Kill the Lights

Rozdział 233 min. lektury

Tak więc Haley, który był suką i kanalią Hollywood, zadebiutował w filmie Śniąc o morzu, opowiadającym o morderstwie mającym miejsce w mieście nieopodal plaży. Z wyjątkiem dwóch ostatnich ujęć, w których pojawił się Haley, film nie miał nic do pokazania. Była to oczywista porażka. Jeden z krytyków nazwał go nawet „pierwszym filmem, o którym pomyślałem, że jest stratą kliszy”. Wyglądało na to, że nikt oprócz niego nie obejrzał tego filmu – taki był okropny. Haley stał się popularny dzięki swojej kolejnej roli. Film nazywał się Dwadzieścia siedem godzin i został wyreżyserowany przez Plao. Opowiadał o Noahu Raycarltonie, czule nazywanym przez Amerykanów Raynoah, który został porwany, kiedy był mały. Chłopiec podążył za swoją matką – znaną gwiazdą filmową – na jej miejsce pracy, po czym uprowadziła go zazdrosna, nieznana nikomu aktorka. Film ukazywał dwadzieścia siedem godzin jego uwięzienia oraz dramatyczne ocalenie. Haley grał rolę Raynoaha. Produkcja okazała się sukcesem ze względu na popularność odgrywanej postaci oraz ładnego Haleya. Ukazała się trzy lata po incydencie. Ojciec Noaha, Edgar Raycarlton, który był znanym prawnikiem oraz jego matka, Rebecca Kelly, ochraniali go. Nigdy nie pojawił się w mediach, więc cała uwaga skupiła się na Haleyu.

Mniej więcej w tym samym czasie Tony Bridget spotkał Haleya. Był wówczas dość dobrze znany jako menadżer. Pamiętał doskonale moment, gdy zobaczył go po raz pierwszy. Stało się to w agencji przed ogromnym oknem, przez które wpadało światło słoneczne. Dziecko świeciło jaśniej niż otaczające go promienie. Jego błyszczące blond włosy przypominały miód, a błękitne oczy morze. Przyciągał wszystkie spojrzenia ze względu na swoją bladą, słodką i bardzo wesołą twarz, kojarzącą się z lalką. Nie mógł oderwać wzroku od mówiącego chłopca.

Ten dzieciak zostanie gwiazdą – Tony miał pewność. Ten dzieciak zostanie gwiazdą i to nie byle jaką. Zostanie gwiazdą, której kibicować będzie cały świat.

Podczas gdy sam nie mógł zostać gwiazdą filmową, Tony wierzył w swoje umiejętności znalezienia właściwej osoby. Ze wszystkich, których wyselekcjonował, jedynie Raynoah nie stał się dziesięć lat później sławnym celebrytą, ponieważ rzecz jasna był on już znany, chociaż nie jako gwiazda filmu.

Mogę pokierować tym dzieckiem – Tony myślał, że wreszcie uśmiechnęło się do niego szczęście. Boże, dzięki ci! Wreszcie mogę trzymać się diamentu, który nie jest kamieniem. A przynajmniej tak sądził. Tyle tylko, że Haley okazał się mieć małą wadę – nie był zbyt bystry. Czternaście podejść zajęło mu zapamiętanie takiego łatwego imienia i nazwiska jak Tony Bridget. Tony sądził, że będzie to bardzo niewielki minus. Dopóki nie dowiedział się, że Haley był na tyle głupi, że nie mógł nawet odróżnić mąki od heroiny.

Tony Bridget, który był menedżerem Haleya od szesnastu lat, patrzył się teraz na niego – przyjętego do szpitala i wpatrującego się bezmyślnie we własne odbicie w lustrze. Pamiętał przeszłość, kiedy to uważał, że Haley stanie się gwiazdą na topie. Z pewnością był wówczas ślepy. Jaki promień słońca…? Uświadomił sobie, że to, co postrzegał jako diament, było w rzeczywistości zaledwie pospolitym kawałkiem szkła, lśniącym jedynie przez krótką chwilę. Przez ostatnie parę lat jarzyło się ono jak uliczna lampa w zamglony dzień. Dzięki jego ładnej powierzchowności oraz brudnemu stylowi życia nadal pojawiało się parę prac. I dzięki problemom, które sprawiał, codziennie był źródłem gorących wieści. Nawet jeżeli zrobienie z niego zwykłej szui nie było pomysłem Tony’ego, nadal nie miał nic przeciwko temu. Przynajmniej Haley był celebrytą. Jednakże w ciągu minionego roku lub dwóch zdawało się, że nikt nie dba o to, co robi Haley. Gdyby nie Raynoah, ostatni incydent również nie pojawiłby się w gazetach. Minęło mnóstwo czasu, od kiedy Haley znalazł się na pierwszej stronie za coś, co zrobił… Rzecz jasna nie stanowiło to powodu do dumy. Istniała możliwość, że życie Haleya jako aktora dobiegło końca. Ośmielił się dotknąć Raynoaha. Już wcześniej miał zły wizerunek, lecz to było gorsze. Minął tydzień, od kiedy przeżył swoją próbę samobójczą albo zawał serca. Nikt mu nawet nie współczuł. Ludzie twierdzili, że stanowił zagrożenie publiczne przez igranie ze swoim życiem. Sprawiło to, że cały świat go nienawidził. Byli tacy, którzy się nim nie przejmowali, ale nikt go nie lubił.

Tony zerknął na niego.

Więc… Powinienem przynieść ci jakąś wodę? Chcesz się trochę napić? – zapytał Haleya, głupkowato wgapiającego się w lustro.

Nie, nie. W porządku. Sam mogę sobie przynieść.

Jeżeli byłoby to zwyczajne „Sądzisz, że napiłbym się wody ze szpitala? O co ty mnie w ogóle pytasz? Idź kupić Evian!”, zacząłby wrzeszczeć. Jednak teraz wpatrywał się tylko w lustro z ponurym wyrazem twarzy. Czy działo się tak ze względu na amnezję? Humor Haleya wydawał się dzisiaj bardziej posępny. Stracił wszystkie możliwości, by zostać gwiazdą, lecz dzięki swojej niepowtarzalnej osobowości nadal roztaczał wokół siebie aurę, która była w pewien sposób wyraźna. Jednak dzisiaj nie posiadał nawet tego. Wyglądał bardziej gładko niż zazwyczaj, tak jak normalna osoba. Tak jakby wymieszał się z dodatkami, pozbawiony koloru i zapachu niczym czysty, biały papier. Tak naprawdę, gdy przybył do szpitala po usłyszeniu o amnezji Haleya, w ogóle go nie rozpoznał ze względu na jego spokojną postawę. Oczywiście było to tylko chwilowe, wywołane zapewne tymi przeciętnymi szpitalnymi ubraniami…

Tony nie przestawał przelotnie spoglądać na Haleya, który wydawał się zupełnie odmienny od swojego normalnego „ja”. Haley, czyli w rzeczywistości Mason wyglądający tak jak on, nadal przyglądał się swojemu odbiciu. Rzecz jasna za każdym razem, gdy zerkał, jego wygląd pozostawał taki sam.

Oczywiście postrzał z pistoletu jest bolesny. To boli, gdy zostaniesz postrzelony w ramię albo nogę, a on oberwał w głowę i ból był nie do opisania. Trwał jedynie sekundę, ale był śmiertelny. Więc… może bolało go tak bardzo, że jego ciało się skurczyło.

Ból był nie do zniesienia. Mason gapił się na swoje cienkie ręce i nogi, zastanawiając się przez chwilę. Niemożliwe! Nawet jeśli ból jest nieznośny, nie możesz stać się ładnym blondynem z gładkimi dłońmi albo mieć inny kolor oczu. I…

Mason spojrzał na mężczyznę w średnim wieku, który bezustannie na niego zerkał. Mężczyzna uśmiechnął się do niego niezręcznie. Tony Bridget. Wpadł do środka, gdy trwał rezonans magnetyczny i przedstawił się jako jego menedżer.

Ten gość… Nie, ja… Jestem aktorem?

Nie sądził, że mógł być sportowcem ze względu na swoje chude ciało.

To prawda. Naprawdę straciłeś pamięć. – Tony osłupiał. – Możesz mówić, że zapominasz wszystko, bo masz słabą pamięć, ale zapomniałeś też jaki zawód wykonujesz? Nawet przez sen powiedziałbyś rzeczy w stylu „Wiesz, kim jestem? Jestem Haley! Jestem gwiazdą! Jak mógłbym to zrobić? Wiesz, w ilu serialach się pojawiłem?” – rzekł Tony ze łzami w oczach.

By nie urazić Tony’ego, Mason chciał przez sekundę powiedzieć: „Jestem inną osobą. Nie straciłem pamięci!”. Jednak nie rozumiał własnej sytuacji, więc jak mógłby ją komukolwiek wyjaśnić? Stanowiło to świetną okazję, by być traktowanym jak wariat. W istocie Mason nie miał pewności, czy już nie postradał zmysłów.

Haley Lusk, znany również jako Liz, lat dwadzieścia cztery. Rozpoczął karierę w wieku siedmiu lat, czyli siedemnaście lat temu. Był dosyć znanym aktorem.

Tony usiłował pomóc Haleyowi w odzyskaniu pamięci, więc wymienił wszystkie seriale oraz filmy, w których dotychczas wystąpił. Mason nadal wydawał się nie mieć o niczym pojęcia, zatem Tony wspomniał parę wypadków, które wywołał Haley. Próbował uciec z ośrodka odwykowego, upadł i złamał sobie nogę. Dwukrotnie został złapany na jeździe po pijaku. Pewnego razu był na haju po paleniu marihuany i biegał półnagi po ulicach. Spośród innych brudnych skandali, ostatnio flirtował z Raynoahem i został wykopany. Później miał atak serca z powodu próby samobójczej albo przedawkowania. Tony opowiedział mu o wszystkim.

Mason spojrzał ponownie w lustro i następnie na swoją rękę, gdzie znajdował się ślad po igle.

Czy to coś takiego jak… magia? A może współczesna technologia się poprawiła? Kto sprawił, że się to stało? – W jego umyśle wirowało mnóstwo myśli, które wkrótce poznikały. Nawet jeżeli będzie twierdził, że to niemożliwe i starał się myśleć realistycznie, sytuacja i tak nie ulegnie zmianie.

Mason, który wiódł brutalny żywot, walcząc w Afganistanie, zmarł i stał się Hollywoodzkim kozłem ofiarnym, który pewnego razu flirtował z Raynoahem, a następnie usiłował popełnić samobójstwo. Za każdym razem, gdy próbował zamknąć i otworzyć oczy, tak wyglądała rzeczywistość. Czuł lekką ulgę, rozumiejąc coś niecoś z prawdziwej sytuacji, ale nadal był bardzo zdezorientowany. Zaczął myśleć, że może jednak nie było to takie złe. Nie, z pewnością było dobre. Wyglądał na słabego, ale miał również ładną powierzchowność i był wysoki. To ciało było lepsze niż poprzednie. Żył brudno i biednie, a teraz był „Hollywoodzką gwiazdą”.

Ten facet był znienawidzony przez wszystkich, ale jednak… nadal jest to duża zmiana w moim życiu. Przynajmniej nie mam pocisku w głowie i żaden współpracownik nie wyceluje do mnie z broni – rozmyślał Mason. Oderwał oczy od lustra i rozejrzał się dookoła. Tony wyglądał przez okno i mamrotał do siebie:

Ci obrzydliwi paparazzi. Te demony – przeklinał kogoś, a Mason po prostu wstał.

Powiedzieli, że przedawkował albo chciał się zabić, ale jego ciało wcale nie było złe. Sprawiało wrażenie nieco bardziej ociężałego niż wcześniej, lecz nie było tragedii.

Przepraszam, panie Bridget.

Tony przestraszył się, gdy Mason go zawołał i odwrócił się twarzą do niego.

Na-nazywaj mnie po prostu Tony.

Okej, Tony – powiedział nieformalnie Mason, gdy to przemyślał. Mężczyzna spojrzał na niego z lekkim skrępowaniem, a Mason się uśmiechnął.

Chcę zostać wypisany.

J-już?

Moje ciało jest już w porządku, więc nie ma potrzeby, bym tutaj został. Haley, znaczy ja, niczego nawet nie pamiętam, a skoro tak to muszę pomyśleć, jak zarobić trochę pieniędzy – stwierdził Mason, przeciągając się.

Masz zamiar odejść na emeryturę? – wrzasnął Tony.

Nie, nie rób z tego czegoś wydumanego… Nie mogę już w ogóle grać, prawda?

Nigdy nawet nie uczestniczył w żadnych przedstawieniach bożonarodzeniowych w czasie pobytu w sierocińcu. Wszystkie prace, jakie kiedykolwiek wykonywał, były brutalne, więc nie mógł pracować regularnie jako aktor, tylko dlatego, że jego ciało się zmieniło. Rzecz jasna nie chciał również zostać najemnikiem. Nigdy tak naprawdę nie miał czasu dla siebie, aby myśleć o tym, co chciałby zrobić, ale wiedział, że chce coś osiągnąć, teraz kiedy się odrodził.

Cze-czekaj. Odejść? A co jeśli jutro powróci twoja pamięć?

Jeśli wróci, to wtedy mogę być aktorem.

Czy-czy-czy ty sądzisz, że zostanie aktorem to taka bułka z masłem? Jeżeli celebryta zostanie raz zapomniany, to już koniec! – krzyczał Tony z desperacją.

Doprawdy? – odrzekł spokojnie Mason.

Jeżeli pamięć powróci, to już nie będę ja, a wtedy nic mi do tego. Trochę mu było szkoda właściciela tego ciała, Haleya, ale nie mógł czekać w nieskończoność na jego powrót. Co więcej, nie znał nawet tego gościa, więc nie będzie tracił swojego dodatkowego czasu na życie, współczując mu. Nie wiedział, jak to życie się zaczęło, ani jak się skończy. Może żyć parę dni albo tylko parę godzin.

Mimo wszystko nic na to nie poradzę. Nie mogę nawet grać. – Mason starał się uspokoić Tony’ego.

Nie. Co masz na myśli, mówiąc, że nie możesz? Możesz to zrobić. Nie, chociaż tego nie pamiętasz, tak naprawdę jesteś… – Tony próbował przekonać Masona, trzymając go za ubranie, po czym spojrzał na swój telefon, który zaczął wibrować. Zająknął się, a Mason dał mu znak, żeby odebrał.

Tak, tak. Tutaj Tony – odezwał się służalczo mężczyzna.

Mason zostawił go samego i zaczął grzebać w szafie. Szukał ubrań, które miał na sobie, gdy został przyjęty do szpitala, ale niczego tam nie było.

Nie. Co chcesz powiedzieć przez to, że nie żyje? On nie umarł. Już się przebudził. Liz! Nie wychodź! – Tony pobiegł za Masonem, by go zatrzymać.

Mason chciał zostać wypisany ze szpitala. Tony złapał go tuż przed drzwiami, rozmawiając z kimś przez telefon zdesperowanym głosem.

Nie, to nie tak. Uciekał, ponieważ chciał dostać się na plan, najszybciej jak tylko potrafi… Hę? Nie! Oczywiście! Z pewnością tam będziemy, nawet jeśli mielibyśmy umrzeć. Tak. Wiem. Tak, oczywiście, panie reżyserze. – Tony popłaszczył się przez chwilę, a wkrótce zakończył połączenie i odwrócił w stronę Masona z przerażającą miną.

Musisz być zajęty. Jeśli podasz mi adres… Nie jestem bezdomny, prawda?

Powiedziałeś, że czujesz się dobrze, tak? Chcesz zostać wypisany?

Mason nie byłby zdziwiony, gdyby okazało się, że Haley nie miał domu, dlatego zapytał Tony’ego. Jednak ten, zamiast odpowiedzieć zadał kolejne pytanie. Jego oczy przypominały oczy żołnierza w samym środku bitwy.

Huh? Ach, tak… – Mason zająknął się lekko ze względu na jego straszny wyraz twarzy. – Czuję się dobrze

W chwili, gdy to powiedział, Tony chwycił go za rękę i wybiegł z pokoju.

Dlaczego? Coś nie w porządku? Co robisz?

Chwiał się nieco na nogach, ale Tony nie przestawał biec i ciągnąć go za sobą, wypuszczając ciężko powietrze ze swoich okrągłych policzków. Mężczyzna wepchnął go do samochodu. Mason słyszał pojawiających się ze wszystkich stron ludzi z aparatami, krzyczących: „To Haley!”, „Tutaj!”.

Tony?

To ciało było tak słabe, że ledwo mógł biec i już zabrakło mu tchu. Dookoła tłoczyli się reporterzy, napierający na nich z lampami błyskowymi i uderzający w szyby.

Co do… Powinieneś przynajmniej wyjaśnić, co się dzieje… – Mason miał na sobie szpitalne ubranie i kapcie. Uspokoił oddech i zapytał Tony’ego.

Zamiast odpowiedzieć, Tony wpatrywał się w paparazzich strasznym wzrokiem i nacisnął pedał gazu. Mason odruchowo złapał się mocno za pas bezpieczeństwa.

– …zabije cię, jeśli zaraz nie zagrasz.

Co?

Powiedzieli mi, że jeśli nie dotrzesz dzisiaj na plan, to obetną twoją rolę! – krzyknął desperacko Tony, dramatycznie przekręcił kierownicę i zaczął szarżować na paparazzich.

Wyglądało na to, że ktoś upadł na ziemię, lecz Tony wyminął wszystkich pewnie i szybko, z artyzmem. Nauczył się tej umiejętności po byciu menedżerem łobuza Haleya przez szesnaście lat.

Co do…

Mason widział, jak koło samochodu wymija czyjąś głowę o centymetr. Spojrzał na Tony’ego z szokiem, ale twarz mężczyzny wyglądała poważniej niż wcześniej. Tak jakby ochraniał księżniczkę, której życie było w niebezpieczeństwie.

Trzymaj się mocno – wycedził Tony przez zaciśnięte zęby, a Mason, zamiast dopytywać się dlaczego, złapał za uchwyt z całej siły.

Samochód wystrzelił naprzód niczym pocisk. Zupełnie jak w Szybkich i wściekłych.

Przy pomocy prędkości wywołującej zimny dreszcz na plecach oraz wymyślnego stylu jazdy, Tony’emu udało się odwrócić uwagę wszystkich reporterów i zaparkować w jakimś odludnym miejscu. Sapiąc, zupełnie jakby był odwodniony, przekazał Masonowi coś szokującego.

Co ty mówisz… Żartujesz, prawda? – zapytał ponownie Mason ze wstrząśniętym wyrazem twarzy. – Co takiego właśnie mi powiedziałeś? – dodał tak, jakby chciał usłyszeć źle, lecz Tony nie przejmował się jego desperacją i powtórzył to, co właśnie powiedział.

Pójdziesz tam i będziesz nagrywał serial. Czy zapamiętałeś kwestie? Naucz się ich szybko, trudno będzie coś zobaczyć w czasie nakładania makijażu. – Podał mu scenariusz i popędził go.

Mason automatycznie spojrzał na scenariusz i natychmiast zwrócił wzrok na Tony’ego.

Ja-jakie nagrywanie, jakie granie ni z tego, ni z owego? Czy nie powiedziałem ci właśnie, że to rzucam?

Nawet jeżeli to rzucasz, musisz wykonać swój harmonogram! Naprawdę masz zamiar pozwolić im, żeby cię zwolnili? Mimo że nie masz wspomnień… Och nie, czas.

Tony nawet mu tego dobrze nie wyjaśnił. Po prostu ponaglił go do wyjścia z samochodu. Mason został przez niego wywleczony z pojazdu, lecz nadal się stawiał.

Czekaj, cze-czekaj, Tony. Czekaj.

Ten otyły facet w średnim wieku niemający żadnych mięśni Jeżeli to byłoby moje prawdziwe ciało, mógłbym go po prostu odepchnąć, ale co jest nie tak z tym ciałem? Za każdym razem, gdy używał siły, był zwyczajnie ciągnięty.

Jeżeli spróbuję rzucić kimś tak jak zazwyczaj, chyba złamię sobie nadgarstek.

Czekaj, dobra? Jakie granie? Nie mogę zrobić tego tak nagle. Pomyśl jeszcze… – Wleczony Mason starał się przekonać Tony’ego.

Czy tak właśnie czuł się Aaron, kiedy wszedłem do bunkra Alty? Przynajmniej nie kazałem mu niczego robić. Tylko powiedziałem, żeby siedział cicho. Granie przed kamerą. Nie sądziłem, że wydarzy się coś bardziej absurdalnego, niż obudzenie się w innym ciele, ale teraz sądzę, że minęło sześć godzin i muszę to przemyśleć.

Tony wydawał się nie dbać o to, że Haley stracił pamięć. Jednak fakt, że miał identyczną twarz, nie oznaczał, że jest tak samo, jak było.

Cóż, jeśli byłby to prawdziwy pacjent cierpiący na amnezję, mógłby odzyskać wspomnienia, stojąc przed kamerą i zagrać naturalnie, ale mnie to nie dotyczy. Zawsze byłem zajęty własnym życiem, więc nigdy nawet nie obejrzałem zwykłego serialu. Nie ma mowy, żebym mógł to zrobić.

Wszystko dobrze. Wszystko dobrze. To nie jest nawet zbyt długie.

Długie czy krótkie, nie mogę tego zrobić. To oczywiste, że nie mogę. Chyba nie każdy potrafi coś takiego? I myślę, że nagle przestałem czuć się dobrze.

Mason trzymał się za głowę i udawał, że czuje ból, lecz Tony nawet na niego nie spojrzał i po prostu go popchnął.

Skoro jesteś w stanie iść, to wszystko w porządku. Nawet przed utratą pamięci nie potrafiłeś dobrze grać, więc się nie martw.

Czy to w ogóle ma sens?

Jestem zwyczajnie wleczony jak krowa do rzeźni. Jak mogę się nie martwić? Czy on mówi w ten sposób, bo sam nie znajduje się w takiej sytuacji?

Mężczyzna powtarzał ciągle, że wszystko jest w porządku. Mason zmarszczył brwi i krzyknął na niego, lecz Tony mówił to na poważnie.

Nie, nikt nie oczekuje po tobie świetnej gry. Po prostu pokaż im swoją twarz i przeczytaj kwestie. Chcą tylko gorącego tematu i ładnej twarzy przed kamerą.

Serial, który nagrywają, jest właśnie w trakcie dziesiątego sezonu. To produkcja o tematyce kryminalnej transmitowana w całym kraju i zarazem jego jedyna aktualna praca. Jednak to tylko serial, w którym grał, od kiedy był mały, a z wszystkich pozostałych prac został zwolniony. Kiedyś nie miał czasu na spanie i jedzenie, bo musiał wypełnić sześć, siedem zleceń w ciągu jednego dnia, ale to wszystko dawne czasy. Nie potrafił nawet dobrze grać, sprawiał problemy i miał nieprzyjemną osobowość, a jego jedyną dobrą stroną była twarz, lecz teraz również to zanikało.

Ponieważ jego wizerunek był zły, nie przychodziły żadne propozycje komercyjnego modelingu, a niemal wszystkie oferty, które się pojawiały, dotyczyły albo półnagich sesji, albo plotkarskich wywiadów. No i stał się znienawidzony w całej Ameryce.

Nie może za nic stracić tej pracy. Skoro nie umarł, to musi trzymać się tego, aby żyć. Pieniądze pieniędzmi, ale przez całe swoje życie był aktorem. Zostanie zapomnianym przez publiczność z pewnością boli. Teraz łatwo mu powiedzieć „mogę pracować, jeśli moje wspomnienia powrócą”, jednak jeżeli powrócą i okaże się, że ludzie już o nim zapomnieli…

Tony przygryzł wargę i zadrżał. Mógł sobie wyobrazić, że Haley urządzi awanturę i będzie histeryzował. Nie byłoby dziwne, gdyby spróbował go przeżuć i połknąć.

Oszczędź mnie. Okej? To nie takie trudne. Musisz po prostu powiedzieć kwestię od tej do tej linijki, patrząc w kamerę. Proszę, błagam cię. – Tony błagał go z załzawionymi oczami, tak jakby miał zaraz uklęknąć, a Mason tylko westchnął i podrapał się po głowie.

Poważnie…

Naprawdę muszę tylko patrzeć w kamerę i przeczytać kwestię? – Zastanawiał się, czy naprawdę będzie to takie proste.

Skoro muszę tylko przeczytać kwestię, to sądzę, że mogę zamknąć oczy i myśleć o tym, jako o jednej z misji w Zii.

Czuł się zawstydzony, że musi zrobić przed kamerami to, co zazwyczaj robił potajemnie, ale jeden raz jakoś pójdzie… Zanim Mason spróbował przekonać samego siebie, Tony złapał go za drżącą rękę.

Tak, tak. Jest późno, więc powinniśmy najpierw wejść. Kiedy znajdziesz się w środku, nie będziesz uważał, że to coś wielkiego.

Tony sprawiał wrażenie, jakby myślał, że to nic takiego. Powiedział Masonowi, że musi tylko przeczytać parę linijek, chwycił go za nadgarstek i zaciągnął na plan. Haley miał w zwyczaju zamykać się w swoim pokoju, kiedy tylko miał zły humor, a Tony był jego menedżerem od szesnastu lat. Zabranie Haleya na plan było dla Tony’ego łatwiejsze, niż żucie gumy.

Gdy przyszli, trwało nagrywanie sceny postrzału. „Cięcie! Trzymaj to dobrze” – wrzeszczeli ludzie ze wszystkich stron i wyglądali na dosyć zabieganych. Mason skrzywił się lekko, patrząc na nowe otoczenie. Tony pozostawił go przed wejściem i pobiegł do reżysera. Potężny mężczyzna w ciemnych okularach zerknął przelotnie na Tony’ego i zaczął milcząco wpatrywać się w Masona.

Uch, w szpitalu powiedzieli, że musi dłużej odpocząć. Zatrzymali nas, bo nie był gotowy na wypisanie. Dlatego my…

Reżyser pomachał ręką, tak jakby nie chciał tego słuchać, a Tony zachowywał się służalczo.

Czekaj, Tony. Scenariusz się zmienił. – Asystent reżysera, który stał za jego plecami, zatrzymał Tony’ego, który ciągle powtarzał wymówki i podał mu nowy scenariusz.

Scenariusz się zmienił? Dlaczego tak nagle?

Co masz na myśli, mówiąc „dlaczego”? Po prostu zrób tak, jak jest napisane. Zaczniemy od razu po przygotowaniach. Może sprawdź to i daj mu najpierw czas na zapamiętanie? Pewnie jest dla niego zbyt długie.

Mason rozejrzał się dookoła, podczas gdy mężczyzna przeglądał scenariusz. Paru ludzi odgrywało swoje role przed reżyserem, z którym rozmawiał wcześniej Tony. Nie mógł usłyszeć dobrze ich głosów, bo byli dosyć daleko, ale cztery kamery nagrywały ich z bliska oraz parę innych z daleka. Mężczyzna trzymający dziwną tablicę, mężczyzna trzymający kij z futrem i inni. Wielu krążyło dookoła, nosząc coś ciężkiego.

Mason dosyć szybko się uczył. W ciszy skupiał swoją uwagę na planie filmowym. Mniej więcej orientował się, jak to wszystko funkcjonowało, ale większość rzeczy była dla niego dziwna i nowa. Jedyne kamery, z jakimi zetknął się do tej pory to kamery reporterskie, CCTV oraz małe kamerki szpiegowskie. Byłoby dla niego lepiej, gdyby od czasu do czasu oglądał jakieś filmy lub seriale, ale się tym nie interesował.

Powinienem był coś oglądać… Albo chociaż przywiązywać uwagę do Clarka, który lubił opowiadać o celebrytach. Wtedy mógłbym zrozumieć nieco z tutejszej atmosfery.

Och, spójrz na to, nosi tutaj szpitalne ubranie. Czy protestuje, że jest chory albo coś takiego…

Prawdopodobnie to tylko udawanie. Nie ma mowy, żeby wyglądał w ten sposób po ataku serca.

Mason odwrócił się, słysząc głosy, a kobiety niosące rekwizyty spojrzały na niego, jakby chciały powiedzieć „na co się gapisz”. Nie tylko one. Wielu członków ekipy i aktorów na planie krzywiło się w zauważalny sposób na widok jego twarzy i szeptało między sobą. Ktoś nawet powiedział głośno: „nawet nie umarł i znowu się pojawił”. Zimne spojrzenia i szepty. Mógł wyraźnie wyczuć otaczającą go nieprzyjemną atmosferę. Mason zerknął na nich przelotnie i popatrzył na nagrywaną scenę z obojętnym wyrazem twarzy. Ludzie mówili: „i jeszcze udaje dzisiaj opanowanego”, ale w ogóle go to nie ruszyło. Mason żył wśród ludzi, którzy po prostu strzelają do innych, kiedy mają zły humor, więc dla niego to nie był nawet żart. Czuł się bardziej zmartwiony i nieswój, ponieważ musiał wystąpić przed nimi wszystkimi i kamerami.

Myśl o tym, jak o misji. Misja. Misja. Misja. W czasie misji dosyć sporo grał. W gruncie rzeczy bardziej przypominało to podstęp niż granie, ale Tony powiedział, że wszystko jest w porządku. Przeczytanie gotowego tekstu nie było trudne. To część misji – powtarzał w myślach, chcąc się zahipnotyzować.

Słyszałem, że nie żyjesz. Dlaczego tutaj jesteś? – Usłyszał tuż obok siebie apatyczny głos.

Odwrócił się i zobaczył starszego aktora, którego nawet on widywał czasami w telewizji. Jak mu było na imię? Simon?

Wiem. Dlaczego tutaj jestem? – Mason wpatrywał się w niego przez chwilę i westchnął. To on sam był najbardziej ciekawy, dlaczego się tutaj znalazł.

To nie jest moje miejsce. Jakie granie. Jaki serial. – Miał wrażenie, że Tony zaraz wróci i powie „Zaskoczony? To był tylko żart”.

Simon zareagował zdezorientowanym spojrzeniem, widząc gorzką minę Masona, ale zaraz uśmiechnął się krzywo.

To było na pokaz, hę?

Co?

Udawałeś, że popełniłeś samobójstwo przez incydent z Raynoahem. Co nie? To nie wypaliło, więc powróciłeś w ten sposób. Oczywiście. Są tacy aktorzy, którzy przyznali się do poważnych problemów z sercem, ale… nie ty, prawda? Ty pojawiłeś się z ciężkim kacem. – Mówił to, żeby go wyśmiać.

Mason tylko wzruszył ramionami i powiedział:

Kto wie.

Co masz na myśli?

Dlaczego nie będziesz po prostu myślał, cokolwiek chcesz myśleć?

Mason zmierzył go krótko wzrokiem, po czym ponownie zwrócił oczy ku scenie. W rzeczywistości nie wiedział, czy Haley próbował się zabić, czy może był na haju i przedawkował.

To nie sytuacja, w której mogę po prostu nieskrępowanie coś powiedzieć tylko dlatego, że jest to problem kogoś innego, ale nie muszę się wysilać i tłumaczyć z czegoś, czego nie zrobiłem. Tak czy inaczej, nie miałem zamiaru pracować tutaj na dłuższą metę.

Simon przyjrzał się Masonowi dziwnym wzrokiem, ponieważ zachowywał się zbyt obojętnie. Pił trzymaną przez siebie kawę. Parę razy powstrzymał słowa, ale w końcu zapytał:

Więc… Naprawdę byłeś chory? Haha, nie byłeś, prawda? – Uśmiechnął się ostrożnie, a Mason machnął ręką.

Nie martw się. Prawdopodobnie przyszedłem, bo mogę chodzić.

A tak dokładnie zostałem zaciągnięty.

Ponieważ był zdenerwowany tym, że musi zaraz wystąpić, więc powiedział to bardzo prosto, a Simon zmarszczył brwi.

Co, co jest nie w porządku? Czy to śmiertelna choroba? Lekarz powiedział, że wkrótce umrzesz?

Oczy Simona zaczerwieniły się, jakby miał się zaraz rozpłakać.

Że co proszę? – odpowiedział pytaniem na pytanie zaskoczony Mason.

Jeżeli nie, to o co chodzi? – odrzekł gniewnie Simon, przyciskając dłoń do oczu.

Co?

Krzyczałeś po karetkę pogotowia, kiedy tylko zadrapałeś rękę w czasie filmowania, a teraz powiedziałeś, że wszystko w porządku! Nie pamiętasz, jak zemdlałeś, bo parę pasem twoich włosów zostało obciętych? Byłeś przez miesiąc w szpitalu ze względu na złamany paznokieć… I powiedziałeś, że wszystko gra. Co takiego może to być, jeżeli nie śmiertelna choroba?

– …

Mason nie miał pewności, czy ten mężczyzna go obrażał, czy może to Haley był chory psychicznie. Jedynie milczał. Simon doszedł do jakichś wniosków przez to, jak zachowywał się Mason, zasłonił usta ręką i zakrzyknął:

O Boże, Boże, Boże. Jak dużo ci zostało? Trzy miesiące?

Nie, naprawdę wszystko ze mną w porządku… Nie, no cóż, rzeczywiście czuję się trochę osłabiony, ale nie jest to tak powa…

Czekaj, nie masz nawet trzech…! – krzyknął Simon, a Mason zatkał mu usta.

Nie wiecie, że kręcimy? – wrzasnął reżyser z rozdrażnieniem.

Ludzie się na nich gapili, a Mason skinął głową. Blokując usta Simona, poczuł coś mokrego i spojrzał na niego.

Poważnie, wszystko gra. Ach, dlaczego płaczesz?

Mmmm, mm…!

Mason zaraz wycofał rękę, widząc, że Simon płacze z zatkanymi ustami.

Tony i ten gość. Naprawdę potrafią nieźle płakać. Nie mógł do tego przywyknąć, bo zazwyczaj przebywał z twardymi i oschłymi facetami, którzy mieli mięśnie zamiast mózgu.

To nie tak, że cię lubiłem, nie, bo nie lubiłem. Ale jednak widywaliśmy się przez dziesięć lat… O mój Boże, wyglądasz jak mój syn. Nawet bardziej cię nie lubiłem, bo przypominasz tego słabego, dziecinnego i głupiego dzieciaka – wyznał ni z tego, ni z owego Simon i zasłonił oczy dłonią.

Ludzie patrzyli się w ich stronę. Mason wcisnął go nieznacznie w kąt, aby nie było widać, że płacze i próbował go powstrzymać.

Ja nie umrę…

Więc będziesz żył za trzy miesiące?

Nie, to… – zająknął się Mason.

Powinien być pewien, że będzie żył po trzech miesiącach, ale nagle przemknęło mu przez myśl: „Nie, nie wiem nawet, czy jutro otworzę oczy”.

Odpowiedział nieco zbyt późno, a Simon ponownie przycisnął dłonie do powiek, by powstrzymać łzy i przygryzł wargę. Mason dotknął jego czoła.

Liz? Liz, czekaj, ja…

Mason zastanawiał się, jak go uspokoić, ale usłyszał, że ktoś woła Haleya. Tony stał z pobladłą twarzą, trzymając scenariusz.

Dobrze, że tu jesteś, Tony – zagadał do niego Mason z ożywieniem. – Możesz mu wyjaśnić, że nie umrę?

Nie, ty umrzesz – stwierdził Tony tak, jakby miał wybuchnąć płaczem, przy okazji odpowiadając na pytanie, a Simon oparł głowę o ścianę.

Oczywiście… – powiedział, biorąc głęboki oddech.

Mason spojrzał z dezorientacją na Tony’ego.

Tony?

Simon, mam coś do powiedzenia naszemu aktorowi. – Tony pociągnął Masona, mówiąc to smutnym tonem, a Simon pokiwał głową ze zrozumieniem i przygryzł wargę, jakby powstrzymywał łzy.

Tony zabrał Masona w róg planu filmowego, wbijając wzrok w podłogę.

Tony. Jaka śmierć? Dlaczego to powiedziałeś? On i tak już źle zrozumiał… Ten facet płacze – rzekł Mason oskarżycielsko, lecz zamilkł, kiedy Tony podniósł głowę.

Otoczone zmarszczkami oczy Tony’ego wypełnione były łzami, a koniec jego nosa miał czerwonawy kolor.

– …Co? – zapytał Mason z wahaniem, a Tony niespodziewanie wręczył mu trzymany przez siebie scenariusz.

Co to?

Spójrz. Dan to twoja rola.

Mason popatrzył na pochlipującego mężczyznę i niezręcznie przeniósł wzrok na scenariusz. Imię „Dan” nie pojawiało się przez jakiś czas, więc Tony musiał przewrócić dla niego stronę, aby mógł obejrzeć scenę.

# 42. Za budynkiem (N)

Rozległ się odgłos wystrzału, a Dan pobiegł boso w deszczu.

Dan: (drżąc z zimna, krzyczy) Amy! Amy! (znajduje na ziemi but Amy. Dan jest przestraszony) Amy…! (podnosi but i patrzy do góry)

(odgłos wystrzału)

(Dan spogląda do góry z twarzą zalaną łzami i patrzy na Alfreda)

Alfred: (uśmiecha się podle) Och, przepraszam za to. Tym razem to ja byłem szybszy.

Dan (patrzy na Alfreda z zaskoczeniem i przenosi wzrok na swoją klatkę piersiową. Zakrywa miejsce, które zaczyna krwawić. Wykasłuje krew) Gdzie jest Amy…? (upada na przód)

To scena śmierci – stwierdził Mason, patrząc obojętnie na scenariusz.

O tym właśnie mówił Tony jakąś minutę temu.

Tony czuł się jeszcze bardziej zasmucony przez słowa Masona. Zacisnął usta i wstrzymał łzy.

Mmm… Myślę, że scenarzyści postanowili cię odciąć. – Tony trząsł się, jakby świat się kończył. – Spłacanie torby Chanel z zeszłego miesiąca nawet się jeszcze nie zaczęło, jak mogli nam to zrobić.

Naprawdę? – Oczy Masona się świeciły.

To jedyna praca, jaką teraz mamy… Jak przeżyjemy, nie mając nawet tego…

Mogę po prostu rzucić aktorstwo i robić coś innego. Na przykład pracować w firmie albo otworzyć sklep. Jak jakieś normalne prace. – Mason uśmiechnął się lekko.

Właśnie myślał o odejściu i praca przepadła w samą porę. Kontynuując od momentu, w którym powrócił do życia, był to idealny moment – zupełnie jakby Bóg miał go w opiece.

Pracować w firmie? Otworzyć sklep, jak jakieś normalne prace? – powtórzył Tony. – Tak jakbyś był w stanie to zrobić – rzekł tonem sugerującym „amnezja jest taką przerażającą chorobą” i westchnął.

Był pretensjonalną osobą, która nigdy nawet nie kupiła butelki z wodą za pomocą własnych rąk. Praca w firmie? Otworzenie sklepu? Pasowałoby bardziej, gdyby oznajmił, że nakręci porno.

– …

Tony westchnął cicho, patrząc na Haleya, który tylko się uśmiechał, tak jakby miał pusto w głowie. Gdyby nie amnezja, wyglądałoby to w ten sposób: „Chcą zabić Dana? I co to ma być? Bieganie na boso? A co jeżeli się zranię? Nie robię tego! Nie robię! Nie robię! Pieprzyć tego sukinsyna Cougara, ja go normalnie zabiję!”.

To dobrze, że nie rzuca się we wściekłości i tylko spokojnie uśmiecha, ale Tony czuł gorycz, myśląc, że wcześniej był głupi, a stał się jeszcze głupszy.

Ale skoro umrę w ten sposób, nie mogę zwyczajnie powiedzieć, że mam amnezję i odejść?

Nie. Nigdy. Kto by w to niby uwierzył? Wyniki z rezonansu magnetycznego nie były nawet nieprawidłowe.

Nikt nie wierzył nawet w to, że miał atak serca.

To nie tak, że popełnił jakieś przestępstwo, ale Tony nie miał wystarczająco dużo odwagi, by powiedzieć o tym przed reporterami. Spanikował, wyobrażając sobie sytuację, w której miałby ogłosić, że Haley ma amnezję. Jego wizerunek już był zrównany z ziemią. Parę dni temu flirtował z Raynoahem, został wyciągnięty na zewnątrz i zaraz po tym zaskoczył wszystkich, trafiając na ostry dyżur. A teraz amnezja. Nie mogli dodatkowo dodać wizerunku kłamcy albo psychicznie chorego do dziwki i ćpuna.

Mason podrapał się po policzku, przypatrując się Tony’emu, który trząsł się, rozmyślając o czymś.

Taka jest prawda. Nie mogę wiecznie tego ukrywać. Powiedziałeś, że nagrywam to od dziesięciu lat. Prawdopodobnie mam wiele bliskich osób… Czy nie zorientują się od razu? Nie będą wiedzieli po paru słowach? – zapytał Mason. – Nie będzie dziwniej, jeżeli zostanie to odkryte później?

Tony westchnął, tak jakby bolała go głowa.

Nie masz bliskich osób. – Tony oznajmił to, jakby mówiąc „ty naprawdę masz amnezję” i pociągnął nosem. – Zazwyczaj nie pamiętasz ludzi i ich ignorujesz. Ci ludzie… oni sądzą, że jesteś kapryśny za każdym razem, gdy się odezwiesz. Nie przejmuj się nimi.

– …

Nie zauważą nawet, że Haley stracił pamięć.

Mason zastanawiał się, czy to ma jakikolwiek sens, lecz Tony nie wyglądał na przejętego. Wydawał się bardziej zmartwiony czymś innym i spojrzał na scenariusz.

Co?

N-nic. – Tony potrząsnął głową, jakby coś nie było jasne.

Mason już miał zapytać, co takiego się stało, ale asystent reżysera krzyknął:

Haley, skończyłeś już z przygotowaniami? Powiedziałem, że będziemy kręcić tę scenę od razu. Przyszykuj się. Kelly! Możesz poprawić jego włosy?

Skoro i tak będziesz zmoczony, włosy są w porządku, ale musisz zmienić ubranie. – Kobieta wyglądająca na członka ekipy popatrzyła na Masona.

Mason spanikował i zaprotestował:

Nie, nawet nie zapamiętałem jeszcze tekstu…

Jednak Tony i Kelly rozebrali go i dali mu nowe ubrania, a także zabrali buty. Wszystko wydarzyło się tak szybko.

Jesteśmy gotowi! – krzyknęła Kelly w stronę reżysera.

Nie, nie, jeszcze nie! – zaoponował Mason, lecz Tony po prostu go pociągnął i zabrał przed kamery.

Przykro mi, Liz – wyszeptał Tony.

O czym ty mówisz, co robisz, dlaczego jest ci przykro? – Kiedy już miał o to zapytać, znalazł się przed kamerami. Rozejrzał się dookoła, ale w przeciwieństwie do sytuacji sprzed paru minut otoczenie było bardzo ciche, a wszystkie spojrzenia zwróciły się w jego stronę, wyrażając „skrytykujemy cię, czegokolwiek byś nie zrobił”.

Starszy reżyser o siwych włosach siedział na krześle, tylko wpatrując się w niego obojętnie. Poruszył palcem i zaraz lodowato zimna woda zaczęła opadać na głowę Masona. Jeden z członków ekipy podszedł i zatrzasnął klaps, aby ogłosić rozpoczęcie sceny, po czym się oddalił. Mason przesunął się, czując lodowatą wodę na głowie i zmarszczył brwi. Reżyser uchylił usta.

Gotowi, akcja! – Został nadany chłodny sygnał.

Czerwone światło oznaczało, że nagrywanie się rozpoczęło, a czarne obiektywy celowały w niego, jak pistolety gotowe do wystrzału.

Tłumaczenie: Berenice96

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: