Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 8411 min. lektury

Wezwany przez Feng Minga Rong Hu stawił się na rozkaz niemal w kilka sekund. Gdy tylko przekroczył próg komnaty, z szacunkiem ukłonił się i zaczął raportować:

Chiu Lan została zatrzymana tuż po wyjściu z Rezydencji Królowej Wdowy, na szczęście wasz wierny sługa był tam, aby w porę zainterweniować. To były dzieci, blisko spokrewnione z ważnymi członkami rządu Xi Rei. Weszły na zakazany obszar Pałacu, więc nie chciałem potęgować problemu. Twój sługa chciał tylko słownie je pouczyć, jednak one nie odróżniają dobra od zła i polegając na swoim statusie, użyły przemocy.

Na przystojnej twarzy młodzieńca widniało kilka czerwonych siniaków. Zszokowany tym widokiem Feng Ming zapytał:

Co to? Czy to nie ty dowodzisz Pałacowa Strażą? Ośmielili się podnieść rękę również na ciebie?

Rong Hu zaprzeczył, potrząsając głową.

Ci młodzi panicze dokuczali tylko Chiu Lan i nie ważyli się mnie dotknąć. Osobą, która to zrobiła, był młody Panicz Tong Er.

Ach, więc to znowu ten drań Tong Er? – Feng Ming, który do tej pory stał osłupiały, zaczął nagle chodzić wokół pokoju. Był zdenerwowany i widać było, że intensywnie o czymś myśli. – Kim jest osoba, na której wsparciu polega Tong Er i dzięki temu ośmiela się lekceważyć innych? Czy jest to Królowa Wdowa?

Chiu Lan chciała już odpowiedzieć, jednak gdzieś w głębi holu rozbrzmiał nagle obwieszczający głos:

Królowa Wdowa przybyła!

Wszyscy zebrani w komnacie zastygli w swych pozycjach, gdy tylko zobaczyli wyłaniający się zza grubej kotary cień nieoczekiwanego gościa.

Feng Ming odwrócił się w stronę wejścia i czekał cierpliwie. Już po chwili gruby materiał został szeroko rozchylony na boki, a do środka weszła Królowa Wdowa w towarzystwie pięciu służących.

Feng Ming pozdrawia Królową Wdowę.

Kobieta uśmiechnęła się uprzejmie i podeszła do Księcia, mówiąc:

Słyszałam, że kilka dni temu doszło do ataku zamachowca. Jego Wysokość rozkazał, aby Książę Ming nie opuszczał swej Rezydencji. Wiem, że Książę uwielbia spacery i przejażdżki, to wielka szkoda, że jesteś teraz pod stałą obserwacją, dlatego osobiście przyszłam z wizytą. Jak się czujesz? Czy regularnie przyjmujesz lekarstwa zgodnie z zaleceniami?

W Feng Mingu wciąż kipiała złość, jednak z powodu tych pełnych niepokoju pytań opanował się nieco i grzecznie odpowiedział:

Z moim zdrowiem jest o wiele lepiej. Medyk powiedział, że mogę już jeździć konno, a lekarstwa biorę regularnie.

Musisz słuchać zaleceń medyka i brać lekarstwa w odpowiednio wyznaczonych porach.

Feng Ming lekko skinął głową.

Rozumiem. Posłucham rad Królowej Wdowy. – Wypowiedział te słowa, jednak w jego głowie pojawiła się myśl: Czy Królowa Wdowa przyszła tutaj tylko po to, aby zapytać o moje zdrowie i czy regularnie zażywam lekarstwa?

Feng Ming przez dłuższą chwilę wpatrywał się intensywnie w kobietę, jednak jego myśli zostały przerwane przez Chiu Yue, która weszła do komnaty ze świeżo zaparzoną herbatą dla Królowej. Kobieta spojrzała na młodą służącą, po czym odwróciła się znowu do Feng Minga i zapytała:

Służąca, którą Książę Ming wcześniej przysłał do mnie z podarkiem, wydaje mi się, że jej imię to Chiu Lan, prawda? – Kobieta rozejrzała się po komnacie, lecz nie spostrzegła nigdzie Chiu Lan i Rong Hu, którzy chwilę wcześniej opuścili pokój.

Feng Ming szybko odpowiedział:

Tak, to Chiu Lan. Chciałbym coś Waszej Wysokości zaraportować…

Królowa Wdowa podniosła szybko dłoń, by powstrzymać Feng Minga, po czym łagodnie powiedziała do służących:

Proszę, abyście wszyscy wyszli.

Służące Królowej oraz Chiu Yue natychmiast wycofały się, zamykając za sobą drzwi. Gdy w komnacie pozostali tylko we dwoje, Królowa głęboko westchnęła.

Sprawa, o której Książę Ming chciałby ze mną porozmawiać, jest mi znana, dlatego osobiście tutaj przyszłam. Ten Tong Er wcale nie różni się od rozpieszczonego dziecka. Niewiele rozumie, chodzi wszędzie i kocha sprawiać kłopoty. To zrozumiałe, że Książę Ming mógł się rozgniewać. Zdążyłam go już pouczyć, więc w przyszłości nie odważy się sprawiać więcej problemów.

Feng Ming przyglądał się Królowej, zaskoczony jak delikatnych zwrotów używa broniąc Tong Er, bez namysłu więc zaoponował:

Królowo Wdowo, tym razem na szczęście uderzył tylko Rong Hu, w przeciwnym razie, gdyby była to Chiu Lan, wówczas…

Jeśli mowa o Rong Hu, ja również mam coś do powiedzenia Księciu Mingowi. – Królowa w jednej chwili spoważniała, a jej twarz nabrała surowego wyglądu, kiedy dodała – Wszyscy ludzie służący Księciu Mingowi, zostali osobiście wybrani przez Wielkiego Króla. Wszyscy są utalentowani i jedyni w swym rodzaju, z odpowiednim pochodzeniem. Niewielu ludzi w Pałacu ośmieliłoby się ich dotknąć. Jednak Książę Ming powinien odpowiednio ich pouczyć. Na przykład tego Rong Hu… Wierząc, że jest on ulubieńcem Księcia Minga, miał dziś śmiałość uderzyć Tong Er. Czy Książę Ming jest tego faktu świadomy?

Feng Ming aż krzyczał wewnątrz, lecz patrząc teraz w twarz Królowej Wdowy, nie potrafił wyrazić na głos swych myśli.

Nie wiedziałem… Wiem tylko, że Rong Hu nigdy wcześniej nie przystąpił do natychmiastowej akcji bez rozkazu. Musiał być logiczny powód, który sprawił, że zaatakował Tong Er.

Królowa Wdowa zwęziła cienkie brwi.

Tong Er nie może być porównywany do innych ludzi. Jakim prawem Rong Hu miał czelność podjąć jakiekolwiek działania?

Dlaczego Tong Er jest taki wyjątkowy? – zapytał lekko zdenerwowany Feng Ming.

Czy Wielki Król nigdy nie mówił o tym Księciu Mingowi?

O czym?

Królowa Wdowa ostrożnie wstrzymała oddech, po czym ze spokojem powiedziała:

Czy znane jest Księciu Mingowi pochodzenie Tong Er?

Feng Ming zmarszczył czoło, jakby coś starał się sobie przypomnieć i po krótkiej chwili odpowiedział:

Rong Tian raz o tym wspomniał – przerwał na chwilę, układając kotłujące się w głowie myśli. – Jest bratankiem Generała Tonga i jednocześnie jedynym synem starszego brata Generała Tonga, co czyni go dziedzicem rodziny Tong. Wiem też, że dorastał z Rong Tianem i przez kilka lat uczył się sztuk walki. Może swobodnie poruszać się po Królewskim Pałacu i przez wszystkich traktowany jest z szacunkiem… Jednak mimo to nie ma prawa do robienia tego, co mu się żywnie podoba i podburzania młodych paniczów do tyranizowania służby.

Nie o to chodzi – wtrąciła szybko kobieta. – Czy Książę Ming wie, kim była matka Tong Er? Była przyrodnią siostrą zmarłego Wielkiego Króla. Dzielili tę samą krew po ojcu, choć mieli różne matki.

Feng Ming otworzył usta ze zdziwienia, jednak szybko je zamknął. Jego twarz zmieniła kolor, kiedy powiązał ze sobą fakty i relacje łączące Rodzinę Królewską. Nabrał powietrza i wykrzyczał:

Więc Tong Er jest… on jest… – Zaskoczone oczy Księcia spotkały na swej drodze dumne oczy Królowej Wdowy.

Królowa skinęła lekko głową.

Tak, An Xun był bezdzietny, a Rong Tian odmówił bycia blisko kobiety, wybierając Księcia Minga na swego partnera, więc osobą, która w przyszłości obejmie tron Xi Rei będzie Tong Er lub jego syn.

Feng Ming w końcu zrozumiał, dlaczego Rong Hu bez względu na wszystko nigdy nie powinien podnosić ręki na Tong Er, człowieka, który w przyszłości może władać Xi Rei.

Według słów Królowej Wdowy, jeśli Rong Tian nie pozostawi po sobie dziedzica, wówczas ten młody panicz, którego łączą z Rong Tianem silne więzy krwi, będzie przyszłym władcą kraju. Nawet jeśli Tong Er zmarłby przed Rong Tianem, wówczas jego syn, którego spłodzi w przyszłości, przejmie prawa do tronu.

Feng Ming zamyślił się i przez chwilę a w komnacie zapadła niezręczna cisza. W końcu jednak spojrzał na Królową i zapytał:

Czy oprócz Tong Er naprawdę nie ma nikogo innego, w kim płynie szlachetna krew Rodziny Królewskiej Xi Rei?

Królowa Wdowa stłumiła śmiech i grzecznie odpowiedziała:

Rodzina Tong jest lojalna Xi Rei. Tong Er jest dzieckiem najbliżej spokrewnionym z Rodem Królewskim. Czego Książę Ming ode mnie oczekuje? – Gdy tylko wypowiedziała te słowa, wstała z gracją i dodała – Książę Ming, proszę, abyś wybaczył Tong Er jego niedawne poczynania. Mam nadzieję, że w przyszłości wszyscy będziemy żyć w spokoju, nie żywiąc do siebie nienawiści.

Nagle podeszła do drzwi i zawołała jedną ze swych służących. Pokojówka weszła do komnaty, niosąc ze sobą kosz wypełniony mieszankami aromatycznych herbat.

Książę Ming, przyjmij to ode mnie w prezencie. Pragnę, abyście wraz z Wielkim Królem, cieszyli się wybornym smakiem tych herbat.

Kilka słów wzajemnego i uprzejmego pożegnania poprzedziło wyjście kobiety. Zabrała swe służące i opuściła Rezydencję Koronowanego Księcia, pozostawiając Feng Minga z mieszanymi uczuciami.

Książę nie czekał ani chwili i niemal natychmiast przywołał do siebie Rong Hu i Chiu Lan. Gdy oboje weszli do komnaty i zobaczyli twarz swego pana, wiedzieli, że będą mieli poważne kłopoty.

Rong Hu zacisnął pięści i powiedział:

Młody Panicz Tong został uderzony przeze mnie, jeśli Książę Ming powie tylko jedno słowo, wówczas twój sługa natychmiast podda się surowej karze.

Chiu Lan ze swymi opuchniętymi od płaczu oczami wykrzyczała nagle:

Do tego zdarzenia doszło przeze mnie, jeśli Książę Ming chce kogoś ukarać, to powinnam być ja!

Feng Ming spojrzał na nich obu i nagle powiedział cicho, jakby mówił sam do siebie:

Nie mogę uwierzyć w to, że pomimo iż jestem Księciem tego kraju, jest coś, czego nie mogę zrobić. Myślę nawet, że Rong Tian również nie jest w stanie ukarać tego Tong Er… – Przerwał na chwilę i spojrzał prosto w oczy swego wiernego strażnika. – Rong Hu…

Tak, Wasza Wysokość?

Następnym razem, kiedy będziesz musiał przystąpić do działania, upewnij się, że masz na sobie maskę.

Książę Ming? – Rong Hu zapytał z niedowierzaniem w głosie.

Nie rozumiesz, o czym mówię?

Oczy Rong Hu pojaśniały w jednej chwili:

Twój sługa rozumie.

***

Zza drzwi komnaty Księcia dało się słyszeć śmiech, który echem rozszedł się po korytarzach rezydencji. Zaskoczona Chiu Yue weszła zaciekawiona do środka.

Feng Ming poprosił służącą, aby zaparzyła dla niego trochę herbaty, którą dostał w prezencie od Królowej Wdowy.

Stres dzisiejszego dnia i nuda, jaką Feng Ming odczuwał zamknięty w swej rezydencji, sprawiły, że kilka godzin później Książę zapragnął wyjść na spacer. Rong Hu, natychmiast udał się za nim, jednak Feng Ming powstrzymał go, rozkazując pozostanie w rezydencji.

Pogrążony w myślach krążył po ogrodzie przez pewien czas. W pierwszej chwili chciał pójść do Rong Tiana, jednak ostatecznie zdecydował, że nie będzie obarczać go nowymi kłopotami. W końcu jego ukochany nie tylko musiał kontrolować sprawy krajowe, ale również zarządzał Pałacem Królewskim. Dodatkowo Feng Ming sam dostarczał mu powodów do zmartwień. Wydawało mu się dziwnym, że Rong Tian nigdy się nie skarży i przy nim jest prawie zawsze w dobrym humorze.

Błąkając się po zaciszu ogrodu, sam nie wiedząc, kiedy dotarł nagle na tyły swojej rezydencji.

Ku swojemu zaskoczeniu spotkał tam Lu Dana…

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: