Chuanshuo Zhi Zhu de Furen

Rozdział 23 – Pierwsza wiązka bogactw7 min. lektury

Menedżer spoglądał z zachwytem na pigułkę leżącą na jego dłoni. To na pewno pigułka zbierająca energię. Ale nie była taka sama jak inne. Po bliższych oględzinach dało się zauważyć różnicę w kolorze. Jej jasnoniebieski odcień był głębszy w porównaniu do pigułek niskiej jakości z poprzedniego pojemnika. Już wcześniej zauważył ten fenomen, ale zawsze w pigułkach średniej jakości, bo ich kolor był naturalnie głębszy od gorszych pigułek. Ale to nie była pigułka średniej jakości, bo jej kolor jest jaśniejszy. Mężczyzna szybko podniósł czwarte opakowanie. W środku znalazł pigułki rozpędzające, które były takie same jak te z poprzedniego pojemnika. Widział wiele, ale nadal nie wiedział, o co tutaj chodzi. Dlaczego ich kolor jest inny, choć wszystkie są pigułkami niskiej jakości?

Drogi gościu, co to jest? – Menedżer w końcu spytał, nie mogąc się dłużej powstrzymać.

You XiaoMo zdążył już dawno westchnąć z ulgą, kiedy zobaczył zdziwioną minę mężczyzny. Założył, że jego pigułki jednak się do czegoś nadawały. Powinien móc sprzedać je za odrobinę lepszą kwotę.

Te dwa opakowania nie są takie same jak tamte. Choć także są niskiej jakości, to związane z nimi ryzyko nie jest wysokie. To tylko jakieś dziesięć procent.

Słysząc to, menedżer nie mógł ukryć szoku. Patrzył na chłopaka, jakby ten był jakimś dziwnym obiektem. Na jego twarzy widać było także sprzeczne emocje. Naprawdę się nie spodziewał, że ten młodzieniec przyniesie mu coś tak zadziwiającego. Był kimś, kto sprzedawał magiczne pigułki, więc oczywiście wiedział na ich temat to i owo. Z przeszłego doświadczenia wiedział na przykład, że nawet jeśli zwiększy się ilość destylacji, to ryzyko związane z przyjęciem pigułki niskiej jakości nigdy nie spadnie poniżej piętnastu procent. Nie wiedział, czy to zostało już kiedyś osiągnięte, ale to pierwszy raz, kiedy na coś takiego trafił. Gdyby inni się dowiedzieli, to na pewno zakończyłoby się to sporym zamieszaniem. Pigułki niskiej jakości z dziesięcioprocentowym ryzykiem. Tylko pięć procent mniej, ale to wystarczyło, by mieszkańcy całego kontynentu zlecieli się po nie jak gołębie. Gdyby mógł zmonopolizować źródło tych pigułek…

Starszy mężczyzna spojrzał na You XiaoMo ze skomplikowanym wyrazem twarzy. Ten młodzieniec naprawdę był jedyny w swoim rodzaju. Mamrotał przez chwilę do siebie, po czym zapyta głośniej:

Drogi gościu, czy sam wyrafinowałeś te wszystkie pigułki?

Sam je zrobiłem, ale nauczył mnie mój mistrz.

You XiaoMo patrzył na menedżera błyszczącymi oczami. Niech Bóg mi wybaczy za kłamanie!

Po zszokowanym spojrzeniu menedżera wywnioskował, że te pigułki były inne od normalnych. By uniknąć niepotrzebnych problemów, nie śmiał powiedzieć, że sam na to wpadł, kiedy niepewnie stawiał pierwsze kroki jako mag. Więc mógł jedynie wspomnieć o mistrzu, którego jeszcze nawet formalnie nie spotkał – Kong Wenie.

A twoim szanownym mistrzem jest? – Mężczyzna nie był zdziwiony. Prawdę mówiąc, czuł, że to był najbardziej prawdopodobne.

Wolałbym nie mówić.

You XiaoMo nie chciał szastać swoją kartą atutową, czyli przynależnością do sekty TianXin, tak pochopnie. Choć wiedział, że wtedy menedżer spojrzy na niego w innym świetle, to mógłby sprawić sobie wiele problemów. Gdyby dowiedzieli się o tym ludzie z sekty, to nie byłby w stanie skończyć porcji, którą sobie sam nałożył.

Mężczyzna dał mu znać, że rozumie. Gdyby znał taką technikę, to też chciałby zatrzymać ją dla siebie. Ale skoro ten młodzieniec mógł przynieść mu te pigułki na sprzedaż, to pewnie miał pozwolenie od swojego mistrza. Tak było o wiele łatwiej zająć się tą sprawą. Schował pigułki z powrotem w opakowaniach i powiedział poważnie:

Drogi gościu, skoro chcesz sprzedać te pigułki, to zaproponuję ci odpowiednią cenę, a ty powiesz, czy ci odpowiada. Za zwykłe pigułki mogę dać dziesięć złotych monet za opakowanie. W przypadku pozostałych jestem w stanie zapłacić dziesięć złotych monet za pigułkę. Czy to jest w porządku?

Natychmiast czarne oczy You XiaoMo zaczęły błyszczeć. Dziesięć złotych monet za pigułkę kontra dziesięć za opakowanie, to naprawdę ogromna różnica. Ale dwadzieścia monet za obydwa opakowania to i tak więcej, niż inne sklepy by mu zaoferowały. W każdym pudełku było po dwadzieścia pigułek, ale to tylko połowa tego, co miał. Część zatrzymał, żeby sprawdzić ceny w pozostałych miejscach, ale skoro zaproponowano mu tak wysoką cenę… Czuł się trochę wzruszony. Ale…

To więcej, niż dostałbym w pozostałych sklepach, prawda? – spytał niepewnie You XiaoMo.

Nie wydawało mu się, by miał twarz, która wzniecała w ludziach sympatię, więc musiał być ku temu inny powód.

Menedżer się uśmiechnął.

Drogi gościu, jesteś naprawdę mądry. Przytoczona przeze mnie kwota jest rzeczywiście wyższa. Po prostu mam nadzieję, że następnym razem również przyjdziesz z nami handlować, drogi gościu. Nawet jeśli nie sprzedasz nam wszystkich, to byłbym rad, gdybyś zarezerwował dla nas choćby połowę.

You XiaoMo zastanowił się przez chwilę. W zasadzie to całkiem niezła oferta. Nie miał zamiaru się z tym obnosić, a do tego ta cena była dość wysoka. W końcu chciałby kupić wiele nasion magicznych ziół. Martwił się, że pieniądze ze sprzedaży pigułek mu nie wystarczą, więc ten ruch menedżera był jak dostawa węgla w czasie śnieżnej zimy.

Menedżerze, mogę sprzedać te pigułki, ale pod jednym warunkiem.

Jakim, drogi gościu?

Mam nadzieję, że nikt się nie dowie kto wyrafinował te pigułki. W skrócie, nikomu nic o mnie nie mów. Jeśli się zgodzisz, to sprzedam wszystkie pigułki z wyjątkiem tych, których sam używam – powiedział ostrożnie You XiaoMo.

Zgoda!

Mężczyzna zgodził się bez zastanowienia. I tak nie miał zamiaru niczego wyjawiać. To było bardzo cenne źródło, więc to oczywiste, że chciał zatrzymać je pod swoją kontrolą. A do tego, ten warunek był bardzo rozsądny.

Po przystaniu na te warunki menedżer wyliczył pieniądze i podał je chłopakowi. Dwa opakowania zwykłych pigułek to dwadzieścia złotych monet, a lepszych – czterysta. To jego pierwsza wiązka bogactw w tym świecie. Z tego, co mu wiadomo, to zwykła rodzina była w stanie przeżyć miesiąc za jedną złotą monetę.

Tłumaczenie: Ashi

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: