Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 6426 min. lektury

Skacząc z Xuan Ya Feng Ming nawet nie pomyślał jak dużo siły i trudu będzie musiał włożyć w to, aby otworzyć spadochron.

Spadając ostro w dół urwiska nieustannie walczył z porywistymi podmuchami wiatru, które na tej wysokości był czymś niespodziewanym dla takiego nowicjusza jak on.

Kiedy w końcu czasza złapała przez chwilę równowagę, napływające od spodu podmuchy wiatru pomogły Feng Mingowi nareszcie zatrzymać się i uchronić przed dalszym pikowaniem. Na szczęście do ziemi było jeszcze daleko.

Siły natury nie dały jednak za wygraną, kiedy porywisty wiatr dmuchnął z impetem uderzając w chłopaka i rzucając go prosto na ścianę klifu.

Ach! – Ostry ból przeszedł przez jego serce i rozprzestrzenił się po całej klatce piersiowej.

Na szczęście po tym jednym uderzeniu, spadochron oderwał się i odleciał daleko od skał. Powrócił na poprzedni kurs opadania, kierując się w dół ku spiralnej rzece i w końcu zaczął powoli opadać.

Plusk…

Feng Ming wpadł do wody. Podświadomie wiedział, że udało mu się zrobić pierwszy krok w drodze ku wolności. Szamotał się gwałtownie, starając zdjąć nasączony wodą spadochron i przy wielkim wysiłku zaczął płynąć w stronę brzegu.

Obstawić rzekę, szybko! Szukać w odległości pięćdziesięciu metrów. Nie macie prawa ominąć ani źdźbła trawy!

Feng Ming zdążył właśnie dopłynąć do brzegu, wyjść z wody i podczołgać się do pobliskich zarośli, kiedy z niedalekiej odległości nieprzerwane i wzburzone okrzyki zaczęły docierać do jego uszu. Akompaniowały mu ciężkie kroki, głośne oddechy i dźwięki końskich kopyt.

To nie do pomyślenia, że tak szybko ruszyli za mną w pościg. Zaskoczony Feng Ming wszedł szybko w kępę zarośli z maleńkimi kwitnącymi, różowymi kwiatami. Był zdyszany, zmarznięty i bardzo zmęczony. Wstrzymał oddech i zaczął nasłuchiwać.

Generale, znaleźliśmy to w rzece! – Dwóch postawnych żołnierzy wyciągnęło spadochron z wody i przyniosło go, pokazując mokry materiał swemu dowódcy.

Nagle z oddali dało się słyszeć echo gwałtownych końskich kopyt i energiczny kobiecy głos, który zawołał:

Czy Książę Ming został odnaleziony?

Wasza Wysokość!

Księżniczko Miao Guang!

Raport Wasza Wysokość! Książę Ming wciąż uważany jest za zaginionego. Twoi słudzy obstawili rzekę i otrzymali rozkaz intensywnego przeszukiwania.

Miao Guang zsiadła z konia. Ogarnięta panicznym strachem, straciła całą swoją dotychczasową charyzmę.

On… on skoczył z urwiska, tak jakby…

Przeszukaliśmy powierzchnię i brzeg rzeki, znaleźliśmy ten materiał. Prawdopodobnie Książę Ming użył tego do ucieczki.

Miao Guan wzięła mokry spadochron, i natychmiast rozpoznała w nim swą halkę. Wpatrywała się w nią przez chwilę po czym podniosła głowę i zimno powiedziała:

Niech ktoś to zabierze, ach! Ogłosić wszędzie, że jeśli ktokolwiek będzie w stanie pochwycić Księcia Minga, zaraportuję do mojego Brata Króla, aby nagrodził znalazcę i uhonorował zaszczytnym tytułem.

Tak! – Wszyscy zebrani wokół niej odpowiedzieli jednogłośnie.

Stukot końskich kopyt i głośne kroki rozniosły się echem po całej okolicy.

Uhonorować zaszczytnym tytułem? Feng Ming uśmiechnął się oschle. Odwrócił głowę i zobaczył jak brzeg rzeki otaczają żołnierze, i zaczynają intensywnie ją przeszukiwać. Gdyby dalej pozostawał w wodzie, zamiast ostatkiem sił wyczołgać się na brzeg, z pewnością już dawno by go znaleźli.

Ponieważ cały incydent był tak niespodziewany, żołnierze Miao Guang byli tylko przednią Strażą Imperialną, której skład był nieliczny.

Feng Ming pomyślał, że ma szczęście. Ponieważ spadochron został wyłowiony z wody, więc głównie do rzeki zawęzili swój obszar poszukiwań.

Pobliski lasek w porównaniu do terenów przyrzecznych był znacznie mniej przeszukiwany. To najlepszy moment, żeby się stąd ruszyć i uciec jak najdalej. Feng Ming szybko wycofał się z niewielkich zarośli i pobiegł w kierunku gęstych drzew.

Kiedy dotarł na skraj lasu, zatrzymał się na chwilę, aby zaczerpnąć powietrza. Nagle przeszywający ból w klatce piersiowej wstrząsną jego ciałem.

Ach… – Chłopak syknął z bólu. Szybko rozwiązał górną szatę. Nie zauważył żadnego krwawienia, jednak na środku klatki piersiowej uformowało się duże stłuczenie. – Och, wydaje się, że mam pęknięte żebro.

Wiatr szumiący między drzewami niósł ze sobą niespokojny nastrój. Feng Ming rozejrzał się dookoła i niemalże natychmiast ukląkł, przystawiając ucho do zielonej leśnej darni.

Słyszał kiedyś, że starożytni ludzie leżąc płasko na ziemi nasłuchiwali wibracji i dzięki nim potrafili rozpoznać nadejście swych wrogów. Feng Ming oczywiście nie posiadał takich zdolności, jednak ziemia była naprawdę lepszym nośnikiem odgłosów niż powietrze. W skupieniu nasłuchiwał przez dłuższą chwilę.

Pomimo tego, iż nie wiedział w jakiej liczbie i z jakiego kierunku nadchodzili, to mógł dokładnie usłyszeć odgłosy dużej grupy żołnierzy, którzy ruszyli za nim w pogoń.

Moje ciało jest poranione, a za mną idzie wielu prześladowców. Jeśli tak dalej pójdzie, na pewno zostanę schwytany. Feng Ming myślał gorączkowo. Miao Guang jest inteligentna, z pewnością domyśliła się, że zbiegłem do lasu. Na pewno wysłała już kolejną grupę, aby szukali w przeciwnym kierunku do rzek. Jeśli będę uciekał jak szalony i dokładnie tego nie przemyślę, to z pewnością już niedługo wpadnę w ich ręce.

Książę zmarszczył brwi i zacisnął szczękę, aż wywołało to nieznaczny ból. Nagle zaczął szeptać sam do siebie:

To ryzykowna ucieczka, jednak pokażę ci, że nawet będąc świadomym polującego na mnie w górach tygrysa i tak będę niezwyciężony. – Podniósł głowę i nagle odczuł kolejne szarpnięcie w klatce piersiowej. Niechętnie zdjął swój wierzchni płaszcz i rozdarł materiał, po czym owinął kawałek o wystającą solidną gałąź wysokiego drzewa stojącego w pobliżu.

Zobaczmy, co z tym zrobicie.

Nie tracąc czasu obszedł najbliższy obszar i porozwieszał materiał na drzewach, mając nadzieję, że w ten sposób rozproszy żołnierzy. Nie błądząc dalej po gęstwinie wrócił do pierwotnie obranej ścieżki. Był bardzo ostrożny w wyborze tej drogi. Rozmyślnie powrócił do miejsca na skraju lasu, oddalonego o kilka metrów od rzeki, gdzie Miao Guang wciąż stała oszołomiona przyglądając się jej powierzchni.

Feng Ming poczuł nagły niepokój, przykucnął nisko w gęstej i wysokiej trawie.

W dalszym ciągu nie ma żadnych wieści?

Raportuję, Wasza Wysokość. Miejsce pobytu Księcia Minga jest wciąż nieznane, jednak Generał Mo poprowadził swe wojsko, aby otoczyć teren zalesiony. Jeśli Książę Ming przebywa w lesie, prędzej czy później zostanie odnaleziony.

Feng Ming zadrżał na całym ciele wyczuwając grożące mu niebezpieczeństwo. Są naprawdę uparci!

Miao Guang kiwnęła dostojnie głową.

Przekaż wiadomość. Książę Ming jest przebiegły. Ma zostać schwytany żywy, bez jakichkolwiek obrażeń. – Rozważała coś przez chwilę i szybko dodała. – Jeśli trzeba będzie użyć łuków i strzał, nie celować w serce, obszar płuc, szyi i głowy, to może go zabić.

Feng Ming poczuł się niesłusznie oskarżony; Jak mógłbym się nawet do ciebie porównywać w sprawach intryg i przebiegłości?

Nagle przybył posłaniec, trzymając w reku kawałek rozdartego przez Feng Minga płaszcza.

Raportuję Wasza Wysokość! Generał Mo odnalazł to w lesie.

To zostało zrobione rozmyślnie, jednak co to może oznaczać? – Miao Guang spojrzała podejrzliwie na materiał.

Oficer ukłonił się i odpowiedział:

Myślę, że to jakaś taktyka mająca spowodować opóźnienia w poszukiwaniu.

Nie, Książę Ming jest zbyt sprytny, nie traciłby czasu na coś takiego. To z pewnością musi mieć głębsze znaczenie.

Widok tak paranoicznej i intensywnie zastanawiającej się Miao Guang sprawił, że Feng Ming omal nie zaczął się śmiać. Jeszcze bardziej nastawił uszu, aby przysłuchiwać się rozmowie.

Kiedy Generał Mo zauważył, że te kawałki rozwieszone są na drzewach i mają dziwne kształty, nie wiedział co o tym sądzić. Rozkazał, aby skonsultować to z Waszą Wysokością.

Dobrze, sama się temu przyjrzę. – Miao Guang złapała za wodze konia. – Jakie inne sztuczki jeszcze wymyśli?

Feng Ming spędził ukryty w zaroślach prawie pół godziny. Grupa przeszukująca tereny przyrzeczne zakończyła swą pracę. Na szczęście ci starożytni ludzie nie znali przysłowia „Najciemniej jest pod latarnią”. Nikomu nie przyszło do głowy, aby przeszukać zarośla w pobliżu, gdzie stała Księżniczka Miao Guang.

Mimo obawy w sercu, Feng Ming uśmiechnął się sam do siebie, zadowolony z tej psychologicznej strategii.

Odczekał jeszcze chwilę, po tym jak grupa poszukiwawcza skierowała się w stronę lasu, po czym korzystając z okazji, że niebo zaczęło się już lekko ściemniać, szybko zakradł się do brzegu rzeki. Jego ruchy były szybkie i zwinne jak u węża, kiedy w końcu wszedł do wody i szybko w niej zanurkował.

Pamiętał z filmów akcji jak ich bohaterowie używając tylko długiej i pustej w środku trzciny wkładanej w usta, mogli dzięki niej oddychać pod wodą i przepływać pod powierzchnią znaczne dystanse.

Teraz on z przygotowaną wcześniej trzcinową rurką, płynął w kierunku drugiego brzegu spokojnej dziś rzeki.

Wyglądało na to, że Ruo Yan zablokował oddziałami żołnierzy całą okolicę Xuan Ya. Przeszukiwał każdy zakątek, nie oszczędzając wysokich traw i konarów drzew. Jedynym miejscem, które zostało zaniedbane, była sama twierdza, w której Feng Ming do tej pory był przetrzymywany…

Mam nadzieję, że się nie mylę.

Chłopak umieścił ponownie trzcinową rurkę w ustach, wziął głęboki wdech i zaczął płynąć na drugi brzeg. Całym sobą dziękował teraz za to, że Rong Tian zmuszał go do ćwiczenia sztuki wojennej. Gdyby tak nie było, Feng Ming nie miał by w sobie na tyle siły fizycznej, aby uciec i nigdy nie zdołałby przepłynąć tej rzeki.

Kiedy znalazł się w końcu na brzegu, wyszedł z wody dysząc i czołgając się. Pomimo okrutnego zmęczenia nie śmiał ani na moment odpoczywać. Natychmiast skierował się do twierdzy Xuan Ya.

Przebiegł około 30 metrów. Jego gardło stało się suche od szybkich oddechów, a nogi odmawiały mu posłuszeństwa, wiedział jednak, że absolutnie nie może się teraz zatrzymać. Wziął kilka gwałtownych wdechów i biegł dalej, nie oglądając się za siebie.

Feng Ming wybrał do ucieczki krętą małą ścieżkę. Chciał w ten sposób uniknąć ataku od tyłu. Kiedy zobaczył, że klif jest już całkiem niedaleko, może około pół godziny męczącego biegu, zatrzymał się na chwilę.

Kiedy opuścił głowę i skierował ją lekko w bok, jego wzrok spoczął nagle na kolejnym, mniejszym udeptanym szlaku, który również jak się wydawało prowadził do twierdzy.

Rozejrzał się uważnie dookoła, lecz nie zauważył nikogo i nie usłyszał żadnych ludzkich głosów. To uspokoiło go nieco.

Tuż przy ścieżce zauważył kawałek twardego drewna. Podniósł go natychmiast, szepcząc sam do siebie:

Wszystko, czego teraz potrzebuję, to znaleźć jakiegoś strażnika i ogłuszyć go tym kołkiem… – Feng Ming ciężko i głęboko oddychał, chcąc za wszelką cenę zachować jasność umysłu i siły, aby nie zemdleć. – Potem włożę jego odzież… dołączę do gwardzistów, podążę za nimi na poszukiwania… i ucieknę…

Kiedy podniósł głowę, aby obejrzeć się za siebie, jego słaby i niewyraźny wzrok, zdołał dostrzec zbliżającą się w jego kierunku samotną postać. Mężczyzna miał na sobie mundur strażnika i uważnie rozglądał się dookoła, tak jakby szukał śladów Feng Minga.

Więc to ty będziesz tym nieszczęśnikiem. – Książę zacisnął dłonie na twardym drewnie i ostrożnie, cicho niczym kot zakradł się od tyłu do mężczyzny.

Niespodziewanie, kiedy już był blisko gwardzisty, zanim jeszcze zdążył podnieść kołek do góry, aby mocno uderzyć mężczyznę, jego nogi odmówiły mu nagle posłuszeństwa. Bezwładnie upadł na ziemię, a broń wypadła mu z ręki.

Ciągły bieg i rany jakie odniósł sprawiły, że jego skrajnie wycieńczony organizm w końcu się poddał. Kiedy tylko się zatrzymał, natychmiast zabrakło mu tchu. Nie, to niemożliwe, jak mogę mdleć akurat teraz? Jestem naprawdę największym pechowcem na świecie. Ostatnim, co widział zanim stracił przytomność, było małe migoczące światło pochodni.

Strażnik był niewiarygodnie zręczny. Kiedy tylko usłyszał delikatne poruszenie wiatru tuż za sobą, natychmiast się odwrócił. Nie spodziewał się, że osoba atakująca go, zemdleje tuż przy nim. Po bliższym przyjrzeniu się twarzy Feng Minga, omal głośno nie krzyknął, jednak będąc świadomym sytuacji natychmiast się powstrzymał.

Książę Ming?– Gwardzista miał przystojną twarz, a jego czarne oczy lśniły zaskoczone. Szybko ukucnął i wyszeptał: – Książę Ming? Książę Ming, to ja, Rong Hu.

Feng Ming jednak niczego nie słyszał, pogrążony w czeluściach wycieńczenia.

Starszy Bracie. – Niespodziewanie kolejny cień wyłonił się z lasu. On również nosił na sobie mundur strażnika, dyszał ciężko i wydawał się zaniepokojony. Widać było, że biegł tu całą drogę i jest wyraźnie zmęczony.

Mam złe wieści. Książę Ming nie jest już w… Skoczył z urwiska… – Gdy tylko dokończył zdanie, jego roztrzęsiony głos nie był w stanie nic już dalej wykrztusić.

Lie Er, przyjrzyj się, kto to jest?

To Lie Er był tym, który przeprowadził śledztwo, aby znaleźć miejsce pobytu Feng Minga. Kiedy usłyszał informację, że Książę skoczył z klifu, z żalu omal nie pękło mu serce, lecz teraz, kiedy spojrzał w dół i zobaczył znajomą niezwykle piękną twarz, natychmiast podskoczył z niedowierzania i spojrzał pytająco na Rong Hu.

Książę Ming? Starszy Bracie, jak to możliwe, że Książę Ming jest tutaj?

Nie wiem. Ja tylko szedłem i zastanawiałem się jak wejść do Xuan Ya, a kiedy się odwróciłem… – Rong Hu podrapał się po głowie. – Zobaczyłem, że Książę Ming leży niedaleko mnie.

Och, ha ha ha ha. – Obaj bracia spojrzeli po sobie i nie mogąc się powstrzymać zaczęli się cicho śmiać.

To wspaniale. Nawet w taki pokrętny sposób i tak zdołaliśmy odnaleźć Księcia.

Tu jest niebezpiecznie. Zabierzmy go i uciekajmy stąd natychmiast.

Obaj podnieśli Feng Minga i razem z nim skryli się głęboko w lesie.

***

Wiosna to piękny okres. Wszystko kwitnie i wszędzie jest pełno życia.

Mały salon przywódcy Plemienia Ziemi Księżycowej był wypełniony zapachem palonego kadzidła. To sprawiało, że każdy, kto tu przebywał, czuł się niezwykle komfortowo.

Umysł i serce Feng Minga wypełniał żal. Wcale nie był chętny, żeby się obudzić.

Zemdlał na drodze, którą prawdopodobnie Ruo Yan używał podczas podróży do Xuan Ya, więc teraz bez wątpienia zły los znowu zetknął ich ze sobą.

Te myśli ciągle krążyły w jego głowie, dlatego zdecydował się nie otwierać oczu, jakby dzięki tej determinacji miał uchronić się przed przeznaczeniem czekającym na niego za zamkniętymi powiekami.

Ach, Książę Ming się obudził!

Naprawdę? Chiu Xing, nie powinnaś kłamać. Przez ostatnie dwa dni krzyczałaś o tym nieustannie, dając nam fałszywą nadzieję.

Tak, ale byłam pewna, że powieki Księcia Minga się poruszały. W końcu minęło już tyle czasu. Czy myślisz, że Książę Ming kiedyś się w końcu obudzi?

Dlaczego nie? Książę Ming to dobra osoba, dlaczego Bóg miałby pozwolić mu cierpieć?

Delikatny dziewczęcy ton głosu, brzmiał jakby zaraz miał się rozpłakać. Tuż nad swą głową Feng Ming słyszał delikatne westchnienia.

To musi być sen. Chłopak nieprzerwanie wmawiał sobie, że to nie może być prawda, jednak wrodzona ciekawość sprawiła, że otworzył na chwilę oczy i dyskretnie zerknął.

Dwie małe, zaróżowione i tak znajome twarze wydawały się bardzo smutne. To były jego ukochane przyjaciółki Chiu Yue i Chiu Xing.

Ach! – Feng Ming otworzył gwałtownie powieki z niedowierzaniem. – To naprawdę wy? Wy… Wy również… Ruo Yan…

Ach! – Młode służące wykrzyknęły zaskoczone niemalże w jednym momencie, a ich głos zaskoczył Feng Minga. – Książę Ming się obudził! Naprawdę się obudził!!

Nagle niczym wicher do pokoju wpadła postać. To był Lie Er, który już od progu zaczął pytać:

Obudził się? Naprawdę jest przytomny? Chiu Xing, jeśli znowu mnie okłamałaś, to … – Opuścił wzrok i spojrzał nagle na wypełnione łzami oczy Feng Minga. Poczuł się jak sparaliżowany i po prostu stał w miejscu, jak zaginiona dusza, nie potrafiąc zrobić kroku dalej.

W jednej chwili Feng Ming został otoczony przez radość i płacz swych przyjaciół.

Chiu Xing przytuliła go śmiejąc się i wykrzykując:

Książę Ming, nareszcie się obudziłeś. Na śmierć się o ciebie zamartwialiśmy.

Och Książę Ming, już nigdy nigdzie sam nie odchodź. Zobacz, ta samotna podróż sprowadziła cię aż do Królestwa Li. Życie jest takie puste i smutne bez ciebie.

Na szczęście Jego Wysokość się obudził. Gdyby się tak nie stało, jak moglibyśmy spojrzeć w twarz naszemu Królowi. – Rong Hu również przybył w pośpiechu. Gdy zobaczył, że wszyscy są niezwykle szczęśliwi i on pozwolił sobie na mały uśmiech.

Chiu Yue… Chiu Xing… Lie Er… Rong Hu… – Oczy Feng Minga spoglądały na zabraną przy nim grupę. Nadal niezwykle oszołomiony zaczął pytać: – Dlaczego tu jesteście? Czy ja… czy to możliwe, że ja…

Chiu Xing weszła mu w słowo i szybko odpowiedziała:

Kiedy nasz Wielki Król dowiedziała się, że Wasza Wysokość jest w Bo Jian, niezwłocznie zaprosił do siebie Mei Ji, chcąc wypełnić przesłane mu żądania. Jednakże kiedy przybył do Bo Jian, Księcia Minga już tam nie było. Ruo Yan, ten wstrętny człowiek, zasiał niezgodę wśród Królewskiej Rodziny Bo Jian i jednocząc się z bezużytecznym Drugim Księciem zaplanował spisek… usiłował zabić naszego Króla!

Jego Wysokość jest rozsądny i ma znakomitą intuicję, więc Książę Bo Yiu nie miał szans, żeby go zabić. – Lie Er dodał kolejne zdanie. – Jednak sprowadził niemałe kłopoty na naszego Króla.

Jego Wysokość odgadł, że Książę Ming został porwany przez Ruo Yana, więc w sekrecie przedarł się na teren Królestwa Li. Jednakże Ruo Yan jest naprawdę przebiegły. Zdążył ukryć Księcia Minga tak szybko, że my…

Och Lie Er, nie wchodź mi w słowo! – Chiu Xing niezadowolona spojrzała na chłopaka.

Lie Er skrzywił się i przygryzł wargi, starając się nie mówić nic więcej.

Dziewczyna odwróciła się do Feng Minga i kontynuowała dalej, zadowolona, że udało jej się uciszyć młodzieńca.

Ruo Yan był bardzo ostrożny i rygorystycznie strzegł Księcia Minga. Naszemu Wielkiemu Królowi zajęło dużo czasu, aby odnaleźć miejsce przetrzymywania Waszej Wysokości. Później dowiedzieliśmy się, że Królewska Rodzina Li ma ukrytą w górach rezydencję Xuan Ya, która jest pilnie strzeżona i żadna osoba niespokrewniona z rodziną nigdy tam nie była. Mimo to nie byliśmy w stanie ustalić czy Wasza Wysokość jest tam przetrzymywany. Gdyby Księcia Minga tam nie było, a nasze próby uwolnienia Waszej Wysokości wzbudziłyby podejrzenia Ruo Yana, wówczas…

Chiu Xing, dlaczego nie mówisz wprost? Książę Ming zaraz się pogubi w tym wszystkim – wtrąciła Chiu Yue. – Krótko mówiąc, udało nam się podburzyć Plemię Księżycowej Ziemi przeciwko Królestwu Li. Jego Wysokość Król pomógł im w podpaleniu stolicy, aby w ten sposób stworzyć chaos. Dzięki temu Lie Er i Rong Hu zdobyli możliwość przeprowadzenia śledztwa, aby ustalić czy Książę Ming jest więźniem w Xuan Ya czy też nie.

Wystarczy. Dlaczego wy dwie tak krzyczycie? Teraz powinien przemówić mój Starszy Brat, w końcu to on uratował Księcia Minga – wtrącił nagle Lie Er, podnosząc dumie brodę.

Rong Hu spojrzał na hałasującą grupkę i uśmiechnął się bezradnie.

Nie zasługuję na uznanie. Książę Ming sam uciekł z twierdzy i po prostu zemdlał na drodze. To był zbieg okoliczności, że akurat w tym czasie chcieliśmy prześliznąć się do Xuan Ya przebrani za gwardzistów. Byliśmy we właściwym miejscu w odpowiednim czasie. To wielkie szczęście, że wielokrotnie sprawdziliśmy ten teren, zanim udaliśmy się w góry. Chcieliśmy jak najdokładniej wytyczyć drogę ucieczki. – Chłopak przerwał na chwilę i spokojnie odetchnął. – Jednakże Książę Ming właśnie się obudził, a jego ciało jest w ciąż poranione. Dlaczego tak go trzymacie i męczycie? To chyba nie najlepszy pomysł.

Cała trójka spojrzała w dół. Widać było, jak bandaże owijające ciało, poluzowały się i pozwijały. Zawstydzeni odstąpili od niego i wycofali do tyłu o dwa kroki.

Feng Mingowi trudno było złapać oddech po tych całych uściskach i nieprzerwanym potrząsaniu. Jego klatka piersiowa zaczęła na nowo boleć, więc był niezwykle wdzięczny Rong Hu za jego rozwagę i wyrozumiałość.

Skoro wy wszyscy tu jesteście, to gdzie jest Chiu Lan? – wyszeptał po chwili Feng Ming, z trudem łapiąc oddech.

Chiu Lan pozostała w Pałacu – opowiedziała szybko Chiu Yue. – Kiedy wyjeżdżaliśmy, ona nieustannie dąsała się i krzyczała, że również chce jechać i ratować Waszą Wysokość. Jednakże Jego Wysokość Król nie pozwolił jej do nas dołączyć mówiąc, że to za duży kłopot.

Jego Wysokość miał rację. Wy dwie jesteście już wystarczająco kłopotliwe– zaszydził nagle Lie Er.

Nie byłabym tego taka pewna. – Chiu Xing przyszła z pomocą siostrze i obie spojrzały gniewnie na chłopaka. – Gdyby nie my, Plemię Księżycowej Ziemi z pewnością nie dałoby się tak łatwo przekonać i pomóc naszemu Królowi.

Feng Ming spojrzał skonsternowany na Rong Hu, jakby prosił o wyjaśnienia.

Matka Chiu Xing i Chiu Yue pochodzi z Plemienia Księżycowej Ziemi. To piękna kobieta, która dzięki małżeństwu z poddanym Króla Xi Rei umocniła nasz dyplomatyczny sojusz. Obecny lider plemienia znacząco pomógł nam ze względu na to.

Och, rozumiem. – Feng Ming nareszcie pojął sytuację. Jednak pytanie, które jego serce tak bardzo chciało zadać, nie potrafiło swobodnie wypłynąć z jego ust.

Lie Er zauważył wahanie na twarzy Feng Minga i szybko się domyślił przyczyny. Zachichotał nagle i powiedział:

Dlaczego Książę Ming do tej pory nie zapytał, gdzie jest Jego Wysokość Król?

Rong Tian…? Gdzie on jest? – Kiedy tylko wspomniano imię Rong Tiana, jego serce od razu zabiło mocniej. Feng Ming upominał się w duchu za swą głupotę. Przypomniał sobie, że niedawno sam postanowił surowo ukarać kochanka za to, że nie zdołał go obronić tak, jak obiecał.

Jego Wysokość obecnie przebywa w stolicy Królestwa Li, w celu rozproszenia uwagi Ruo Yana – odpowiedział mu spokojnie Rong Hu. – Obawiam się, że minie kilka dni zanim zdoła do nas dołączyć.

Co? – Feng Ming krzyknął i niemalże wyskoczył z łóżka. – Czy on do reszty stracił rozum, jak może nie doceniać Ruo Yana na jego własnym terytorium? – Nagle poczuł ostry ból dochodzący z klatki piersiowej. Zawył głośno i z powrotem opadł na łóżko.

Książę Ming, bądź ostrożny, uważaj na swoje rany. – Wszyscy zgromadzeni w komnacie natychmiast wpadli w popłoch i zaczęli go uspokajać. – Proszę, nie martw się, Wasza Wysokość. Nasz Wielki Król niedługo przybędzie.

Nie musi przyjeżdżać! – Feng Ming warknął groźnie. – W każdym razie wygląda na to, że wcale nie chce mnie widzieć.

Dlaczego Jego Wysokość nie chciałby widzieć Księcia Minga? – Chiu Xing zaczęła go uspokajać. – Od dnia, kiedy Książę Ming zaginął, Król stracił cały apetyt. Prawie nic nie jadł i nie pił przez wiele dni. Tak bardzo stracił na wadze. Jego Wysokość został również ranny przez strzałę, kiedy wpadł w zasadzkę w Bo Jian. Rana do tej pory się nie zagoiła, a on wciąż uparcie dążył do tego, aby prześliznąć się do Li, nie zważając na grożące mu niebezpieczeństwo. Dla kogo miałby to robić, jeśli nie dla Księcia Minga? Co więcej, ostatnim razem, kiedy próbowaliśmy przekroczyć granicę, nasz Król omal… – Lie Er dawał dziewczynie znaki swymi oczami, lecz to Rong Hu w odpowiednim momencie zdołał ją powstrzymać przed dalszym mówieniem, jakby wiedział, że pewne rzeczy powinny zostać niewypowiedziane. Chiu Xing pokazała im język i zamilkła.

Omal, co?

Nic. – Cała czwórka potrząsnęła w jednej chwili swymi głowami. – Naprawdę nic.

Serce Feng Minga było poruszone i zaniepokojone. Spojrzał na nich i ze złością powiedział:

Zostałem uratowany. Chcę wiedzieć, co ukrywacie i dlaczego Rong Tian do tej pory nie wyjechał z Li? Czy chce, abym jeszcze bardziej cierpiał?

Rong Hu zrobił krok do przodu i ukłonił się, po czym prawie wyszeptał do ucha swego Pana:

Ruo Yan jest bardzo bezwzględny i nigdy nie odpuści tym, którzy sprawili mu kłopoty. Jeśli jego Wysokość Król nie pozostałby tam, aby go powstrzymać, to z pewnością Ruo Yan natychmiast by tu przybył i zniszczył całe Plemię Księżycowej Ziemi. Jeśli by do tego doszło, Wasza Książęca Wysokość nie znalazłby miejsca, gdzie mógłby spokojnie wracać do zdrowia.

Droga powrotna do Xi Rei jest bardzo długa i ciężka, a Książę Ming jest poważnie ranny. Granice Królestwa Li są również ściśle strzeżone. Samo opuszczenie tego kraju będzie bardzo trudne. Najbezpieczniejszym i najwygodniejszym miejscem jest to, gdzie teraz jesteśmy. – Lie Er dodał natychmiast i kiwnął głową na potwierdzenie swych słów.

Feng Ming rozejrzał się w koło, po czym spojrzał na twarze przyjaciół – Chiu Xing, Chiu Yue, a potem na Rong Hu i Lie Er.

Rong Tian jest w tej chwili w stolicy Li i ryzykuje własnym życiem, aby odwrócić uwagę Ruo Yana. Ja… jak mogę w ogóle myśleć o ukaraniu go?

Poczuł jak pali go wstyd, a jednocześnie przepełnia rozczarowanie i żal, że nie może zobaczyć teraz Rong Tiana. Całe buzujące w nim emocje, wypłynęły z jego duszy niczym fontanna.

Czy jest jakiś sposób, aby wspomóc Rong Tiana? – Feng Ming spojrzał pytająco na Rong Hu. – Jest w niebezpieczeństwie i z pewnością potrzebuje naszego wsparcia. Rong Hu i Lie Er, możecie iść i zapytać czy nadeszły jakieś nowe wieści ze stolicy Li?

Cała czwórka służących dziwnie po sobie spojrzała. Wszyscy pomyśleli o tym samym. Och, Książę, nie będzie łatwo cię tu zatrzymać.

Musimy zaczekać kilka dni. Teraz najważniejsze jest to, aby Wasza Wysokość znowu odzyskał pełnię sił.

To prawda. Książę Ming musi najpierw wyzdrowieć, a już wkrótce będziemy w stanie wyruszyć z powrotem do Xi Rei. – Chiu Yue sięgnęła po lekarstwa leżące na małym stoliku i przystawiła je do ust Feng Minga. – Wasza Wysokość, musisz wpierw to wypić.

To jest takie gorzkie. – Feng Ming przełknął łyk płynu, zanim skrzywił się i zaczął narzekać.

To tradycyjne lekarstwo Plemienia Księżycowej Ziemi. Dzięki temu obrażenia Księcia Minga zagoją się dużo szybciej.

Nie chcę tego pić.

Nie, Książę z pewnością musi to wypić. Chiu Xing, podejdź tu i pomóż mi.

Nie chcę tego pić. To jest zbyt gorzkie.

Och, Książę Ming, nic się nie zmieniłeś.

Rong Hu powoli przytaknął i uśmiechnął się dyskretnie.

To prawda, wciąż jest taki sam…

Lie Er spoglądał na Chiu Xing i Chiu Yue, i ich próby przekonania nierozsądnego Feng Minga. Nagle tajemniczo się uśmiechnął i wyszeptał do Rong Hu:

Starszy Bracie, Ruo Yan przetrzymywał Księcia Minga przez wiele dni. Czy myślisz, że Ruo Yan…

Oczy Rong Hu gwałtownie spojrzały na chłopaka.

Śmiesz o to pytać? Bądź ostrożny albo nasz Król obetnie ci język.

Książę Ming jest bardzo piękny. Wielu marzy o nim i patrzy na niego z pożądaniem, a w przeszłości Jego Wysokość sypiał z wieloma ludźmi… – Lie Er przygryzł nagle wargi i już nie poruszył więcej tego tematu.

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: