jeju, skąd tu się biorą takie wieśniaki. – Zniesmaczony mlasnął językiem. Zaczął chodzić wokół chłopaka, jawnie pokazując, że nim pogardza.

You XiaoMo mrugnął. To przezwisko nie było bezpodstawne, bo w końcu teraz był jak wieśniak, który przeniósł się do dużego miasta. Kto by pomyślał, że temu młodemu mężczyźnie nie spodoba się kompletny brak reakcji chłopaka?

Wieśniaku, jeśli chcesz czytać, to odejdź stąd. Blokujesz przejście na drugie piętro. Nie mów, że masz nadzieję się w ten sposób zbliżyć do Starszego Brata i Młodszej Siostry? Od razu ci powiem, że jesteś tego niegodny.

You XiaoMo milczał przez chwilę, po czym wstał, otrzepał się z kurzu i grzecznie poszedł poszukać sobie innego miejsca. Widząc, że chłopak zachował się roztropnie, młody mężczyzna stracił zainteresowanie i odszedł, prychając pod nosem. You XiaoMo westchnął z ulgą. Kto by się spodziewał, że czytanie w bibliotece książek poskutkuje spotkaniem kogoś, kto lubi wszczynać bójki! Nigdy nie słyszał o żadnym Starszym Bracie i Młodszej Siostrze, więc dlaczego miałby się do nich zbliżać?

Ale nigdy się nie spodziewał, że wybrany przez niego kąt będzie przejściem na drugie piętro. Ta biblioteka jest naprawdę wyjątkowa, nigdzie nie było widać nawet śladu schodów. Przeklinając parę razy pod nosem, You XiaoMo nareszcie się uspokoił i zaczął czytać swoje książki.

Wkrótce się dowiedział, że kontynent Long Xiang jest naprawdę duży. Setki, a może nawet i tysiące razy większy od Ziemi z jego poprzedniego życia. A do tego składał się z jednego połączonego lądu, ale jednocześnie wydawał się bardzo prymitywny w porównaniu do Ziemi. Nieprzerwane łańcuchy górskie, lasy sięgające dalej, niż sięga wzrok…

Co ważniejsze, najwyraźniej brak tu nauki i technologii. Ale za to są mistycy łamiący prawa natury i sprzeciwiający się bogu. Według zapisów historycznych kontynent Long Xiang nie jest jedynym lądem w tym wymiarze. Na przykład za niekończącym się morzem jest inna ziemia, a w zewnętrznej pustce jest ich wiele więcej. Jednak te księgi zawierają na ten temat tylko wzmianki.

Dwie godziny później You XiaoMo skończył czytać, mając już jakiekolwiek pojęcie o swoim nowym domu. Odkładając książki na miejsce, chłopak mocno się przeciągnął. Już miał wyjść z pomieszczenia, kiedy poczuł zza siebie delikatną wibrację powietrza. Odwracając się, zauważył dwie postacie pojawiające się znikąd w miejscu, w którym wcześniej siedział. Mężczyzna i kobieta, pewnie Starszy Brat i Młodsza Siostra, o których mówił tamten młodzieniec.

Starszy Brat był bardzo przystojny. Miał dostojne rysy twarzy. Otaczała go aura dorosłości, stabilności i pewności siebie. Jego wąskie i chłodne usta są delikatnie zaciśnięte. Nie rozglądając się na boki, pewnie wyszedł z biblioteki. Niebiańsko wyglądająca Młodsza Siostra delikatnie przytupnęła nogą i pobiegła za nim. Oboje wydawali się nieświadomi obecności You XiaoMo.

Wychodząc z budynku, chłopak spogląda na niebo, które nadal jest dość jasne, więc poszedł jeszcze do wschodniego pawilonu. Jest wiele rzeczy, o których chce przeczytać, więc wybrał parę książek, by zabrać je do pokoju. Jedną o ziołach medycznych, a drugą o formułach najniższego poziomu.

Tłumaczenie: Ashi

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: