Chuanshuo Zhi Zhu de Furen

Rozdział 21 – Historia życia i skrzydlaty ptak6 min. lektury

Nie tylko on szedł do miasta u podnóża góry. Niejasne było, ilu uczniów sekty TianXin w ciągu miesiąca schodziło na dół i You XiaoMo nie wiedział, ile osób z innych szczytów będzie im towarzyszyć, ale ze szczytu Ziemskiego schodzili jeszcze czterej uczniowie. Dwoje wypełniało rozkazy swoich mistrzów i szło coś dla nich kupić, a pozostali po roku rozłąki chcieli spotkać się ze swoimi rodzinami.

Jeśli chodzi o rodzinę You XiaoMo, to dowiedział się, że został samotnie wychowany przez matkę, która zmarła z przepracowania, kiedy miał siedem lat. Po tym został przekazany do rodziny siostry jego matki. Ciocia żyła w wiosce Kwitnącej Brzoskwini. To małe miejsce, ale bardzo znane z pięknych kwiatów brzoskwini. Kiedy tylko skończył siedemnaście lat, to rodzina ciotki od razu zaczęła szukać sposobu na pozbycie się go z domu. Akurat tak się zdarzyło, że starsi z sekty TianXin szukali w tym czasie uczniów. Zwykła historia życia. You XiaoMo był w stanie nawet zgadnąć, dlaczego rodzina go nie lubiła.

Ale i tak westchnął z ulgą, że You XiaoMo nie miał bliskiej więzi z rodziną ciotki. To oznaczało, że nie wyczekiwali jego powrotu. A skoro nie musiał wracać, to nie groziło mu niebezpieczeństwo odkrycia, że nie miał tej samej duszy. A do tego niby jak miałby się zachowywać z rodziną ciotki. A co najważniejsze, nie wiedział nawet, gdzie jest wioska Kwitnącej Brzoskwini czy jak wyglądała jego własna rodzina. Gdyby wrócił i nie był w stanie ich rozpoznać… To dopiero byłoby niebezpieczne!

Tylko pięciu uczniów ze szczytu Ziemskiego schodziło na dół, więc mistrz Kong martwił się, że wpadną w tarapaty. Poprosił więc wujka Mo Gu ze szczytu Niebiańskiego, by ich przypilnował. Wujek Mo Gu przyprowadził parę osób, by kupiły potrzebne przedmioty codziennego użytku. Był najwyższą rangą osobą na tej wycieczce, więc powierzenie mu uczniów było naturalne. W końcu wszyscy byli z sekty TianXin.

Poza ludźmi z dywizji magów, You XiaoMo usłyszał, że tym razem pójdą z nimi także wojownicy. Choć magowie są dobrzy w robieniu magicznych pigułek, to ich zdolności wojskowe nie były zbyt silne. Dlatego na te wyprawy wybiera się ktoś z dywizji wojowników, kiedy na dół schodzi wysokiej rangi mag. A szczególnie, kiedy tą osobą był Wujek Mo Gu.

You XiaoMo szedł z pozostałymi uczniami i czekał u stóp góry szczytu Ziemskiego ponad godzinę, aż w końcu pojawił się Wujek Mo Gu z pozostałymi. Z oddali słychać było ich hałaśliwe głosy, ale żaden z nich nie śmiał narzekać. W porównaniu do pięciu naburmuszonych uczniów tę grupę można określić tylko jako rozweseloną. Każdy z jej członków śmiał się i rozmawiał, jakby wybierali się na przyjemną wycieczkę. Ale najwięcej uwagi nie przykuwał nawet Wujek Mo Gu, tylko młoda dziewczyna, którą zachwycało się i zachwalało paru młodzieńców. Wystarczyło jedno spojrzenie na nią, by You XiaoMo wyklinał w duchu los.

Tą dziewczyną była Młodsza Siostra, którą widział dwa razy w bibliotece. Wtedy założył, że jest ze szczytu Niebiańskiego. Najwyraźniej miał rację. Jednak tamtego Starszego Brata nigdzie nie było widać.

Po dotarciu na miejsce spotkania Wujek Mo Gu nic nie mówił, już nie wspominając o przeprosinach za spóźnienie. I tak po prostu zaczęli wycieczkę w dół góry.

Sekta TianXin była zlokalizowana pomiędzy dwoma zielonymi szczytami górskimi. Mówiło się, że to miejsce zostało otwarte przez założyciela sekty, by służyło jako azyl. Później, kiedy TianXin stało się jedną z największych sekt na kontynencie Long Xiang, azyl znacznie się powiększył. Z tymi zielonymi szczytami górskimi w centrum, dominium sekty rozciągało się w promieniu stu mil.

Dzisiaj ich celem było miasto na peryferiach tego terytorium. Było także najbliżej siedziby sekty i to właśnie w nim kupowano zaopatrzenie. To dość daleko, więc po zejściu do podnóża góry wsiada się na skrzydlate ptaki, by dotrzeć do celu.

TianXin miało około stu skrzydlatych ptaków, które były hodowane specjalnie do podróżowania. Miały od pięciu do dziesięciu metrów wysokości. Przeważnie były używane przez dywizję Magów, ponieważ wojownicy po osiągnięciu pewnego poziomu mogli nauczyć się samodzielnie latać. Każdy z ptaków był w stanie udźwignąć do pięciu osób, więc You XiaoMo i jego bracia zajęli jednego dla siebie. Ich naburmuszone i ciche zachowanie ostro kontrastowało z atmosferą otaczającą pozostałych.

Skrzydlate ptaki były bardzo szybkie. Przemierzały odległość stu mil w czasie, który potrzebny jest do zaparzenia połowy czarki herbaty, więc szybko wylądowali na jakimś placu otoczonym przez kilka niskich budynków. W okolicy widać też parę zagród, w których było więcej skrzydlatych ptaków. Najwyraźniej to miejsce stanowiło wysuniętą placówkę sekty.

Chłopak zeskoczył z grzbietu zwierzęcia i już miał podążyć za resztą, kiedy dołączyła do nich znajoma twarz. Należała ona do kogoś, kto sprawiał, że czuł się winny, kiedy tylko go widział. To nikt inny jak ten, którego prywatną rozmowę podsłuchał dwa dni temu. Starszy Brat Xiao. Ale później się dowiaduje, że to nie był znak xiao () z yunxiao (niebo), tylko xiao () z xiaoxiang (portret).

Tłumaczenie: Ashi

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: