Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 10815 min. lektury

Ping Xi, stolica Dong Fan, była jak miejsce uświetnione obecnością bogów, pełne magii i tajemnic, gdzie pierścień Nieba i Ziemi był traktowany z najwyższą czcią. Stopień wiary monarchy i arystokracji wobec bogów można było poczuć, widząc rzędy świątyń, olbrzymich posągów i fresków zdobiących ściany samego Pałacu.

W czasie drogi do Dong Fan, Lu Dan dochował wszelkich starań, aby ukryć miejsce pobytu Feng Minga, chcąc w ten sposób zapobiec pościgowi wojsk Xi Rei. Po wjeździe do Ping Xi powóz bezzwłocznie ruszył prosto do Pałacu centralnego. Dwa rzędy postawnych gwardzistów czekały już na nich po obu stronach głównej bramy. Gdy tylko zobaczyli powóz, głównodowodzący ruszył natychmiast w ich kierunku i poinformował:

Wasz uniżony sługa pozdrawia Doradcę. Tymczasowa rezydencja Księcia Minga w Pałacu Nieba i Ziemi została już przygotowane, jednakże… –Mężczyzna przerwał, jakby starał się odpowiednio dobrać słowa. Po chwili wahania dodał w końcu: – Najwyższa Kapłanka powiedziała, że obrazi to Bogów. Właśnie przed chwilą sprowadziła tu pozostałe Kapłanki i razem blokują wejście do Pałacu Nieba i Ziemi, mówiąc, że chcą usłyszeć uzasadnienie pobytu Księcia Minga od samego Doradcy.

Piękna twarz Lu Dana zrobiła się nagle zimna, gdy tylko usłyszał, jak strażnik wspomina o Najwyższej Kapłance.

Jeśli chce kłótni, niech tak będzie. Idziemy do Pałacu Nieba i Ziemi. – Odwrócił się nagle i uśmiechnął do Feng Minga, łagodnie mówiąc: – Czy Książę Ming nie chce zobaczyć Pierścienia Nieba i Ziemi z Dong Fan? Lu Dan celowo zaaranżował komnaty dla Księcia Minga w Pałacu Nieba i Ziemi. Jesteśmy już prawie na miejscu, proszę wysiąść z powozu i przesiąść się do palankinu.

Feng Ming uczynił, jak mu kazano. Ciepłe słońce od razu ogrzało jego twarz. Rozglądając się dyskretnie, zauważył, że architektura Dong Fan całkowicie różni się od tej z Xi Rei. Do jego uszu gdzieś z oddali dochodziła łagodna melodia. Była spokojna i przyjemna.

Książę Ming, proszę tędy. – Lu Dan wskazał ręką w stronę palankinu, skupiając na sobie rozproszoną uwagę Feng Minga.

Poza tym, że brakowało mu wolności, Feng Ming był rzeczywiście traktowany, jak bardzo ważny gość. Palankin, którym podróżowali, był okazałych rozmiarów – mógł pomieścić co najmniej cztery osoby i niosło go aż szesnastu postawnych niewolników. Wewnątrz wyściełany miękkimi kocami i wysokimi poduszkami, dawał uczucie komfortu i prawdziwego luksusu.  Jedwabna zasłona, która zwisała z góry i osłaniała od ciekawskich spojrzeń otoczenia, była zdobiona złotożółtymi frędzlami i cała przyozdobiona delikatnymi malowidłami wzorów ptaków i zwierząt.

Spójrz tam, Książę. – Lu Dan odchylił zasłonę i wskazał na górujący w oddali dach. – To Pałac Nieba i Ziemi. Zbudowany został na wzniesieniu. Teren jest niesamowity i chociaż sam pałac jest duży, prowadzi do niego tylko jedno wejście. Jest niemożliwy do zdobycia.

Feng Ming od razu zrozumiał, że mężczyzna ostrzega go przed próbami ucieczki, uśmiechnął się lekko i zapytał od niechcenia:

Sama jego nazwa wskazuje, że to miejsce położone pomiędzy niebem a ziemią.

Tak. To szczególne miejsce – odparł Lu Dan. – Od ponad dwustu lat mieszka tu tylko Rodzina Królewska. Nawet odwiedzający nasz kraj monarchowie i wielcy goście z zewnątrz nie mają tu wstępu.

Feng Ming uśmiechnął się krzywo.

Czuję się naprawdę zaszczycony.

Lu Dan najwyraźniej nie wyczuł ironii w tych słowach i odpowiedział cicho:

To dlatego, że Książę Ming jest moim najważniejszym gościem.

Nagle mężczyzna wyciągnął kawałek jedwabiu, dokładnie zakrywając swoją twarz. Nieosłonięte zostały tylko piękne oczy, które patrzyły wprost na Feng Minga. Widząc zdziwienie malujące się na twarzy Księcia, Lu Dan szybko wyjaśnił:

Nienawidzę, kiedy postronni ludzie patrzą na moją twarz.

Och – odpowiedział Feng Ming, a w myślach dodał: Dlaczego nie byłeś taki skromny, kiedy przebywałeś w Xi Rei?

Kiedy w końcu dotarli na miejsce, oczom Feng Minga ukazała się ogromna i bogato zdobiona brama. Po jej bokach stały gigantyczne posągi bogów z doskonałymi i realistycznymi rysami twarzy, trzymające w dłoniach ostre miecze.

Feng Ming wysiadł z palankinu i westchnął.

Nie widziałem jeszcze pierścienia Nieba i Ziemi, ale artystów, którzy wykonali te posągi i malowidła, można nazwać prawdziwym skarbem narodowym.

Lu Dan zatrzymał się nagle i spojrzał na Księcia w dziwny sposób.

Doradco – dodał po chwili Feng Ming, kierując swój wzrok w stronę Pałacu – Dlaczego tak wielu ludzi stoi przy wejściu?

Było czymś normalnym, że liczna grupa kobiet przyciągnęła uwagę Księcia. Stały one bowiem pośrodku bramy, która i tak sama w sobie rzucała się w oczy. Wszystkie nosiły wyraziste, kolorowe stroje, każda miała też na głowie coś na kształt srebrnego kapelusza. Te ubrania pasowałyby raczej do młodych dziewcząt, ale te kobiety osiągnęły wiek, w którym można by już nazwać je babciami.

Lu Dan podążył za wzrokiem Feng Minga i pomimo tego, że wciąż się uśmiechał, jego oczy przybrały zimny i kpiący wyraz.

Nie spodziewałem się, że wszystkie kapłanki, których próżno szukać w dni powszednie, nagle zbiorą się i wyjdą ze swych kryjówek. Książę Ming, proszę pójść ze mną, natychmiast was sobie przedstawię.

***

Lu Dan szybko dokonał kurtuazyjnego zapoznania, po kolei przedstawiając kobiety. Jedną z nich była najwyższa Kapłanka. Od razu można było wyczuć napiętą atmosferę i jawną niechęć, jaka istniała między nią a Lu Danem. Feng Ming natychmiast postanowił skorzystać z okazji i sprawić, aby rzeczy stały się bardziej skomplikowane dla Doradcy. Bez chwili wahania zaczął wychwalać jej wygląd i mówić, jak wielkim szacunkiem darzy ją nawet sam Król Xi Rei. Wszyscy zamarli, słysząc słowa Księcia. Nawet Lu Dan stał przy nim, nie potrafiąc wydobyć z siebie pojedynczego słowa. To było niespodziewane, to było szokujące, to było bardzo niestosowne…

Ciszę, która zapadła po wypowiedzi Feng Minga, przerwał nagły chichot napływający z wnętrza pałacu. Wydawało się, jakby ktoś, słysząc niegrzeczny komentarz, wybuchł nagłym śmiechem, nie potrafiąc dłużej się powstrzymać.

Twarz Najwyższej Kapłanki pozostała bez wyrazu. Spoglądała to Feng Minga, to na Lu Dana, aż w końcu jej suche wargi przemówiły.

Ten, kto nie szanuje kapłana, zasługuje na śmierć. Powiesić ją!

Natychmiast kilku strażników ruszyło naprzód i otoczyło roześmianą służącą. Dziewczyna była bardzo młoda, miała może ze trzynaście albo czternaście lat. Jej wątłe ciało drżało ze strachu, nie błagała o litość, bojąc się odezwać. Jeden ze strażników owinął wokół jej szyi jedwabną wstążkę. Twarz Feng Minga nagle zmieniła kolor:

Chwileczkę! Najwyższa Kapłanko, to Feng Ming był dla ciebie niegrzeczny, nie wińcie tej dziewczyny, ukarzcie za to mnie…– Zanim jednak zdążył dokończyć, do jego uszu dobiegł cichy, ostry dźwięk. Książę cofnął się zszokowany, widząc, jak służąca miękko opada na ziemie. Jej szyję ciasno oplatała jedwabna wstążka, a głowa zwisała pod nienaturalnym kątem. Widać było, że jej delikatny kark został złamany.

Niewinne życie zostało odebrane w jednej chwili…

Feng Ming odwrócił się i spojrzał na pozbawioną emocji twarz Najwyższej Kapłanki. Nie mogąc powstrzymać kipiących w nim emocji, wysyczał przez zęby:

Grupa starych wiedźm, nawet wobec niewinnej osoby, jesteście… – Nagle poczuł dłonie Lu Dana na swoich ramionach.

Najwyższa Kapłanka z Dong Fan zajmuje bardzo specjalną pozycję w naszym królestwie. Nawet arystokracja nie ma prawa odnosić się do niej bez należnego szacunku. Proszę, miej to na uwadze, Książę Ming – powiedział Lu Dan z niepokojem w głosie.

Feng Ming obserwował, jak ciało młodej dziewczyny zostaje wyniesione, a wszystkie kapłanki nadal zachowywały się, jakby nic się nie stało.

Jednak jak Lu Dan mógł powstrzymać Feng Minga? Choć Książę był mocno przetrzymywany przez mężczyznę i nie mógł się poruszyć, jego oczy dziko utkwiły w twarzy Najwyższej Kapłanki, kiedy przez zaciśnięte zęby wysyczał:

Za zabijanie niewinnych ludzi otrzymacie surową karę. Bądźcie pewne, że wyręczę waszych bogów i dam wam porządną nauczkę!

Po tych słowach zapadła martwa cisza.

Najwyższa Kapłanka spojrzała na niego, zimno mówiąc:

Ten, kto obraża bogów, zostanie powieszony.

Nagle w kierunku Feng Minga ruszyło kilkoro gwardzistów.

Przestań! – krzyknął nagle Lu Dan. – Najwyższa Kapłanko, to jest Książę Ming z Xi Rei, pochodzi z Królewskiej Rodziny. Lu Dan użył wielu starań, aby zaprosić go do Dong Fan. Jest specjalnym gościem Dong Fan, kimś, komu sam Król Dong Fan dał specjalne pozwolenia na przekroczenie bram Pałacu Nieba i Ziemi. Nie możesz tak po prostu go powiesić!

Książę Ming z Xi Rei? – Najwyższa Kapłanka w końcu podniosła wzrok. Rzuciła pełne jadu spojrzenie w stronę mężczyzn i chłodno dodała: – Ostatnio w Xi Rei nastąpiła zmiana władcy, nie mamy już żadnego pożytku z Księcia Minga.

Nagły szok pojawił się na twarzach Feng Minga i Lu Dana, jakby znienacka uderzył w nich jasny piorun, powodując potężne zawroty głowy.

Hę?

Słucham?

Wyraz twarzy Feng Minga nagle się zmienił. Nieco spokojniejszym głosem, prawie na granicy lekkiego chichotu, powiedział:

Kłamiesz. – Wokół panowała cisza, jednak Feng Ming nadal chichocząc, spojrzał na Lu Dana i dodał: – Nie uważasz, że to zabawne? Właśnie przybyliśmy z Xi Rei. Rong Tian jest Wielkim Królem, kochanym przez swój naród. Nie jest zwyczajną osobą, którą można tak łatwo zastąpić.

Niska kapłanka stojąca obok swej przywódczyni odpowiedziała nagle:

Najwyższa Kapłanka nigdy nie kłamie.

Feng Ming spojrzał w oczy Lu Dana, by potwierdzić słowa kobiety, a Lu Dan skinął głową w milczeniu, przyznając jej rację.

W epoce bitwy o jedenaście królestw najistotniejsza jest potęga militarna. Bez mocnych dowodów, nikt nie odważyłby się szerzyć plotek o niesprawdzonych faktach.

Twarz Feng Minga stopniowo pobladła. Niekontrolowanie cofnął się o dwa kroki do tyłu, nie dowierzając temu, co właśnie usłyszał. Starał się głęboko oddychać i walczyć z powoli ogarniającą jego ciało słabością. Potrząsnął nagle głową i powiedział:

To nie może być prawda.

Rong Tian… co się stało?

Czuł, jak jego ciało zaczyna słabnąć, a serce boli i ciąży, jakby wypełnił je ołów. Spadał w niekończącą się ciemność, całkowicie zatracając się w czasie. Ledwo słyszał głosy i rozmowy otaczających go ze wszystkich stron ludzi.

Lu Dan, z całych sił powstrzymując się od ujawnienia swych własnych emocji, złapał trzęsące się ciało Feng Minga i powiedział:

Kiedy dotarły do was te wieści?

Wiadomość ta nadeszła dwie godziny temu. Król Xi Rei, chcąc odnaleźć Księcia Minga, poprowadził za sobą ogromną liczbę żołnierzy, osłabiając w ten sposób siły militarne w państwie. W międzyczasie jego następca, Tong Er, zjednoczył się z Generałem Tong Jan Minem, głównodowodzącym wojsk Xi Rei i razem zaatakowali stacjonującego w Yong Yin, Rong Tiana. W czasie zamieszania Rong Tian został pokonany i zginął nad rzeką Aman. Wiadomość zostanie utajniona do czasu koronacji następnego władcy i dopiero wówczas świat zostanie o tym poinformowany.

Kapłanka, która to mówiła, nie potrafiła ukryć radości, jaką czerpała z nieszczęścia innych ludzi.

Jednak tym razem nie chodziło tu o nieszczęście, jakie spotkało Króla z dalekiego kraju, a o fatum ciążące na Doradcy Lu Danie, który podróżował tysiące mil i użył wiele zachodu, aby sprowadzić Feng Minga do Dong Fan.

W tym czasie pogrążony w myślach Feng Ming nie zwracał najmniejszej uwagi, na to, co dzieje się dookoła. Wydawało się, jakby każde słowo, każdy śmiech Rong Tiana przejęły kontrolę i wypełniły jego głowę, stwarzając iluzję, w której cały się zanurzył. Jego twarz była jeszcze bledsza niż u trupa. Przez krótką chwilę próbował wyprostować się i ustać bez ruchu na trzęsących się nogach, ale nagle jego kolana stały się miękkie, sprawiając, że prawie upadł na ziemię.

Najwyższa Kapłanka nie zaszczyciła go jednak ani jednym spojrzeniem, kiedy chłodno i obojętnie powiedziała:

Rong Tian nie żyje, najpotężniejsze królestwo, które najbardziej zagrażało Dong Fan, już nie istnieje. Książę Ming nie jest już specjalnym gościem naszego Wielkiego Króla. Ci, którzy obrażają bogów, będą powieszeni.

Feng Ming nawet nie zauważył, jak kilkoro potężnych strażników podeszło do niego i chwyciło go za ramiona. Był jak pogrążony w amoku, potrząsał głową i nieustannie powtarzał:

Nie… to niemożliwe, niemożliwe…

Stójcie! Nawet jeśli Rong Tian nie żyje, wciąż nie możesz zabić Księcia Minga. Jego głowa jest wypełniona setkami militarnych strategii, to szansa dla Dong Fan, aby się umocnić. Jeśli Największa Kapłanka go zabije, wtedy na Tobie będzie ciążyć odpowiedzialność za zmarnowanie szansy na wskrzeszenie potęgi militarnej i ekonomicznej Dong Fan. Jestem Doradcą Króla, jestem odpowiedzialny za sprawy narodowe. Kto ośmieli się zabić osobę, która pozostaje pod moją opieką?

Mroczna aura, która go otaczała, sprawiła, że gwardziści zastygli w miejscu. Sytuacja była napięta, wszyscy zamarli w oczekiwaniu.

Lu Dan był wysoko postawionym doradcą Dong Fan, jednak Najwyższa Kapłanka również miała specjalny status w państwie. Wszystkie oczy skierowały się nagle na kobietę.

Obrażanie bogów i mówienie o nich w tak pozbawionych szacunku słowach do tego przed Pałacem Nieba i Ziemi nie jest zwykłą zbrodnią. Zgadzam się jednak, aby nasz Wielki Król zadecydował o śmierci lub ułaskawieniu tego człowieka.

Lu Dan włożył wiele zachodu w uprowadzenie Feng Minga. Za wszelką cenę chciał stworzyć polityczne tarcie między Xi Rei a pozostałymi królestwami. Pragnął osłabić siłę Xi Rei i oszukać Feng Minga, aby w ten sposób wykraść od Księcia wszystkie militarne strategie zawarte w księgach przez niego napisanych, a które były pożądane przez tak wiele królestw. Próbował wszystkich metod, aby pokonać tę zgraję starych kapłanek i nawet nie wyobrażał sobie, że ostatecznie otrzyma cios w plecy.

Przeznaczenie było niemożliwe do przewidzenia. Nawet wielki Rong Tian został zdradzony przez złych ludzi patrzących z pożądaniem na jego tron.

Głęboko wierzył, że Najwyższa Kapłanka nie jest kimś, kto byłby w stanie kreować tego rodzaju kłamstwa, dlatego mimo wszystko głęboko ufał jej słowom. Szybko skinął głową i powiedział:

Dobrze, Książę Ming, proszę pójść za mną. Poprosimy o spotkanie z Wielkim Królem, który zadecyduje o Twojej przyszłości.

Lu Dan czuł, że sytuacja uległa zmianie i ta kobieta nie pozwoli Feng Mingowi przekroczyć progu Pałacu Nieba i Ziemi.

Zaczekaj – powiedziała nagle Najwyższa Kapłanka. Lu Dan natychmiast zrozumiał, że jego najgorsze przeczucia właśnie się ziściły. – Książę Ming obraził naszych bogów. Zanim Wielki Król podejmie swą decyzję, pozostanie on w naszych rękach. Skoro Książę zna tak wiele militarnych strategii, to czy poddany torturom w naszej świątyni nie wyjawi ich wszystkich bez chwili wahania?

Lu Dan był bezsilny. Według prawa nie mógł przeciwstawić się kapłance. Dopóki stoją na poświęconej ziemi przed Pałacem Nieba i Ziemi, kapłanka mogła kazać powiesić kogokolwiek, a Król nie miałby prawa takiej osoby ułaskawić. Jeśli zachowałby się teraz pochopnie, arcykapłanka chętnie wykorzystałaby okazję, by pokazać mu, jak wielką dzierży władzę.

    Patrząc na te okropne stare kobiety oddalające się od Pałacu Nieba i Ziemi wraz z uwięzionym przez straże Feng Mingiem, Lu Dan, nie potrafiąc się powstrzymać, obniżyły swój głos i wypluł ze swych pełnych wdzięku, pięknych ust dwa słowa:

Stare wiedźmy.

Nagle podszedł do niego służący i zaraportował:

Doradco, Wielki Król nakazuje, byś do niego przyszedł.

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

One Comment

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: