Kill the Lights

Ekstra 339 min. lektury

Mason wpatrywał się w ślad po czerwonej farbie, widniejący na siedzeniu pomiędzy jego nogami.

Wybacz, wygląda na to, że niechcący pobrudziłem twoje siedzenie farbą. – Myślał, że farba z jego palca dostała się na siedzenie. Tim zerknął między jego nogi. – Zmienię pokrowiec i później poproszę Tony’ego o zwrot kosztów.

Mniejsza z tym, obawiam się, że musiałem zrobić to wcześniej.

Proszę? – zapytał Mason.

Mężczyzna sprawdził sygnalizację świetlną, zanim odpowiedział ze zdumioną miną.

Wyszedłem kupić parę prezerwatyw, a po tym, jak wróciłem, zauważyłem, co stało się z twoim samochodem. Oglądałem go i może trochę przeniosło się też na mnie.

Ach, przepraszam. Czy twoje spodnie się pobrudziły?

W reakcji na spojrzenie Masona, Tim, który zamierzał zawrócić samochód, prędko wydobył parę chusteczek i wyciągnął ramię w stronę jego krocza. Mason wzdrygnął się i odsunął, lecz ten obojętnie wytarł przestrzeń pomiędzy jego nogami, a następnie wyrzucił chusteczki przez okno. Mason przyglądał się mężczyźnie czekającemu na zmianę świateł. Czy to gość, który wylał farbę na samochód? Czy to on jest stalkerem, który wysłał list? Rozmyślał o tym przez chwilę, lecz doszedł do wniosku, że to niemożliwe. Od Tima nie było czuć farby. Wyglądał jak ktoś, kto rzeczywiście się tylko rozglądał. Ale jednak nie mógł być pewien… Przez wgapianie się Masona, Tim nabrał podejrzeń.

Ach, co? Nie zrobiłem tego! – krzyknął. – Czy masz mnie za wariata? Dlaczego miałbym to zrobić?

Mason powoli obrzucił wzrokiem mężczyznę, którego ton głosu dziwnie się zmienił. Z pewnością nie był stalkerem. Porównując do wysokości, z jakiej wylano farbę oraz napisu na samochodzie, wzrost Tima nie pasował. Był nieco wyższy niż Haley, prawdopodobnie około 188 centymetrów? Biorąc pod uwagę poziom, na którym wykonano graffiti, istniała większa szansa, że winowajca jest niższy od Haleya. Ponieważ stalker nie wydawał mu się zbyt ostrożny, zapewne wykonał napis w miejscu, które było dla niego wygodne. Mason popatrzył na Tima i cicho westchnął. Więc ten mężczyzna to…

Ty. Zmieniłeś numer? – powiedział Tim bardzo sarkastycznym tonem.

– …Mm. Taa – odparł Mason i wywrócił oczami.

Mężczyzna zmierzył go spojrzeniem, usłyszawszy tę niepewną odpowiedź.

Skoro masz teraz Raynoaha, pozbywasz się wszystkich mężczyzn z przeszłości?

Tim nie był stalkerem. Był tylko jednym z ludzi, których Mason spodziewał się spotkać w każdej chwili.

Ostatnimi czasy zabawiasz się z tym sukinsynem?

Były Haleya. Czy raczej jeden z seks-partnerów.

***

Natychmiast sprawdź, czy na żyletkach były jakieś zarazki albo trucizna.

Śmiertelnie blady Phil prędko podniósł żyletki, które zraniły palec Noaha i pośpiesznie wysłał je do laboratorium poprzez Sophie. Jasnowłosy podniósł zdjęcia za pomocą swoich ociekających krwią dłoni.

Proszę ich nie dotykać! Nie wiemy, co takiego zrobił.

Sekretarz prędko chwycił dłonie Noaha.

Nie sądzę, żeby ze zdjęciami było coś nie w porządku, więc przestań być nadopiekuńczy – odparł mężczyzna i odepchnął rękę Phila. – To było dziwne, gdy powiedziała, że wysłał je Haley…

Noah rzucił bukiet róż na podłogę.

Nieważne jak szczęśliwy jestem, zupełnie jakbym śnił, nie powinienem był tego robić.

Gdyby Mason był romantycznym, słodkim facetem, wysyłającym bukiet róż partnerowi, z którym uprawiał seks poprzedniej nocy, wówczas miałoby to sens, lecz nie była to prawda. Nie należał do tego typu ludzi. Wystarczy spojrzeć, jak opuścił plan filmowy z niezdrowo wyglądającą twarzą. Nigdy by tego nie zrobił. Noah o tym wiedział, lecz i tak bez namysłu otworzył przesyłkę. Podał zranioną rękę Philowi, a drugą zaczął przeglądać fotografie. Były to głównie wizerunki Haleya. Rzucał na podłogę kolejne zdjęcia ukazujące Haleya flirtującego z innym mężczyzną. Haley, Haley, Haley. Wszystkie przedstawiały Haleya. Noah potrafił rozpoznać różnice nawet przed dowiedzeniem się, że Mason znajduje się w ciele gwiazdki, a teraz był zdumiony ich zupełnie odmiennym wyglądem.

Mają to samo ciało. To bardzo dziwne…

– …Proszę? – Phil, który uciskał krwawiącą dłoń Noaha, podniósł głowę na dźwięk jego mamrotania.

Blondyn nadal wpatrywał się w zdjęcia, nie odpowiadając. Spośród dwudziestu paru zdjęć, tylko ostatnie przedstawiało Masona. Nie chodziło jedynie o wizerunek lub inne ubrania. Odruch poruszania brwiami i oczami, sposób, w jaki poruszały się mięśnie jego twarzy, sposób mówienia, sposób chodzenia, gestykulacja… Wszystko w tym, jak obnosił się ze swoim ciałem, było zupełnie odmienne. Te naturalne, ostre ruchy sprawiały, że tak bardzo przypominał Masona.

– …To zdjęcia Haleya. M-myśli pan, że jego stalker je panu przesłał?

Zdawało się, że krwawienie dopiero co zostało zatrzymane, a Phil, który właśnie ochłonął ze swojego ataku paniki, otarł pot i zaczął przyglądać się odrzuconym przez Noaha zdjęciom. Były to fotografie ukazujące Haleya spotykającego się z innym mężczyzną, całującego go i uprawiającego z nim seks w samochodzie zaparkowanym w ustronnym miejscu. Nie wyglądały zbyt wyraźnie – trochę jak oglądanie sceny w filmie porno. Phil przypomniał sobie, jak jeszcze przed chwilą uśmiechnięty Noah mówił, że jest w związku.

Wszystko w porządku? … To wszystko przeszłość, więc proszę się nie martwić – powiedział ostrożnie.

Wszyscy na świecie wiedzieli, że Haley zabawiał się bezwstydnie i rozpustnie, jednak nie było mowy, by ktoś czuł się dobrze po zobaczeniu tego typu zdjęć ze swoim kochankiem w roli głównej. Na początku Phil myślał „Dlaczego Haley Lusk, dlaczego musi to być człowiek tego pokroju…?”. Ale nie dało się zaprzeczyć, że stan Noaha się poprawił. Wcześniej uważał, że Noah postępował w przesadny sposób, aby zapomnieć o śmierci Masona oraz koszmarze porwania, lecz jeśli nie… jeśli nie, to naprawdę poczynił pewien postęp. Każdy, kto nie tylko ratuje życie Noaha, ale również wypełnia pustkę pozostawioną przez Masona – obojętnie, czy to Haley, czy nawet pies – Phil zamierzał służyć mu z pełną lojalnością.

Poza tym, kiedy już rzeczywiście spotkał Haleya Luska, gość okazał się sympatyczny. Nie flirtował, a jego osobowość była męska i przyzwoita. Miał świadomość, że Haley był puszczalskim kolesiem, który w brudny sposób narzucił się Noahowi, ale gdy naprawdę z nim porozmawiał, nie mógł powstrzymać uczucia odświeżenia. Uznał, że po powrocie do życia Haley bardzo się zmienił… teraz, zobaczywszy te zdjęcia, musiał ponownie przemyśleć sprawę. Zaczął rozważać uczucia Noaha i zastanawiać się jak zasłonić zdjęcia, lecz jasnowłosy przerwał jego rozmyślania.

Ach. Nie obchodzą mnie te zdjęcia. Jestem zainteresowany tym.

Noah pomachał fotografią, którą trzymał między palcami, a Phil spojrzał na nią z zaskoczeniem. Również ukazywała Haleya, z kulą oraz nieco zmęczoną twarzą. Wsiadał do samochodu tego samego mężczyzny, z którym spotkał się w tajemnicy i uprawiał seks na poprzednich zdjęciach.

Tym powinienem się zająć.

Noah popatrzył na tył zdjęcia. „On ma romans na boku. Zerwij z nim. Nie dasz sobie z nim rady”. Wyglądało na to, że słowa napisano czerwoną farbą, identycznego koloru co farba, którą oblano samochód Haleya ukazany na poprzednim zdjęciu. Ma romans na boku? Odchodzi od Noaha? Phil przyglądał się przez chwilę napisowi, po czym zamrugał i przeniósł wzrok na blondyna, który w istocie uśmiechał się tak, jakby usłyszał coś zabawnego. Odwrócił z powrotem fotografię, by spojrzeć na Haleya wsiadającego do pojazdu.

Stał się nieostrożny – mruknął.

Cóż, rzeczywiście wykończył go zeszłej nocy. Prawdopodobnie wsiadłby nie tylko do samochodu byłego kochanka, o którym nie miał nawet pojęcia, ale także do samochodu stalkera. Całe szczęście nie było to aż tak niebezpiecznie, jak w drugim przypadku.

Ten mężczyzna miałby mieć romans… – wymamrotał Noah, po czym rzucił zdjęcie na podłogę i kontynuował lekkim tonem. – Pośmialiśmy się i chwilę odpoczęliśmy. Teraz powinniśmy szybko wrócić do pracy.

Uch, huch? Tak – zająknął się Phil, ze względu na jego chłodną, a nawet szaloną reakcję, a następnie zebrał zdjęcia z podłogi i zmył z niej krew.

Noah usiadł na fotelu, przypomniał sobie zdania napisane z tyłu fotografii i zaśmiał się pod nosem. Mason mający romans, co więcej, mający romans z mężczyzną. Chociaż czuł to tak intensywnie, że dochodził, aż dolna część jego ciała była przesiąknięta, był heteroseksualnym facetem, który w oczywisty sposób opierał się przed tego typu przyjemnościom. Mimo wszystko powiedział, że to lubi, zamiast stwierdzić, że nie lubi albo jest okropnie. Ponieważ oznajmił to obojętnie, zupełnie w swoim stylu, Noah poczuł się bardziej zdesperowany. Już miał ślepą obsesję, myśląc, że o ile Mason żyje, to on nie potrzebuje niczego więcej, ale co zrobi, jeżeli jego uczucie urośnie? Ze zdumieniem uświadomił sobie, że jego uczucie już się pogłębiło i powoli oparł się o fotel, trzymając dokumenty.

Um, coś jest wewnątrz bukietu.

Phil, który sprzątał podłogę, wyciągnął spośród róż czarne urządzenie rozmiaru dłoni i mu je pokazał.

– …wygląda na odbiornik.

Urządzenie podsłuchowe, niepokazujące gdzie zostało umieszczone, wyposażone w odbiornik. Noah spokojnie się temu przyjrzał i uśmiechnął się, opuszczając wzrok.

Skoro to otrzymaliśmy, powinniśmy posłuchać? – powiedział, jakby oczekiwał, że tym razem usłyszy coś ciekawego, po czym oparł podbródek na złożonych dłoniach.

***

Ostatnimi czasy zabawiasz się z tym sukinsynem?

Usłyszawszy pytanie Tima, Mason zastanowił się przez chwilę i odpowiedział.

– …Taa, jest dobrze.

Mężczyzna zmarszczył brwi w reakcji na jego odpowiedź.

Hah – zaśmiał się cicho, jakby zabrakło mu słów.

Zaparkował samochód na boku ulicy i odwrócił się w stronę Masona, patrzącego na niego z obojętnym wyrazem twarzy.

Aż tak lubisz pieniądze? Ostatnio dobrze sobie radzisz, hmm? Ten sukinsyn w pełni cię sponsoruje, prawda? – zapytał z lekkim podekscytowaniem.

Tak, to też mi się podoba.

Tim zapewne nie spodziewał się, że Haley tak łatwo to przyzna i spojrzał na niego, jakby miał go trochę dosyć.

No co? Sam powiedziałeś, żebym poprosił go o samochód – rzekł Mason z tak zuchwałą miną, jak tylko było to możliwe.

Słyszałem, że bardzo się zmieniłeś, ale nie zmieniłeś się w ogóle – stwierdził Tim, ogarniając go wzrokiem od góry do dołu.

Wyciągnął papierosa, zapalił i zaciągnął się głęboko. Następnie otworzył okno samochodu, aby wypuścić dym. Mason pomyślał o paleniu, które rzucił ze względu na Haleya, po czym zacisnął usta. Tim prawdopodobnie wyczuł jego spojrzenie, bo podał mu papierosa.

Nie, dziękuję, rzuciłem – odmówił nieprzekonująco.

Mężczyzna spojrzał na niego z twarzą mówiącą „co do diabła” i uśmiechnął się drwiąco.

Haley Lusk rzuca palenie? Może jeszcze powiesz, że rzuciłeś też narkotyki?

Mhm. Nie biorę też narkotyków – odrzekł apatycznie, a Tim przyjrzał mu się z niedowierzaniem.

Mason opuścił szybę i pozwolił, by dym uleciał na zewnątrz, bez emocji odwracając wzrok.

Hah, ty, poważnie! Wiesz, jak sztuczna jest w rzeczywistości twoja gra? Przyprawia mnie o gęsią skórkę. Kiedy udawałeś chwilę temu, że mnie nie poznajesz, w ogóle nie drgnęła ci powieka.

Bo cię nie poznałem. Mason stłumił swoje westchnięcie.

Nie znamy się nawet tak dobrze – odpowiedział z lekką irytacją.

Biorąc pod uwagę osobowość Haleya, było oczywiste, jakiego rodzaju relację mógł mieć z tym facetem. Albo przyczepiał się do niego i na nim polegał, albo zwyczajnie używał go jako seks-partnera. Patrząc na reakcję Tima, tych dwoje znajdowało się pewnie gdzieś pomiędzy.

Haley. Hej – odezwał się, jakby uważał, że dość już tego. – Fakt, że wsiadłeś do mojego samochodu, czy to nic nie oznacza? Dlaczego grasz takiego trudnego do zdobycia? Mówisz, że na serio wsiadłeś do mojego samochodu, bo byłeś zdenerwowany przez tych reporterów i ich kamery?

Zamiast odpowiedzieć, Mason przybrał beznamiętną minę.

Pierdolenie! – krzyknął Tim, który nie mógł uwierzyć w jego reakcję. – Raycarlton daje ci dużo pieniędzy i miło cię traktuje, ale seks z nim był pewnie słaby. Myślisz, że nie wiem, jak jest z twoją dupą? Mów szczerze, jeżeli pojedziemy do mnie do domu, żeby się poruchać, będzie to dobre dla nas obu. Dlaczego zachowujesz się w ten sposób? Czy powiedziałem, że masz zerwać z Raycarltonem?

Zanim Mason zdążył odpowiedzieć, Tim zadał kolejne pytanie.

Poszedłeś za mną, bo jego kutas był mały, racja? Hmm? Tęskniłeś za moim rozmiarem, co nie? – Mężczyzna potarł swoje krocze, a Mason zerknął na jego penisa, odznaczającego się spod warstwy spodni. – Ten frajer daje się porwać. Twój chciwy odbyt musiał się zaciskać, prosząc o więcej, ale on zapewne był wykończony. Nie, czy wy w ogóle to zrobiliście? Ten gość może jest impotentem?

Tim uśmiechnął się z dumnym wyrazem twarzy. Był najwidoczniej pewien własnych seksualnych umiejętności.

Dobrze dla nas obu. Wiesz, że nie proszę wcale, żebyś ze mną chodził? Zupełnie tak jak wcześniej, tylko rozwiążemy interesy naszych dolnych części ciała. Pewnie ostatnio umierasz, bo czujesz pustkę w tym miejscu. Nie mam racji?

Mason przyjrzał się twarzy Tima, który uśmiechał się, pokazując zęby i przeniósł spojrzenie na jego wystającego członka, którego następnie otaksował. Wiedział doskonale, jakiego rodzaju słowa mogły zranić męskość tego faceta i ułatwić pozbycie się go.

Zaszło nieporozumienie – oznajmił, zauważalnie wgapiając się w penisa mężczyzny. – Naprawdę chciałem tylko pożyczyć twój samochód… Wybacz, ale kutas Noaha jest dużo lepszy.

– …Co?

Dłuższy, grubszy i bardzo twardy… Ach, szczerze, to nie są żarty.

Mason popatrzył na penis Tima, po czym pomyślał o dużym i przerażającym członku Noaha.

Hm… gdzieś tak duży? – Zademonstrował za pomocą dłoni szacowany rozmiar, a Tim się skrzywił.

Nie kłam. Ten sukinsyn jest aż tak duży?

Mm.

Zamiast wykłócać się, że ma rację, Mason udał, że kosztuje go w ustach. Na widok jego miny Timowi opadła szczęka.

Kiedy go wkłada, moje wnętrze staje się naprawdę ciasne. Zupełnie, jakby miało się rozerwać. Dzięki temu, że jest taki ogromny, doprowadza mnie do zupełnego szaleństwa, nawet jak się nie rusza. Hah.

Mason przerwał swoją wypowiedź, sprawiając wrażenie, że w jego ustach zebrała się ślina. Opierając się na prawdzie, zwyczajnie dodał to, co powiedziałby Haley i zadrżał, żeby pokazać podniecenie.

Na końcu nie mogłem już więcej dojść, więc ze łzami błagałem go, żeby przestał. Cóż, szczerze mówiąc, ty taki nie byłeś.

Mason udawał idiotę. Twarz Tima poczerwieniała, a on przybrał smutną minę i westchnął.

Wybacz, raczej niż ze względu na pieniądze i wsparcie, spotykam się z Noahem, bo lubię jego kutasa. Wiesz, jaką osobą jestem. Nie widziałeś artykułu o tym, jak przyczepiłem się do niego, żeby pożyczyć jego kutasa? – Mason celowo podkreślił słowo „kutas”. – Ale jeśli miałbym zrobić to z tobą, myślę, że mój tyłek czułby się zbyt pusto.

Pierdol się. Hej!

Ach, dlaczego wrzeszczysz? – Mason rozejrzał się dookoła z poirytowaniem.

Wyglądało na to, że nie śledzili ich żadni paparazzi. Po rozjaśnieniu swojej relacji z Timem nigdy więcej nie będzie z nim rozmawiał. Wszyscy faceci są tacy sami. Mason wytoczył ostatnie działo, aby pozbyć się wszystkich swoich uczuć.

Naprawdę mnie nie podwieziesz? Złapanie taksówki w takim miejscu jest bardzo trudne…

Ty, serio! – Mężczyzna podniósł rękę, jakby miał zamiar go uderzyć, a w tym samym momencie telefon Masona zaczął dzwonić w jego kieszeni.

Noah Raycarlton. Co za wyczucie czasu. Zastanowił się nad tym przez chwilę, zanim odebrał, równocześnie nieufnie przyglądając się Timowi.

Ach, Noah?

Właśnie jadę, w czym rzecz?”. Zanim zdążył to powiedzieć, Noah go ubiegł.

Nie jedź taksówką. Wyślę po ciebie samochód. Pojedź nim. Jaka dokładnie jest twoja obecna lokalizacja?

– …Proszę? Tutaj. Skrzyżowanie prowadzące do Zachodniego Hollywood… Ale skąd wiedziałeś, że chciałem zamówić taksówkę?

Mason zamrugał, słysząc po drugiej stronie własny głos, mówiący „… Proszę? Tutaj. Skrzyżowanie prowadzące do Zachodniego Hollywood…” z lekkim opóźnieniem, po czym uchylił usta.

Wybacz. Nie zamierzałem podsłuchiwać, ale ktoś dał mi to jako prezent. Posłuchałem jedynie ze względu na ten troskliwy podarunek.

Głos Noaha od czasu do czasu przerywał śmiech.

Uch, to… może…

Mason przewrócił oczami z wyrazem szoku wypisanym na twarzy, a Tim, który akurat palił, zerknął w jego stronę.

Co?

Przez telefon mógł dokładnie usłyszeć siebie i rozdrażnionego Tima. Sapnął i zaczął przegrzebywać samochód mężczyzny. Nie musiał szukać długo. Kiedy otworzył wentylator klimatyzacji, używając trochę siły, ze środka wypadła czarna pluskwa.

Co to takiego? – spytał Tim, upuściwszy ze zdziwienia papierosa.

Sekundę później nieco wyraźniejszy głos zapytał „co to takiego” przez głośnik telefonu. Zdaje się, że Mason znalazł pluskwę – pomyślał Noah. Mason usłyszał jego śmiech.

Ta gadka o moim kutasie, mam nadzieję, że opowiesz mi ze szczegółami, kiedy się zobaczymy… Czy to możliwe?

Ton Noaha był ospały. Mason poruszył ustami, żeby coś powiedzieć, ale w końcu spuścił wzrok. Plama po czerwonej farbie… Teraz już wiedział, jak ślad po obecności stalkera mógł znaleźć się na fotelu.

Czuł się jak grzesznik, siedząc naprzeciwko przedmiotów związanych ze stalkerem – listu, który został wyciągnięty ze śmietnika przez Tony’ego, nagrania CCTV, zdjęć Haleya, żyletek oraz odbiornika otrzymanego przez Noaha, a ostatecznie również pluskwy z samochodu Tima. Phil po prostu przybierał obojętną minę, lecz jego oczy mówiły: „Poważnie? Właśnie to się wydarzyło…?”, podczas gdy zerkał na Masona. Z drugiej strony Noah miał tajemniczy wyraz twarzy i oglądał nagranie CCTV.

Patrząc na to, nie jest łatwo rozpoznać, z kim możemy mieć do czynienia. Znajduje się w martwym punkcie, a poza tym całkowicie się zakrył.

Próbowali wielokrotnie przybliżyć nagranie, lecz nie mogli odgadnąć, kto wylał farbę na samochód.

Czy ktoś przychodzi ci do głowy, Tony? To nie miejsce, do którego mógłby łatwo wejść reporter, więc musi to być ktoś z wewnątrz. Jak był w stanie włożyć list do scenariusza?

Tony zadrżał, zupełnie jakby był wdzięczny za pytanie Noaha i odparł:

N-nie mam pewności.

Jego wzrost wygląda na jakieś… 1.60 cm. Jest dość niewysoki jak na mężczyznę. To może być kobieta. Potrafi podłączyć podsłuch, ale jest wyraźnie nieostrożna… – stwierdził jasnowłosy, oglądając nagranie oraz ślady, które pozostawił po sobie „stalker”.

Tony jedynie bełkotał – zdawało się, że chciał coś odpowiedzieć, lecz możliwe, że jednak nie miał nic do powiedzenia.

Wygląda na to, że obserwuje Haleya od dłuższego czasu. Te zdjęcia i fakt, że oczekiwał, że będziesz uprawiać seks w samochodzie z Timem Daniel… Prawdopodobnie dlatego wysłał mi odbiornik z wiadomością, że masz romans, czyż nie? – Noah spojrzał na Masona.

– …Mm. – Mason milcząco uniknął pytania i odwrócił głowę, a Noah zaśmiał się cicho.

Tak czy inaczej… okej. Chyba ma problem z tym, jak zachowuje się Haley ostatnimi czasy. Skandal z moim udziałem przyciągnął uwagę ludzi, a jak się okazało, wszyscy cię lubią. Gwiazda, która kiedyś była tylko dla niego, stała się gwiazdą dla wszystkich. Mm… Pewnie jest to coś, z czym trudno się uporać. – Mężczyzna pokiwał głową, jakby rozumiał stalkera.

Cóż, zajmijmy się tym powoli. Nie wygląda to bardzo niebezpiecznie, biorąc pod uwagę wszystko, co zrobił do tej pory.

Żyletki, które wysłali do sprawdzenia, nie miały żadnych zarazków ani toksyn. Gdyby stalker był odważny, prawdopodobnie zakaziłby żyletki wirusem AIDS, a zamiast oblewać samochód farbą, podpaliłby go. Nie był w stanie znieść sytuacji, lecz zarazem nie chciał, aby uwaga ludzi skupiła się na nim i aby rozpoczęto dochodzenie.

Być może to celebryta, więc nie odrzucajcie żadnych możliwości i bądźcie bardzo uważni. Haley, myślałem już o tym, żeby towarzyszyli ci jacyś ochroniarze. Skoro wydarzyło się coś takiego, proszę, żebyś od teraz miał paru przy sobie.

T-to bardzo miłe i uprzejme. – Tony wyraził swoją wdzięczność za hojność Noaha.

Wydawał się nie dowierzać, że ten Noah Raycarlton siedział naprzeciwko i mówił do nich miękkim tonem. Nie było to ich pierwsze spotkanie. Spotkali się już parokrotnie i za każdym razem był taki. Noah uśmiechnął się ładnie do Tony’ego, a ten zrobił bezmyślną minę i klepnął Masona, tak jakby chciał pokazać „spójrz, uśmiechnął się do mnie”.

Mason spojrzał na jasnowłosego wzrokiem sugerującym „przestań żartować sobie z Tony’ego”, a mężczyzna pośpiesznie odezwał się do niego, sprawiając wrażenie, że tylko czekał na tę okazję.

I myślę, że masz mi coś do powiedzenia.

Nie sądzę, żebyś chciał powiedzieć to w obecności innych ludzi. – Noah ze zrozumieniem pokiwał głową, po czym poprosił Phila i Tony’ego, żeby wyszli. – Muszę z nim o czymś porozmawiać, więc moglibyście uprzejmie wyjść?

Mhmm – odparł Phil, a następnie wstał z niezręcznym wyrazem twarzy.

R-rozumiem – odrzekł z rozczarowaniem menadżer.

Nie… Naprawdę nie mam niczego, o czym chciałbym porozmawiać na osobności…

Zostać sam na sam z Noahem w takiej sytuacji – Mason nie mógł znieść swojego zażenowania, więc prędko zerwał się z miejsca, a jasnowłosy przechylił głowę.

Poważnie? Więc powinniśmy rozmawiać przy wszystkich? Nie mam nic przeciwko. – oznajmił Noah. – Zatem, jak wygląda mój kutas…

Mason wzdrygnął się i wypchnął Phila oraz Tony’ego za drzwi.

Bam. Zatrzasnął drzwi, po czym oparł się o nie tak, aby nie mogli wejść, wpatrując się w Noaha z nieco zarumienioną twarzą. Mężczyzna uśmiechnął się, jakby przewidywał, że tak się stanie.

Usiądź. Twoje nogi muszą być obolałe – powiedział łagodnie, usiadłszy na stole naprzeciwko kanapy.

Mason westchnął cicho i ponownie powłóczył nogami, aby zająć miejsce na kanapie. Ogarnęło go zmęczenie. Gdybym tylko teraz zemdlał, nie musiałbym radzić sobie z tą sytuacją. Mason czuł pokusę, ale nie mógł wymknąć się tak łatwo.

Nie rób takiej poważnej miny. To była tylko zabawa… Wiem, dlaczego powiedziałeś coś takiego Timowi Daniel. Nie ma lepszej strategii na pozbycie się faceta niż mówienie czegoś podobnego.

– …Dziękuję za zrozumienie. – Mason potarł swoje nieco zaczerwienione czoło.

To musiało być dla ciebie trudne – stwierdził Noah. – Czy to był pierwszy raz, gdy spotkałeś ex-partnera Haleya?

Mason pokiwał głową. Mógł wcześniej natknąć się na kogoś i o tym nie wiedzieć, jednak to była pierwsza sytuacja, gdy ktoś przyszedł do niego.

Jeżeli spotkasz takich ludzi w przyszłości, chcesz się ich pozbyć, używając tej samej metody? Mówiąc, że mój kutas jest tak duży, że nie możesz się powstrzymać od kochania tego?

– …Kto wie? Wtedy o czymś pomyślę… – Mason po prostu wybełkotał swoją odpowiedź.

Tak naprawdę nikt nie chciałby rozmawiać z tym przystojnym mężczyzną o jego kutasie. Jak mogę uprzejmie uniknąć tego tematu? Przewrócił oczami i nagle dostrzegł bandaże zawiązane wkoło palców Noaha.

– …Te palce…

Jasnowłosy spojrzał na swoją rękę, ponieważ Mason się w nią wpatrywał i uśmiechnął się.

Ach. Zacięcie papierem i żyletkami. Przez ten cały czas byłeś nieobecny, hmm? Już ci o tym mówiłem. Żyletki nie miały żadnych zarazków. To tylko czyste cięcia. Dobrze, że się przejmujesz, ale to nie jest poważny uraz.

– …Rozumiem.

Pomyślał, że musi to być bolesne, patrząc na krew rozmazaną z wierzchu bandaży. Ale powiedzenie tego na głos sprawiłoby, że wyglądałby na nadopiekuńczego, więc zachował milczenie.

Hm. – Noah zmrużył powieki i przyjrzał się Masonowi, aż ten podniósł ostrożnie wzrok.

– …Dlaczego tak się na mnie patrzysz?

Noah leniwie przekrzywił głowę.

Zastanawiam się tylko, jaka miałeś minę… Kiedy powiedziałeś, że lubisz mojego kutasa.

Twarz Masona nagle zastygła.

Ach. Oczywiście wiem, że próbowałeś pozbyć się tego faceta – rzekł Noah, wpatrując się w niego. – Jaką miałeś minę, mówiąc, że lubisz uczucie, gdy jestem w tobie? Jak mówiłbyś o dochodzeniu, przybierając lubieżny wyraz twarzy… Bez końca to sobie wyobrażam.

Noah szczegółowo zbadał twarz Masona swoimi przeszywającymi oczami, a ten wstał prędko. Mężczyzna wyciągnął ramię i sprawił, że upadł z powrotem na kanapę. Mason zmarszczył brwi, gdy dotknął plecami jej powierzchni.

Czy jest ci przykro ze względu na tę sytuację?

Jasnowłosy wygładził zmarszczone brwi Masona.

Noah, ja…

Szczerze mówiąc, mam mieszane uczucia. Pewna część mnie uważa, że ta sytuacja jest zabawna i przyjemna, ale druga część szaleje, wyobrażając sobie, jak robisz lubieżną minę przed jakimś sukinsynem. Wyobrażanie sobie twojej miny sprawia, że kutas mi staje, ale ten sukinsyn też był zapewne pobudzony, co doprowadza mnie do furii.

Noah uśmiechnął się, powtarzając to i dotykając czarnych włosów Masona rozsypanych na kanapie. Chwycił parę z nich, a następnie lekko je pocałował.

Rzecz jasna wiem, że nie mam prawa być zazdrosny… – wymamrotał z lekkim uśmiechem, kładąc czoło na klatce piersiowej Masona, a następnie wydał z siebie niskie westchnienie.

Mason próbował się odsunąć, zmartwiony, że jego bicie serca może być usłyszane przez jasnowłosego, lecz mężczyzna chwycił jego ubranie, jakby chciał do niego przylgnąć.

Jestem teraz niesamowicie szczęśliwy. Tylko dzięki temu, że mogę być obok ciebie, jestem tak szczęśliwy, że mógłbym umrzeć. Mogę cię nawet dotknąć. Powiedziałeś, że mnie lubisz – wyszeptał Noah najsłodszym z możliwych głosów. – Dlaczego ciągle staję się coraz bardziej zachłanny? Sam tego nie wiem…

Mason westchnął cicho, ponieważ głos Noaha poruszył coś w jego sercu. Ze względu na sprzeczne czyny jasnowłosego czuł się jak na emocjonalnej huśtawce. Raz dokuczał mu sprośnymi słowami, lecz zaraz zachowywał się, jakby miał złamane serce i nie zrobił niczego złego. Byłoby inaczej, gdyby potrafił ostro odrzucić oba rodzaje zachowań, lecz nie należało to do tak łatwych kwestii. Ciało Haleya reagowało na lubieżną wersję, a Mason czuł się targany przez tę załamaną. Noah zaśmiał się nisko w reakcji na jego westchnięcie, tak jakby było to nieuniknione.

Rozprostowuję nogi, ponieważ stale dajesz mi więcej miejsca – stwierdził słodko, po czym nadgryzł klatkę piersiową oraz sutki Masona poprzez materiał ubrania.

Mason przestraszył się i próbował go strząsnąć, lecz Noah podniósł głowę, po czym pocałował go w usta. Pocałunek był lepki, pożądliwy i natrętny. Noah rozchylił wargi Masona i zmusił go do wyciągnięcia języka tak, że ślina zaczęła ściekać na dół.

Nie, mam jutro nagra… – Mason, który poruszył głową, usiłując tego uniknąć, ledwo zdołał rozdzielić ich usta, zanim wydusił z siebie te słowa.

Twardy penis mężczyzny już naciskał na jego własnego.

Więc… Jak to w końcu szło? Nie mówiłeś, że doszedłeś natychmiast, mając to wewnątrz siebie? Wczoraj z pewnością tak było. – Noah zaśmiał się cicho, wspominając wyskok Masona z zeszłej nocy.

To, ja… – Mason czuł pot spływający po czole i unikał kontaktu wzrokowego.

Mam przeczucie, że częściowo oparłeś to na prawdzie. Trudno jest nabrać kogoś na stuprocentowe kłamstwo. Twoje miało zapewne pewną dozę prawdy. Jak wiele? 50? 80? Może 100%?

Noah zmysłowo potarł swojego członka. Już miał prawie ściągnąć spodnie i wsadzić go do środka, lecz Mason stał się tak blady, jakby był bliski omdlenia. Jeżeli uprawialiby seks tak jak wczoraj, może nie dać rady dotrzeć na plan, nawet gdyby się czołgał.

Chciał odepchnąć Noaha i powiedzieć „nie”, ale poczuł, że jego dolne regiony stają się gorące i sapnął. Jego ciało, które już zrozumiało, jak poruszał się penis Noaha i jaką przyjemność mogło to zapewnić, stało się podekscytowane, kiedy tylko się o nie potarł. Usta Masona już wypełniały się śliną. Nie, naprawdę nie powinienem taki być… Podczas gdy panikował, palec mężczyzny wsunął się pomiędzy jego wargi.

Spróbuj go ssać – wyszeptał ślisko, a Mason zawahał się i zacisnął usta.

Nie, jego serce się wahało, lecz usta popędliwie lizały palec jasnowłosego.

Ciekawe, czy powiedziałeś to z taką miną. To, że lubisz mojego kutasa – rzekł cicho Noah, wpatrując się w twarz Masona, kiedy ten lizał palec.

Spojrzenie Noaha zatrzymało się jeszcze przez chwilę na jego twarzy, zanim zapytał:

Martwisz się o jutrzejsze nagrania?

Palec opuścił usta Masona, który przytaknął, czując ślinę wyciekającą spomiędzy warg. Noah dotknął jego zmoczonych potem włosów, tak jakby był nieco zaintrygowany, po czym je poklepał.

Tak, to ciało wygląda na dosyć słabe – wymamrotał radośnie. – Więc chcesz to zrobić ustami?

Zapytał, zasłaniając wargi Masona swoimi. Język mężczyzny wysunął się, aby polizać jego policzek.

Chcę zobaczyć, jak wyśmienicie go pochłoniesz. Tak świetnie ssałeś mój palec.

Noah podniósł swoje ciało, które opierało się o Masona, a następnie rozpiął spodnie, dumnie ujawniając sterczącego członka.

Mason zasłonił usta ręką i przełknął ślinę, która już uzbierała się w nadmiarze. Zupełnie tak jak wczoraj uważał, że to odpychająca oraz strasznie ogromna rzecz, lecz zarazem odnosił wrażenie, że dziś wyglądała jakoś seksowniej. Mason, który uświadomił sobie różnicę, zamknął oczy i jęknął podświadomie. Ze względu na ten wyraz twarzy, Noah wypluł przekleństwo, zupełnie jakby nie mógł już wytrzymać, po czym chwycił Masona za włosy i przyciągnął do swojego krocza.

Jego zmysły wypełniły się lubieżną wonią.

Huh.

Jeszcze zanim zdążył poczuć odrazę ze względu na ssanie członka innego mężczyzny, ogromny kutas Noaha wepchnął się do jego ust.

Nie używaj zębów. – Głos jasnowłosego był zachrypnięty.

Głowa Masona stała się gorąca i widział niewyraźnie. Miał wrażenie, że penis w jego ustach jest słodki. Potarł kształt za pomocą warg i podniósł się wyżej, aby go ssać. Zdawał sobie sprawę z tego, że nie da rady wziąć do ust całej długości, lecz jego język, który poszukiwał czegoś słodkiego, lizał członka nawet wówczas, gdy usiłował połknąć więcej.

Co za bałagan – mruknął cicho Noah i miał rację.

Ssanie czy nie, był to bałagan. Członek był tak wielki, że mając zaledwie połowę w ustach, czuł się tak, jakby jego szczęka miała się przesunąć i bez przerwy się ślinił. Nigdy nie ssał członka innego mężczyzny i nigdy nie wyobrażał sobie robienia tego, lecz nie mógł pozbyć się go z ust. Była to żałosna sytuacja, w której nie mógł go ani wypluć, ani porządnie ssać. Noah pociągnął Masona za włosy, które trzymał. Penis wypadł na zewnątrz i ślina również się wylała.

Jesteś taki mokry, tylko od ssania mojego kutasa?

Głos Noaha był rozpalony, a Mason przygryzł wargę, mając zaczerwienione uszy.

Usiłowałem zaspokoić się obciąganiem, ale skoro tak to wygląda, nie mogę się powstrzymać.

Położył Masona na kanapie, po czym zerwał z niego spodnie. Przesiąknięta bielizna natychmiast spadła na podłogę. Mason otarł usta wierzchem dłoni i zadrżał. Stawał się coraz bardziej senny i przymknął oczy. Jednak wyobrażanie sobie tego, jak penis Noaha w niego wchodz, sprawiło, że jego talia zadygotała, a całe ciało pokryła gęsia skórka.

Szaleję, poważnie…

Ja powinienem to powiedzieć – pomyślał. Co się właśnie działo? Nieważne, że mężczyźni mogą mieć erekcję nawet wówczas, gdy starczy im energii tylko na podniesienie łyżki, to było zbyt…

Mm…

Nie dał rady rozmyślać dłużej o swoim szoku. Członek Noaha, nawilżony jego własną śliną, od razu wsunął się do środka. Jego wnętrze, które miało w sobie ten kształt aż do świtu, rozciągnęło się i przyjęło penisa, podczas gdy on sam dyszał. Jasnowłosy zaczął ssać sutki Masona i poruszać biodrami. Mason zamknął oczy, czując zbliżający się orgazm. Nie był w stanie nawet pomyśleć „co ja zrobię z jutrzejszymi nagraniami…”.

***

– …Wszystko w porządku? Jak sobie radzisz? – zapytał Tony zdesperowanym i zmartwionym tonem.

Mason, który trzymał zimny ręcznik na zamkniętych oczach, jęknął.

Nie wiem – odparł szczerze. – Uuch, moje plecy rwą…

Pociągnął nosem. Jego plecy rwały, wnętrze pulsowało, a ciało płonęło i było pozbawione jakiejkolwiek energii. Ponieważ tak mocno płakał, jego gardło było zdarte, a oczy zapuchnięte. Poza tym zraniona noga – wyglądało na to, że rana się ponownie otworzyła i była tak samo bolesna, jak wówczas, gdy został postrzelony. Ponieważ nagrania odbywały się późnym popołudniem, zdołał się wyczołgać, ale jego stan był nie do zniesienia. Położył na oczy zimny ręcznik, a na plecy opaskę medyczną oraz gorący ręcznik. Jego twarz jakoś powróciła do normalności, lecz ciało nadal bolało. Szczerze mówiąc, wczoraj i dziś po raz pierwszy doświadczał skutków ubocznych seksu, więc nie wiedział jak sobie z nimi poradzić.

Wczorajszy dzień był… Nie wiedział, dlaczego zachował się w taki sposób. W swoim poprzednim życiu miał lekką skłonność do rozwiązłości, jednak zawsze był profesjonalny, jeśli chodziło o pracę. Tak czy inaczej, musiał być, żeby uniknąć śmierci. Z pewnością nie był typem osoby, która ssała kutasa innego mężczyzny i zapominała o jutrzejszej pracy. Gdyby to było pole walki, już dawno padłby trupem, a jego gałki oczne turlałyby się po ziemi. Rzecz jasna to nie było pole walki, lecz przyjmując sto dziesięć tysięcy dolarów, nie zadbał nawet o stan swojego ciała i spowodował wszystkim problem. Zresztą powodem, dlaczego stał się taki, był seks. Mason uznał, że był głupi i żałosny, zatracając się ostatniej nocy w pożądaniu. Drrrr, telefon zaczął wibrować w jego kieszeni, a Mason wsunął rękę do środka i powoli go wyciągnął. Nie sprawdził nawet, kto dzwonił i odebrał, po czym usłyszał niski głos po drugiej stronie.

Mm… Wszystko z tobą w porządku? – zapytał słodkim głosem główny winowajca, który wstrząsnął nim zeszłej nocy, a Mason jęknął.

Ach… Cóż, może powinienem był zwolnić.

Noah nie był jedynym, który nie zdołał się opanować, a zatem nie powinien mieć do niego żalu, lecz nie mógł się powstrzymać. Odpowiedział nieco przybitym tonem, a cichy śmiech mężczyzny połaskotał jego ucho.

To prawda. Szczerze mówiąc, nie sądziłem, że naprawdę pojedziesz na plan.

Myślę, że powiedziałem ci, że mam nagrania.

Powiedziałeś, ale… Skoro nie wyzdrowiałeś jeszcze w pełni…

Noah brzmiał na zmartwionego. W rzeczywistości media wyrażały niepokój odnośnie do Haleya, który powrócił na scenę, nie robiąc sobie nawet dwudziestu dni przerwy. Mówiło się, że film robił dobre postępy i płynność pracy była dobra, lecz pojawiłby się spory problem, gdyby cierpiał na nawrót urazu na nodze.

Rozumiem, że twoje ciało świerzbi, ale jeśli będziesz biegał dookoła, tak jak miałeś w zwyczaju po zostaniu dźgniętym lub postrzelonym i odpoczywał jedynie przez tydzień albo dwa, nie sądzę, żeby twój organizm mógł to znieść. Z wyjątkiem seksu, to ciało wygląda dosyć słabo – wyszeptał Noah, brzmiąc, jakby nawet mu to odpowiadało.

Um… Brałem to za pewnik – stwierdził Mason, przyciskając ręcznik do oczu.

Chociaż zrzędził o słabości ciała Haleya, z pewnością był winny tego, że ruszał się jak za dawnych czasów.

A jednak powiedziałem, że to zrobię.

Skoro powiedział, że to zrobi, musiał zrobić to dobrze. Jeżeli jednak nastąpiłaby sytuacja, w której by nie mógł, byłoby to godne ubolewania.

Tak czy inaczej, jeśli nie jesteś zajęty, mógłbyś nadal do mnie mówić? Myślę, że słyszenie twojego głosu przez telefon jest bardzo… relaksujące i miłe.

Czy to dlatego, że brzmi słodko? Dziwnym trafem po usłyszeniu głosu Noaha poczuł, że jego nieco sztywne ramiona się rozluźniły.

Rzecz jasna, jeśli nie jesteś zbyt zdenerwowany. Jeżeli jesteś zajęty, możemy przerwać – dodał, myśląc prędko: czy za bardzo go zirytowałem?

Noah zaśmiał się chwilę później.

Nie, nie jestem zajęty ani zdenerwowany. Więc, o czym powinienem mówić? Czy jest coś, co chcesz ode mnie usłyszeć?

Co z twoim ciałem? – zapytał cicho Mason, zamykając powieki.

Jasnowłosy martwił się teraz o jego zdrowie, lecz sam również został postrzelony. Mason spędził w szpitalu przynajmniej dwa tygodnie, a Noah nie. Po opatrzeniu rany odwiedzał szpital raz na dwa lub trzy dni, jednak praktycznie nie zrobił sobie przerwy. Mason cierpiał z powodu najcięższych skutków seksu, ale martwił się o uraz Noaha. Noah zaśmiał się nisko, usłyszawszy jego pytanie.

Będzie w porządku, o ile tylko mam ciebie.

– …Nie o to pytałem – odrzekł, czując, jak jego policzki pod ręcznikiem stają się ciepłe.

Może to brzmi dziwnie, ale mówiłem poważnie. Moja najstarsza i najbardziej uporczywa choroba bierze się z głowy. Bezsenność, narkolepsja, ataki, stres… To one zagrażają mojemu zdrowiu.

Jeśli chodzi o inne rany, goją się dobrze. Zdaje się, że wytwarzam dużo endorfin. Lekarz był zdumiony moimi zdolnościami regeneracji. Za cztery dni, w sobotę, mam ściągnąć bandaże, a już nie przeszkadza mi to w życiu codziennym. Oczywiście z seksem włącznie – dodał Noah ospałym, a zarazem namiętnym głosem.

– …Faktycznie tak to wygląda.

Wczoraj i przedwczoraj, z pewnością nie było to zachowanie rannej osoby. Mason, który odpowiedział z lekkim westchnieniem, ponownie poruszył ustami i zapytał:

Teraz… sypiasz już dobrze?

Czy dawna choroba Noaha rzeczywiście mogła zostać uleczona przez to, że pozostał u jego boku? Kiedy miał siedemnaście lat, Mason z nim został, ale wówczas jego sytuacja była bardzo zła.

Mm. – Noah przeciągnął słowo, tak jakby się zastanawiał. – Kto wie? Nie mogę powiedzieć, że jest to w pełni wyleczone, ale się poprawia… Polepszy się jeszcze bardziej, jeśli będziesz spać obok mnie.

Mężczyzna zaśmiał się lekko, sprawiając, że brzmiało to jak żart. Mason zdjął ręcznik z twarzy i otworzył oczy.

To…

Gdy próbował otworzyć usta, Gloria krzyknęła za jego plecami:

Zaraz zaczynamy! Haley, przygotuj się!

Wyglądało na to, że nagrania poprzedniej sceny się skończyły.

Uch… – Mason zawahał się i ponownie usłyszał niski śmiech Noaha poprzez głośnik telefonu.

Zapomniałem, że naprawdę zajętą osobą jesteś ty, nie ja. Idź. Porozmawiamy więcej w nocy, kiedy wrócisz do domu.

Nie, cze… Huh, okej.

Mason, który miał już zatrzymać Noaha, rozejrzał się i po prostu pokiwał głową. Sophie czekała wraz z resztą personelu, by zrobić makijaż, który został przesunięty na później by poprawić stan jego twarzy.

Skoro tak, do później… – Mason przygryzł wargę.

Nie przesilaj się, tylko rób bieżącą pracę – odparł nieprzerwanie Noah i rozłączył się.

Makijaż, mogę zacząć? – zapytała z uśmiechem Sophie.

Mason zawahał się, ściskając wyłączony telefon.

Przepraszam – powiedział.

W porządku. Po tej scenie będziemy nagrywać pod wodą, więc nie nałożę zbyt wiele makijażu. Twoja skóra i tak jest ładna.

Kobieta położyła przybory i od razu zaczęła. Podczas gdy maskowała zaczerwienienia wkoło oczu, Mason założył czarne szkła kontaktowe.

Zdaje się, że masz gorączkę… Wszystko gra? – zapytała, ponieważ mogła wyczuć gorąco poprzez gąbkę.

Ach, jest dobrze.

Nie miał pewności, czy jego policzek stał się gorący z powodu Noaha, czy też jego ciało było po prostu w złym stanie, lecz, tak czy inaczej, odpowiedział, że jest w porządku, machając ręką.

Musisz później biec w deszczu, twoje nogi nie są całkiem sprawne, a dodając do tego gorączkę, echh… Reżyser jest zbyt zdesperowany, więc musisz się czuć przymuszony. Skoro premiera została przełożona na inny termin, możemy się nieco zrelaksować – stwierdziła Sophie, a Mason uśmiechnął się niezręcznie.

Gdy cię tu nie było, reżyser nie przestawał paplać „Haley, Haley…”. Stawał się nieznośny, zupełnie jakby to on został postrzelony.

Stwierdziła, że narzekał tak bardzo, że aż chciała go zastrzelić.

Serio?

Nawet nie mów. Dziś jego twarz tak promienieje, jakby mógł latać. A jeszcze wczoraj zachowywał się, tak jakby niebo runęło – powiedziała, nakładając makijaż. – Oczywiście, lubię nakładać na ciebie makijaż, Haley.

Sophie uśmiechnęła się.

Twoja skóra jest ładna, a twarz mała i wszystko kończy się tak szybko, że aż mi smutno.

Po wysłuchaniu tych uprzejmych, pustych komplementów czuję, że naprawdę jestem z powrotem na planie.

Och, to nie są puste komplementy! – Sophie zachichotała i odłożyła przybory.

Mason zerknął do lustra. Czerwony obszar wkoło jego oczu był w całości przykryty.

Dziękuję. Dzięki tobie nie będę wyglądał jak karp na ekranie.

Jak taka piękna twarz mogłaby wyglądać w ten sposób? Jeśli by tak wyszło, reżyser musiałby zamknąć biznes – odparła łagodnie wizażystka i schowała przybory.

Wtem podeszła do nich Gloria.

Skończyliście? Mm, dobrze. Wygląda zadowalająco. Opuchlizna tak po prostu zeszła? To dobra twarz do zrobienia operacji plastycznej. Cóż, nie ma i tak niczego do poprawy – dodała z zazdrosnym uśmiechem, po czym zwyczajnie się odwróciła.

Mason popatrzył z dezorientacją w lustro. Już do tego przywykłem. Tak bardzo przypomina moją twarz. Czy to ze względu na kolor oczu i włosów? – pomyślał, a następnie się odwrócił.

Dobrze. Są już gotowi, więc zacznijmy od razu – oznajmiła Gloria, sprawdzając szczegółowo ubrania, włosy i makijaż Masona.

Mason ujrzał Vicka, który przyglądał mu się z twarzą pełną oczekiwań. Wyprostował swoje nieco przygarbione plecy. Gdy wziął płytki oddech, Gloria, która przeglądała scenariusz, odwróciła się, by na niego spojrzeć.

Denerwujesz się, bo minęło trochę czasu?

Czy upłynęło szesnaście dni? Kiedy usłyszał jej pytanie, po prostu się uśmiechnął. Rzeczywiście był podenerwowany. Nie dlatego, że minęło trochę czasu, ale ponieważ zawsze robił się coraz bardziej nerwowy, stojąc przed kamerą. To dziwne uczucie stawania się inną osobą, która była mu obca i poruszała się, jakby coś go opętało – te rzeczy sprawiały, że był podenerwowany. Gloria prawdopodobnie wyczytała coś z jego uśmiechu – strzepnęła kurz z jego ramion i stwierdziła:

Powiedziałam coś niepotrzebnego. Spędziłeś całe życie przed kamerą. Spójrz tylko, jaki masz teraz zrelaksowany uśmiech. – Uśmiechnęła się promiennie, po czym popchnęła go lekko, aby stanął naprzeciwko kamery.

Mason podszedł i wpatrzył się w nagrywające go obiektywy. Wkrótce rozpoczęło się nagrywanie.

Tłumaczenie: Berenice96

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: