Girou no Koimizu

Posłowie2 min. lektury

Nadszedł sezon kwitnących wiśni. Ma się ochotę po prostu wszystko rzucić i patrzyć na nie godzinami. Jak do tej pory spędzaliście tę wspaniałą wiosnę? Z tej strony Venio Tachibana, która przed chwilą w fantastyczny sposób zepsuła laptop, z którego korzystała od połowy tej książki.

Ta książka jest o burdelu. Moja edytorka zasugerowała, bym napisała coś, czego akcja rozgrywa się w dzielnicy czerwonych latarni. Uznałam napisanie czegoś takiego po japońsku za bardzo interesujące. Kiedy pisałam, to opisy kolorowych miast wyzwoliły we mnie pragnienie… Chyba zawsze pragniemy tego, czego nie możemy mieć.

Dzielnica przyjemności równała się z kimonami. Ale w erze Meiji także z ubraniami zachodnimi. Tooko Miyagi namalowała nam parę wspaniałych ilustracji pokazujących kontrast między wschodem a zachodem. Zawsze uważałam to za bardzo piękne, a te ilustracje tylko to zacementowały. Złożyłam na barkach pani Miyagi wiele niemoralnych żądań, ale pomimo tego udało jej się uchwycić mnóstwo detali. Wykorzystam tę okazję, by jej ogromnie podziękować, no i przeprosić. A także podziękować wszystkim, którzy pomogli i mojej edytorce!

I do was wszystkich, którzy czytacie moje posłowie: dotarliśmy do końca, ale dziękuję, że wybraliście tę książkę!

Może trochę za wcześnie to mówię, ale mamy luźne plany, by w przyszłym roku opublikować kolejną historię połączoną w jakiś sposób z tą, więc może kiedyś spotkamy się ponownie. Mam taką nadzieję. Na razie żegnajcie!

Venio Tachibana

Koniec

Tłumaczenie: Ashi

2 Comments

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: