Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 969 min. lektury

Chiu Lan, czekająca na wezwane przed namiotem Księcia, usłyszała wielokrotnie przepełnione zarówno bólem, jak i słodyczą jęki Feng Minga. Miłosne życie obu mężczyzn było wypełnione wielką pasją. Choć przyzwyczajona do wcześniejszego słuchania ich miłosnych uniesień, wciąż nie mogła się powstrzymać przed rumieńcem. Czekając już prawie od godziny, ziewnęła nagle i powiedziała do siedzących nieopodal Chiu Xing i Chiu Yue:

Król wie, że ciało Księcia jest słabe, więc to nie potrwa już długo. Idźcie przygotować trochę gorącej wody na kąpiel.

Chiu Yue spojrzała na siostrę i jakby czytając sobie w myślach, wstały szybko i oddaliły się.

Chiu Lan została sama przy namiocie. W oddali usłyszała ciche kroki. Odwróciła się i zobaczyła idącą w jej kierunku Cai Qing. Gdy tylko dziewczyna podeszła bliżej, uśmiechnęła się do Chiu Lan i powiedziała:

Samotne czuwanie, musi być bardzo męczące. Mój synek już śpi, przyszłam, żeby trochę wam pomóc.

Chiu Lan przyjrzała się dziewczynie. Wyglądała na pokorną, bez śladu arogancji. Jej oczy były zawsze czujne, przypuszczalnie doświadczyła zastraszania i pogardy, żyjąc wcześniej w pałacu i teraz chciała skorzystać z okazji, aby trochę porozmawiać. Chiu Lan skinęła głową i powiedziała:

Jesteś bardzo dobra, Cai Qing.

Och nie, nie jestem – odpowiedziała nieśmiało Cai Qing i po chwili zapytała: – Siostro Chiu Lan, Książę Ming jest bardzo młody i jeździ konno już od dziecka. Był bardzo sprawny i wyćwiczony, a teraz nieustannie bolą go plecy. Jak mógł stać się taki słaby…?

Chiu Lan westchnęła i wykrzywiła twarz w smutnym grymasie.

Stał się tak po powrocie znad rzeki Aman. Był w bardzo złym stanie, jego ciało było poranione i słabe. Teraz po długim leczeniu wydaje się zdrowy, ale w rzeczywistości jego wcześniejsza, wewnętrzna wytrzymałość nie została przywrócona. Stara się być aktywny i tak naprawdę czasami ludzie nie wiedzą, jak wiele wysiłku w to wkłada.

Stopniowo jęki dochodzące z namiotu ucichły. Cai Qing przygryzła delikatnie wargę i szepnęła:

Książę Ming wydaje się

Nie dokończyła jednak, bo nadeszły Chiu Xing i Chiu Yue.

Czy już skończyli? – zapytała jedna z sióstr.

Tak.

Chiu Lan podeszła bliżej zasłony namiotu i z szacunkiem głośno zapytała:

Wasza Wysokość, przygotowano kąpiel, czy twoje służące mogą wejść?

Na odpowiedź nie musiała czekać zbyt długo, bo już po chwili usłyszała rozleniwiony głos Rong Tiana:

Wejdźcie.

Na rozkaz Chiu Lan sześciu strażników wniosło do namiotu dużą balię z gorącą wodą i ustawiło ją na środku pomieszczenia. Para wypełniła przestrzeń, sprawiając, że ogromny namiot Księcia stał się jak niebo wypełnione mglistymi chmurami.

Strażnicy wycofali się szybko, a Rong Tian owinął słabego Feng Minga kocem, podniósł i ostrożnie włożył do ciepłej wody.

Pokojówki natychmiast ruszyły, by pomóc swemu królowi. Zdjęły cienki materiał wewnętrznej szaty, polewały jego ciało ciepłą wodą z dodatkiem olejków i masowały plecy i ramiona. Na Feng Minga nawet nie patrzyły, ponieważ podczas ich wspólnych kąpieli król miał wyłączny przywilej dbania o wrażliwe ciało księcia.

Ciepła woda otaczająca go ze wszystkich stron odprężyła Feng Minga. Powoli otworzył oczy i leniwie zapytał:

Czy to już świt?

Jeszcze nie. – Usta Rong Tiana zbliżyły się i pocałowały słodkie wargi kochanka.

Umm…

Jesteś zmęczony, śpij. – Niski głos mężczyzny owiał ciepłem ucho Feng Minga w towarzystwie znajomego pocałunku.

Rong Tian…

Jestem tutaj.

Myjesz mnie?

Tak.

Ja też chcę pomóc ci się umyć.

W tej samej chwili ręce masujące plecy króla zastygły w miejscu, a służące spojrzały po sobie.

Szeroki uśmiech pojawił się na przystojnej twarzy Rong Tiana, a ton jego głosu przybrał dziwną nutę.

Chcesz mi pomóc?

Tak.

Naprawdę?

Oczywiście. – Feng Ming uśmiechnął się słodko do mężczyzny.

Rong Tian przygryzł wargi, by powstrzymać narastającą w nim pokusę. W końcu racjonalność wzięła triumf nad żądzą.

Lepiej się prześpij. Jutro z pewnością chciałbyś pojeździć konno i trochę pozwiedzać, musisz nabrać sił – odpowiedział, czule gładząc zaróżowiony policzek księcia.

Feng Ming poderwał się ostrożnie do przodu i odwrócił w ramionach kochanka, a jego oczy były jasne i uparte.

Pozwól mi się umyć, ty robiłeś to dla mnie tak wiele razy, nawet wtedy, gdy byłem wyczerpany i spałem. Teraz moja kolej. Chiu Lan, podaj mi myjkę.

Chiu Lan nawet nie śmiała przeszkadzać królowi cieszyć się tak rzadką inicjatywą ze strony Księcia Minga, posłusznie więc wręczyła Feng Mingowi mokrą tkaninę.

Zacznę od mycia w tym miejscu. – Feng Ming przyłożył ręcznik do ramienia mężczyzny i zaczął delikatnie masować.

Uch…

Boli cię?

Nie… – Rong Tian zmarszczył brwi. – Łaskocze.

Łaskocze? – zapytał zaskoczony Feng Ming i po raz kolejny zaczął szorować tkaniną ramię kochanka – Czy teraz lepiej? Musisz mi powiedzieć, co cię łaskocze, wtedy silniej tam potrę.

Rong Tian uśmiechnął się tajemniczo, a potem odpowiedział:

– …Moje serce.

Gdy tylko padły te słowa, wszystkie cztery asystujące im pokojówki spojrzały na siebie wymownie i jakby otrzymały niewypowiedziany rozkaz, natychmiast usprawiedliwiły się i wyszły z namiotu.

Chiu Yue powiedziała Cai Qing, aby wróciła do siebie i zajęła się małym Cai Jiangiem, bo gdy się obudzi i jej przy nim nie będzie, może się rozpłakać. Rozmawiały ze sobą jeszcze przez chwilę, gdy nagle zza grubej kotary, usłyszały głos:

Czy jest tam kto?

Wszystkie cztery natychmiast pospiesznie weszły do namiotu.

Włosy Feng Minga były w lekkim nieładzie, leżał na środku dużego materaca, niedbale osłonięty kocem. Z pewnością Rong Tian musiał próbować kochać się z nim jeszcze raz. Twarz Księcia była czerwona, ale nie wydawał się zmęczony, wręcz przeciwnie, był bardzo rozbudzony.

Czy na zewnątrz pada deszcz?

Raportuję Księciu Mingowi, że nie pada – odpowiedziała szybko Chiu Lan.

Czy widać gwiazdy?

– … – Chiu Lan i pozostałe dziewczęta spojrzały po sobie.

Czy widać gwiazdy? – zapytał ponownie Feng Ming.

Widać.

Czy są piękne?

Tak, Książę, są bardzo piękne.

Pomóżcie mi się ubrać – zawołał Feng Ming radośnie. – Najpiękniejsze gwiazdy można zobaczyć na równinach, niebo jest bezchmurne, więc z pewnością widać je dokładnie. Nie chcę marnować czasu na sen, chcę je zobaczyć.

Rong Tian zmarszczył brwi.

Czy nie jesteś zmęczony? Jutro…

I tak musimy czekać na powrót Rong Hu, nie musimy się spieszyć. Jeśli poczuję się zmęczony, mogę potem przespać cały dzień. Chciałbym, żebyś poszedł tam teraz ze mną.

Rong Tian uśmiechnął się, widząc kochanka w tak dobrym nastroju. Nie potrafiąc mu w takiej chwili odmówić, skinął głową i powiedział:

Dobrze, chcesz je zobaczyć, więc chodźmy.

Rong Tian dał znać Chiu Lan, by podeszła. Dziewczyna przyszykowała odzież i pomogła Feng Mingowi ubrać się i upiąć włosy.

Noc była chłodna. Obaj kochankowie w towarzystwie pokojówek i potężnej grupy ochroniarzy wyjechali poza teren obozu.

Spójrz tam – Feng Ming wyciągnął rękę i wskazał miejsce na równinie.

Setka ochroniarzy rozstawiona w kole w kilkunastometrowej odległości strzegła Króla i Księcia Minga niczym żywy mur.

Chiu Lan i dziewczęta rozłożyły na trawie koc, a z boku wino i przekąski, po czym oddaliły się na znaczną odległość, zostawiając kochanków samych.

Leżąc na trawie i patrząc w rozgwieżdżone niebo, Feng Ming uśmiechnął się i powiedział:

Rzeczywiście to starożytne niebo. Każda gwiazda jest taka jasna i wyraźna. Jutro będzie słoneczny i piękny dzień, na niebie nie ma ani jednej chmury. Jeśli nie ma chmur, nie będzie deszczu.

Naprawdę tak myślisz? – Rong Tian podążył za kochankiem i ułożył się wygodnie na trawie przy jego boku. – Czy wiesz, że każda gwiazda to bogini? Wszystkie gwiazdy jaśniejące tak na ciemnym niebie, są otwartymi oczami tych bogiń, które teraz nas śledzą.

Tak, otworzyły oczy i śledzą nas, bo znalazły najwspanialszego i najmądrzejszego króla, który nie miał sobie równych od starożytności aż dotąd – powiedział Feng Ming.

Nie. – Rong Tian odwrócił się i wyciągnął swe ramiona, obejmując Feng Minga. Spojrzał na niego z uczuciem, a potem wyszeptał: – Dlatego, że znalazły najszczęśliwszą parę kochanków na świecie.

Pod jasnymi gwiazdami zarys oddalonych gór był bardzo majestatyczny. Leżeli w ciszy, tylko po to, aby słyszeć bicie swych serc.

Feng Ming zarumienił się i odwrócił twarz zawstydzony. Nagle cicho odpowiedział:

Jeśli tak jest, to pozwólmy być tym bogom świadkami, jak się kochamy.

Rong Tian poczuł się przez chwilę zaskoczony.

Nagle Feng Ming odwrócił głowę i spojrzał na niego, drżącym głosem mówiąc:

Dzisiaj… nagle zapragnąłem cieszyć się smakiem kochania się z tobą. – Odważnie wyciągnął ramiona i objął nimi szyję Rong Tiana, stanowczo przygryzając wargę kochanka. – Dziś możesz mnie mieć tyle razy, ile tylko zechcesz.

– …Feng Ming.

Pomiędzy chłodną bryzą wiejącą nad równiną zabarwioną kolorami jesieni dwa ciała splecione w jedno wypełniły słodyczą miodu cztery strony świata…

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

One Comment

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: