Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 10610 min. lektury

Feng Ming usłyszał odgłos ciężkich kroków, które powoli się do niego zbliżały.

Podniósł głowę do góry i uważnie nasłuchiwał, po czym marszcząc brwi pod szeroką, grubą przepaską zasłaniającą jego oczy, chłodno zapytał:

Kim jesteś?

Mężczyzna nie odpowiedział, stanął przy Feng Mingu i nagle dotknął palcami jego twarzy, a następnie łagodnie przesunął nimi w kierunku ust Księcia.

Jak śmiesz w tak nikczemny sposób dotykać Koronowanego Księcia Minga z Xi Rei!

Och. – Mężczyzna w końcu westchnął cicho. – Książę Ming jest naprawdę piękną osobą. – Nagle nachylił się nad bezbronnym chłopakiem i delikatnie zaczął całować jego miękki policzek.

Feng Ming próbował podnieść związane nogi i kopnąć napastnika, jednak nie potrafił oswobodzić się z krępujących go więzów. Szarpał się niespokojnie, przywiązany do krzesła, kopiąc w powietrze, jednak już po chwili poczuł, jak krzesło natrafia na opór, dotykając ściany. Nie było już sposobu, by się bronić. Tajemniczy mężczyzna wciąż się zbliżał, a plugawa ręka na nowo zaczęła dotykać lubieżnie ciała Feng Minga.

Książę nie musi się mnie obawiać, ja Król… mężczyzna zatrzymał się na chwilę i zakaszlał, jakby właśnie uświadomił sobie, że nie powinien wypowiadać pewnych słów. Ja, syn szlachecki, bardzo kocham Księcia Minga.

Feng Ming poczuł nagle, jak mężczyzna rozchyla jego szatę na klatce piersiowej, a zimne powietrze atakuje jego obnażoną, gołą skórę.

Ach, przestań! – krzyknął Feng Ming.

Pomimo tego, że znakomicie zdawał sobie sprawę, iż poczynania mężczyzny to zwykły podstęp, Feng Ming wcale nie zamierzał pozwolić, aby traktowano go jak królika doświadczalnego. Lu Dan bardzo się postarał, aby przetrzymywać go w ukryciu i po kolei rozbudzać w nim nienawiść do poszczególnych krajów. Ten nikczemny diabeł z twarzą anioła za wszelką cenę chciał sprowokować Xi Rei do wypowiedzenia wojny kilku królestwom naraz. Co może być bardziej przydatne niż przyzwolenie na gwałt na Feng Mingu?

Nagle drzwi z łoskotem otworzyły się, a do środka wbiegł Lu Dan, krzycząc:

Proszę natychmiast przestać!

Słysząc to, mężczyzna znajdujący się przed Feng Mingiem zatrzymał się i wyprostował.

Lu Dan podszedł bliżej i rozgniewany powiedział:

Przecież powiedziałem, że Książę Ming to wyjątkowa osoba i nie można być wobec niego tak niegrzecznym. Bardzo proszę, aby nasz szanowny gość opuścił ten pokój.

Mężczyzna roześmiał się fałszywie.

Ach, przebywanie tak blisko Księcia Minga, sprawiło, że nie byłem w stanie się powstrzymać. Zaraz potem odwrócił się, podszedł do Lu Dana i wyszeptał coś do niego. Do uszu Feng Minga doleciał tylko lekki pomruk, szybko jednak ten delikatny dźwięk zamienił się w głośny odgłos oddalających się kroków.

Lu Dan stał przy drzwiach i tylko wzdychał ciężko. Powoli podszedł do Feng Minga i zaczął rozwiązywać liny krępujące jego ręce i nogi, a na koniec zdjął zasłaniającą oczy przepaskę.

Książę Ming musi być zszokowany… powiedział nagle Lu Dan.

Feng Minga spojrzał na mężczyznę, dostrzegając, jak za tą piękną i zmartwioną w tym momencie twarzą kryje się dwulicowość. Potajemnie chwalił spryt Lu Dana, który doskonale wiedział, jak zjednać sobie ludzkie serce w kluczowym momencie.

Na szczęście w tym przypadku to było bez znaczenia.

Feng Ming myślał intensywnie. Bez wsparcia Rong Tiana musiał liczyć tylko na siebie, przez co wszystko stawało się dużo trudniejsze. Jego mózg pracował dziesięć razy szybciej niż zwykle, musiał wykorzystać swe umiejętności aktorskie, które pomagały mu wyjść z ciężkich sytuacji już wielokrotnie. Opanował emocje i przybierając postawę ofiary, wymusił z siebie małe krople łez, które zatańczyły w oku, a potem spłynęły wzdłuż policzka. Pełen wdzięczności za okazane serce, spojrzał na Lu Dana i łamiącym się głosem wyszeptał:

Doradco Lu Dan, Doradco, ty… och, jesteś tutaj? Ja… ja… Przygryzł wargę, udając, jak bardzo jest przestraszony i słaby. Przybrał minę, jakby był zawstydzony i dodał cicho: W każdym razie dziękuję, że przyszedłeś mi na ratunek.

Feng Ming wcielił się w ofiarę, jakby grał w filmie, a rola miała przynieść mu wielką nagrodę i uznanie w świecie przemysłu filmowego.

Mimo swego sprytu Lu Dan zdawał się nie dostrzegać fałszu w słowach Feng Minga, ukłonił się przed Księciem i udając wyrzuty sumienia, powiedział:

Och, Książę nie powinien mi dziękować. Po prostu wiem… Och Lu Dan naprawdę nie wiedział, że nasz gość będzie tak niegrzeczny dla Księcia Minga.

Feng Ming patrzył na mężczyznę i jedyną myślą, jaka przyszła mu teraz do głowy, było to, że Lu Dan jest również znakomitym aktorem, który zrobiłby prawdziwą karierę w Hollywood.

Feng Ming śmiał się w duchu, aż rozbolał go brzuch, wiedział jednak, że nie może się zdradzić, szybko więc zamknął oczy i opuścił głowę, aby ukryć twarz. Plan Lu Dana był naprawdę okrutny. Chciał za wszelką cenę znaleźć kilka osób, które byłyby dla Feng Minga „niegrzeczne.

To wzbudziło w chłopaku prawdziwy niesmak. Szybko jednak przywołał się do porządku, podniósł głowę i spojrzał mężczyźnie prosto w oczy, mówiąc cicho:

Jestem Księciem Xi Rei. Czy można mnie oszukać za pomocą tych małych sztuczek? Doradco, powiedz mi, proszę… Ten mężczyzna, który tu był przed chwilą, nie jest żadnym młodym paniczem, ale królem, prawda? Nie okłamuj mnie. Mówiąc to, wstał z krzesła, poszedł do łóżka i nachylił się, podnosząc z ziemi jadeitowy naszyjnik. Przyjrzał się mu dokładnie, po czym pytająco spojrzał na Lu Dana i dodał: Doradco, powiedz mi, kto oprócz Rodziny Królewskiej Zhao Bei odważy się nosić medalion z ich znakiem?

Lu Dan spojrzał na jadeit trzymany w dłoni Księcia, a wyraz jego twarzy zmienił się nieznacznie. Uśmiechnął się i potrząsnął głową.

Lu Dan próbował ukryć jego tożsamość, ale niestety on nieuważnie ujawnił ją sam. Książę Ming jest dokładnie taki, jak powiadają, twoja mądrość jest niezrównana. Minęło już kilka dni, od kiedy Książę znalazł się w niebezpieczeństwie, ale mimo to wciąż jesteś w stanie zachować spokój i jasność umysłu. Sprawiasz, że Lu Dan naprawdę cię podziwia. Niestety… Przerwał na chwilę, jakby chciał odpowiednio dobrać słowa. Już za kilka dni nasz statek opuści terytorium Yong Yin. Do tego czasu, Lu Dan musi dotrzymać swych obietnic, jakie złożył innym królestwom… Może wręcz okazać się, że będzie mi trudno chronić zdrowie fizyczne Księcia Minga. Gdybym wiedział, że Książę Ming jest taką osobą…

Feng Ming zmienił wyraz twarzy i zapytał:

Co Doradca ma na myśli?

To przez to, że uroda i umysł Księcia Minga potrafią uwieść tak wiele osób. Prawie każdy szlachcic pragnie cię mieć. To dla dobra Dong Fan Lu Dan musi użyć Księcia Minga w swych negocjacjach. Nawet jeśli tego żałuję, to ta łódź niedługo przybije do lądu, więc jak mógłbym pomóc teraz Księciu Mingowi uniknąć przeznaczenia? Jeśli mym postępowaniem wzbudziłbym gniew naszych sojuszników, jak miałbym to wszystko potem wytłumaczyć memu Królowi?

Feng Ming milczał, przyglądając się uważnie twarzy Lu Dana, a po chwili powiedział:

Sojusze międzynarodowe są bardzo ważne, ale co ze mną? Jestem Księciem Mingiem, czyż nie mam żadnej wartości?

Usta Lu Dana wykrzywiły się w ledwo zauważalnym uśmiechu.

Jeśli Książę Ming myśli, że oddamy cię z powrotem Królowi Xi Rei i będziemy prosić o ochronę naszego kraju, to oświadczam, że jest to niemożliwe. Król Xi Rei nie oszczędzi nas i zemści się za stworzenie tego spisku i działanie przeciw niemu. W zamian za to proponuję, aby Książę Ming cierpliwie poczekał i pokornie zniósł kolejnych kilka dni, aż oni wszyscy nie zaspokoją swojej ciekawości i pragnień. Dopóki armia Dong Fan nie urośnie w siłę, nie odważymy się przeciwstawiać innym królestwom.

Wzmocnienie armii? – zadrwił Feng Ming. – Niezależnie od tego, jak ostrożny będzie Doradca, wciąż zapominasz o najważniejszej rzeczy. Na tym świecie tylko jedna osoba ma wielką wiedzę na temat strategii wojennych i ta osoba stoi właśnie przed tobą. Jeśli Doradca naprawdę chce oddać mnie w zamian za sojusze z innymi królestwami, to zapewniam Doradcę, że od jutra każdy będzie z ciebie kpił za przegapienia szansy umocnienia siły militarnej Dong Fan, która trafia się tylko raz w życiu.

Ciało Lu Dana drgnęło lekko, a jego piękne oczy zalśniły, patrząc zaskoczone na Feng Minga.

Książę Ming ma na myśli…

Nauczę cię kilku militarnych strategii w zamian za moją ochronę, co ty na to?

Książę Ming nie okłamuje mnie, prawda? – Lu Dan zbliżył się do Feng Minga i wyciągnął do niego swą białą dłoń. W takim razie uściśnijmy sobie ręce na zgodę. Jeśli Książę Ming jest chętny, aby nauczyć Dong Fan strategii wojennych, to za rok Lu Dan osobiście będzie eskortował bezpieczny powrót Księcia Minga do Xi Rei. Jestem nawet gotów oddać Księciu Mingowi Pierścień Nieba i Ziemi, aby odwdzięczyć się za twą dobroć.

Oboje uścisnęli sobie dłonie, patrząc w oczy i uśmiechając się promiennie. Kolejny raz ktoś uknuł intrygę przeciwko Xi Rei i zmuszał Feng Minga do przekazania swej wiedzy na temat strategii wojennych. Jednak Książę, był już na to przygotowany, a w jego głowie powoli rodził się plan.

Feng Ming zachichotał sam do siebie, myśląc w duchu: Tylko poczekaj, aż ta łódź dobije do brzegów Dong Fan, a wtedy zobaczysz, jak moja sztuka wojenna sprawi, że sam padniesz przede mną na kolana. Nie oczekuj, że to świat będzie drżał u twoich stóp…

Wkrótce zacznie się prawdziwa rozgrywka, której Feng Ming będzie musiał poświęcić każdą chwilę i każdą myśl… Rozstanie z Rong Tianem bolało, ale wola przetrwania była silniejsza od strachu i tęsknoty.

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

One Comment

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: