Kill the Lights

Ekstra 132 min. lektury

Twarz Vicka była o połowę chudsza, gdy spotkał go po dwóch tygodniach. Szczerze mówiąc, kiedy Mason widział wcześniej jego okrągły brzuch, to uważał, że byłoby dla niego lepiej, gdyby zgubił parę kilogramów. Jednak nie chciał, by był on aż tak chudy.

– …Nagrania są… – wymamrotał Vick, jakby miał się zaraz rozpłakać.

Mm – odparł Mason i zrobił przepraszającą minę, ponieważ uznał, że jeśli powiedziałby „przepraszam” to Vick naprawdę zacząłby płakać.

Jednak pod powiekami mężczyzny zgromadziło się nieco łez nawet na widok jego zatroskanej miny.

Ta pora była… wiesz, wszystkie były zielone, ale… wiele z nich spadło…

Tak, możliwe.

Tak naprawdę drzewa za oknem nadal były zielone, lecz Mason pokiwał głową i się z nim zgodził.

Wczoraj w nocy miałem sen… Z nieba padał śnieg. Śnieg się nagromadził i wszystkie liście opadły z drzew… W ten sposób nagrania zostały przesunięte na następny rok… Tak się przestraszyłem, że się obudziłem i zacząłem płakać.

– …Rozumiem. To na pewno jest straszne. – Mason zrobił taką minę, jakby mocno się z nim zgadzał.

Reżyserze. Powiedziałeś, że nie będziesz taki – skarcił Vicka Chase, który przyszedł razem z nim w odwiedziny. – Co jeżeli Haley poczuje presję i spowolni to jego powrót do zdrowia?

Co ja zrobiłem…? – odpowiedział Vick z przygnębioną miną. – Nie powiedziałem tego po to, by spowolnić twój powrót do zdrowia.

Mason wzruszył ramionami, słysząc jego przeprosiny i się uśmiechnął.

– …Ale będziesz w stanie wypisać się do następnego tygodnia? Może nakręcimy scenę, która nie wymaga dużo chodzenia. – Vick wiedział, że to zbyt wiele, ale mimo wszystko spytał tonem pełnym nadziei, a Chase chwycił go mocno za ramiona.

Poważnie, reżyserze… Bieganie wkoło z raną postrzałową może dziać się tylko w filmie. Co masz na myśli, mówiąc o przyszłym tygodniu? Co jeżeli pojawią się skutki uboczne? Aktorzy nie są jednorazowi!

Co chcesz powiedzieć przez „jednorazowi”? Nie miałem tego na myśli…

To nie jest coś, co może być zrobione bez miesiąca lub dwóch pobytu w szpitalu.

Ale po dwóch miesiącach naprawdę zacznie padać śnieg!

To nieprawda. W L.A. tak nie jest, Vick. Jak w ciepłym mieście, w którym wszystkie cztery pory roku są ciepłe, może padać śnieg? – Chase zbeształ go jak małe dziecko.

– …Ale. Ja chcę nagrywać! Chcę nagrywać Haleya! – odrzekł Vick dziecięco upartym tonem. – Inni ludzie zaczęli się za nim oglądać! Ale ja znalazłem go pierwszy!

Vick złapał się z frustracją za włosy, obawiając się, że ktoś podkradnie mu Haleya.

Jednak… Jeśli Haley będzie się czuł dobrze, film również będzie lepszy… Ale mimo wszystko, muszę kręcić film, obojętnie czy będzie dobry, czy nie. Pomyśl sam, jeżeli będzie padać, wszystko…

Nie ma mowy, żeby padał śnieg, a nawet jeśli! Możemy nagrywać, kiedy wydobrzeje!

Wiem, ale… ale…

Co „ale”? – powiedział Chase z powagą i wzburzeniem w stronę Vicka, który w ogóle nie słuchał.

Ale – kontynuował Mason, który rozmyślał o tym już przez chwilę. – Myślisz, że scena, która nie wymaga żadnego biegania, będzie możliwa do zorganizowania od jutra?

Uch?

Że co, proszę?

Vick i Chase odwrócili się w stronę Masona, który był wreszcie w stanie powiedzieć to, co chciał powiedzieć, od kiedy weszli do pokoju szpitalnego.

Wypuszczają mnie dzisiaj. Byłoby lepiej, gdybyście skontaktowali się ze mną przed przyjazdem tutaj.

Tony, który właśnie wszedł po wypisaniu wniosku o zwolnienie, spojrzał na ich trójkę ze zdezorientowaną miną, a Mason uśmiechnął się niezręcznie do Vicka i Chase’a, którzy wyglądali na oszołomionych. W rzeczywistości dwa tygodnie odpoczynku tylko ze względu na ranę postrzałową oznaczało, że już wystarczająco się nalenił. Kiedy był najemnikiem, odpoczywał może przez dziesięć dni, gdy miał dużo czasu, ale gdy go nie miał, było normalne, że zakładano mu jakieś szwy i od razu przydzielano następną misję. Oczywiście to ciało było słabe, a jego regeneracja niewiarygodnie powolna, lecz Mason nie mógł pozostać w szpitalu, ponieważ świerzbiło go do wyjścia. Nie mógł ćwiczyć, ponieważ zranił nogę i miał już dosyć ciągłego czytania książek. Jego kości bolały i czuł się tak, jakby miał się rozchorować, gdyby poleżał na łóżku chociaż trochę dłużej. Czuł się nawet przygnębiony. W końcu przekonał Tony’ego, który martwił się, że to zbyt wcześnie na wypisanie, aby zabrał go z powrotem do domu.

Nikt zapewne nie wierzył, że ten „Haley”, który został postrzelony, zostanie wypisany po dwóch tygodniach, więc pod szpitalem oraz jego domem było naprawdę pusto. Myśląc o tym, jakie paparazzi zrobili wcześniej zamieszanie, włamując się do jego pokoju szpitalnego, była to dobra rzecz. Z całą pewnością wypisanie się teraz było dobrym pomysłem. Mason spojrzał na pozytywną stronę sprawy, po czym słodko pożegnał Tony’ego, który podwiózł go pod drzwi frontowe i wysiadł. Odmówił, gdy ten zaproponował mu pomoc w dostaniu się do domu, wszedł o kulach przez główną bramę i spostrzegł swój rozwalony ogród.

Mm…

Racja, Noah zamienił mój ogród w coś takiego. Mason przypomniał sobie incydent, który zupełnie wyrzucił z pamięci. Jego ogród wyglądał jak miasto miesiąc po wojnie. Był jak miejsce, w którym rozwijały się nowe formy życia po tym, jak wszystkie ślady ludzkości zostały wymazane. Rośliny rosły wszędzie w przypadkowy sposób… Innymi słowy, było to zbyt okropne, by mogło być nazwane „ogrodem”. To złamane drzewo i wykopana trawa. Muszę coś zrobić z tymi roztrzaskanymi kamieniami, pomyślał z przygnębieniem Mason, a następnie pozbył się mikrokamer i podsłuchów przed drzwiami.

Dlaczego jest ich tak wiele?

Mason, który wszedł do środka po usunięciu ośmiu z nich spod bramy głównej, zirytował się, usuwając kamery przytwierdzone w zauważalny sposób do drzwi frontowych i okien. Po uratowaniu Noaha reputacja Haleya prawdopodobnie się zmieniła i, o dziwo, jakość kamer również uległa poprawie. Co oni robią osobie, która wiedzie rutynowe życie? Wstawał wcześnie każdego rana, szedł na spacer, pił filiżankę kawy, jadł, następnie brał lekcje robienia kawy i gry aktorskiej, a na koniec dnia ćwiczył, brał prysznic i wreszcie szedł spać. Mason namęczył się, aby wbić kody dostępu z rękami pełnymi kamer, po czym wszedł do domu.

Patrząc na swój zabałaganiony dom, Mason pomyślał: czy powinienem wezwać firmę sprzątającą? Ale pewnie musiałbym znowu pozbywać się tych pluskiew i kamer… i znowu poczuł się przybity. Ponieważ leżał na szpitalnym łóżku bez poruszania się, jego kondycja, która się stale poprawiała, teraz bardzo spadła, niczym powietrze uciekające z balonu. Znowu sam powrót do domu sprawił, że jego ciało wydawało się ociężałe niczym przemoczona bawełna. Jak moja siła może wyczerpywać się tak prędko? Może to ciało stało się gorsze niż wcześniej, pomyślał logicznie Mason i wdrapał się z goryczą na łóżko. Muszę się umyć i po tym pójść spać. To denerwujące, żeby obwiązywać zabandażowaną nogę folią, ale najpierw tylko krótko się zdrzemnę… Zaśnięcie było bardzo łatwe.

Hah.

Mason odetchnął ciężko i zamknął oczy. Noah ssał głęboko dolną część jego ciała. Sam nie wiedział, jak wiele razy miał tego typu sny. Kiedy po raz pierwszy mu się to przyśniło, nie był w stanie ukryć depresji i poczucia winy, lecz teraz gdy śnił o tym już tak wiele razy, łatwo było mieć podejście w stylu „A rób, co chcesz. Przynajmniej jest to tylko we śnie”. Rzecz jasna nadal pielęgnował mały stopień dyskomfortu, lecz – jakby to ująć – skoro nie miał na to wpływu, mógł sobie odpuścić.

– …Ale jednak to jest trochę… – wymamrotał wymówkę Mason i pogładził policzek Noaha, gdy ten podniósł na niego wzrok.

Noah potarł ustami wnętrze jego uda i przygryzł. Gdy talia Masona się przekrzywiła, jasnowłosy uśmiechnął się lekko.

Masz bardzo wulgarne ciało – powiedział tak, jakby go obrażał. – Wiesz, jak wiele razy doszedłeś tylko od małego ssania? Jak ten kutas w ogóle działa?

Noah potarł penisa Masona, po czym jedną dłonią lekko złapał i przycisnął jego jądro. Ze względu na wyciekające nasienie było bardzo śliskie i stymulowało jego punkt erogenny.

Uch. Prze… Noah.

Achhh. Dobra. Mówisz, że powinienem prędko go włożyć – wyszeptał Noah, jakby twierdząc, że Mason jest niepohamowany. – Taki lubieżny… poważnie.

Wziął głęboki oddech, wkręcił palec do poluzowanego już odbytu i zbliżył się ze swoim niebezpiecznie wzwiedzionym członkiem, którego w międzyczasie pocierał. Mason zadrżał, czując ugryzienie na ramieniu i krzyknął, podczas gdy twardy obiekt otwierał jego dziurę.

Hiiiiit…!

Wkrótce jego ciało się otworzyło, a ciężka rzecz utorowała sobie drogę do wnętrza.

Hah, ach…! Ugh. Ach…!

Mason objął ramiona blondyna, gdy w jego głowie zapaliła się iskra i miał wrażenie, że zaraz wybuchnie. Ręce Masona, które obejmowały spocone plecy Noha, stale się ślizgały, więc trzymał się wszystkiego, czego mógł. Gdy zasapał, łapiąc mokre prześcieradło, splat, Noah wycofał nieco członka wypełniającego ciasno jego wnętrze i wbił go z powrotem.

Kurwa, co takiego mam zrobić, skoro ciągle o to błagasz, chociaż go już wsadziłem?

Mężczyzna złapał oba sutki Masona i wepchnął z całej siły. Splat, splat. To powolne, głębokie odczucie nie było zadowalające, więc Mason jęknął, po czym podniósł plecy, a Noah chwycił go za talię i mocno uderzył jego wnętrze.

Hiit, ach…!

Ze względu na to wrażenie sprawiające, że widział niewyraźnie, Mason usiłował potrząsnąć talią, lecz zanim zdążył to zrobić, Noah złapał go w pasie, otworzył szerzej jego uda i wbił się mocno do środka. Wszystkie włosy na jego ciele stanęły i zaczął się trząść.

Hah. Hah.

Chrapliwe oddechy blondyna dotknęły jego karku, a Mason mocno potrząsnął głową i krzyknął.

Nie. Więcej…

Wiedział, że to jedynie sen, lecz myślał, że jego głowa zaraz wybuchnie. Jego całe ciało nie tylko zdawało się naelektryzowane, ale zaczęło również boleć.

Mason… Mason. – Noah ugryzł jego kark i wyszeptał.

Pociemniało mu przed oczami. Noah wepchnął głęboko swojego członka, jakby przebijał się przez środek. Mason pomyślał, że jego brzuch się rozerwie i wstrzymał oddech, a wbijający się głęboko w niego penis powiększył się, a po chwili wylał na zewnątrz ciepły płyn. Przez to nieznane uczucie wilgotności we wnętrzu Mason zadygotał i również doszedł, po czym uświadomił sobie, że naprawdę wytrysnął i otworzył oczy.

Mason otworzył oczy i poruszył ustami w powietrzu, które w przeciwieństwie do tego z jego snu było zimne.

Ach. Poważnie… – Zmarszczył brwi i dotknął dłonią swoich mokrych ud.

Jego bielizna, a nawet spodnie były mokre.

Proszę, czy nie może być to po prostu normalny mokry sen? Nie życzył sobie czegoś specjalnego. Westchnął i przesunął się na stronę, gdzie nie było wilgotno.

– …Straszne. Naprawdę.

Usiadł niezręcznie na łóżku, po czym rozpiął spodnie. Jego bielizna była w nieładzie, chociaż zapewne w ogóle tego nie dotknął i jedynie śnił. Wyciągnął trochę chusteczek i z niepokojem w sercu zsunął slipki. Ujrzał lepką spermę zabrudzającą jego bieliznę. Było całkiem zrozumiałe, że Noah obraził go we śnie, mówiąc o tym. jak działa ten kutas.

Zsunął slipki, trzymając jakąś chusteczkę, żeby wytrzeć ich wnętrze i zastanowił się przez chwilę, drapiąc się po policzku. Jak tak teraz o tym pomyślał, był w szpitalu przez ostatnie dwa tygodnie i nie miał czasu, by odpowiednio sobie ulżyć. Oczywiście, pomyślał, ale mimo wszystko, to jest zbyt wiele. Syknął lekko i złapał swojego członka. Mokry sen był tak wspaniały, że jego ciało dosłownie drżało i dlatego też czuł, że rzeczywistość była bardziej niedostateczna oraz niezadowalająca. Jego dłoń była mokra i sprawiała nieco nieprzyjemne wrażenie, a Mason rozłożył nogi, usiadł i poruszył ręką w górę i w dół. Mimo że wylał z siebie aż tyle, od razu stał się twardy i jego twarz zaczęła się lekko rumienić. Ach. Rzecz jasna czuję, że czegoś trochę brak. Poczuł nieprzyjemny smak w ustach i westchnął. Teraz już nie mógł być usatysfakcjonowany plakatową gwiazdą taką jak Julia z filmów porno. To nie oznaczało, że mógł myśleć o Noahu, gdy się masturbował…

Ręka zamrowiła go nieco, kiedy przypomniał sobie erotyczną minę Noaha i Mason zmarszczył brwi. Ale to nie jest aż tak niewłaściwe… pomyślał i w momencie, w którym zaczął poruszać ręką nieco szybciej… Drrrrr… Zamarł, usłyszawszy nagły dźwięk, po czym podniósł głowę. Obok łóżka wibrował telefon, który wyciągnął przed zaśnięciem. Kurwa, kto to może być? Pełen irytacji popatrzył na ekran. Noah Raycarlton. Zszokowany Mason przełknął ślinę, która nagromadziła się w jego ustach. Dopiero co poruszał swoją ręką, myśląc podświadomie o Noahu. Zawahał się. Przez chwilę wgapiał się pustym wzrokiem w dzwoniący telefon i wkrótce wibracja się zatrzymała. Pojawiło się powiadomienie o nieodebranym połączeniu.

Mason uświadomił sobie właśnie, że nie powiedział Noahowi, kiedy zostaje wypisany. Gdy Noah przyszedł wczoraj w odwiedziny, Mason wspomniał o wypisie, ale wtedy wszedł Tony i temat rozmowy się zmienił. Czy zadzwonił, bo dowiedział się, że zostałem wypuszczony? Mason mlasnął lekko, przewracając oczami. Po pierwsze, chcę skończyć robić sobie dobrze, umyć ręce albo wziąć prysznic i po tym oddzwonić do niego w czystym stanie. Czuję się winny, wykorzystując go do masturbacji, nie wspominając o odbieraniu od niego połączenia w taki sposób… Znowu poruszył powoli ręką i przygryzł usta, a jego uszy się zaczerwieniły.

Noah – wymamrotał cicho, gładząc swojego śliskiego członka.

Telefon ponownie zadzwonił. Mason czuł zbliżającą się potrzebę dojścia. Nie może myśleć, że śpię albo coś takiego? – pomyślał, po czym kontynuował poruszanie ręką, ignorując dzwonek. Komórka podzwoniła jeszcze i po chwili ucichła. Zerknął na powiadomienie o nieodebranym połączeniu i szybciej poruszył dłonią. Powinienem prędko to skończyć, wytrzeć ręce i oddzwonić do niego. Nawet nie skończył myśleć, a telefon znowu zadzwonił.

Mason przyjrzał się komórce i westchnął cicho. Wtedy nagle przyszło mu do głowy: co jeżeli Noah myśli, że wypisałem się, nie dając mu znać i teraz celowo ignoruję jego telefony? Użył czystej ręki, aby złapać telefon i nacisnął przycisk, zanim połączenie się zakończyło.

Spałeś?

Ach. Tak… – odpowiedział Mason, rozglądając się dookoła i słuchając rozleniwionego głosu mężczyzny.

Gdzieś tutaj położyłem chusteczki… Odetchnął ciężko, próbując chwycić chusteczkę, która jakimś trafem skończyła na podłodze, lecz nie udało mu się.

Poszedłem do szpitala, ale byłeś już wypisany. Jesteś w domu?

Poszedłeś, poszedłeś do szpitala? Miałem właśnie dzwonić, ale wtedy nagle wypadli reżyser i Chase… – Mason zaczął zlewać się zimnym potem i zerknął na swoją przemoczoną rękę. – Przepraszam. Nie mogłem powiedzieć ci zawczasu.

Nie, tak jak teraz o tym myślę, rzeczywiście słyszałem wczoraj coś podobnego. – Noah przerwał na chwilę, jakby coś robił. – Może… jesteś gdzieś indziej, nie w swoim domu? – zapytał.

Z jakiegoś powodu Mason poczuł się nieco podenerwowany i wstał z wahaniem. Kiedy odwrócił się do drzwi w niezręcznej pozie, ze spodniami nadal tkwiącymi w okolicy kolan, był pewien, że usłyszał na zewnątrz szeleszczący odgłos.

Jesteś w sypialni?

Um. Możliwe. Może…

Czuł, jak zimny pot spływa po nim tam i z powrotem, po plecach, a także po jego przemoczonych dłoniach oraz kroczu. Odwrócił się od drzwi i miał już spytać „Być może jesteś w moim domu?”. Jednak Noah go uprzedził i oznajmił:

Jestem w twoim domu.

Pomimo tego, że wszedł do czyjegoś domu, nie naciskając dzwonka ani nie pytając o pozwolenie, Noah kontynuował uprzejmym tonem.

Wstałeś już? Chcę zobaczyć twoją twarz i się przywitać…

Nie. Jeśli poczekasz przez chwilę w salonie…

Mason usłyszał jakieś kroki na zewnątrz pokoju, więc poruszył się, chcąc podbiec do drzwi i je zamknąć. Pogrążył go fakt, że zapomniał o opuszczonych dookoła kolan spodniach oraz swojej rannej nodze. Jego spodnie zawinęły się wkoło kostek, a pozbawione jakiejkolwiek siły nogi po prostu odmówiły posłuszeństwa. Bam! Mason upadł nędznie na dywan.

– …Mason?

Usłyszał zaskoczony głos Noaha bardzo blisko drzwi. Pot oblewał całe jego ciało, ale Mason zapomniał o bólu i ponownie wstał, aby je zamknąć. W tej samej chwili drzwi się otworzyły.

……….

……….

Zimny powiew prześlizgnął się dookoła jego krocza.

……….

Właśnie ten moment oceniam jako najgłupszy w swoim życiu, pomyślał. Co powinien powiedzieć, jaką minę powinien zrobić, jakiego rodzaju działanie podjąć, nie mógł niczego wymyślić.

……….

Noah, który trzymał telefon w jednej dłoni i stał w progu, wpatrywał się w twarz Masona z nieodgadnioną miną. Mężczyzna powoli zniżył spojrzenie, by przypatrzyć się jego nagiemu, zwisającemu penisowi, nogom oraz spodniom tkwiącym dookoła kostek, a następnie znowu podniósł wzrok, aby intensywnie przyjrzeć się mokremu kroczu.

– …Um.

Czy mógłbyś zamknąć drzwi?

Mason ledwo dawał radę wydobyć kolejne słowa i otworzył usta, by się odezwać, gdy Noah, który wgapiał się w jego skurczonego członka, ponownie przeniósł oczy na jego twarz. Masona zatkało ze zdumienia przez lodowaty błysk w spojrzeniu mężczyzny.

Ha ha. – Jasnowłosy zaśmiał się krótko i nacisnął przycisk kończący połączenie. – Wygląda na to, że zepsułem ci zabawę.

Mason zarumienił się i spróbował zbyć to śmiechem.

Ha ha.

Chciał zażartować w stylu „dlaczego musiałeś wejść do czyjegoś domu bez zapowiedzi i natknąć się na taki widok?”, jednak nie był w stanie otworzyć ust, ponieważ oczy blondyna nie opuszczały go nawet na sekundę.

Wybacz. Wszedłem bez pozwolenia.

Noah stał w bezruchu, przepraszając, i wpatrywał się otwarcie między nogi Masona. Koniec końców, chociaż był to dziwny i szalony widok, na który wcześniej nie natrafił w swoim życiu, nie mógł oderwać od tego oczu.

Um. Gdybyś mógł, proszę, zamknąć drzwi… – poprosił niezręcznie Mason, zasłaniając swoje krocze dłonią trzymającą telefon i czerwieniąc się.

Ach. Racja.

Noah zamknął drzwi. Jednak w przeciwieństwie do tego, co wyobrażał sobie Mason, nie przeprosił uprzejmie i nie wyszedł, zamykając ich za sobą. Mason pocił się, podczas gdy Noah wszedł do pomieszczenia, zamknął drzwi, a następnie stanął naprzeciwko, skutecznie go blokując.

Nie. Um. Nie tak, musisz wyjść…

Dlaczego? – zapytał Noah, ignorując spanikowanego Masona. Założył ręce i przekrzywił głowę, wskazując podbródkiem na jego krocze. – Czemu nie kontynuujesz? Nie będę przeszkadzał.

Jasnowłosy prawdopodobnie dostrzegł coś w wyrazie twarzy Masona. Uśmiechnął się uprzejmie.

Wszystko w porządku – powtórzył. – Po prostu wyobraź sobie, że mnie tutaj nie ma.

Jak mógłbym traktować tak znaczącą osobę, jakby była niewidzialna? Przez szalone słowa Noaha, Mason zapomniał o wstydzie i chwycił pas swoich spodni. Pomyślał, że po ich założeniu pobiegnie do łazienki, by się umyć i byłoby miło, gdyby w międzyczasie Noah sobie poszedł.

Och, nie.

Kiedy Mason usiłował podciągnąć spodnie, Noah – opierający się o drzwi z założonymi rękoma – rozprostował ramiona i zbliżył się do niego, rozwiązując krawat. Chwycił rękę Masona, którą trzymał spodnie za pas.

Zdaje się, że atmosfera została przeze mnie zrujnowana, ale kontynuuj, proszę. Czuję, że będzie mi bardzo przykro, jeśli przerwiesz w ten sposób.

– …Czy w ogóle zdajesz sobie sprawę, o co prosisz?

Mason nie mógł zrozumieć, o czym ten mężczyzna mówi.

Ach, szczerze to sam nie wiem – odrzekł Noah i zaśmiał się. – Nie mogę myśleć o niczym innym, oprócz tego, by dalej przyglądać się tej wulgarnej, dolnej części twojego ciała.

Blondyn uśmiechnął się jak głupek, a Mason spróbował cofnąć się o krok. Noah, który gładził jego talię, wcisnął się do otwartych spodni i złapał jego mokre krocze.

Ht…!

Poczuł, jak jego całkiem oklapnięty penis drga pod wpływem dotyku mężczyzny. Gdy ręka gładząca jego członka wyłoniła się ze spodni, Mason spostrzegł, że jest ona pokryta spermą i jego uszy stały się czerwone. Noah przyglądał się swojej dłoni z nieodgadnioną miną. Mason cofnął się z wahaniem i spróbował uciec do łazienki, lecz zanim zdążył to zrobić, jasnowłosy złapał jego ramiona i popchnął go na łóżko. Uch, Mason poturlał się po nierównym materacu.

Zdejmij spodnie.

Noah zdjął swoją kurtkę. Leżący Mason przełknął ślinę, obserwując rozpinającego koszulę i wdrapującego się na łóżko mężczyznę.

Nie, dlaczego to robisz?

Noah złapał za spodnie Masona i ściągnął je jednym ruchem, a następnie rzucił na podłogę. Zimne, mokre od spermy ręce blondyna opuściły w dół bieliznę, która zwisała niezręcznie z tyłka Masona i ujawniły przesiąkniętą, dolną część jego ciała.

Mason – powiedział Noah, mierząc wzrokiem jego mokry tyłek.

Mason czuł, jak jego myśli stają się coraz bardziej mętne, gdy odpowiedział:

– …Tak.

Pomiędzy swoimi przemoczonymi nogami czuł równocześnie gorąco i zimno.

Hm… Nieważne jak nie spojrzę, to po prostu drży, jakby chciało, żebym się wbił… Dobra. Pozwól, że cię o coś zapytam i pamiętaj, że nie myślę teraz trzeźwo.

Noah gładził drżącą, dolną część ciała Masona.

Czy masturbowałeś się podczas odebrania połączenia ode mnie?

Nie. To nie…

Czy twój kutas stanął, kiedy słuchałeś mojego głosu? Czy doszedłeś?

Ręce Noaha bawiły się jego tyłkiem. Usiłował zablokować ramię mężczyzny, ale dłoń jasnowłosego złapała za diamentowy piercing i Mason się wzdrygnął.

Gdy się tutaj dotykałeś… O kim myślałeś?

Noah oblizał wargi tak, jakby jego usta były suche, po czym przekręcił piercing. To łaskotało i Mason wstrzymał oddech, wyjąkawszy:

Um. Ju-julia.

Julia? Ach. Aktorka porno, którą lubisz?

Blondyn pociągnął za piercing i ponowił pytanie.

A co ze mną?

– …Proszę?

Nie myślałeś o mnie? Nie myślałeś o mnie nawet jeden raz? – zapytał z niedowierzaniem.

Aaaach! – Mason zajęczał i uniósł pośladki, a Noah mocno pociągnął piercing.

I jak? – Przybliżył się i ugryzł kark Masona, zapytawszy leniwie. – …Ile razy doszedłeś, myśląc o mnie?

Wzrok Masona stał się zamglony przez ciepły oddech dotykający jego karku. Wykręcił on swoje ciało.

To… – powiedział Noah, pocierając nasienie rozmazane aż do jego ud. – Czy wyrzuciłeś to wszystko, wyobrażając sobie, jak się w ciebie wbijam?

Ach. Nie. Euch.

Mason był przestraszony, że oderwie mu się skóra i jego uda zadrżały.

Nie? – zapytał Noah i uśmiechnął się do niego drwiąco. – Tak naprawdę słyszałem z zewnątrz, jak wołasz moje imię.

Mężczyzna pochylił się nad jego szyją i wyszeptał, jakby mówił mu sekret.

Noah.

Oczy Masona otworzyły się szeroko, gdy przypomniał sobie, jak jeszcze chwilę temu wołał imię Noaha podczas masturbacji. Blondyn wydał z siebie stłumiony śmiech na widok jego miny.

– …Tak jak sądziłem. Zawołałeś moje imię. – Noah zaczął lekko ssać rozchylone usta Masona, tak jakby go pochwalał.

On po prostu mnie sprawdza. Mason się zarumienił, a Noah usiadł prosto z łagodnym uśmiechem.

Czy to nie jest niesprawiedliwe? Ty masturbowałeś się w ten sposób wiele razy, a ja nie mogę.

Nie miał pewności, co było niesprawiedliwe, ale Noah złapał go za zamknięte uda.

Ja też… – mruknął jasnowłosy.

Rozpiął spodnie i pewnie wydobył z bielizny stojącego członka. Zaskoczony Mason odsunął się do tyłu, lecz Noah położył ręce na jego ramionach. Popchnął go na dół i skutecznie uwięził, po czym zaczął jedną ręką pocierać swoją erekcję.

Oddech Masona przyśpieszył, podczas gdy obserwował masturbującego się przed nim Noaha. Piękna twarz blondyna była lubieżnie zmieszana. Jego zmrużone oczy miały w sobie sugestywny błysk, a górna część ciała pod koszulą, którą zdążył już ściągnąć, była piękna niczym rzeźba jako rezultat ćwiczeń. Z idealną twarzą oraz ciałem, Noah przesuwał dłoń wzdłuż dużego, ciemnego penisa. Widok ten był niewyobrażalnie zawstydzający i szokujący.

Ty… twoje sutki stoją, mogę je possać?

Lepki głos Noaha wziął go z zaskoczenia, przez co Mason odruchowo odparł „N-n-nie, nie”, potrząsając głową. Noah – rozczarowany odmową – polizał usta i sapnął. Mason zaczerwienił się, widząc, jak lekko marszczy brwi.

Jego głowa była tak rozgrzana, że mógł słyszeć własne bicie serca walące w bębenkach usznych. Blondyn zaśmiał się łagodnie i znacznie się przybliżył, tak jakby chciał polizać jego kark.

Twoja mina… – powiedział. – Zaraz dojdę.

Mason zmarszczył brwi, czując gorący oddech opadający na swoją szyję. Noah podniósł się i przesunął rękę, patrząc na twarz Masona. Złote włosy Noaha przylegały do jego policzka przez skapujący z czoła pot. Pocierał własnego członka, wpatrując się prosto w oczy Masona bez żadnego zażenowania. Jego wargi się poruszyły.

Zawołaj moje imię… Też chcę to zrobić, słuchając twojego głosu – rzekł lepkim głosem, a Mason tylko otworzył usta, aby wziąć głęboki oddech.

Nie mógł uwierzyć, jak bezwstydny może być człowiek. Kiedy oglądał to w pełnej odsłonie, było to tak zawstydzające oraz skandaliczne, że obraz przed jego oczami się rozmył, jednak Noah tylko zaśmiał się obscenicznie i przekrzywił głowę. Syknął z niedowierzaniem, że Mason nie pozwolił mu na ssanie swoich sutków, ani nie zawołał jego imienia. Po prostu stale wpatrywał się w Masona i poruszał rękoma. Usłyszał mokry odgłos i skrzywił się nieco.

– …Mason – zawołał chrapliwie.

Ponieważ żar był przytłaczający, Mason zasłonił usta dłonią, bezustannie przełykając ślinę. Wkrótce Noah zadyszał lekko i zaczął przez długi czas wylewać swoją spermę na rękę.

Mason nacisnął własną klatkę piersiową. Jego serce szybko biło, a ciało było tak przegrzane, że zacisnął powieki. Istniała pewna granica tego, jak lubieżnie może być. To przekroczyło granicę, w której stało się straszne i szokujące. Noah nie przestawał się pocierać nawet po tym, jak doszedł.

– …Zgodnie z przewidywaniami, czegoś tu brakuje… – Oblizał wilgotne wargi, a następnie spojrzał na swojego nadal stojącego członka. – Hm.

Popatrzył na Masona.

Chcesz to zrobić?

Noah przyglądał się jego kroczu. Mason zasłonił oczy ramieniem. Były tak gorące, że nie mógł tego znieść. Jego penis sprawiał wrażenie wystarczająco pełnego, by wybuchnąć. Noah był zbyt seksowny. Miał blond włosy, zgodnie z preferencjami Masona. I sposób, w jaki zachowywał się zuchwale pomimo swojej niewinnej twarzy… Pomijając napalone ciało Haleya, Mason nie mógł powstrzymać własnego naturalnego pożądania. Koniec końców również był człowiekiem. Ze względu na wszystkie te wrażenia, które sprawiały, że czuł się dziwnie, przełknął ślinę nagromadzoną w ustach i pomyślał „niech się dzieje, co chce”. Niemal niedostrzegalnie pokiwał głową. Noah uśmiechnął się promiennie i docisnął jego ramiona. Jednak nie minęło nawet parę minut, a Mason pożałował tego przytaknięcia.

Eech. Uch! – Przełknął i złapał oddech, podczas gdy Noah uparcie gryzł i ssał jego sutki, zupełnie jakby wyżywał się za zostanie odrzuconym chwilę wcześniej.

Chociaż Mason powiedział „tak”, ponieważ sam również chciał coś zrobić z ładną twarzą oraz ciałem Noaha, znoszenie czynów mężczyzny stawało się dla niego niemożliwe. Jasnowłosy potarł jego wrażliwą talię wilgotną dłonią, po czym złapał za trzęsące się pośladki. Mason wysilał się, wstrzymując oddech i błagał:

Cze-czekaj… Pozwól mi zaczerpnąć oddech…

Stał się na tyle wrażliwy, że myślał, iż zaczyna wariować. Noah uśmiechnął się, jakby mówił „co ty opowiadasz” i potarł jego uda. Rozłożył nogi Masona, a następnie polizał jego mokrego od spermy penisa. Przygryzał i ssał wyczuloną, wewnętrzną stronę uda.

– …Uch, ach!

Mason zacisnął zęby, aby powstrzymać dziwne lubieżne odgłosy wydobywające się z gardła, lecz jego usta stale się rozchylały. Ni z tego, ni z owego, palec Noaha dotknął jego wnętrza, a Mason zajęczał i uniósł plecy. Czuł zęby mężczyzny gryzące piercing.

Euch, uch, tylko…

To nie było jak zwyczajny seks, przy którym się całowano oraz trochę pieszczono przed włożeniem tego do środka i orgazmem. To było całkiem lepkie i obsceniczne. Czując drżenie swojej talii, Mason usiłował odepchnąć Noaha. Jeżeli tak będzie nadal, nie zdziwi się, kiedy coś poprzestawia mu się w głowie. Nie, z pewnością mu się poprzestawia. Noah lizał okolicę jego odbytu, lekko pieszcząc ją językiem, a następnie wsadził do środka palec i zaczął go lekko wpychać. W tym samym momencie złapał i przycisnął w dół uchylającą się talię Masona. Chwycił jego obie nogi, po czym rozsunął je szeroko. Pociągnął je prosto w górę, uniósł talię i natychmiast wepchnął członka do jego odbytu.

Heeek…!

Mason wstrzymał oddech. Coś ogromnego rozsadziło jego ciało i wbiło się do środka. Jego wnętrze otworzyło się powoli, a całe ciało przesiąkał zimny pot. W przeciwieństwie do palca penis Noaha był zbyt duży i twardy. Mason nie mógł prawidłowo oddychać i dyszał, ale Noah okrutnie pchnął naprzód, jakby chciał go rozerwać.

Ach… Ech!

Odczuwał okropne wrażenie kojarzące się z rozrywaniem jelita. Członek blondyna ukrył się szczelnie w środku, a on trząsł się, targany dreszczami. Noah zaczął ssać rozchylone usta Masona niczym z zamiarem uspokojenia go.

Mason – zawołał słodkim głosem.

Mason nie mógł niczego usłyszeć ani zobaczyć. I tak zbyt wiele wysiłku kosztowało go powstrzymywanie się od stracenia przytomności z bólu.

Euch…

Było inaczej niż we śnie, gdzie dochodził od razu po tym, jak Noah w niego wszedł. Gdy doświadczył już bólu miażdżonego jelita, poczuł bardzo nikłe łaskotanie. Zadygotał przez odczucie piercingu dociskającego się do jego skóry. Jasnowłosy polizał wilgotne oczy Masona.

Czy to boli? Może boli? – zapytał Noah, poruszywszy się lekko i wepchnąwszy do wnętrza.

– …Uch, to, to bo… – Mason sapnął, a blondyn się zawahał.

Zachowujesz się jak dziewica. Wiem, jak zdzirowate jest to ciało.

Noah zaczął ruszać plecami kawałek po kawałku i polizał kark Masona.

Heek, ech, ach!

Członek Noaha pocierał tępo jego wnętrze, a szyja Masona pokryła się gęsią skórką. Blondyn ssał jego ucho, jakby miał zamiar je zjeść, po czym wyszeptał „Mason”.

Euch, heut, eut!

Mason czuł skrajny ból przy każdym ruchu Noaha, a pocieranie w jego wnętrzu stało się jednostajne i mocne. Kiedy tylko Noah poruszył się lub trącił określony punkt, czuł, jak przeszywające uczucie uderza jego ciało.

Heek, eucht!

Przygryzł wargi i zasłonił usta ręką, aby ukryć swoje słodkie pojękiwanie, lecz Noah nie zostawił go w spokoju. Polizał wierzch dłoni Masona i nadgryzł końcówkę jego palca, równocześnie ostro pracując biodrami. Czuł jak jądra oraz włosy łonowe Noaha zderzają się z jego pośladkami, a mokry, chlupocący odgłos towarzyszący każdemu zetknięciu ich skóry był niezwykle erotyczny.

Ach! Ach! Euk. Uch!

Mason sapał i jęczał. Obraz przed jego oczami trząsł się mocno, czasami stawał się jaskrawy lub rozmazany i mrowiła go skóra. Noah nie zaprzestawał swoich głębokich i zajadłych pchnięć, drażniąc miejsce w środku, które Mason najmocniej odczuwał.

Haaach… Jest pogmatwane. Twoje wnętrze. – Noah zaśmiał się seksownie w reakcji na drżenie wnętrza Masona.

Mason zgiął swoje trzęsące się nogi i wykręcił ciało. Nie mógł myśleć trzeźwo – całe jego ciało było niczym jeden wielki penis. Od stóp do głów, był cały czerwony i podskakujący. Nie działo się tak nawet po narkotykach. Pomyślał, że jest zupełnie inaczej, niż w tamtym śnie. Kiedy rozkosz wlała się w przenikliwym odczuciu po tym, jak ból przedarł się przez jego ciało, nie mógł tego wytrzymać.

Mason, starający się odepchnąć Noaha najmocniej jak potrafił, złapał go za ramiona, lecz wówczas zawahał się i zamarł. Stało się tak dlatego, że dotknął bandaża zawiązanego wkoło ramienia blondyna. Mason nie mógł go odepchnąć, więc zamiast tego wstrzymał oddech i ponownie zaczął dygotać. Noah zaśmiał się cicho. Wiedział, skąd wzięło się to wahanie.

Mason… – Jasnowłosy zawołał go miękko i objął mocno za ramiona.

Mason sapał i oddychał ciężko, ponieważ nie mógł jasno myśleć, a jego ciało trzęsło się na granicy omdlenia. Miał wątpliwości, słysząc głośno bicie serca Noaha, lecz zarzucił ramiona na plecy mężczyzny. Blondyn dotknął czoła Masona własnym czołem, wpatrując się w jego twarz ospałymi oczami. Czując rozpalone ciało, Mason wstrzymał jęk i zadrżał, a Noah pocałował jego policzki i usta.

Jesteś dziś strasznie cichy. Nie jęczysz… Zawołaj moje imię. – Nie dawał mu spokoju, podczas gdy nadal się lekko wbijał.

Kiedy Mason powiedział „heet” i do niego przylgnął, Noah wyszeptał kuszącym głosem:

Tak? Prędko. Zawołaj tego, kto jest w tobie – kontynuował, wpychając się do środka.

Ze względu na ruchy Noaha, Mason poczuł przyjemność, która w sekundę doprowadziła jego ciało do drżenia.

Heek, ach!

Doszedł, trzęsąc się.

Mężczyzna nie wypuścił Masona, nawet gdy dochodził i lepko wbił się w jego wnętrze. Mason czuł się tak, jakby głowa miała mu zaraz wybuchnąć i krzyknął:

– …ach, nie, achhh!

Chciał uciec od Noaha, jednak w tej chwili nie miał się czego chwycić – z wyjątkiem jasnowłosego, więc zawołał jego imię i przywarł do niego.

Tak po prostu… Sprawiasz, że czuję się zdesperowany. Kurwa, naprawdę… hm? – Noah przeklął i zaczął się mocno wbijać.

Podtrzymał Masona i zmusił, żeby usiadł mu na udach, a ten szarpał się, ponieważ spory członek blondyna sprawiał wrażenie, jakby mógł dojść aż do jego karku.

Heut, eucht.

Penis Masona, który dopiero co został opróżniony, nadal miał nieco płynu do wylania. Noah objął jego ramiona i pchnął biodrami. Po głębokim pchnięciu znowu położył Masona i mocno ugryzł go w kark.

Ból karku oraz gorący oddech sprawiły, że Mason krzyczał i się trząsł, a Noah zachłannie ssał jego usta. Poczuł jak mężczyzna, usadowiony głęboko w jego wnętrzu, dochodzi. Westchnął, gdy gorący, śliski płyn wlał się w niego jak woda.

Tak… – odpowiedział słabo, kiedy dochodzący Noah łagodnie zawołał jego imię, po czym zamknął oczy.

Mason, Mason. – Noah stale go wołał, lecz on nie mógł mu już odpowiedzieć.

Świat stawał się rozmazany.

Tłumaczenie: Berenice96

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: