W rezultacie, kiedy pojawili się na stołówce, You XiaoMo znowu był w centrum zainteresowania. Ale tym razem towarzyszył mu Ling Xiao. Tak się złożyło, że akurat była obiadowa godzina szczytu. Kiedy pojawili się na miejscu, to prawie wszystkie miejsca były zajęte.
Widząc ich, a raczej widząc kto idzie obok You XiaoMo, jeden z uczniów opluł siedzącego naprzeciwko kolegę jedzeniem. Chłopak z twarzą upaćkaną ziemniaczaną mazią się nie złościł i nawet tego nie starł, bo też był zszokowany widokiem.
Wszyscy jednocześnie pomyśleli, że najwyraźniej plotki nie były fałszywe. Lin Xiao z dywizji wojowników przybiegł na inny szczyt, żeby zjeść. Wcześniej nikt by w to nie uwierzył.
Ale teraz nie tylko się tu pojawił, ale wszedł razem z You XiaoMo, który przez ostatnie kilka dni został uwikłany w skandal. A do tego byli sobie tak bliscy, że jedli razem na stołówce przy wszystkich. Gdyby ktoś śmiał powiedzieć, że nic ich nie łączyło, to na pewno zostałby przeklęty na śmierć.
Normalnie głośna i niesforna atmosfera stołówki stała się cicha. You XiaoMo płakał suchymi łzami. To nie tak, że się nie stawiał. Po prostu w starciu z Ling Xiao jego protesty były jak delikatne łaskotanie. Nieskuteczne i daremne.
– Starszy Bracie Lin, może zjemy w moim pokoju? – spytał ostrożnie You XiaoMo.
Ling Xiao obrzucił go spojrzeniem.
– Skoro już tu jesteśmy, to po co pleciesz o powrocie do twojego pokoju? Idź po jedzenie, a ja znajdę stolik i na ciebie poczekam.
Chłopak miał ochotę zadźgać go na śmierć. Jak tutaj szli, to powiedział co innego. Wyraźnie chciał zobaczyć jego cierpienie. Nie mówiąc, co chcę zjeść, Ling Xiao naprawdę odszedł w poszukiwaniu stolika. Jednak większość miejsc na stołówce była już zajęta, więc w duchu modlił się, by mężczyzna nie znalazł żadnego wolnego.
Nie wiedział, co Ling Xiao lubi jeść, więc nabrał wszystkiego po trochu. Z tego powodu musiał nieść tacę wypełnioną po brzegi jedzeniem, kiedy zdał sobie sprawę, jak bardzo się mylił.
Ling Xiao znalazł miejsce. Ale to zdecydowanie nie był pusty stolik. Normalnie mieści się przy nim nie więcej niż dziesięć osób, więc jak on to zrobił? Wokół niego rozsiadło się na pewno więcej ludzi i to były głównie kobiety z paroma wyjątkami.
Chłopak od razu go zauważył i nawet nie mógł udawać, że go nie widzi. Ale kiedy podszedł do stolika, to w ogóle nie było tam dla niego miejsca. Widząc jego nadejście Ling Xiao wymówił parę słów do kobiety siedzącej obok niego. Ona nagle zakryła zalotnie twarz, wstając i zwalniając chłopakowi miejsce.
You XiaoMo kompletnie zaniemówił. Ten mężczyzna był bestią w ludzkiej skórze, czarną owcą wśród białych. Tak wstrętny wobec niego, ciągle próbował się zabawić jego kosztem. Ale do innych uczniów uśmiechał się otwarcie, elegancko i z gracją.
Kiedy siadł obok Ling Xiao, to od razu usłyszał szept przeznaczony tylko dla niego.
– Poszedłeś tylko po jedzenie, dlaczego jesteś taki powolny?
Powolny? Dla niego to bardzo szybko. W końcu przerwał Ling Xiao przytulanie z dwóch stron przez kobiety.
Ze względu na szybko rozchodzące się wieści coraz więcej ludzi przychodziło na stołówkę. Między nimi byli także ci, którzy zjedli i już poszli, ale teraz wrócili w pośpiechu.
W rezultacie You XiaoMo czuł ogromne napięcie podczas posiłku. Tysiąc, a przynajmniej osiemset ostrych jak brzytwa spojrzeń ocierało się o całe jego ciało. Mieścił się w nich podziw, zazdrość i nienawiść.
Ale nawet Ling Xiao miał dość tej sytuacji. Szybko skończył jeść i wyciągnął za sobą ze stołówki You XiaoMo, który prawie nic nie przełknął. To jedyny raz, kiedy chłopak nie narzekał na dyktatorskie zachowanie mężczyzny, bo sam bardzo chciał stamtąd wyjść. W końcu poszedł tam ze względu na niego, więc nie miało znaczenia, czy skończył posiłek, czy nie.
Kiedy dotarli do pokoju chłopaka, to Ling Xiao nie wszedł do środka, tylko poprosił o dzisiejszą porcję pigułek i poszedł. You XiaoMo już miał wszystko przygotowane. W ciągu dnia poza pigułkami, które musiał zanieść do Sali Magicznych Ziół, zrobił także porcję Ling Xiao. Dokładnie tyle, ile prosił, ani jednej więcej, ani jednej mniej. Jutro zrobi kolejne, a resztę dnia przeznaczy na rafinowanie tylko dla siebie.
Po pożegnaniu się z Ling Xiao chłopak zabrał książki i pobiegł do biblioteki. Choć Zwój Niebiańskiej Duszy niezaprzeczalnie został napisany w antycznym języku, to nadal chciał rozejrzeć się za materiałami i sprawdzić, czy znajdzie jakieś informacje na ten temat.
Tłumaczenie: Ashi
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Informacja