Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 8612 min. lektury

Kiedy nad ranem Feng Ming otworzył oczy, Rong Tiana nie było już w komnacie.

Leżał leniwie w łóżku przez dłuższy czas, zanim spod poduszki wyciągnął czerwoną, jedwabną chusteczkę, którą dostał od Lu Dana. Ugniatał ją i przekładał między palcami, rozmyślając nad czymś intensywnie.

Kiedy przekręcił głowę i rozejrzał się po pokoju, na stojącym z boku stoliku zobaczył swą odzież schludnie złożoną, lecz nigdzie wokoło nie widać było żadnej z jego służących.

Chiu Lan?

Nagle drzwi lekko zaskrzypiały, a zza osłaniającej je kotary wyłoniły się Chiu Xing i Chiu Yue. Podeszły do Księcia, witając go promiennym uśmiechem.

Wielki Król pochwalił wczoraj Chiu Lan za przygotowanie niezwykle wybornego tofu, więc od rana zamknęła się w kuchni i w pocie czoła pracuje nad nową recepturą. Rong Hu próbował jej pomóc, ale wygoniła go z kuchni, chociaż myślę, że do tej pory zdążyli już wymknąć się z Rezydencji na mały spacer.

Feng Ming spojrzał na Chiu Yue zaskoczony. Pomyślał o Chiu Lan i Rong Hu i poczuł dziwną radość w sercu.

Wy dwie już o nich wiecie?

Hm, nawet ślepy by zauważył – odpowiedziała mu szybko Chiu Xing.

Z żartobliwymi uśmieszkami na twarzach jedna po drugiej zaczęły opowiadać swemu Panu krótkie historyjki o tej dwójce zakochanych w sobie ludzi.

Feng Ming słuchał z zaciekawieniem i nagle westchnął radośnie.

Ach, szkoda, że tego wszystkiego nie widziałem.

Po skończonej porannej toalecie dziewczęta pomogły Księciu ubrać się w czyste szaty. Feng Ming wydawał się dziwnie podekscytowany, co nie umknęło uwadze sprytnej Chiu Yue.

Czy Książę ma jakieś plany, jak spędzić dzisiejszy dzień?

Tak – odpowiedział jej bez namysłu. – Zaraz idę odwiedzić Lu Dana.

Nie oglądając się za siebie, wyszedł z komnaty i długim korytarzem skierował się ku tylnemu wyjściu, które łączyło Rezydencję Koronowanego Księcia z rozległym ogrodem.

Już po krótkiej chwili doszedł do niewielkiego budynku na tyłach ogrodu, gdzie ulokowano Lu Dana. Wszedł do środka i pokierowany przez jednego ze służących, stanął przed drzwiami jednej z komnat. Uchylił lekko drzwi.

Mężczyzna siedział w cichym pokoju, na drewnianej ławie ustawionej tuż przy oknie. Trzymał w dłoniach książkę i zdawał się pogrążony w lekturze.

Kiedy Lu Dan zorientował się, że nie jest sam, podniósł wzrok i widząc Księcia, poderwał się szybko z ławy. Jego głowa skłoniła się lekko z pokorą, a z ust popłynęły słowa powitania:

Książę Ming, to za zaszczyt widzieć cię tutaj.

Mam dziś trochę wolnego czasu, więc postanowiłem cię odwiedzić, Ministrze.

Feng Ming zamknął za sobą drzwi i wszedł do środka, po czym wybrał jedno z krzeseł i usiadł na nim wygodnie. Wyciągając nieznacznie szyję, zapytał:

Na zewnątrz jest dziś pięknie, może zamiast siedzenia w czterech ścianach Pałacu, wybierzemy się razem na spacer poza mury miasta?

Lu Dan spojrzał na Księcia zaskoczony, po czym nieśmiało i z niedowierzaniem zapytał:

Naprawdę mogę stąd wyjść?

Feng Minga zdziwiła ta odpowiedź i pewnym siebie głosem odpowiedział:

Oczywiście, że tak.

To jest coś… Książę Ming musi otrzymać zgodę od Wielkiego Króla i dopiero wówczas przyjść do mnie.

Dlaczego? Nie rozumiem.

Na ustach Lu Dana pojawił się tajemniczy uśmiech. Podniósł odłożoną wcześniej książkę, znów zatopił w niej wzrok, a z jego ust popłynęły gorzkie słowa:

Ponieważ nie mogę wychodzić na zewnątrz, lepiej, jeśli coś poczytam. Proszę wybaczyć Lu Danowi jego nieuprzejmość, jednak nie czuję się dziś na siłach, aby kontynuować tę rozmowę.

Feng Ming wstał powoli z krzesła.

To musi być jakieś nieporozumienie, pozwól, że wyjaśnię tę sprawę.

W drodze powrotnej do swych komnat czuł, jak narasta w nim niepokój.

Gdy tylko wszedł do gabinetu w swej rezydencji, przywołał do siebie jednego ze strażników i zapytał go:

Czy Wielki Król skończył już swoje spotkanie?

Odpowiedź gwardzisty była natychmiastowa:

Jego Wysokość jeszcze nie skończył, wygląda na to, że spotkanie znacznie się przeciągnie.

W takim razie wezwij Rong Hu, powiedz, że ma się natychmiast u mnie zameldować.

Strażnik zasalutował i pospiesznie się oddalił, pozostawiając Feng Minga samego w komnacie.

Już po krótkiej chwili dało się słyszeć delikatne pukanie, po którym drzwi się uchyliły. Do środka wszedł Rong Hu i natychmiast zapytał:

Książę Ming rozkazał straży, by mnie wezwała. Czy coś się stało?

Feng Ming zerwał się z krzesła i szybko podszedł do chłopaka.

Powiedz mi, jak wygląda sytuacja Lu Dana? Czy nie może opuszczać Pałacu? Dowodzisz Strażą Pałacową, czy Wielki Król wydał ci jakieś rozkazy?

Tak, Książę. Lu Dan nie ma pozwolenia na opuszczanie Rezydencji Koronowanego Księcia. Wielki Król wydał nam specjalne rozkazy, nakazujące śledzić każdy jego ruch.

Po co?

Rong Hu wzruszył lekko ramionami i uśmiechnął się.

Książę Ming o niczym nie wie? Gdy tylko Lu Dan przekroczył bramy Pałacu, Wielki Król rozkazał straży śledzić jego ruchy. Jest Królewskim Doradcą i ma zdolność do wprowadzania zmian w Dong Fan. Jest również wyjątkową osobą dla tamtejszego Króla. Nasz Wielki Król włożył wiele wysiłku, aby go tu zwabić.

Feng Ming już wcześniej czuł, że Rong Tian dziwnie zachowuje się w tej sprawie. Używając słodkich słów obietnicy pożyczenia zapasów żywności, sprawił, że Lu Dan przebył tysiące mil, aby dotrzeć do Xi Rei. Ten planowany w sekrecie spisek wydarzył się tuż pod nosem Feng Minga!

Muszę natychmiast pomówić z Rong Tianem i wyjaśnić tę całą sprawę.

Ominął w pośpiechu Rong Hu i gwałtownie otwierając drzwi, wyszedł na korytarz. W połowie drogi spotkał wracającego ze zgromadzenia rządowego Rong Tiana. Mężczyzna uśmiechnął się promiennie i zażartował:

Co się stało, że pokazujesz taką troskę i przychodzisz tutaj, aby przywitać mnie, gdy wracam ze spotkania?

Kilkunastu ministrów towarzyszących Rong Tianowi skłoniło się przed Feng Mingiem.

Książę przyjrzał się im uważnie i natychmiast uznał, że jest ich zbyt wielu. To nie był najlepszy moment, aby przejść do ataku. Spojrzał poważnie w oczy kochanka i powiedział:

Chciałbym z tobą o czymś porozmawiać na osobności.

Chwycił Rong Tiana za rękaw i zaciągnął do gabinetu. Popychając go na krzesło, przybrał stanowczą postawę i twardym głosem zaczął przesłuchanie:

Więc co zamierzasz zrobić z Lu Danem? Dlaczego go tu zwabiłeś, a teraz używasz wymówek, by go tu więzić?

Rong Tian spokojnie spojrzał na niego, a tajemniczy uśmiech pojawił się na jego wargach.

Czy Książę Ming pyta mnie o sprawiedliwość w imieniu Lu Dana? A może po prostu podejrzewasz, że zbyt mocno polubiłem tego mężczyznę i kieruje tobą zwykła zazdrość?

Rong Tian szybko podniósł dłoń, blokując wymierzoną w niego pięść Feng Minga i, śmiejąc się, dodał:

Miałem zamiar tylko przez kilka dni przetrzymać Lu Dana w areszcie domowym, aby go sprawdzić, jednak on znalazł sposób by cię poruszyć. Dobrze więc. Straż. – Nagle zawołał głośno, przywołując jednego z gwardzistów. – Idź i poproś Ministra Lu Dana, aby tu przyszedł.

Po jakichś dwudziestu minutach w gabinecie Księcia pojawił się Lu Dan.

Wszedł do środka i ukłonił się, pozdrawiając pokornie Rong Tiana. Jego wzrok zatrzymał się na chwilę na Feng Mingu, po czym utkwił w podłodze.

Proszę usiąść, Ministrze – powiedział nagle Rong Tian. – Przez ostatnie dni byłem bardzo zajęty sprawami państwowymi, więc wszystko się trochę przeciągnęło. Dziś rozkazałem Ministrowi Rolnictwa, aby ponownie przeliczył rezerwy żywności Xi Rei i pomimo tego, że ilość, o którą poprosił Doradca Dong Fan, jest dość wygórowana, okazało się, że Xi Rei jest w stanie pożyczyć Dong Fan tyle, abyście mogli przetrwać ten trudny czas.

Twarz Lu Dana nagle pojaśniała, ukłonił się i powiedział przepełnionym wdzięcznością głosem:

Bardzo dziękuję, Wielki Królu.

Jednakże – Głos Rong Tian rozbrzmiał donośnie wśród ścian komnaty, sprawiając, że zarówno Feng Minga, jak i Lu Dana przeszedł dreszcz. – lubię, gdy sprawy przynoszą obopólną korzyść. Nie mogę dać Dong Fan takiej ilości zapasów żywności, nie otrzymując niczego w zamian.

Lu Dan spojrzał poważnie na Rong Tiana i odpowiedział:

Tak długo, jak będziemy mogli pomóc każdemu obywatelowi Dong Fan przejść przez trudny okres nadciągającej zimy, mój Król szczodrze ofiaruje Wam w zamian wszystkie skarby Pałacu… Wszystko z wyjątkiem pierścienia Nieba i Ziemi.

Rong Tian uśmiechnął się złośliwie, w sposób, który sprawiłby, że każdemu przeszedłby dreszcz trwogi po plecach. Feng Ming poparzył najpierw na swego kochanka, potem na Lu Dana i zapytał:

Czym jest pierścień Nieba i Ziemi?

To nasz skarb narodowy – odpowiedział mu mężczyzna. – Zawiera w sobie silną magiczną moc pochodząca od Ziemi i jest czczony przez niezliczone pokolenia Królów, dzierżących w rękach największą władzę. Jest przechowywany w Królewskim Pałacu Dong Fan.

Gdy tylko padły ostanie słowa, myśli Feng Minga pognały gdzieś daleko. Przypomniał sobie, że gdy był jeszcze licealistą w swym poprzednim życiu, uczył się na lekcji historii o człowieku zwanym Lin Xiangru1. Był to czas chaosu panującego między krajami tamtego okresu. Silniejsze kraje tyranizowały te słabsze i zmuszały je do oddawania swych narodowych skarbów.

Czy Rong Tian chce rozwijać się w tym kierunku?

Serce Feng Minga zamarzło, kiedy dyskretnie spojrzał na swego kochanka. Wszystkie cechy powagi jasno pokazały się na jego przystojnej twarzy. Czy jeśli nadejdzie dzień podboju świata, trzymając w rękach największą władzę, stanie się drugim Qin Shi Huangiem2?

Doradco Lu Dan, proszę, żebyś tego źle nie zrozumiał. Pierścień Nieba i Ziemi jest bardzo tajemniczy, a ja chcę go tylko pożyczyć, obejrzeć i absolutnie nie mam zamiaru go przy sobie zatrzymać.

Wasza Wysokość – odpowiedział po chwili Lu Dan. – Pierścień Nieba i Ziemi, nie jest zwykłym przedmiotem, a ja nie mam możliwości, by go dla ciebie zdobyć. Jeśli nie masz zamiaru pożyczyć nam zapasów żywności, proszę, pozwól Lu Danowi opuścić Pałac i szybko zaraportować do mojego Króla, aby gdzie indziej szukał pomocy dla mego kraju.

Och, nie ma potrzeby się tak spieszyć – odpowiedział mu z szyderczym uśmiechem Rong Tian. – Już wysłałem kogoś, by zaraportował Królowi Dong Fan, że Doradca chciałby zostać w Xi Rei kilka dni dłużej.

Atmosfera w komnacie stawała się coraz bardziej napięta.

Lu Dan zmarszczył brwi i lekko drżącym głosem odpowiedział:

Lu Dan jest tylko niskim rangą urzędnikiem, czy Wasza Wysokość naprawdę uważa, że uczynienie ze mnie zakładnika pozwoli zdobyć pierścień?

Pozwól, aby twój Król zadecydował w tej sprawie. Doradca nie powinien się o nic obawiać – odpowiedział mu Rong Tian.

Oczy obu mężczyzna długo były na siebie skierowane. Był w nich ogień i jarzące się iskry, które piorunowały się nawzajem.

Rong Tian przerwał ciszę i zawołał głośno Rong Hu.

Rong Hu, proszę, eskortuj naszego gościa z powrotem do jego pokoju. Rozkaż ludziom dbać o jego bezpieczeństwo i nie pozwól, aby cokolwiek złego się stało.

Chłopak kiwnął głową, dając znać, że wszystko dobrze zrozumiał, po czym spojrzał na siedzącego Lu Dana.

Mężczyzna podniósł się spokojnie. Nie widać było po nim oznak niepokoju lub gwałtowności. Grzecznie skłonił się przed Feng Mingiem i pożegnał go.

Lu Dan pójdzie już. Proszę, aby Książę Ming nie zapomniał o prośbie, którą Lu Dan ci powierzył.

Nie patrząc na Rong Tiana, odwrócił się i wyszedł.

Gdy tylko mężczyźni zniknęli za drzwiami komnaty, Rong Tian rozluźnił się, wstał z krzesła i szeroko uśmiechnął się do Feng Minga.

Czy teraz rozumiesz, jak dużo wysiłku musiałem włożyć w to, żeby go tu zwabić? Z Lu Danem w naszych rękach nie musimy się martwić, że Dong Fan czegokolwiek nam teraz odmówi. Zobaczysz, bardzo szybko otrzymamy wiadomości. – Rong Tian przerwał na chwilę, zanosząc się śmiechem, po czym dodał: – Hej, przynieś zaraz dobre wino i rozkaż Chiu Lan, aby przygotowała nam trochę dobrego jedzenia. Dlaczego nie mielibyśmy dziś świętować?

Feng Ming spojrzał chłodno na mężczyznę, wstał i nic nie mówiąc, opuścił gabinet, wracając do swej komnaty sypialnej.

Feng Ming? – Rong Tian ruszył za nim, próbując wejść do sypialni za kochankiem, jednak drzwi nawet nie drgnęły, zaryglowane przez Księcia od środka.

Feng Ming…


1. Lin Xiangru był politykiem okresu Walczących Królestw. Zajmuje ważne miejsce w dwóch historiach z tej epoki.

2. Qin Shi Huang, nazywany czasem po prostu Pierwszym Cesarzem – pierwszy władca Cesarstwa Chińskiego z dynastii Qin, który w 221 r. p.n.e. drogą podboju zjednoczył tzw. Walczące Królestwa na terenie ówczesnych Chin.

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: