Kill the Lights

Rozdział 825 min. lektury

Zdobycie klucza było skomplikowaną częścią, ale po tym wszystko okazało się proste. Mam szczęście, że zakładając konto w banku, nie użyłem biometrycznego zamka, bo byłem zbyt leniwy. Mason obiecał sobie, że nigdy nie użyje skanera siatkówki lub odcisku palca, po czym otworzył sejf przy pomocy dwóch kluczy zabranych z domu. Pod bankiem stało dwóch mężczyzn, wyglądających jak agenci Zii, jednak nie mogli znaleźć żadnego powiązania między Masonem a Haleyem. Po prostu spojrzeli na niego tak, jak patrzy się na celebrytę. Wszedł do środka, jak gdyby nigdy nic ze swoją wypracowaną pokerową twarzą, wyciągnął akcje, obligacje oraz resztę i z lekkim sercem opuścił Nowy Jork. Pomyślał, że od teraz nie będzie już zmuszony do konfrontowania się ze swoją przeszłością. Czuł się tak, jakby rozwiązał wszystkie trudne problemy postawione przed nim przez życie, a teraz pozostały mu tylko te proste.

Udał się z lotniska do domu taksówką. Czuł się nieco nieprzyjemnie z faktem, że nie posiada prawka przez parokrotną jazdę pod wpływem alkoholu, ale nadal było w porządku. Przykre było również to, że podróżował jedynie z LA do Nowego Jorku, a jego ciało stało się tak ciężkie, jakby właśnie zakończył wycieczkę po świecie. Przez sekundę podziwiał Haleya i dziwił się, że funkcjonował on w tym ciele przez dwadzieścia cztery lata. Z tak słabym ciałem wiódł ciężkie życie, chodząc całymi nocami po klubach, biorąc narkotyki, pijąc alkohol i uprawiając seks. Mason uznał, że Haley mógł być bardziej niesamowitym gościem, niż przypuszczał.

Wydostał się z taksówki ze swoim ociężałym ciałem. W tej samej chwili ktoś wyszedł z zaparkowanego pod domem Ferrari i zawołał do niego.

Liz! Liz!!!

Kiedy się odwrócił, kobieta, która wyglądała nieco znajomo, podbiegła do niego niepewnie z bardzo rozgniewanym wyrazem twarzy. Gdzie ja ją spotkałem? Kiedy o tym pomyślał, natychmiast sobie przypomniał. Gdy po raz pierwszy przebudziłem się w ciele Haleya, to ona próbowała ściągnąć moją maskę tlenową. Obok niej paru innych krewnych wysiadało ze swoich samochodów z rozzłoszczonymi minami. Mason obrzucił ich obojętnym spojrzeniem. Wiedział, że przybiegną do niego po tym, jak odciął im środki finansowe, lecz nie spodziewał się ich aż tak szybko. Wydawało się to całkowicie oczywiste, więc nie był nawet zaskoczony.

Liz, co to ma być? – Kuzynka Joy podbiegła ku niemu ze złością i pokazała parę listów.

Zerknął na to, co trzymała. Loren & Casey, czyli list wysłany z biura rachunkowego Haleya.

To przypomnienie – odpowiedział takim tonem, jakby to wszystko wyjaśniało, a ona wrzasnęła.

Myślisz, że pytam, bo nie wiem?!

Chcesz, żebyśmy zwrócili pieniądze, które pożyczyliśmy?

Krewni Haleya już przed nim stali i dopytywali się z gniewnymi wyrazami twarzy. Ciotka Anna, wuj Jason, wuj Jordan, kuzynka Sandra, Colin i koleś nazywający się Ford, o którego relacji z Haleyem Mason nie wiedział zbyt wiele, ale pożyczył mu dwa tysiące dolarów.

Myślisz, że mamy wystarczająco dużo pieniędzy, by ci je zwrócić? Obcinasz też nasze środki na życie? Ty łajdaku! Jak możesz nam to robić?!

Wiesz, jaka byłam zażenowana w centrum handlowym, kiedy moja karta została odrzucona? Zwrócić ci pieniądze? Mack wyjeżdża na studia do Wiednia. Nie możesz go nawet wesprzeć, a pytasz o pieniądze?

Kto to był? Ktoś powiedział ci, żebyś to zrobił? Tony? Czy ten idiota kazał ci to zrobić? Kto cię na to nabrał?

Zewsząd napierało na niego mnóstwo słów. Mason zasłonił uszy i odpowiedział:

Jeżeli nie będziecie mówić pojedynczo, po prostu wejdę do środka.

Ze względu na zawziętość Masona, przerwali na chwilę, po czym zaczęli wrzeszczeć jeszcze głośniej.

Co? Co ty wygadujesz? Nie rozumiesz, co się do ciebie mówi? Nie rozumiesz, że utrudniasz życie swojej rodzinie?

Jaki arogancki sukinsyn, a my zajęliśmy się tobą, niemającym nawet rodziców!

Liz! Poważnie, dlaczego to robisz?! Już przeprosiłam za to, co zrobiłam na Twitterze!

Co z tym Twitterem? Mason jedną ręką zatkał ucho, a drugą machnął w ich kierunku, po czym skierował się w stronę głównej bramy.

Liz! Haley!

Kiedy nieugięcie usiłował wejść do środka, spróbowali go chwycić, jakby zamierzali go pożreć. Mason uniknął ich rąk i zapytał:

Macie zamiar uderzyć osobę pod monitoringiem? Lepiej tego nie robić. Atakowanie kogoś dla pieniędzy, czy to nie jak rabunek? Cóż, myślę, że można zastosować taki zarzut.

Tak naprawdę nie powiedział tego, by ich sprowokować. Tylko zwrócił się do nich beznamiętnie a wuj Jason, który próbował go złapać, zmarszczył brwi. Mason spojrzał na każdego z nich, trzymając za bramę.

Słucham was, ponieważ uznałem, że kiedyś, tak czy inaczej, trzeba to będzie zrobić. Jeżeli nie macie zamiaru mówić pojedynczo, wracajcie do siebie.

Co? Ty suko…

Wzruszył ramionami, usłyszawszy wyzwisko i zaczął zamykać drzwi. Zanim zdążył je zatrzasnąć, pojawiła się między nimi stopa.

Ja, ja powiem pierwsza! – To była jego kuzynka Joy.

Reszta spytała, dlaczego się wtrąciła, ale Mason na nią spojrzał.

Liz – odezwała się uspokajającym głosem. – Liz. Dlaczego nagle się tak zachowujesz? Hę? Naprawdę nie dasz nam w tym miesiącu środków na życie? Masz nawet zamiar odciąć pensję niani dziecka Erica? Żartujesz, prawda? – powiedziała to tonem mówiącym „wiem, że jesteś wściekły, ale zacznijmy się znowu dobrze dogadywać”.

Krewni stojący na około nie wyglądali na zadowolonych, lecz nie zatrzymali jej, uznając, że to lepszy sposób. Mason zmierzył ją powoli wzrokiem.

I nagłe przypomnienie. W jaki sposób mam zwrócić tyle pieniędzy? Nawet nie pracuję…

Dlaczego nie pracujesz?

Co? B-bo nie mam możliwości i nawet nie umiem robić prac biurowych…

Więc nie jesteś w stanie zrobić niczego, co robią normalni ludzie?

Zaczerwieniła się nieco po pytaniu Masona i odrzekła cierpko:

Tatak, to mam na myśli.

Więc idź do biura pośrednictwa pracy. Jest wiele programów dla ludzi, którzy nie mogą normalnie pracować – odparł z uśmiechem. – Te pieniądze, które pożyczyłaś… Najpierw sprzedaj dom, w którym mieszkasz i to Ferrari, potem te kosztowne buty i sukienki, a jeśli to nadal będzie za mało, sprzedaj swoje, narządy, żeby mi zapłacić – stwierdził takim tonem, jakby mówił o czymś normalnym.

Dla Masona rzeczywiście nie było to nic specjalnego. Jeździ Ferrari i nosi luksusowy zegarek, którego markę kojarzy nawet on, a nie może zwrócić pieniędzy. W jego fachu nikt nie prosił uprzejmie „sprzedaj swoje narządy” – po prostu brali osobę, wycinali je, a następnie wysyłali do Chin, Filipin i różnych innych miejsc na świecie.

C-co? Jak możesz powiedzieć mi coś takiego? Jestem twoją kuzynką!

Kto powiedział, że nie musisz oddawać pieniędzy pożyczonych od kuzyna? Jeżeli twój prawnik tak twierdzi, powinnaś go od razu zwolnić. W ogóle nie pracujesz, a zatrudniłaś dwie opiekunki dla dziecka. Czy jedna z nich ma ci pomagać, bo nie potrafisz niczego zrobić? Nawet jeśli tak jest, nie muszę się tym przejmować – oznajmił Mason, wzruszając ramionami.

Liz!!! – wrzasnęła Joy, ale on przeniósł spojrzenie na stojącą po lewej ciotkę Annę.

Kobieta przygryzała wargę, aby powstrzymać złość i zapytała spokojnie:

Haley, czy mój rachunek szpitalny nie jest inny? Nie wiem, co z innymi, ale obcinając środki na szpital, chcesz, żebym zmarła w męczarniach?

Nie wiem. Masz swoje dzieci. Dlaczego mnie pytasz? – Mason podrapał się po uchu i odpowiedział nieszczerze.

Bella tak ciężko zarabia pieniądze. Jak mogę prosić, żeby mi je dała? Jak mogę to zrobić! Jaka osoba… – Anna dopytywała, jakby nie mogła w to uwierzyć.

Moje pieniądze są łatwe do zarobienia, więc powinienem się nimi podzielić?

Wydawała się nieco spanikowana, jednak po chwili pozbyła się skrępowania.

To, to nie tak, ale ty masz więcej pieniędzy…

Więc powinnaś poprosić Raynoaha. On ma dużo więcej ode mnie.

Niby jak mogłabym poprosić Noaha, skoro nie ma między nami żadnej relacji? Ty naprawdę…

Między nami też nie ma żadnej relacji. Sama tak powiedziałaś. Wygląda na to, że nie wiesz, co oznacza „wyprzeć się”. Jeśli zadzwonisz do swojej córki Belli, która tak ciężko zarabia pieniądze, ona ci to uprzejmie wyjaśni. A ty… – Po tym, jak Mason sprawił, że Anna pobladła, popatrzył na Jasona. – Zająłeś się mną, chociaż nie miałem rodziców? Wybacz, ale powinieneś sprawować się lepiej, zamiast myśleć o sprzedawaniu zdjęcia, na którym leżę na ziemi po pijaku.

Co?!

Zignorował krzyk Jasona i spojrzał na kolejną kobietę. Kuzynka Sandra. Była blada, a jej usta drżały.

Wspierać studia Macka za granicą? Pierdoły, naprawdę. – Mason zmęczył się i zirytował uprzejmym sposobem mówienia. – Nie jesteś w stanie uczyć dziecka, ale chcesz wysłać je za granicę i robić zakupy w centrum handlowym. Kuzyn, który urodził się z ładną twarzą, powinien nawet sprzedawać swoje porno, aby zaspokoić twoje zachcianki?

Mason widział mnóstwo śmieci w swoim życiu. Jednak tych ludzi nie mógł nawet zakwalifikować do kategorii „śmieci”. Widywał już dużo gorszych drani. Jeżeli wyglądałbyś na nieco słabego lub zrelaksowanego, ukradliby ci dosłownie wszystko, nawet twoje organy. Było mnóstwo takich, którzy porywali małe dzieci, odurzali narkotykami i zmuszali do prostytucji. Był gość, który czerpał przyjemność z oszukiwania ubogich osób, tak że kończyły, popełniając samobójstwa. Mason przetrwał pomiędzy takimi ludźmi. Cóż, ostatecznie skończył martwy, ale jednak. Tak czy inaczej, to nie była dla niego nawet przystawka.

Spójrzcie, czy nie ma już niczego więcej do zabrania? Dobre pieniądze kieszonkowe? Wiecie, jeśli sprzedacie moją seks taśmę, nie dostaniecie nawet pięciuset dolarów. Naprawdę chcecie mojego spadku? – Mason obrzucił ich takim spojrzeniem, jakby patrzył właśnie na najgorsze szumowiny świata.

Skrzywili się, słysząc, że przywołał to, o czym mówili w sali szpitalnej.

Ty, ty, ty… Jesteś taki samolubny…! Zarabiasz tyle, a nie możesz nawet przeznaczyć trochę na swoich krewnych? Skoro tak, my też mamy swoje sposoby!

Całkowicie cię pogrzebiemy. Myślisz, że nie możemy tego zrobić? Jeśli sprzedam reporterom te twoje małe, brudne sekreciki…

Mason uśmiechnął się krzywo. Był zmęczony, a ludzie stojący przed nim bardzo go nudzili. Zastanowił się, co powinien zrobić, po czym wyciągnął Glocka 17. Klik. Natychmiast odbezpieczył broń i rozejrzał się, by na nich popatrzeć. Powinienem był to zrobić od razu. Pomysł ten przyszedł z opóźnieniem.

Co, co ty robisz?!

Aaa! Liz!!

Nie wycelował w nich nawet – tylko pokazał im pistolet, a ci zupełnie spanikowali. Bang!!! Wystrzelił przed nimi w powietrze.

Posłuchajcie uważnie. Zanim spróbujecie zrujnować mi życie, powinniście zatrudnić ochroniarza. I to dosyć drogiego. – Uśmiechnął się promiennie do pobladłych kuzynów.

Postawił sobie za cel wyglądanie na szaleńca, a wnioskując po twarzach obecnych, najwyraźniej mu się udało.

Mason uśmiechał się do pobladłych krewnych wystarczająco długo, by wyglądać niebezpiecznie, po czym wszedł do środka przez bramę. Przechodził właśnie przez ogród, gdy nagle przystanął. Przypomniał sobie jedno miejsce, którego nie sprawdził, szukając narkotyków – piwnica. Wpatrywał się przez chwilę w niebieskie, drewniane drzwi wiodące na dół. Wahał się pomiędzy racjonalną myślą, aby wejść do środka, posprzątać i wypocząć później, a instynktem „pójścia prosto do łóżka i położenia się”. Przecież nie wybuchną, jeśli nie posprzątam ich teraz. W końcu nie jestem zajęty, więc mogę zrobić to po spaniu – pomyślał o tym i przyśpieszył kroku. Miał wrażenie, że w związku z kiepską kondycją staje się leniwy, jednak gdyby miał żyć z tym słabym ciałem tak jak wcześniej, pewnego dnia umarłby na atak serca. Odpowiednia ilość odpoczynku oraz ćwiczenia są najlepsze dla organizmu Haleya. Napełnił wannę gorącą wodą i wszedł do środka. Po zakończeniu dwóch zadań, które chodziły mu po głowie, zamoczenie tego ociężałego ciała w gorącej wodzie sprawiło, że poczuł się ospały i zrelaksowany.

Ach, dobrze, jak dobrze – jęknął, odczuwając przypływ zadowolenia i zanurzył się głębiej.

W Nowym Jorku zaszła pewna sytuacja, ale cóż, nie było aż tak źle. Wysprzątałem dom i zabrałem z banku mój majątek. Gdy to sprzedam, może być trochę ciężko, ale będę w stanie zbudować miłą kawiarnię niezbyt daleko od Beverly Hills. Zdaje się, że ludzie w tej okolicy lubią drogą kawę, więc zdobędę najlepsze ziarna kawy i będę sprzedawać po takiej cenie, jakby były w tym płatki złota. Rzecz jasna będzie to wyglądało inaczej niż u tej pary z kawiarni naprzeciwko mojego domu w Nowym Jorku.

Hm, hm. – Mason cieszył się kąpielą, nucąc pod nosem, lecz nagle spojrzał na dolną część swojego ciała.

Ten penis należ do niego, lecz w gruncie rzeczy równocześnie do kogoś obcego, więc nie przyglądał mu się zbyt uważnie.

Ale coś jest… Mason poczuł coś i po chwili zmarszczył brwi. Miał dziwne wrażenie. Za jądrami, w tajemniczym miejscu, którego nie mógł zobaczyć, jego palec natknął się na mały przedmiot. Naprzeciwko wejścia do odbytu znajdował się niewielki diamentowy kolczyk. O co chodzi z tą gejowską rzeczą… Skrzywił się, jednak uświadomił sobie, że Haley był stuprocentowym gejem i syknął. Powinien szanować jego upodobania, ale dla zwyczajnego Masona w średnim wieku była to brudna sprawa. Przez chwilę usiłował wyciągnąć kolczyk, ale nie wiedział jak, więc po prostu go tam zostawił. Kogo to obchodzi. Nie jest niewygodny, a od teraz nikt go nie będzie widział. Poddał się od razu, osuszył ciało i całkiem zmęczony udał do sypialni.

Wyciągnął z torby pistolet oraz porno, które zabrał z Nowego Jorku. Były tam również pieniądze, trochę biżuterii i złota, paszport i tak dalej. Planował wstawić wszystko do nowego banku w pobliżu domu, więc zostawił wszystko w torbie i schował ją pod łóżkiem. Położył swojego poręcznego Glocka 17 obok łóżka, po czym otworzył dużą gablotę nieopodal. Gdy po raz pierwszy do niej zajrzał, był już wystarczająco zdumiony, ale nadal sprawiało to niesamowite wrażenie. Haley nie potrafił dobrze zorganizować rzeczy w szafie lub innych miejscach, ale jeśli chodziło o gablotę, wydawało się, że włożył w to wiele wysiłku. Znajdujące się pierwszych trzech półkach gejowskie porno, które udało mu się zgromadzić, było podzielone według kategorii, kraju, gatunku oraz imion. Dzięki tej gablocie Mason odkrył, że porno dla homoseksualistów kręcono nawet w Iraku. Czwarta półka zawierała stos kondomów, kolorowych żeli oraz seks zabawek. Na piątej znajdowały się różne inne zabawki, od tych znajomych Masonowi po przerażająco wyglądające przedmioty nieznanego mu użytku, a także tysiąc innych rzeczy, które mogli sprzedawać w seks shopie dla gejów – wszystko ułożone jak na wystawie. Kiedy zobaczył to po raz pierwszy, był tak zaskoczony, że aż upuścił wszystkie narkotyki. Słyszał, że Haley był gejem i cierpiał na uzależnienie od seksu, ale to wykraczało poza jego zdolności pojmowania. Odkrył, że seks może stanowić naprawdę dużą część życia człowieka. Zazwyczaj nie tracił swojego opanowania, lecz nawet on spanikował, ujrzawszy tę niedwuznaczną, ukrytą stronę. Rozważał nawet uprzątnięcie tego wszystkiego po skończeniu z pozbywaniem się narkotyków. Oczywiście byłby to nadmiernie brutalny krok, więc ostatecznie tego nie zrobił. Nie miał pewności, kiedy Haley powróci do tego ciała – narkotyki narkotykami, ale wyrzucanie jego cennej kolekcji to zbyt okrutna rzecz. Jednak nadal uważał, że to przesada. Przyglądał się neonowo zielonemu dildo o gabarytach ręki dziecka ze zdegustowaną miną (było duże i aż trudno mu było uwierzyć, że coś takiego może zmieścić się w ciele człowieka, jednak kształt przypominał dildo). Położył przed dildo trzy magazyny, a następnie otworzył film DVD, który przywiózł i wyciągnął ze środka płytę. Trzy magazyny i jedno DVD. Nigdy dotąd nie zastanawiał się nad tym na poważnie, jednak kiedy zobaczył gablotę Haleya, poczuł się, jakby był za mało aktywny seksualnie.

Nie, w ogóle nie wracałem do domu… – potrząsnął głową i pozbył się tej myśli.

Wracał do domu na parę dni w roku. Nie miał czasu, aby zaglądać do tych porno magazynów. Mason mamrotał pod nosem, starając się przekonać samego siebie. Umieścił płytę w odtwarzaczu podłączonym do wielkiego telewizora naprzeciwko łóżka. Zerknął na pilota, powciskał parę przycisków i wkrótce plazma ogromna jak teatr włączyła się i odtworzyła pierwszą część DVD. W rzeczywistości Mason był czegoś ciekaw. Gdy orientacja seksualna ciała oraz umysłu są zupełnie przeciwstawne, która ze stron okaże się silniejsza? Czy bycie gejem jest wywoływane przez ciało, czy może chodzi o psychiczną preferencję? Aby ująć to w prostszy sposób, czy może zadowolić go oglądanie porno, w którym występuje kobieta? Mason wierzył w to, że jest stuprocentowym hetero i żył w taki sposób, lecz przez nasilony homoseksualizm Haleya zaczął się nieco martwić. Niektórzy gardzą mężczyznami, a jednak staje im tylko dla mężczyzn. Osobiście uważał, że pożądanie seksualne jest mocniej warunkowane fizycznie niż psychicznie.

Skoro gdy widzę kobietę, to od razu patrzę na jej piersi, nie sądzę, żebym był gejem. Myślę, że nadal jestem hetero, ale jednak zacząłem powątpiewać, skoro to ciało zaspokajało pożądanie w taki sposób.

Skupił się na kobiecie, która pojawiła się na ekranie. Był ospały i zmęczony, ale zdawało się, że dzięki temu przyjemność się jeszcze wzmacniała. Nie muszę w ogóle ściągać ciuchów, skoro wyszedłem nago spod prysznica. Oparł się o wezgłowie łóżka i powoli zaczął pocierać swojego członka. Kobietą na ekranie była Julia, niezaliczająca się do nadzwyczajnie seksownych albo popularnych gwiazd porno. Miała pofarbowane na blond włosy, grubą warstwę makijażu oraz niestosowne ubranie, starając się, jak tylko mogła, ale wyglądała na normalną i spokojną. Była wątła i niewysoka, więc wyglądała dobrze w kruchy sposób, lecz jej piersi mimo wszystko wydawały się dosyć spore. Mason przypatrywał się podskakującym cyckom Julii. Czuł się przyjemnie i był pobudzony seksualnie. Nie był przyzwyczajony do tego członka, więc miał pewne trudności, jednak prawdopodobnie ze względu na to, że dłoń Haleya przypominała dłoń kobiety, czuł się jeszcze lepiej. Dolna część jego ciała sprawiała wrażenie cięższej. Zwilżył swoje wysuszone usta i poruszył ręką. Uszy oraz policzki Masona stawały się coraz gorętsze, a oddech przyspieszał. Rzucił okiem na twardego penisa, po czym przeniósł wzrok z powrotem na ekran. Julia krzyknęła seksownie na ekranie wypełnionym widokiem nagiej skóry. Wyobraził sobie jej szczupłą talię, rzadkie włosy łonowe oraz jasne pośladki, umieszczając się prędko na miejscu mężczyzny na ekranie. Mężczyzna wszedł mocno w delikatną dziewczynę. Zazwyczaj Mason czuł pewien dyskomfort w związku z atmosferą tego porno, ale szczególnie dzisiaj te drżące pośladki były dziwnie erotyczne.

– …Huhg. – Lekko przygryzł wargi.

Wydawało się to nieco szybsze niż normalnie, lecz z pewnością czuł, że zaraz dojdzie. Odetchnął głęboko i przełknął zebraną w ustach ślinę. Po jego policzkach spływał pot. Wyciągnął chusteczki z komody obok łóżka, przyłożył je do członka i doszedł.

Haa

Mason trząsł się po wybuchu orgazmu. Jego ciało straciło całą siłę, a pojawiła się zapomniana ospałość. Zgniótł chusteczkę ze spermą, wyrzucił byle gdzie i zerknął na Julię na ekranie. Jej jęki brzmiały, jakby dochodziła.

Dzięki, Julia. Całe szczęście, że staje mi na twój widok. Mason uśmiechnął się radośnie w stronę jej wysportowanego ciała. Żyłem dotychczas jako hetero, ale homoseksualizm Haleya był dosyć straszny, więc się trochę martwiłem. Jednak po tym od razu czuję się lepiej. Z pewnością bardziej decydująca jest kwestia psychiczna niż fizyczna. Gdy o tym pomyślę, po przeniesieniu się do tego ciała nigdy nie patrzyłem na mężczyzn pod kątem seksualnym, więc niepotrzebnie się przejmowałem.

Haa

Mason ziewnął głęboko, sięgnął po koc i się przykrył. Zmęczenie, wrażenie po orgazmie oraz ta spokojna myśl sprawiły, że natychmiast zasnął.

***

To musi być sen – pomyślał lekko Mason, ponieważ jego wymarzona gwiazda, Julia, zbliżała się do niego. Znajdowali się w zwykłym pokoju hotelowym, a atmosfera była dosyć spokojna. Kobieta potrząsała swoimi piersiami, które wyglądały na większe niż w porno i zawołała słodko:

Mason!

Byłem ci bardzo wdzięczny wcześniej, a teraz nawet pojawiłaś się w moim śnie. Dzisiejszy serwis jest świetny – rzekł, a ona uśmiechnęła się do niego.

W filmie zawsze była zajęta krzyczeniem, więc nie uśmiechała się zbyt wiele. Ale teraz uśmiechała się szeroko, tak jak lubił.

Mason…! Mason…! – zawołała ponownie, z nieco zbyt dużą desperacją i Mason bez wahania popchnął ją na łóżko, tak że leżała na brzuchu.

Ponieważ był to sen, Mason wiedział, że nie oberwie w twarz, ale jednak chciał traktować ją łagodnie. Jej gładkie, jasne pośladki nieco drżały. Wsunął rękę pod ubranie Julii i delikatnie ścisnął jej pierś.

Ach, ahng, hahng! Nhhhg…!

Po dotykaniu piersi przeniósł dłoń pod jej spódniczkę, a Julia zarumieniła się z gotowością, gdy stymulował jej łechtaczkę. Mason uniósł spódniczkę do góry, aż zobaczył uroczą, wilgotną bieliznę i pociągnął ją w dół. Oblizał usta, obserwując, jak z kobiety wypływają słodkie soki. Jakoś czegoś tu brakowało… Mimo że tak pomyślał, nie miał zamiaru się nad tym rozwodzić.

?

Julia odrzuciła swoją bieliznę i odwróciła się nagle.

Dlaczego? Nie lubisz tej pozycji? – zapytał Mason.

Jednak, zamiast mu odpowiedzieć, położyła go tylko na łóżku i zaczęła pieścić całe jego ciało. Całowała subtelnie jego usta. Po tym, jak lekko ssała je i lizała, przeniosła się na język. Naprawdę jest aktorką porno. Z jej umiejętnościami nie ma żartów. Dyszał ciężko w odpowiedzi na jej słodkie pocałunki. Zamknął powieki i objął jej talię.

?

Gdy objął jej szczupłą talię, ta sprawiła dziwnie solidne wrażenie. Otworzył oczy zaskoczony, lecz wtedy Julia zaczęła mocno ssać obszar pod jego karkiem. Ramiona Masona zadrżały i wstrzymał oddech. Dolna część jego pleców zesztywniała, a tyłek zaczął pulsować, jakby miał zaraz odpaść. Zanim zdążył się zorientować, jej blond włosy kołysały się nad jego klatką piersiową i pieściła jego sutki. Przełknął ślinę i spróbował się wyrwać. Poczucie zagrożenia opanowało ciało Masona. Coś było nie tak.

Hhk… euh… aach!

Zarumienił się, słysząc, że jęczy jak kobieta i próbował zasłonić usta dłonią. Ale za każdym razem, gdy jej ręka dotknęła jego ciała, trząsł się tak bardzo, że mu się to nie podobało. Czuł, że jego członek twardnieje i nie miał już ani odrobiny siły dzięki tej wprawnej grze wstępnej. Chciał popchnąć Julię na łóżko, a następnie wejść w nią głęboko, jednak nie tylko nie mógł jej odepchnąć, ale także nie był w stanie zebrać siły w dolnej części ciała. Jego uda zadrżały i rozchyliły się szerzej same z siebie. Gładzące go ręce przesunęły się ukradkiem w stronę ud, po czym dotknęły szpary między jego nogami. Wilgotna dłoń, sprawiająca nieco szorstkie wrażenie, muskała okolicę odbytu Masona i stale przenosiła się wyżej. Klik! Rozległ się odgłos oznaczający, że dłoń natknęła się na kolczyk za jego jądrami.

Ha!… Co za dziwka!… Całkiem nieźle się tutaj przebiłeś. Kurwa, aż tak lubisz, gdy cię boli? – zapytała, ssąc jego kark.

Nie, „on” zapytał i chwycił go za jądra, jakby miał zamiar je oderwać. Mason stęknął gardłowo, a „on” polizał jego usta i pięknie się uśmiechnął.

Uch…

Krzycząc jak głupi z intensywnej przyjemności, Mason zmarszczył brwi, patrząc na osobę, która znajdowała się na nim zamiast Julii.

***

…z! Lizz!!

Słysząc zdesperowany głos Tony’ego, Mason podniósł się z krzykiem.

Hugh!

Arrrrgh! – Tony kontynuował proces z dzikim wrzaskiem, co zaskoczyło i przebudziło Masona, który popatrzył na mężczyznę.

– …? Tony?

Prze-przestraszyłem się. O co chodzi? Coś się stało? Miałeś koszmar? – Tony zapytał z niepokojem pokrytego zimnym potem Masona.

Mason pomrugał przez sekundę i uparcie potrząsnął głową.

Nie, to nic.

Wyglądał na tak zdeterminowanego, że Tony wymamrotał jedynie:

Taa? Twoja twarz jest czerwona i strasznie się poci.

Powiedziałem, że to nic – wybuchnął ponownie Mason.

Nie wygląda jak „nic” – pomyślał Tony i na niego spojrzał. Haley sapał, jakby doświadczył czegoś przerażającego, a jego wyraz twarzy był niewyraźny. Na dodatek, ta dziwnie słodkawa atmosfera…

W swoim pośpiechu, Tony początkowo nie spostrzegł paru rzeczy – zarumienionych uszu i karku Masona, jego nagiego ciała przykrytego kocem, zgniecionej chusteczki pod łóżkiem oraz ogromnej plazmy obok drzwi, która pokazywała fragmenty ludzkiego ciała. Masturbujący się Haley nie był czymś szczególnym, więc Tony tylko lekko się skrzywił i zaczął oglądać wyciszone porno.

Huh? Nie jest gejowskie?

Czyżby transpłciowa kobieta? – zastanawiał się. Główna postać wyglądała dokładnie jak prawdziwa kobieta. Tony zamrugał i wyraził głośno swoje wątpliwości. Mason zmarszczył brwi.

O co chodzi? Przybiegłeś tutaj w pośpiechu. – Chciał jak najszybciej zmienić temat.

Mężczyzna klasnął w dłonie, jakby właśnie sobie przypomniał.

Szybko! Telewizor, telewizor! – Zaczął robić aferę i odnalazł leżącego w pobliżu pilota. – Widziałeś to? Cóż, tego mężczyznę. Mówił o tobie w wywiadzie!

Którego mężczyznę?

Mason nie przejmował się show biznesem, więc zapytał o to obojętnie, wycierając pot wierzchem dłoni.

Tego mężczyznę! – wrzasnął cienko Tony i przycisnął guzik na pilocie.

Tik – wraz z cichym odgłosem porno zniknęło, a ekran wypełniła twarz mężczyzny.

!

Mason odskoczył do tyłu na widok twarzy, która wypłynęła na ekran. Ten człowiek – Noah Raycarlton, spoglądał w jego stronę. Prawdopodobnie wpatrywał się w obiektyw kamery, lecz on czuł się tak, jakby patrzył prosto na niego.

Gdzie jest przycisk włączający dźwięk? Liz? O co chodzi? Jesteś chory? Twoja twarz jest czerwona.

Mason przygryzł wargę i zmarszczył brwi, słysząc pytanie Tony’ego. Czuł, że jego uszy stają się coraz bardziej gorące.

Jeszcze przed chwilą, Mason śnił o seksie z tym mężczyzną. Bardzo gwałtownym i brudnym seksie, a kiedy się przebudził, jego krocze było wilgotne, a członek w stanie częściowej erekcji.

Tłumaczenie: Berenice96

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: