Living to Suffer

Rozdział 812 min. lektury

Jesienne słońce zaszło wcześnie, a noc stopniowo nadchodziła, niczym światło padające na mężczyznę przed nim.

Shen Liangsheng wziął lewą dłoń Qin Jinga i zaczął całować ją od czubków palców, przesuwając się centymetr po centymetrze.

Zwykły ubiór Qin-taifu był strojem konfucjańskiego ucznia, szatą z szerokimi rękawami, co ułatwiło jego towarzyszowi odsunięcie rękawa, aż luźno zwisał na łokciu, odsłaniając nagie przedramię. Pocałunki i skubnięcia delikatnej skóry na spodniej stronie ramienia mężczyzny powodowały długotrwały, tępy ból.

Odsunął się i oparł o stół, a Shen Liangsheng podszedł do niego i podniósł lekarza za talię, opierając jedną rękę na blacie.

– Nic dziwnego, że święci powiedzieli… – Widząc, że mężczyzna nie miał zamiaru zmieniać miejsca, Qin Jing użył wolnej ręki, aby odsunąć dzbany i butelki, oczyszczając powierzchnię. – …że to, czego człowiek najbardziej pragnie, to jedzenie i seks.

Być może wyższy mężczyzna znudził się jego gadatliwością, bo puścił talię doktora i przycisnął palce do jego ust, delikatnie je pieszcząc. Qin Jing otworzył usta, zacisnął zęby wokół jego palca wskazującego i polizał czubek. Shen Liangsheng delikatnie wsunął również środkowy palec, aby połączyć się z różowym mięśniem w środku. Następnie zaczął nimi poruszać tam i z powrotem, sprawiając, że Qin Jing poczuł, jakby ssał nie palce, a coś innego.

Gdy palce posunęły się za daleko, Qin Jing nie mógł powstrzymać się od zakasłania. Spoglądając przez załzawione oczy na towarzysza, złapał go za nadgarstek i lekko odsunął jego rękę, aż w ustach miał tylko koniuszki palców.

– Kocham cię – mruknął.

Milcząc, Shen Liangsheng cofnął dłoń i położył lekarza na blacie, po czym powoli rozwiązał mu ubranie – wierzchnią szatę, wewnętrzną szatę i w końcu podkoszulek – aż całkowicie odsłonił jego pierś.

Jesienne noce były chłodne, a gdy zimny przeciąg wpadał przez otwarte okno, chłodząc jego skórę, jedynym ciepłem, jakie Qin Jing mógł poczuć, był gorący oddech okalający jego sutek. Shen Liangsheng ssał lewy sutek, liżąc i bawiąc się małym guzkiem, aż spuchł i stwardniał pod zębami. Następnie lekko go przygryzł, delikatnie ciągnąc. Ostry ból i ukryta radość, połączyły się, sprawiając, że Qin Jing się wygiął i wypchnął klatkę piersiową do przodu. Jego drugi sutek stanął na baczność bez żadnej stymulacji, a wręcz był trochę obolały z powodu jej braku.

Po tym, co wydawało się wiecznością, usta Shen Liangshenga w końcu przesunęły się w dół, w kierunku jego brzucha. Kiedy dotarły do pępka, jego język zakręcił się wokół wgłębienia dwa razy i szybko się zanurzył, liżąc, zanim zmienił się w ruch pchający, który dotarł do najgłębszej szczeliny.

Qin Jing czuł, jakby jakieś ścięgno łączyło jego pępek z pachwiną, a każde pchnięcie w jeden koniec wysyłało mrowiący przypływ na drugą stronę. Jego miękka erekcja wydawała się być pod kontrolą czubka języka mężczyzny, twardniejąc z każdym ruchem.

Leżał, dysząc, ale nagle złapał partnera za włosy i powtórzył swoje poprzednie słowa.

– Kocham cię.

Shen Liangsheng zatrzymał usta i zaczął ściągać spodnie doktora wraz z butami. Rozłożył nogi i pieścił drażniąco jego wewnętrzną stronę ud.

– Może nie powinienem, ale po dwóch miesiącach namysłu nadal cię kocham.

Księżyc wspiął się ponad czubki drzew i zaświecił w pokoju. Qin Jing leżał na stole kuchennym, z wierzchnim ubraniem rozchełstanym na boki i dolną połową ciała całkowicie nagą. Dzięki wieloletniej opiece medycznej jego skóra była delikatna i gładka, a w świetle księżyca wydawała się nienaturalnie blada.

– Wiesz, Shen Liangsheng? Kocham cię.

Jak zaczarowany, Qin Jing powtarzał wciąż to samo zdanie. Jednak jego oczy były w pełni świadome i wpatrywały się w oczy Shen Liangshenga z ciepłem i szczerością.

– Wiesz? Kocham cię.

Shen Liangsheng powoli wyciągnął rękę do przodu i położył palec na członku lekarza, przesuwając się od główki w dół, by chwycić kępkę włosów i owinąć ją wokół palca. Kiedy w końcu otworzył usta, powtórzył jedynie swoje wcześniejsze słowa.

– Wiem.

Qin Jing wciąż trzymał włosy mężczyzny, ale puścił go po usłyszeniu jego słów. Uśmiechnął się i westchnął cicho.

– To dobrze.

Nie odpowiadając, Shen Liangsheng sięgnął na bok po miskę z resztkami owsianki i wylał chłodną, gęstą miksturę na podstawę członka lekarza. Ryż zdążył się już całkiem rozgotować, a lepka ciecz powoli spływała po jądrach w dół.

Shen Liangsheng wsunął w dziurę jeden palec z owsianką jako lubrykantem i po kilku płytkich pchnięciach lekko zgiął go i zaczął badać delikatną wyściółkę. Qin Jing był lekarzem i dokładnie wiedział, czego szuka mężczyzna. Przypomniały mu się słowa Miao Jan sprzed kilku miesięcy i zastanawiał się, czy sekta Xing ma również odpowiednią mantrę dla dwóch praktykujących mężczyzn.

Przyłożył dłoń do krocza wyższego mężczyzny i odkrył, że jego męskość jest twarda, a jej kształt dobrze zdefiniowany nawet pod kilkoma warstwami materiału. Pacnął to, co uznał za jej czubek, chichocząc.

– Myślałem, że nie może ci stanąć – zażartował, ale doskonale wiedział, że dla Shen Liangshenga seks był niczym więcej niż kopulacją. Nawet jeśli pojawiło się pożądanie, mężczyzna nadal miał kontrolę i nie był całkowicie zaangażowany w sytuację.

Ignorując werbalizację Qin Jinga, Shen Liangsheng dodał kolejny palec, aby znaleźć wrażliwe miejsce. Na początku tylko lekko po nim przesuwał, ale wkrótce zaczął pocierać maleńki, erotyczny wzgórek, czasami delikatnie, a czasami szorstko. Niemal czuł, jak erekcja, niewygodnie ulokowana między ich ciałami, staje się twardsza z każdym pociągnięciem palców.

Wkrótce liczba palców wzrosła do trzech, a Qin Jing był tak podniecony, że wydzielał śliską ciecz, która powodowała grzesznie głośne chlupotanie.

Nie rozbierając się, Shen Liangsheng wyjął swojego członka ze spodni i ponownie umieścił palce na śliskim otworze, niespiesznie rysując okręgi, ale nie wchodząc do środka.

To był pierwszy raz Qin Jinga z mężczyzną, ale ponieważ jego partner była cierpliwy podczas gry wstępnej, jego tyłek nauczył się ekstazy, którą przynosiły męskie palce – uczucie pełności, trochę lekkiego bólu i ekscytująe mrowienie. Bez stymulacji palcami jego wejście wydawało się przytłaczająco puste i zaczęło się zaciskać, ssać i zapraszać członka mężczyzny.

W końcu, po pewnym czasie drażnienia doktora, Shen Liangsheng podniósł jego nogę jedną ręką, a drugą wsunął się do wejścia. Główka stopniowo wciskała się w ciasny otwór. Ucisk okazał się nieco bolesny, więc poklepał partnera po tyłku i rozkazał:

– Zrelaksuj się.

Qin Jing również cierpiał, ale wiedział, że powinien współpracować. Starał się jak mógł rozluźnić wejście i czuł, jak gruby trzon wpycha się kawałek po kawałku, aż zatrzymał się gdzieś głęboko w nim.

Westchnął głośno i złapał oddech, zanim owinął nogi wokół talii mężczyzny. Wkrótce poczuł, jak długość w jego wnętrzu się porusza, nie za szybko, ale wciąż boleśnie. Zmarszczył brwi, a erekcja między nogami stała się nieco wiotka, kołysząc się bez przekonania w rytm pchnięć.

Jednak Shen Liangsheng nie był okrutnym partnerem. Nie czekając na prośbę Qin Jinga, zaczął głaskać jego biednego członka, a czasem pocierać czubek, delikatnie skrobiąc i bawiąc się małym otworem.

Wrażenia stawały się coraz przyjemniejsze dla Qin Jinga, a jego męskość powróciła do poprzedniego stanu, nawet ociekając sokami, które sprawiały, że pieszczenie go było łatwiejsze dla Shen Liangshenga. Cała krew w jego ciele wydawała się pędzić w to jedno miejsce, a ból w tyłku zmniejszył się, gdy pojawiło się kolejne odczucie.

Jednakże Shen Liangsheng nie spieszył się i utrzymywał umiarkowane tempo, kierując swój trzon pod różnymi kątami, aż mięśnie wokół niego nagle się zacisnęły. Następnie powoli przyspieszył, penetrując zwodniczo płytkimi pchnięciami, po których następował niespodziewanie głęboki ruch.

Gdy Qin Jing rozkoszował się tą ucztą dla zmysłów, poczuł, jak dłoń mężczyzny opuszcza jego przyrodzenie, więc poruszył biodrami do przodu.

W tym samym momencie Shen Liangsheng wbił się w niego głęboko, naciskając na jego wrażliwe miejsce główką i wysyłając dziki przypływ przyjemności do jego głowy. Jego talia zwiotczała, a biodra prawie się osunęły ze stołu, ale mężczyzna mocno je trzymał i kontynuował pchanie w ten sam głęboki i potężny sposób, trafiając dokładnie w to samo miejsce bez żadnego błędu. Qin Jing poczuł, jak ta akcja wywołuje iskrę w jego wnętrzu, a nieczyste płomienie eksplodowały, rozprzestrzeniając się na resztę jego ciała w postaci lekkiego rumieńca.

– Mmm… – Jęk wyrwał się z ust doktora, ujawniając jego całkowite zatracenie w morzu pożądania. Jego myśli stały się chaotycznym bałaganem, gdy przyjemność uderzyła w niego jak deszcz w liść bananowca. Mżawka dopiero się zaczęła, a krople jeszcze nie utworzyły ciągłej ulewy, uderzając w liść jedna po drugiej.

– Shen Liangsheng… – Jęknął, gdy jego biodra same zaczęły się kręcić w rytm mile widzianej penetracji. – Ach…! Szybciej…

Zanim się zorientował, jednostajne pchnięcia zamieniły się w dzikie ruchy. Ich ogromna moc była taka sama, ale mżawka w końcu stała się burzą bezwstydnego samozaparcia. Każdy por jego skóry był przesiąknięty jej rozkoszną wilgocią, a jego kości zdawały się tracić swój kształt. Jego nogi nie były już wokół talii mężczyzny, a on nie miał najmniejszego pojęcia, w jakiej pozycji się znajdują. Wiedział tylko, że głęboko w nim milion małych rzeczy pulsowało, zmuszając go do płaczu, jęków i skomlenia, używając słów, których sam nie potrafił zrozumieć. Jego członek był tak rozochocony, że prawie dotykał jego brzucha. Nadal wypluwał przezroczyste soki, które kapały na skórę.

Jednak bez względu na to, jak cudownie się tam czuł, brakowało mu tej ostatniej odrobiny stymulacji. Jego erekcja była boleśnie spuchnięta i twarda, błagając o długo oczekiwane uwolnienie. Qin Jing sięgnął po nią, ale został odtrącony przez Shen Liangshenga, który chwycił obie jego dłonie i przytrzymał je jedną ze swoich.

Po kilku minutach tej tortury twarz doktora była całkowicie zaczerwieniona, a jego mina wyrażała zarówno intensywną euforię, jak i ekstremalny ból.

– Shen… mmm… mmm… pozwól mi dojść… ach! Proszę, błagam cię… – jęczał żałośnie.

Mina Shen Liangshenga nie zmieniła się zbytnio, a nawet jego dolna połowa nie wydawała się zbyt aktywna w tym akcie rozpusty – jego przyrodzenie nie zostało nawet całkowicie uwolnione ze spodni. Prawda jest taka, że tylko trzy czwarte było wewnątrz drugiego mężczyzny, ale doktor już wyglądał tak, jakby miał zemdleć, a jego uda drżały gwałtownie. Po kilku tuzinach kolejnych pchnięć pogłaskał jego biednego członka tylko kilka razy, zanim zadrżał i wystrzelił na niego gęstą, białą spermę niczym fontanna.

Shen Liangsheng z drugiej strony nie osiągnął finiszu, tylko aktywował swoją mantrę i przekierował qi i krew. Nieutracenie esencji yang było sednem shuangxiu. Jeśli partnerką była kobieta, mężczyzna mógł nawet wchłonąć jej esencję yin dla własnej korzyści.

Umysł Qin Jinga pozostał pusty i naturalnie nie zwracał uwagi na wyższego mężczyznę. Leżał z zamkniętymi oczami, odzyskując siły. Kiedy je otworzył, zobaczył Shen Liangshenga z tym samym wyrazem twarzy, bez ani jednego włosa nie na swoim miejscu. Otworzył usta, żeby coś powiedzieć, ale żadne słowa nie przyszły mu do głowy, więc po prostu oblizał suche wargi.

Widząc, że doktor otwiera oczy, Shen Liangsheng przemówił pierwszy, lekko się kłaniając.

– Mam jeszcze ważne sprawy do załatwienia w sekcie. Za pozwoleniem. – Po tych słowach odwrócił się i odszedł, a jego postać natychmiast zlała się z nocą.

Tłumaczenie: Ashi

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: