Chuanshuo Zhi Zhu de Furen

Rozdział 10 – Odkrycie w ogrodzie medycznym6 min. lektury

Fang ChenLe przyprowadził go do ogrodu medycznego i odszedł, informując o jego obecności strzegącego wejście ucznia. Strażnik nie sprawiał mu problemów, wiedząc, że You XiaoMo został tu przyprowadzony przez Starszego Brata, ale zwrócił mu uwagę na parę spraw przed wpuszczeniem go do środka.

Ogród pierwszego poziomu jest ogromny głównie dlatego, że było duże zapotrzebowanie, więc przed wejściem trzeba się odpowiednio przygotować. Po wejściu od razu widać rozległe pole magicznych ziół falujących na wietrze. Najbardziej mu znanym było zioło stłuczeń o zielonej łodydze i liściach z maleńkimi fioletowymi kwiatuszkami. Ten typ jest bardzo skuteczny w zwalczaniu ran zewnętrznych. Rany cielesne są dla mistyków drobnym zmartwieniem, więc rzadko robią pigułki, by je leczyć. Jednak kobiety mają na to inne spojrzenie, w końcu dbanie o piękno jest ważną częścią bycia jedną z nich. Obok zioła stłuczeń jest zioło zimowego lodu i kwiat spokojnego ducha. Te dwa zioła są często używane w pigułkach poziomu pierwszego, więc zostały zasadzone w dużo większej ilości od pozostałych.

You XiaoMo kucnął przy kwiecie spokojnego ducha. Nie był pewny, czy sobie tego nie wyobrażał, ale roślinie po lewej zdecydowanie brakowało życia, podczas gdy ta po prawej rozkwitała pięknie i była pełna żywotności. Cienka warstwa mgły zdawała się otaczać jego łodygę i liście. Chłopak nie wiedział, co to oznacza. Żaden inny kwiat spokojnego ducha nie wyglądał tak dobrze. A co najważniejsze, pozostałe rośliny nie miały tej cienkiej warstwy białej mgły. You XiaoMo przyjrzał się temu zjawisku, a jego głowa była pełna pytań. A może miał zwidy? Zdecydował się zmienić pozycję, by przyjrzeć się temu zjawisku z innej strony.

Niespodziewanie wśród ziół zimowego lodu znalazł pięć roślin w podobnej kondycji. Sadzonki otoczone białą mgłą były bez wyjątku pełne wigoru. Wielka szkoda, że You XiaoMo nie wiedział zbyt wiele na temat magicznych ziół, więc nie miał też bladego pojęcia, co to oznacza. Ale nie był taki głupi, więc niepewnie zgadywał, że te rośliny muszą być najwyższej jakości.

Choć Starszy Brat poprosił ich, by zebrali się z powrotem dwie godziny później, to You XiaoMo był zbyt pochłonięty obserwacją magicznych ziół, by o tym pamiętać. Kiedy wreszcie wrócił na ziemię, to zdał sobie sprawę z tego, że Starszy Brat stoi tuż za nim i lekko się uśmiecha. Zaskoczony chłopak spojrzał na niebo i zorientował się, że już jest późno. Szybko zaczął przepraszać.

Starszy Bracie, przepraszam! Zapomniałem pilnować czasu.

Fang ChenLe nie zbeształ go, ale powiedział z uśmiechem:

Ciężko jest trafić na tak gorliwego Młodszego Brata, więc jestem szczęśliwy. Na szczęście to tylko lekcja z podstawami, więc nie mówiłem zbyt wiele i mogę to dla ciebie powtórzyć. Ale następnym razem się nie spóźnij.

You XiaoMo czuł się trochę niezręcznie, ale mógł tylko cichutko podziękować.

Po powrocie do Sali Magicznych Ziół, Fang ChenLe dał mu indywidualną lekcję. Wcześniej mówił im o magicznych ziołach, a teraz tłumaczy podstawy bycia magiem. Na kontynencie Long Xiang był tylko jeden mag na stu wojowników. Ale skoro cała populacja przekraczała trylion, to magów nie brakowało. Jednak nie rozwiązywało to problemu niedoboru magów wysokiej rangi. Przeskok pomiędzy rangą średnią a wysoką był tak duży, że magowie rangi średniej nie mieli szans na przejście wyżej. To jest zależne od predyspozycji, z którymi dany mag się urodził. Im wyższy poziom duszy, tym rzadszy. Na przykład You XiaoMo i pozostali uczniowie, którzy razem z nim dołączyli – wszyscy pochodzą z tego samego dystryktu, ale jedynie Jiang Liu miał niebieską aurę. Jednak marne predyspozycje wcale nie oznaczają, że nie wolno być z nich dumnym. W każdym zawodzie jest pewna nisza i każdy może być wyspecjalizowany w innym obszarze umiejętności. Nawet magowie niskiej rangi w pewnych strefach osiągną sukces.

Starszy Bracie, magowie niskiej rangi mogą wytwarzać jedynie pigułki poziomu niskiego i wielu z nich to potrafi. Skoro jedynie rzadkie rzeczy są uznawane za cenne, to jaki w tym sukces? – You XiaoMo nie rozumiał, o co mu chodzi.

Fang ChenLe uśmiechnął się, jakby spodziewał się tego pytania i odpowiedział:

Młodszy Bracie, musisz wiedzieć, że wszystko ma dwie strony.

Chłopak zastanowił się przez chwilę.

Czy to chodzi o to, że niektóre magiczne pigułki mają problem z jakością?

Dokładnie. Tak szybko to wywnioskowałeś, wygląda na to, że mam bardzo mądrego Młodszego Brata. – Fang ChenLe przytaknął z satysfakcją. Pochwalił go, bo pozostali uczniowie tak szybko na to nie wpadli.

You XiaoMo pochylił głowę, a jego uszy lekko się zaczerwieniły. Nie śmiał nic na to odpowiedzieć, bo nie mógł wspomnieć, że jest z czasów współczesnych, więc ten problem był mu dobrze znany. Po świecie krąży tyle podróbek, że każdy przejmuje się jakością. Nawet on sam trochę poczytał o tym problemie.

Jakość pigułek zależy od magicznych ziół. Jeśli wykorzystane zioła nie zostały odpowiednio wyhodowane, to stworzone z nich pigułki nie spełnią wszystkich oczekiwań. Dlatego pigułki podzielone są na trzy stopnie – wysoki, średni i niski.

Więc to tak. – Przez głowę chłopaka przemknęła pewna myśl, ale zniknęła, zanim zdąży ją złapać. Jego intuicja podpowiedziała mu, że to coś ważnego, ale aż do końca lekcji nie udało mu się przypomnieć, co to było. Dopiero po powrocie do pokoju wydaje z siebie głośne „ach!”.

Czy to właśnie to widziałem dziś rano?

Tłumaczenie: Ashi

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: