{"id":22561,"date":"2026-01-21T18:49:15","date_gmt":"2026-01-21T17:49:15","guid":{"rendered":"https:\/\/dracaena.webd.pl\/nowelki\/?p=22561"},"modified":"2026-01-21T18:49:15","modified_gmt":"2026-01-21T17:49:15","slug":"rozdzial-131-duchy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/dracaena.webd.pl\/nowelki\/2026\/01\/21\/rozdzial-131-duchy\/","title":{"rendered":"Rozdzia\u0142 131 &#8211; Duchy"},"content":{"rendered":"<p>[vc_row bg_type=&#8221;bg_color&#8221; bg_override=&#8221;full&#8221; bg_color_value=&#8221;rgba(255,255,255,0.5)&#8221;][vc_column width=&#8221;5\/6&#8243; css=&#8221;.vc_custom_1559820356403{background-color: #ffffff !important;border-radius: 1px !important;}&#8221;][vc_column_text]<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Za drzwiami windy znajdowa\u0142 si\u0119 mroczny korytarz, kt\u00f3ry niczym nie r\u00f3\u017cni\u0142 si\u0119 od normalnej klatki. Mimo to w powietrzu unosi\u0142 si\u0119 s\u0142aby, ale dobrze rozpoznawalny zapach krwi. Przypomina\u0142 on Lin Qiushiemu, \u017ce sprawy nie s\u0105 tak proste, jak si\u0119 wydawa\u0142o.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Zrobi\u0142 krok naprz\u00f3d, chc\u0105c jak najszybciej stamt\u0105d wyj\u015b\u0107. Jednak tu\u017c za rogiem zobaczy\u0142 przed sob\u0105 trzy identyczne dziewczynki w sukienkach.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Sta\u0142y wok\u00f3\u0142 ogromnego tortu urodzinowego, w kt\u00f3ry wbito g\u0119stwiny bia\u0142ych \u015bwieczek. Tort zdawa\u0142 si\u0119 by\u0107 na skraju roztopienia, a czerwony p\u0142yn, kt\u00f3ry z niego kapa\u0142, by\u0142 w\u0142a\u015bnie \u017ar\u00f3d\u0142em zapachu, kt\u00f3ry czu\u0142. Co gorsza, na wierzchu znajdowa\u0142a si\u0119 odci\u0119ta g\u0142owa kobiety. Jej oczy pozosta\u0142y otwarte, obserwuj\u0105c Lin Qiushiego i nie godz\u0105c si\u0119 na sw\u00f3j los \u2013 g\u0142owa nawet mrugn\u0119\u0142a do niego okiem.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Obraz by\u0142 groteskowy i przera\u017caj\u0105cy. Widz\u0105c to, Lin Qiushi przypomnia\u0142 sobie drzwi ze wskaz\u00f3wk\u0105 <em>Ptak-straszyd\u0142o<\/em>. Bez w\u0105tpienia to by\u0142y trojaczki, kt\u00f3re spotka\u0142 kiedy\u015b za drzwiami&#8230;<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Sta\u0142y w wej\u015bciu, odwracaj\u0105c g\u0142owy w jego stron\u0119. Na ich twarzach pojawi\u0142y si\u0119 sztywne u\u015bmiechy, a z ich ust wydoby\u0142a si\u0119 kr\u00f3tka piosenka urodzinowa. Jedna z dziewczynek powoli unios\u0142a r\u0119k\u0119, wskaza\u0142a na czubek jego g\u0142owy i powiedzia\u0142a:<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Braciszku, czy nie zjesz z nami ciasta?<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">S\u0142ysz\u0105c jej pytanie, Lin Qiushi nie odwa\u017cy\u0142 si\u0119 odpowiedzie\u0107. Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i ruszy\u0142 w stron\u0119 innego wyj\u015bcia. Dobrze, \u017ce trojaczki tylko patrzy\u0142y, jak odchodzi, nie maj\u0105c zamiaru go \u015bciga\u0107.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi pobieg\u0142 szybko. Dotarcie do drzwi zaj\u0119\u0142o mu chwil\u0119, ale gdy ju\u017c mia\u0142 wyj\u015b\u0107, przypomnia\u0142 sobie, co zrobi\u0142a jedna z trojaczk\u00f3w \u2013 wskaza\u0142a na czubek jego g\u0142owy. Co oznacza\u0142 ten gest? Czy co\u015b mog\u0142o by\u0107 na suficie?<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Szczerze m\u00f3wi\u0105c, w takich okoliczno\u015bciach nikt nie by\u0142by zadowolony z patrzenia w sufit. Mimo to Lin Qiushi wyci\u0105gn\u0105\u0142 kom\u00f3rk\u0119, w\u0142\u0105czy\u0142 latark\u0119 i powoli spojrza\u0142 w g\u00f3r\u0119, kieruj\u0105c strumie\u0144 \u015bwiat\u0142a w stron\u0119 sufitu. Porusza\u0142 si\u0119 powoli, gotowy do ucieczki w ka\u017cdej chwili, ale odetchn\u0105\u0142 z ulg\u0105, widz\u0105c ca\u0142kowicie pust\u0105 po\u0142a\u0107 bieli. Nic nad nim nie by\u0142o\u2026<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Widz\u0105c to, schowa\u0142 telefon, westchn\u0105\u0142 i skierowa\u0142 si\u0119 ku wyj\u015bciu z budynku. Jednak tu\u017c przed wyj\u015bciem z holu, nagle poczu\u0142 trudne do opisania s\u0142owami uczucie niebezpiecze\u0144stwa. Lin Qiushi instynktownie cofn\u0105\u0142 si\u0119 o krok. I w\u0142a\u015bnie w tym momencie cia\u0142o spad\u0142o z g\u00f3ry, uderzaj\u0105c o ziemi\u0119 nieopodal jego st\u00f3p. By\u0142o oczywiste, \u017ce gdyby si\u0119 nie cofn\u0105\u0142, to by\u0142oby po nim.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Cia\u0142o spad\u0142o z g\u00f3ry, po\u0142ama\u0142o si\u0119 i rozbryzgn\u0119\u0142o na boki. Czaszka wygl\u0105da\u0142a jak arbuz, kt\u00f3ry zosta\u0142 rzucony o ziemi\u0119. S\u0105dz\u0105c po przedmiocie trzymanym przez trupa w d\u0142oni, by\u0142 to ten sam cz\u0142owiek, kt\u00f3ry rozwali\u0142 mu drzwi siekier\u0105. Lin Qiushi nie wiedzia\u0142, dlaczego spad\u0142.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Omin\u0105\u0142 zw\u0142oki, szybko wychodz\u0105c z bloku. Przeszed\u0142 przez \u017cwirow\u0105 \u015bcie\u017ck\u0119 i rzuci\u0142 okiem na okno swojego mieszkania. Tam zobaczy\u0142 skulon\u0105 ludzk\u0105 posta\u0107 powoli schodz\u0105c\u0105 z g\u00f3ry, nie zwa\u017caj\u0105c na grawitacj\u0119. W s\u0142abym \u015bwietle dochodz\u0105cym z korytarzy Lin Qiushi ledwo rozpozna\u0142, kim by\u0142a ta osoba&#8230; to by\u0142a Wang Xiaoyi, kt\u00f3rej czaszka zosta\u0142a roz\u0142upana na p\u00f3\u0142. Kobieta powoli zsun\u0119\u0142a si\u0119 ze \u015bciany, prosto tam, gdzie le\u017ca\u0142y zw\u0142oki Cheng Wena, zanurzaj\u0105c twarz w jego ciele i zaczynaj\u0105c \u017cu\u0107, niczym zwierz\u0119, kt\u00f3re wyczu\u0142o \u015bwie\u017cy posi\u0142ek.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi rzuci\u0142 tylko jedno spojrzenie, zanim si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142. By\u0107 mo\u017ce to od upa\u0142u, a mo\u017ce od intensywno\u015bci wydarze\u0144, ale ca\u0142e jego cia\u0142o by\u0142o spocone. Pot sp\u0142ywa\u0142 mu po brodzie, gdy szed\u0142 przez osiedle, ch\u0142on\u0105c otoczenie. Przez chwil\u0119 poczu\u0142 si\u0119 oszo\u0142omiony. Czu\u0142, \u017ce nie ma tu bezpiecznego miejsca, a z ka\u017cdego zacienionego k\u0105ta m\u00f3g\u0142 wy\u0142oni\u0107 si\u0119 potw\u00f3r.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Skierowa\u0142 si\u0119 do wyj\u015bcia z osiedla i ku swojemu zaskoczeniu zobaczy\u0142 dwie osoby stoj\u0105ce nieopodal bramy. Lin Qiushi zobaczy\u0142 ich twarze, a nawet wyra\u017anie pami\u0119ta\u0142 ich imiona \u2013 Xiong Qi, Xiao Ke. To by\u0142y dwie z os\u00f3b, kt\u00f3re spotka\u0142 ju\u017c za pierwszymi drzwiami.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Xiong Qi i Xiao Ke r\u00f3wnie\u017c go zauwa\u017cyli, machaj\u0105c do niego z daleka i wo\u0142aj\u0105c:<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Szybko, chod\u017a tutaj!<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Kroki Lin Qiushiego by\u0142y niepewne. Nie m\u00f3g\u0142 by\u0107 pewien, czy te dwie osoby, kt\u00f3re si\u0119 tu pojawi\u0142y, by\u0142y duchami, czy nie.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Baijie kaza\u0142a nam po ciebie przyjecha\u0107 \u2013 zawo\u0142a\u0142 Xiao Ke. \u2013 Tutaj jest zbyt niebezpiecznie. Kaza\u0142a nam ci\u0119 do niej zabra\u0107\u2026<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi zacz\u0105\u0142 marszczy\u0107 brwi. Obejrza\u0142 si\u0119 za siebie, ale Wang Xiaoyi i Cheng Wen znikn\u0119li w mroku nocy. Ciemne, czarne bloki mieszkalne wci\u0105\u017c jednak emanowa\u0142y silnym niepokojem. Lin Qiushi podszed\u0142 bli\u017cej, ale wci\u0105\u017c zachowywa\u0142 dystans<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Baijie was po mnie przys\u0142a\u0142a? \u2013 zapyta\u0142 Lin Qiushi Xiao Ke.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Tak \u2013 przytakn\u0119\u0142a kobieta. \u2013 Nie chcia\u0142a, \u017ceby ci si\u0119 co\u015b sta\u0142o, wi\u0119c wys\u0142a\u0142a nas specjalnie.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Gdzie ona teraz jest?<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Ona? Jest w domu i czeka, a\u017c wr\u00f3cimy \u2013 odpowiedzia\u0142a Xiao Ke. \u2013 Wsiadaj. Wyja\u015bnimy ci wszystko w samochodzie. \u2013 Potem otworzy\u0142a drzwi samochodu i gestem wskaza\u0142a, \u017ceby szybko wsiada\u0142.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi podszed\u0142 do drzwi samochodu i zajrza\u0142 do \u015brodka.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Xiao Ke wci\u0105\u017c go pogania\u0142a z ty\u0142u i wydawa\u0142a si\u0119 bardzo spieszy\u0107. Lin Qiushi jednak co\u015b zauwa\u017cy\u0142 i jego stopa, uniesiona w po\u0142owie drogi do wej\u015bcia do samochodu, nagle si\u0119 zatrzyma\u0142a.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Co si\u0119 z tob\u0105 dzieje? \u2013 zapyta\u0142a Xiao Ke. \u2013 To co\u015b nadchodzi, przesta\u0144 traci\u0107 czas.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Je\u015bli naprawd\u0119 przyszli\u015bcie na pro\u015bb\u0119 Baijie, to musicie zna\u0107 jej prawdziwe imi\u0119? \u2013 Lin Qiushi cofn\u0105\u0142 stop\u0119. Z oczami wbitymi w ziemi\u0119, powoli zacz\u0105\u0142 si\u0119 cofa\u0107.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Xiao Ke zmarszczy\u0142a brwi.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Znam jej prawdziwe imi\u0119, ale nie mog\u0119 go tu wypowiedzie\u0107. Kto\u015b inny je us\u0142yszy. Pospiesz si\u0119 ju\u017c\u2026 \u2013 Jednak kiedy zobaczy\u0142a nieruchomego Lin Qiushiego, jej g\u0142os stawa\u0142 si\u0119 coraz bardziej gniewny, a\u017c w ko\u0144cu rykn\u0119\u0142a: \u2013 M\u00f3wi\u0119 ci, \u017ceby\u015b wsiada\u0142! Nie zosta\u0142o du\u017co czasu!<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Gdy tylko to zobaczy\u0142, odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i uciek\u0142, ignoruj\u0105c krzyki Xiao Ke i Xiong Qiego. Dziewczyna mog\u0142a tylko patrze\u0107, jak Lin Qiushi odchodzi, a z jej ust wydoby\u0142 si\u0119 ostry pisk. Gdy tylko skr\u0119ci\u0142 za r\u00f3g, na drugim ko\u0144cu ulicy pojawi\u0142 si\u0119 wielki cie\u0144.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">To by\u0142a gigantyczna kobieta. Jej sylwetka by\u0142a dziwna, a w d\u0142oniach trzyma\u0142a d\u0142ugi top\u00f3r. Powoli zbli\u017ca\u0142a si\u0119 do Xiao Ke i Xiong Qiego.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Wygl\u0105dali na pogr\u0105\u017conych w przera\u017ceniu i rozpaczy. Pospiesznie wsiedli do samochodu, pr\u00f3buj\u0105c go uruchomi\u0107 i odjecha\u0107, ale w tym momencie samoch\u00f3d zamieni\u0142 si\u0119 w papierow\u0105 mas\u0119. Siedz\u0105c w \u015brodku, oczywi\u015bcie nie mogli wysi\u0105\u015b\u0107.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Kobieta podesz\u0142a do nich i unios\u0142a top\u00f3r wysoko nad g\u0142ow\u0119. Nast\u0119pnie opu\u015bci\u0142a go, roz\u0142upuj\u0105c Xiao Ke na p\u00f3\u0142. Nast\u0119pnie pad\u0142o na Xiong Qiego. Oboje byli przeci\u0119ci w pasach, a z ich ust wydobywa\u0142y si\u0119 przera\u017aliwe j\u0119ki. Jednak nie umierali. Kontynuowali walk\u0119 na ziemi.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi schowa\u0142 si\u0119 w k\u0105cie i obserwowa\u0142 to wszystko. Zakry\u0142 usta d\u0142oni\u0105, boj\u0105c si\u0119, \u017ce d\u017awi\u0119k jego oddechu b\u0119dzie zbyt g\u0142o\u015bny i przyci\u0105gnie uwag\u0119 gigantycznej kobiety. Ten potw\u00f3r uformowa\u0142 si\u0119 z religijnej statuy w starej \u015bwi\u0105tyni, w pierwszych drzwiach Lin Qiushiego. Po zabiciu tych dwojga rozejrza\u0142a si\u0119 dooko\u0142a. Nie mog\u0105c jednak go dostrzec, wzi\u0119\u0142a top\u00f3r i odesz\u0142a.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Przedzieleni na p\u00f3\u0142 nie umarli. Le\u017celi na asfaltowej drodze, lamentuj\u0105c. Xiao Ke rzuca\u0142a najzjadliwszymi przekle\u0144stwami najwyra\u017aniej skierowanymi w stron\u0119 Lin Qiushiego.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi nie wiedzia\u0142, co sta\u0142o si\u0119 z t\u0105 par\u0105 za drzwiami po jego wyj\u015bciu, ale jak teraz o tym my\u015bla\u0142, to raczej nie byli dobroczy\u0144cami. Wydawali si\u0119 raczej weteranami, kt\u00f3rzy zbli\u017caj\u0105 si\u0119 do nowicjuszy z ukrytymi motywami. Na szcz\u0119\u015bcie Lin Qiushi spotka\u0142 Ruan Nanzhu i uda\u0142o mu si\u0119 tego unikn\u0105\u0107. Co do ich losu, nie zna\u0142 szczeg\u00f3\u0142\u00f3w&#8230;<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Powodem, dla kt\u00f3rego odkry\u0142, \u017ce co\u015b jest nie tak z Xiao Ke, by\u0142o to, \u017ce widzia\u0142 tylko sw\u00f3j cie\u0144. Stali pod t\u0105 sam\u0105 latarni\u0105, co on, ale nie rzucali \u017cadnego cienia. To w\u0142a\u015bnie da\u0142o mu sygna\u0142 do ucieczki, dzi\u0119ki czemu zdo\u0142a\u0142 unikn\u0105\u0107 ca\u0142ej tej tragedii.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">W\u0142a\u015bnie w tym momencie Lin Qiushi lepiej zrozumia\u0142, co oznacza\u0142o has\u0142o \u201eBrak rozwi\u0105zania\u201d. Drzwi naprawd\u0119 nie mia\u0142y rozwi\u0105zania. \u015acie\u017cka do \u017cycia mog\u0142a by\u0107 najdrobniejszym szczeg\u00f3\u0142em, a jednak to by\u0142 spos\u00f3b na przetrwanie. Oczywi\u015bcie, to, czy uda im si\u0119 go odkry\u0107, zale\u017ca\u0142o od ich w\u0142asnego szcz\u0119\u015bcia.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi sta\u0142 w miejscu, nie wiedz\u0105c, dok\u0105d i\u015b\u0107. Wiedzia\u0142 jednak, \u017ce powinien si\u0119 ruszy\u0107, bo piosenka urodzinowa stawa\u0142a si\u0119 coraz g\u0142o\u015bniejsza i wyra\u017aniejsza, szybko zbli\u017caj\u0105c si\u0119 do niego.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Wsta\u0142 wi\u0119c i ostro\u017cnie wybieg\u0142 z kryj\u00f3wki. Obejrza\u0142 si\u0119 i rzeczywi\u015bcie zobaczy\u0142 trojaczki pchaj\u0105ce ciasto i zmierzaj\u0105ce w jego stron\u0119. G\u0142owa le\u017c\u0105ca na wierzchu tortu zatoczy\u0142a powolny kr\u0105g i pos\u0142a\u0142a mu nienawistne spojrzenie.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Jednak by\u0142 ju\u017c przyzwyczajony do takiego spojrzenia. Odwzajemni\u0142 je beznami\u0119tnie, a nawet z lekk\u0105 nut\u0105 pogardy.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Mimo to trojaczki zacz\u0119\u0142y chichota\u0107. Stan\u0119\u0142y nieopodal i patrzy\u0142y, jak Lin Qiushi ponownie znika w ciemno\u015bciach na drugim ko\u0144cu ulicy. Wspinaj\u0105c si\u0119 na palce, przytuli\u0142y g\u0142ow\u0119 ze szczytu tortu i poca\u0142owa\u0142y j\u0105, rado\u015bnie wo\u0142aj\u0105c: \u201emama, mama, mama\u201d.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Szed\u0142 po asfalcie, a drog\u0119 o\u015bwietla\u0142o jedynie s\u0142abe \u015bwiat\u0142o latarni ulicznych. Otaczaj\u0105ce go, normalnie t\u0119tni\u0105ce \u017cyciem sklepy by\u0142y zamkni\u0119te. Czu\u0142 si\u0119, jakby znalaz\u0142 si\u0119 w zupe\u0142nie innym \u015bwiecie, w kt\u00f3rym istnia\u0142y tylko \u015bmier\u0107 i groza.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">D\u0142ugo wpatrywa\u0142 si\u0119 w telefon. Chcia\u0142 zadzwoni\u0107 do Ruan Nanzhu i zapyta\u0107, jak si\u0119 czuje, ale jednocze\u015bnie martwi\u0142 si\u0119, \u017ce znajduje si\u0119 w krytycznej sytuacji i przez niego m\u00f3g\u0142by straci\u0107 \u017cycie. Po chwili namys\u0142u wys\u0142a\u0142 mu wiadomo\u015b\u0107.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Min\u0119\u0142o troch\u0119 czasu, zanim druga strona odpowiedzia\u0142a: <em>Bawi\u0119 si\u0119 w chowanego z czym\u015b dziwnym.<\/em><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Cho\u0107 jego s\u0142owa by\u0142y nonszalanckie, \u0142atwo by\u0142o odczyta\u0107 \u015bmierciono\u015bn\u0105 intencj\u0119 mi\u0119dzy wierszami. Lin Qiushi za\u015bmia\u0142 si\u0119 bole\u015bnie.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\"><em>Zabawa w chowanego? Kt\u00f3re to drzwi?<\/em><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Ruan Nanzhu: <em>Drugie.<\/em><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi: <em>Jak\u0105 mia\u0142e\u015b wskaz\u00f3wk\u0119?<\/em><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Ruan Nanzhu: <em>Wskaz\u00f3wka brzmia\u0142a&#8230; zabawa w chowanego.<\/em><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Kilka prostych s\u0142\u00f3w sprawi\u0142o, \u017ce zimny pot ponownie obla\u0142 mu plecy. Zacz\u0105\u0142 si\u0119 nawet denerwowa\u0107. Tak bardzo chcia\u0142 natychmiast stan\u0105\u0107 u boku Ruan Nanzhu i do\u015bwiadczy\u0107 wszystkiego razem z nim! Trudno by\u0142o jednak zrealizowa\u0107 taki zamiar w takiej chwili. Lin Qiushi spojrza\u0142 na zegarek i zobaczy\u0142, \u017ce jest druga w nocy \u2013 do \u015bwitu pozosta\u0142y jeszcze trzy do czterech godzin.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\"><em>Nadchodzi. Musz\u0119 i\u015b\u0107, kochanie, kocham ci\u0119<\/em> \u2013 to by\u0142 ostatni sms, jaki Ruan Nanzhu wys\u0142a\u0142 tej nocy.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Czytaj\u0105c t\u0119 wiadomo\u015b\u0107, Lin Qiushiego poczu\u0142, jak jego serce przepe\u0142ni\u0142 niepok\u00f3j. Nie wiedzia\u0142 jednak, gdzie jest Ruan Nanzhu ani przez co przechodzi. By\u0142 ca\u0142kowicie bezradny i nie m\u00f3g\u0142 nic zrobi\u0107.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Szed\u0142 dalej. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce droga si\u0119 nie ko\u0144czy, a\u017c do momentu, gdy dotar\u0142 do skrzy\u017cowania. Z daleka dostrzeg\u0142 osob\u0119 kucaj\u0105c\u0105 na \u015brodku. Sta\u0142a do niego ty\u0142em z opuszczon\u0105 g\u0142ow\u0105, wype\u0142niaj\u0105c czym\u015b rozpalony piec.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Kiedy Lin Qiushi j\u0105 zobaczy\u0142, nie odwa\u017cy\u0142 si\u0119 podej\u015b\u0107 zbyt blisko. Obserwuj\u0105c j\u0105 z daleka, odkry\u0142, \u017ce pali\u0142a papierowe pieni\u0105dze za zmar\u0142ych.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Cienki papier, spalony na popi\u00f3\u0142, wznosi\u0142 si\u0119 spiralnie w g\u00f3r\u0119 ku atramentowemu nocnemu niebu. Przygotowuj\u0105c si\u0119 do drzwi, Lin Qiushi pozna\u0142 wiele ludowych poda\u0144 i legend. Wiedzia\u0142, \u017ce spalone na popi\u00f3\u0142 papierowe pieni\u0105dze, mog\u0142y mie\u0107 r\u00f3\u017cne znaczenie. Na przyk\u0142ad, je\u015bli dym utworzy\u0142 spiral\u0119, to dociera\u0142y do ludzi z piekie\u0142.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Gdy niepewnie obserwowa\u0142 t\u0119 scen\u0119 i rozwa\u017ca\u0142, czy zawr\u00f3ci\u0107, us\u0142ysza\u0142 za sob\u0105 przera\u017caj\u0105ce kroki.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Obejrza\u0142 si\u0119, w mroku nocy dostrzegaj\u0105c nadchodz\u0105c\u0105 z drugiego ko\u0144ca drogi gigantyczn\u0105 posta\u0107. By\u0142a pod\u015bwietlona od ty\u0142u i cho\u0107 nie mo\u017cna jej by\u0142o wyra\u017anie dostrzec, s\u0105dz\u0105c po sylwetce, by\u0142a to kobieta, kt\u00f3ra wcze\u015bniej przeci\u0119\u0142a jego by\u0142ych znajomych na p\u00f3\u0142.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Okolica by\u0142a pusta i nie mia\u0142 si\u0119 za czym schowa\u0107. Nie maj\u0105c innego wyj\u015bcia, Lin Qiushi m\u00f3g\u0142 tylko i\u015b\u0107 naprz\u00f3d, trzymaj\u0105c si\u0119 \u015bciany i pr\u00f3buj\u0105c przej\u015b\u0107 przez skrzy\u017cowanie.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Id\u0105c, uwa\u017cnie obserwowa\u0142 staruszka pal\u0105cego kadzid\u0142o na \u015brodku drogi. Prawdopodobnie widzia\u0142 t\u0119 osob\u0119 ju\u017c wcze\u015bniej, ale min\u0119\u0142o tyle czasu, \u017ce nie pami\u0119ta\u0142 zbyt dok\u0142adnie.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Gdy mia\u0142 ju\u017c przej\u015b\u0107 przez skrzy\u017cowanie, zobaczy\u0142, jak starzec wsadza r\u0119k\u0119 w p\u0142on\u0105cy \u017car. Jego cia\u0142o natychmiast zacz\u0119\u0142o si\u0119 zw\u0119gla\u0107. Lin Qiushi jednak us\u0142ysza\u0142 ciche s\u0142owa, kt\u00f3re wypowiada\u0142.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Umarli, umarli\u2026 tylko umarli mog\u0105 uciec \u2013 mrukn\u0105\u0142, a chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej ca\u0142e jego cia\u0142o zamieni\u0142o si\u0119 w zw\u0119glone zw\u0142oki.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Pod\u0105\u017caj\u0105cy za nim potw\u00f3r zdawa\u0142 si\u0119 wyczu\u0107 dziwny zapach i przyspieszy\u0142 kroku. By\u0142 ogromny i czasami ostrze topora, kt\u00f3ry trzyma\u0142 w r\u0119ku, zahacza\u0142o o ziemi\u0119, wi\u0119c co chwila s\u0142ycha\u0107 by\u0142o odg\u0142os metalu ocieraj\u0105cego si\u0119 o kamie\u0144.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi nie odwa\u017cy\u0142 si\u0119 tu d\u0142u\u017cej zatrzymywa\u0107, p\u0119dz\u0105c przed siebie z pe\u0142n\u0105 pr\u0119dko\u015bci\u0105. Biegn\u0105c, nie zapomina\u0142 o obserwowaniu otoczenia i w ten spos\u00f3b odkry\u0142, \u017ce co\u015b si\u0119 wok\u00f3\u0142 niego zmienia.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Na drzwiach sklep\u00f3w pojawi\u0142y si\u0119 bia\u0142e lampiony i wie\u0144ce z kwiat\u00f3w, zupe\u0142nie jak na nabo\u017ce\u0144stwie \u017ca\u0142obnym. Tym, co zatrzyma\u0142o kroki Lin Qiushiego, by\u0142a czarna trumna postawiona na poboczu drogi. Pojawi\u0142a si\u0119 nagle, le\u017c\u0105c prosto i schludnie na chodniku.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Potw\u00f3r najwyra\u017aniej wyczu\u0142 jego obecno\u015b\u0107 i rzuci\u0142 si\u0119 ku niemu. Gdyby kontynuowa\u0142 z t\u0105 sam\u0105 pr\u0119dko\u015bci\u0105, Lin Qiushi zosta\u0142aby do\u015bcigni\u0119ty w ci\u0105gu kilku minut.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Dysz\u0105c, wpatrywa\u0142 si\u0119 w czarn\u0105 trumn\u0119 przed sob\u0105. W jego g\u0142owie zrodzi\u0142 si\u0119 szalony pomys\u0142. Wiedzia\u0142, \u017ce nie ma czasu na wahanie, wi\u0119c podszed\u0142 prosto do trumny i z ca\u0142ej si\u0142y otworzy\u0142 wieko.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">My\u015bla\u0142, \u017ce b\u0119dzie pusta. Dopiero po jej otwarciu odkry\u0142, \u017ce w \u015brodku znajduj\u0105 si\u0119 zw\u0142oki. O dziwo, wydawa\u0142y mu si\u0119 znajome, jakby ju\u017c je gdzie\u015b widzia\u0142 \u2013 ale Lin Qiushi nie przejmowa\u0142 si\u0119 tym zbytnio. Zacisn\u0105\u0142 z\u0119by i wpe\u0142z\u0142 do \u015brodka, zamykaj\u0105c wieko.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\"><em>Bam, bam, bam.<\/em><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Przez trumn\u0119 Lin Qiushi s\u0142ysza\u0142a, jak kroki potwora zbli\u017caj\u0105 si\u0119 coraz bardziej, a\u017c w ko\u0144cu zatrzyma\u0142y si\u0119 gdzie\u015b w pobli\u017cu. Nos wielkiej kobiety drga\u0142, gdy pr\u00f3bowa\u0142a wyw\u0119szy\u0107 w powietrzu, w kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 odesz\u0142a jej ofiara.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce poczu\u0142a jaki\u015b zapach, kt\u00f3ry przerwa\u0142 jej poszukiwania. Z cichym, dziwnym okrzykiem odesz\u0142a, a jej kroki ucich\u0142y w oddali.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi le\u017ca\u0142 w trumnie, z niemal zastyg\u0142ym wyrazem twarzy. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce trup by\u0142 do\u015b\u0107 \u015bwie\u017cy, bo cia\u0142o by\u0142o wci\u0105\u017c mi\u0119kkie, a nawet nios\u0142o ze sob\u0105 resztki ciep\u0142a. Lin Qiushi w duchu skandowa\u0142 \u201eprzepraszam, przepraszam\u201d, czekaj\u0105c, a\u017c d\u017awi\u0119ki na zewn\u0105trz ucichn\u0105.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Gdy ju\u017c mia\u0142 podnie\u015b\u0107 wieko trumny, poczu\u0142, \u017ce kto\u015b nagle chwyci\u0142 go za rami\u0119. Lin Qiushi prawie krzykn\u0105\u0142, ale wtedy inna r\u0119ka zakry\u0142a mu usta, uciszaj\u0105c go.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Jeszcze nie odesz\u0142a.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Trup rzeczywi\u015bcie przem\u00f3wi\u0142. Cho\u0107 m\u00f3wi\u0142 cicho, oczy Lin Qiushiego i tak rozszerzy\u0142y si\u0119, gdy us\u0142ysza\u0142 ten g\u0142os \u2013 zna\u0142 jego brzmienie a\u017c za dobrze, to by\u0142 Li Dongyuan!<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Wn\u0119trze trumny by\u0142o zbyt ciemne i nic nie widzia\u0142. By\u0142 mocno trzymany przez zw\u0142oki, kt\u00f3re wypowiada\u0142y si\u0119 dok\u0142adnie jak Li Dongyuan, a jego serce bi\u0142o tak mocno, \u017ce mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce zaraz wyskoczy mu z gard\u0142a.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Jeszcze nie odesz\u0142a \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a ta osoba. Lin Qiushi tym razem zrozumia\u0142, \u017ce nie powinien si\u0119 wyrywa\u0107.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Cisza trwa\u0142a jeszcze jakie\u015b dziesi\u0119\u0107 minut, a\u017c us\u0142ysza\u0142 w\u015bciek\u0142y ryk kobiety. Mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce rozleg\u0142 si\u0119 tu\u017c zza cienkiego wieka, wi\u0119c by\u0142o oczywiste, \u017ce to co\u015b jest blisko \u2013 jakby by\u0142o praktycznie tu\u017c obok. Gdyby Lin Qiushi wyszed\u0142 z trumny wcze\u015bniej, prawdopodobnie zosta\u0142by po\u0107wiartowany, tak jak wcze\u015bniej Xiong Qi i Xiao Ke.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">G\u0142os kobiety stawa\u0142 si\u0119 coraz bardziej odleg\u0142y. Cia\u0142o trzymaj\u0105ce go od ty\u0142u r\u00f3wnie\u017c go pu\u015bci\u0142o, a Lin Qiushi otworzy\u0142 wieko trumny. W ko\u0144cu zobaczy\u0142 twarz osoby le\u017c\u0105cej obok niego \u2013 to by\u0142 w\u0142a\u015bnie ten Li Dongyuan, kt\u00f3ry powinien ju\u017c nie \u017cy\u0107.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Kop\u0119 lat. \u2013 K\u0105ciki oczu Li Dongyuana pow\u0119drowa\u0142y w g\u00f3r\u0119, gdy u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do niego.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi wpatrywa\u0142 si\u0119 w niego intensywnie, jakby chcia\u0142 sam\u0105 si\u0142\u0105 woli zmieni\u0107 jego rysy twarzy.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Czemu tak na mnie patrzysz? \u2013 Li Dongyuan r\u00f3wnie\u017c usiad\u0142 w trumnie i poprawi\u0142 w\u0142osy. \u2013 W\u0142a\u015bnie ci\u0119 uratowa\u0142em, wiesz? Nie zamierzasz mi podzi\u0119kowa\u0107?<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Ty przecie\u017c\u2026<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Nie \u017cyj\u0119. \u2013 Chocia\u017c Lin Qiushi nie doko\u0144czy\u0142, Li Dongyuan ju\u017c domy\u015bli\u0142 si\u0119, co chcia\u0142 powiedzie\u0107, i za\u015bmia\u0142 si\u0119 serdecznie. \u2013 Nie \u017cyj\u0119.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi patrzy\u0142 na niego z pow\u0105tpiewaniem, ale umar\u0142y po prostu chwyci\u0142 go za r\u0119k\u0119 i przycisn\u0105\u0142 j\u0105 do piersi. Rzeczywi\u015bcie, panowa\u0142a tam cisza, nie czu\u0107 by\u0142o bicia serca.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Naprawd\u0119 nie \u017cyjesz? \u2013 Lin Qiushi otar\u0142 twarz d\u0142oni\u0105. \u2013 To dlaczego tu jeste\u015b? Co to w og\u00f3le za miejsce?<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Cho\u0107 Li Dongyuan s\u0142ysza\u0142 pytania Lin Qiushiego, tylko si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142, nie odpowiadaj\u0105c. Wskaza\u0142 palcem nad g\u0142ow\u0105 i powiedzia\u0142:<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Do \u015bwitu jeszcze troch\u0119 czasu. Chcesz si\u0119 troch\u0119 przespa\u0107?<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Gdzie niby? W trumnie?<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Spanie w trumnie jest bezpieczniejsze ni\u017c ca\u0142e twoje bieganie.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi chcia\u0142 co\u015b jeszcze powiedzie\u0107, ale zn\u00f3w us\u0142ysza\u0142 odg\u0142os krok\u00f3w. Tym razem, bez pomocy Li Dongyuana, sam zamkn\u0105\u0142 wieko.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">W ciemno\u015bci ich spojrzenia si\u0119 spotka\u0142y. Lin Qiushi mia\u0142 zbyt wiele pyta\u0144, kt\u00f3re chcia\u0142 zada\u0107. Chcia\u0142 zapyta\u0107 o sytuacj\u0119, w jakiej si\u0119 znale\u017ali, ale Li Dongyuan nie wydawa\u0142 si\u0119 ch\u0119tny do odpowiedzi na \u017cadne z tych pyta\u0144.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Wiem, o co chcesz zapyta\u0107 \u2013 powiedzia\u0142 Li Dongyuan. \u2013 Ale nie mog\u0119 ci udzieli\u0107 odpowiedzi, bo sam tak naprawd\u0119 nie rozumiem.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Czy pami\u0119tasz swoj\u0105 \u015bmier\u0107? \u2013 zapyta\u0142 Lin Qiushi.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Oczywi\u015bcie, \u017ce tak \u2013 powiedzia\u0142 Li Dongyuan. \u2013 Pami\u0119tam nawet, jak wyskoczy\u0142em z budynku. \u2013 W jego g\u0142osie pobrzmiewa\u0142a nuta samotno\u015bci. \u2013 Ale kto wie, jak si\u0119 czuje ta dziewczyna.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Zhuang Rujiao? \u2013 zapyta\u0142 Lin Qiushi. \u2013 \u015awietnie jej idzie. Przej\u0119\u0142a od ciebie Bia\u0142ego Jelenia.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Po chwili ciszy Li Dongyuan roze\u015bmia\u0142 si\u0119 gorzko.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Jak to mo\u017cliwe?<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Obserwowanie, jak dorasta m\u0142oda dziewczyna pozostaj\u0105ca pod jego opiek\u0105, nie by\u0142o wcale radosnym do\u015bwiadczeniem, poniewa\u017c rozw\u00f3j wi\u0105za\u0142 si\u0119 nieuchronnie z bolesn\u0105 cen\u0105.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Zn\u00f3w ucichli. Lin Qiushi wpatrywa\u0142 si\u0119 w wieko trumny nad swoj\u0105 g\u0142ow\u0105, nie mog\u0105c oderwa\u0107 od niego wzroku. Nie odwa\u017cy\u0142 si\u0119 powiedzie\u0107 zbyt wiele, bo ta istota wci\u0105\u017c kr\u0105\u017cy\u0142a wok\u00f3\u0142.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Czas up\u0142ywa\u0142 sekundami, minutami. By\u0142a prawie pi\u0105ta i \u015bwit zdawa\u0142 si\u0119 nieunikniony. Lin Qiushiego ogarn\u0119\u0142a senno\u015b\u0107. Chcia\u0142 zachowa\u0107 przytomno\u015b\u0107, ale nigdy nie czu\u0142 tak silnej potrzeby snu.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">\u015apij \u2013 rozleg\u0142 si\u0119 g\u0142os Li Dongyuana. \u2013 Do zobaczenia jutro wieczorem.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Lin Qiushi zamkn\u0105\u0142 oczy i zapad\u0142 w g\u0142\u0119boki sen.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Kiedy si\u0119 obudzi\u0142, niebo by\u0142o ju\u017c jasne. Wsta\u0142 i zobaczy\u0142, \u017ce le\u017cy we w\u0142asnym \u0142\u00f3\u017cku, a Kasztan na poduszce obok niego, obserwuj\u0105c go grzecznie.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Nie by\u0142o \u017cadnych potwor\u00f3w ani krwi. Drzwi od mieszkania te\u017c by\u0142y w idealnym stanie. Wszystko, co wydarzy\u0142o si\u0119 poprzedniej nocy, by\u0142o niczym dziwny koszmar. Lin Qiushi g\u0142\u0119boko odetchn\u0105\u0142, si\u0119gn\u0105\u0142 po telefon i ponownie wybra\u0142 numer.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"font-family: Georgia, serif; color: #000000;\"><span style=\"font-size: medium;\">Po kilku sekundach oczekiwania po drugiej stronie rozleg\u0142 si\u0119 zupe\u0142nie niespodziewany d\u017awi\u0119k. Numer telefonu, z kt\u00f3rym uda\u0142o mu si\u0119 po\u0142\u0105czy\u0107 w nocy, zn\u00f3w zosta\u0142 od\u0142\u0105czony. Przejrza\u0142 wiadomo\u015bci i r\u00f3wnie\u017c nie znalaz\u0142 ich wczorajszej rozmowy.<\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\" align=\"justify\"><span style=\"color: #000000;\">\u2013 <span style=\"font-family: Georgia, serif;\"><span style=\"font-size: medium;\">Dobrze \u2013 powiedzia\u0142 do siebie Lin Qiushi. \u2013 Do zobaczenia wieczorem.<\/span><\/span><\/span><\/p>\n<p>[\/vc_column_text][vc_row_inner][vc_column_inner][vc_custom_heading text=&#8221;T\u0142umaczenie: Ashi&#8221; font_container=&#8221;tag:h2|font_size:20|text_align:right|color:%23397ead&#8221; google_fonts=&#8221;font_family:Alegreya%20SC%3Aregular%2Citalic%2C700%2C700italic%2C900%2C900italic|font_style:700%20bold%20regular%3A700%3Anormal&#8221;][\/vc_column_inner][\/vc_row_inner][\/vc_column][vc_column width=&#8221;1\/6&#8243;]<div class=\"ult_row_spacer\"><div class=\"ult-sticky-anchor\"><div class=\"ult-sticky-section ult-sticky \"  data-stick_behaviour= 'stick_with_scroll_row'  data-sticky_position= 'top' data-mobile='no' data-support='no'>[vc_raw_html css=&#8221;.vc_custom_1726858968050{padding-top: 20px !important;padding-bottom: 20px !important;padding-left: 20px !important;background-color: #ffffff !important;border-radius: 1px !important;}&#8221;]JTVCc2MlMjBuYW1lJTNEJTIya29kdG9jJTIyJTVEJTVCJTJGc2MlNUQ=[\/vc_raw_html]<\/div><div class=\"ult-space\"><\/div><\/div><\/div>[\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>[vc_row bg_type=&#8221;bg_color&#8221; bg_override=&#8221;full&#8221; bg_color_value=&#8221;rgba(255,255,255,0.5)&#8221;][vc_column width=&#8221;5\/6&#8243; css=&#8221;.vc_custom_1559820356403{background-color: #ffffff !important;border-radius: 1px !important;}&#8221;][vc_column_text] Za drzwiami windy znajdowa\u0142 si\u0119 mroczny korytarz, kt\u00f3ry niczym nie <a class=\"more-link\" href=\"https:\/\/dracaena.webd.pl\/nowelki\/2026\/01\/21\/rozdzial-131-duchy\/\">Continue Reading<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_pvb_checkbox_block_on_post":false,"_jetpack_memberships_contains_paid_content":false,"footnotes":""},"categories":[134],"tags":[],"class_list":["post-22561","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-kaleidoscope-of-death","no-post-thumbnail","no-read-more-tag","no-sticky","entry"],"jetpack_featured_media_url":"","jetpack_sharing_enabled":true,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dracaena.webd.pl\/nowelki\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22561","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dracaena.webd.pl\/nowelki\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/dracaena.webd.pl\/nowelki\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dracaena.webd.pl\/nowelki\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dracaena.webd.pl\/nowelki\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=22561"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/dracaena.webd.pl\/nowelki\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22561\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":22562,"href":"https:\/\/dracaena.webd.pl\/nowelki\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22561\/revisions\/22562"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dracaena.webd.pl\/nowelki\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=22561"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/dracaena.webd.pl\/nowelki\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=22561"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/dracaena.webd.pl\/nowelki\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=22561"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}