Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 6330 min. lektury

Feng Ming wyszedł z komnaty.

Niemal natychmiast świeża bryza zaczęła głaskać jego włosy, jakby zanurzył się w ogromnym morzu wypełnionym wonią kwiatów.

Miao Guang zaśmiała się głośno, kiedy zobaczyła ten zaskoczony wyraz twarzy.

Mój Brat Król bardzo wysoko ocenia Księcia Minga. Xuan Ya to piękna prywatna posiadłość Królewskiej Rodziny Li i nigdy wcześniej żaden obcy nie został do niej zaproszony, a tym bardziej nigdy tu nie nocował. Jednak teraz Książę Ming może zobaczyć to miejsce, jako część naszej rodziny i czuć się tu jak w domu.

Feng Ming spojrzał na dziewczynę i odpowiedział jej chłodno:

Myślę, że jedynym celem umieszczenia mnie tutaj jest chęć ukrycia przed Ruo Yanem faktu, że mnie uprowadził i zapobiegnięcie mojej ewentualnej ucieczki.

Miao Guang zachichotała delikatnie niczym dzwoneczek, jakby skrycie przyznawała, że jego przypuszczenia są jak najbardziej poprawne.

Xuan Ya położona w wysokich górach była prawdziwą fortecą. Do jej bram prowadziła tylko jedna droga.

Nie zabrali ze sobą żadnej straży, kiedy oboje idąc pewnym krokiem pomału wspinali się na krawędzie urwisk narażeni na podmuchy wiatru tak silne, że aż wybrzuszały ich szaty.

Zachwycające. – Feng Ming patrzył w dal.

Wszędzie tam, gdzie tylko sięgał wzrokiem, rozciągały się przed nim obszerne zielone równiny. Niewielkie miasto i okoliczne tereny zabudowane były w niedalekiej odległości. Wyraźny zarys rzeki, niczym kręta, błękitna szarfa rozciągał się u podnóża gór. Wpatrywał się w tamten punkt i smutnymi oczami wędrował jeszcze dalej, jakby czegoś szukał.

Miao Guang wyczuwała jego tęsknotę, wyciągnęła rękę i skierowała ją lekko w prawo, mówiąc:

Książę Ming, Xi Rei jest tam.

Feng Ming natychmiast spojrzał w kierunku, w którym wskazywała. Był to region, gdzie bardzo długi łańcuch szczytów górskich niemal dotykał nieba. Były one pokryte zielonymi trawami i tak bardzo przypominały mu o domu.

Nagle jego twarz posmutniała, kiedy uświadomił sobie, że on i Rong Tian są oddaleni od siebie o tysiące mil. Nawet nie wie, jak mógłby do niego wrócić.

Król Xi Rei, obecnie… powinien przebywać w Bo Jian. Królestwo Bo Jian znajduje się tam. – Miao Guang przeniosła białą jak kość słoniowa dłoń i falowała nią w powietrzu.

Feng Ming wyczuł szyderstwo w jej słowach, zdecydował jednak zignorować to zachowanie. Nie patrząc na dziewczynę odwrócił się i skierował w stronę rezydencji. Miao Guang do tej chwili wyraźnie z siebie zadowolona, widząc nagłą zmianę zachowania mężczyzny, odwróciła się w jego kierunku pytając z przekąsem:

Książę Ming, czy Książę dobrze się czuje? – Pośpiesznie ruszyła za nim i kilka sekund później pociągnęła gwałtownie za rękaw jego szaty. – Nikt nie waży się mnie ignorować i nie przejmować moim nastrojem. Jeśli jeszcze raz mnie zlekceważysz, gorzko tego pożałujesz.

Feng Ming nie zwracał na nią uwagi przez dłuższą chwilę, w końcu jednak spojrzał na jej zagniewaną twarz. Jej słowa były bardzo bezwzględne jednak światło w jej oczach wydało mu się urocze. Było niedorzecznym to, że tak złości się na tę młodą dziewczynę. Opanował się i spokojnym głosem odpowiedział:

Wasza Wysokość, puść mą rękę. Feng Ming jest więźniem, dlatego nie śmiem odpowiadać ci i rozmawiać z tobą.

Ale, ja chcę z tobą rozmawiać… nawet jeszcze bardziej.

Pomimo tego, iż Miao Guang nie była piękna, to wciąż posiada tę łaskę bycia urodzoną w arystokratycznej rodzinie. Jej napad złości i błyszczące dziewczęcą niewinnością oczy wydały mu się nagle całkiem czarujące.

Feng Ming przyglądał się jej przez chwilę, rozważając coś w swej głowie. Jego twarz była pozbawiona wyrazu. Nagle otworzył usta i celowo cichym głosem zapytał:

Dlaczego zawsze mnie oszukujesz i krzywdzisz?

Kto ci powiedział, że nie powinieneś sam podążyć za mną do Li? – Miao Guan odpowiedziała natychmiast podnosząc dumnie głowę. – Nie ma niczego w Królestwie Li, co nie mogłoby konkurować z Xi Rei.

Chłopak z góry wiedział, że nie ma sensu dalej wykłócać się z dziewczyną, która bez wątpienia była dużo bardziej uparta w tej sprawie niż sam Ruo Yan. W końcu, zdecydowany zakończyć sprzeczkę, machnął dłonią.

Dobrze, masz rację, Królestwo Li budzi wielki szacunek. Ekhm, chcesz ze mną rozmawiać, ale jaki temat cię interesuje?

Cokolwiek Książę Ming wybierze, zgadzam się na wszystko. – Oczy Miao Guang pojaśniały, jakby przypomniała sobie dawno minione dni w Xi Rei, kiedy swobodnie i bez żalu wspólnie ze sobą rozmawiali. – Na przykład porozmawiajmy o tym, o czym kiedyś Książę wspominał. Raczej zdradzę wszystkich na świecie, niż pozwolę komukolwiek zdradzić mnie. Chcę żebyś jeszcze więcej opowiadał mi o różnych rzeczach.

Feng Ming zaniemówił na chwilę. Nigdy nie przypuszczał, że te słowa tak wpłyną na Miao Guang i że tak zapadną jej w pamięci. Odchrząknął sucho i potrząsnął głową.

Opowieść o tym kraju jest bardzo nudna. Może Wasza Wysokość chciałaby, abym opowiedział jej zabawniejszą historię?

Miao Guang pokiwała głową entuzjastycznie.

Tak, proszę, ja naprawdę uwielbiam słuchać zabawnych opowieści Księcia Minga.

Feng Ming rozejrzał się dookoła i wypatrzył ulokowany w niedalekiej odległości skalny blok. Wziął za rękę Miao Guang, podeszli do niego i usiedli, osłaniając się przed silnym wiatrem.

Dziś opowiem Waszej Wysokości historię o Królowej. Istnieje pewne Królestwo zwane Anglią. Kiedyś żyła w nim władczyni która była osobą niezwykle zdolną.

Anglia? Dlaczego nigdy nie słyszałam o takim kraju?

To kraj położony bardzo daleko stąd, to nic nadzwyczajnego, że Księżniczka nigdy o nim nie słyszała. Królowa przejęła władzę nad Królestwem w bardzo młodym wieku i wprowadziła wiele politycznych reform…

Opowieść o Królowej Elżbiecie I wypływała z jego ust, jakby nigdy nie miała się skończyć.

Miao Guang była całkowicie pochłonięta historią. Siedzieli tak, rozmawiając ze sobą i tracąc poczucie czasu, aż do chwili, kiedy jeden z gwardzistów odszukał ich i poinformował o zbliżającej się porze obiadowej. Dopiero wówczas oboje wstali i niechętnie udali się z powrotem do rezydencji.

Gdy przekroczyli próg pokoju, niespodziewanie Miao Guang zaczęła sucho i głośno kaszleć.

Przeziębiłaś się? – Feng Ming i dziewczyna spędzili ze sobą niemalże pół dnia, wypełniając ten wspólny czas przyjemną rozmową. Sprawiło to, że nastawienie Księcia w stosunku do niej stało się nieco łagodniejsze. – Na zewnątrz było zbyt wietrznie, powinniśmy wrócić znacznie wcześniej.

To nic takiego. Ja nadal chcę słuchać twych opowieści Książę, nawet jeśli mielibyśmy siedzieć tam do jutra. – Miao Guang powiedziała radośnie i uśmiechnęła się słodko niego.

Obiad był bardzo wystawny, jednak Feng Ming zjadł tylko połowę nałożonej do miski porcji i szybko odłożył pałeczki na bok. Miao Guang widząc coraz mocniej zarysowany i szczuplejszy kontur twarzy Księcia, zacisnęła swe wargi i powiedziała:

Książę Ming powinien nieco więcej jeść.

Najadłem się już.

Nie zgadzam się, jeśli Książę Ming jeszcze bardziej zeszczupleje, mój Brat Król z pewnością udzieli nagany Miao Guang.

Nagle zza kotary przy drzwiach dało się słyszeć głęboki męski głos:

Kto śmiałby udzielać nagany mojej małej siostrze?

Feng Ming zadrżał i obrócił się, aby spojrzeć na Ruo Yana, który nie pokazywał się w jego pokoju przez kilka ostatnich dni. Teraz stał tuż za nimi i przysłuchiwał się ich rozmowie, nie wiadomo od jak długiego już czasu.

Miao Guan szybko wstała, ukłoniła się i głośno z radością w głosie wykrzyknęła:

Mój Królewski Brat powrócił!

Tak! – Ruo Yan przelotnie uśmiechnął się do dziewczyny i kiwnął głową, a jego oczy przesunęły się natychmiast i spoczęły na pobladłej twarzy Feng Minga.

Uważna Miao Guang spojrzała na nich, szybko wyczuwając atmosferę.

Książę Ming pisał Sztukę Wojenną przez ostatnie kilka dni. Proszę wybaczyć Miao Guang, lecz już pójdę. – Z gracją ukłoniła się i opuściła pokój.

Kiedy tylko wyszła, zaraz za nią zaczęły wychodzić również wszystkie pokojówki. Pomimo tego, że komnata była bardzo duża, już po chwili pozostali w niej tylko Feng Ming i Ruo Yan.

Dziwne napięcie coraz bardziej rosło. Książę złapany w pułapkę przenikliwego wzroku mężczyzny, czuł się zawstydzony i wciąż milczał.

W chwili, kiedy tak siedział nie wykonując żadnego ruchu, Ruo Yan niemalże instynktownie i bez najmniejszego wahania ruszył w jego kierunku. Jak głodna bestia dosięgająca swej ofiary otoczył Feng Minga ramionami, po czym podniósł łagodnie jego podbródek i zaśmiał się.

Książę Ming stracił sporo na wadze. – Opuszki jego palców zaczęły pieścić delikatnie perłowo białe policzki.

Feng Ming czuł się niezręcznie, a w jego sercu rosło przerażenie. Nagle jąkając się odpowiedział:

Proszę… Proszę Króla Li, aby się opanował. Piszę Sztukę Wojenną, jako porozumienie między nami.

Sztuka Wojenna może zostać napisana nieco później. – Głęboki i chrypliwy głos mężczyzny zawierał w sobie niebezpieczeństwo, a jego oczy w kolorze onyksu były jak bezdenne czarne dziury. Każdy zadrżałby z przerażenia na ich widok. – Tak, najpierw chcę się dokładnie przyjrzeć mojemu Księciu Mingowi.

Cholera! Kto niby jest Twoim Księciem Mingiem? Chłopak przeklinał wewnątrz siebie, jednak nie śmiał powiedzieć tego na głos. Spojrzał na Ruo Yana z nienawiścią, a potem obrócił głowę w bok.

Mimo to mężczyzna zachował się łagodnie. Patrzył na arogancką, a jednocześnie tak nieśmiałą i piękną twarz Feng Minga, po czym lekko się uśmiechając, zapytał nagle:

Ruo Yan nie pojawiał się przez kilka ostatnich dni, czy Waszej Wysokości jest aż tak obojętne gdzie byłem?

Feng Ming od razu zauważył, że pytanie jest nieco dziwne. Jego serce zalała fala niepokoju.

Czy przebywałeś daleko od granic Królestwa Li?

Nieźle, Książę Ming może kontynuować. – Ruo Yan odpowiedział zadowolony.

Pojechałeś do Xi Re? – Feng Ming pomyślał o czymś przez chwilę i nagle łagodnie pokiwał głową. – Nie… podróż do Xi Rei jest zbyt daleka, więc nie jest możliwym, aby udać się tam i powrócić w przeciągu kilku dni. Więc może do Bo Jian?

Ruo Yan wybuchł nagle gromkim śmiechem, a jego podziw pojawił się natychmiast w jego oczach. Skinął głową i poważnie odpowiedział:

Rozumowanie Księcia Minga jest bardzo dobre. Czy Książę odważy się odgadnąć, co robiłem w Bo Jian?

Feng Ming zamyślił się głęboko, nagle zadrżał przerażony, podniósł głowę i spojrzał na mężczyznę.

Ty…

Król Xi Rei po cichu opuścił swój kraj, dlaczego miałbym nie skorzystać z tej szansy i choć raz nie wziąć na nim odwetu? Sprawić, żeby był nieźle poturbowany i jeszcze bardziej utrudnić mu poszukiwania Księcia Minga? – odpowiedział chłodno. – Rodzina Królewska Bo Jian straciła Księcia Minga, są pełni obawy przed kłopotliwymi pytaniami Rong Tiana. Przedstawiłem im więc mały plan, a oni bardzo szybko zaakceptowali to rozwiązanie. Jeśli nie będą w stanie dostarczyć Księcia Minga, powinni tylko pozbyć się Króla Xi Rei.

Oczy Feng Minga spoglądały chłodno na mężczyznę, a jego głos stał się szorstki:

Tak małe Królestwo, jakim jest Bo Jian ma poradzić sobie z Rong Tianem? Król Li zdecydowanie nie docenia Króla Xi Rei.

Rozumiem, masz aż tak wielką ufność w Rong Tiana? Książę Ming nie może zapominać o jednym, Bo Jian jest w stanie pochwycić go w tej chwili jak rybę w sieć. Ja oczywiście użyczam im swego wsparcia.

Nawet twoi ludzie nie będą w stanie go zabić.

Oczy Ruo Yana natychmiast złowrogo błysnęły, sprawiając, że serce Feng Minga zabiło mocniej przerażone, a nogi zaczęły drżeć.

Ha ha – Mężczyzna zaśmiał się, po czym opuścił głowę i bezwstydnie polizał ucho Feng Minga, na końcu przygryzając je delikatnie. – Tak, jak mogłeś się domyślić, pomimo tego, że Drugi Książę i ja połączyliśmy siły, nie jesteśmy w stanie pogrzebać Rong Tiana w Bo Jian. Jednakże jego ambitny plan został udaremniony. Zabrał ze sobą w tę podróż najpiękniejszą kobietę na świecie wierząc, że dzięki temu będzie w stanie sprowokować zamieszanie na Dworze Królewskim Bo Jian i w ten sposób ochronić swoje życie. Nie uda mu się to jednak…

Kiedy Feng Ming zobaczył zadowolony z siebie wyraz twarzy Ruo Yana, nie potrafił znieść tego samozadowolenia. Pomimo tego, iż znajdował się w niebezpiecznej sytuacji, zamknięty w potrzasku gróźb Króla Li, sarkastycznie mu odpowiedział:

Wasza Wysokość zapomina o zdarzeniu, kiedy sam uciekałeś z granic Xi Rei ścigany przez Generała Tonga.

Książę Ming potrafi krytykować. Nawet jeśli Rong Tian bezpiecznie powróci do Xi Rei i uniknie wszystkich moich pułapek, które na niego zastawiłem, nigdy nie będzie w stanie odgadnąć, gdzie się znajdujesz. – Ramiona Ruo Yana lekko się zacisnęły, nagle jego dłoń spoczęła na karku Feng Minga. Kiedy zobaczył, jak brwi Księcia zrosły się z bólu, zaśmiał się niczym szaleniec. – Powinniśmy skorzystać z okazji i odpocząć przez chwilę.

Ruo Yan, jeśli ośmielisz się mnie dotknąć, już nigdy więcej nie napiszę dla ciebie ani jednego słowa! – Feng Ming krzyczał i groził.

Przecież to wcale nie oznacza, że będziemy się kochać. To tylko mały odpoczynek, dlaczego tak szybko się niepokoisz? – Mężczyzna chytrze odpowiedział, po czym popchnął Feng Minga w dół na łóżko. Mocno pociągnął za kołnierz szaty chłopaka i używając siły rozerwał go w pół.

Trach!

Perłowobiała klatka piersiowa zastała nagle odsłonięta.

Jasna, transparentna skóra była tak delikatna, że omal nie pokazywała bijącego pod sobą serca. Dwa maleńkie i kuszące sutki były jak różowe perełki na aksamitnej skórze.

Krzywizna ciała młodego mężczyzny była niezwykle kusząca, dodatkowo dzięki treningom Rong Tiana nabrało ono delikatnych mięśni.

Ruo Yan, władca potężnego Królestwa, już od najmłodszych lat miał liczne kontakty cielesne z wieloma pięknymi ludźmi, jednak w tej chwili był prawdziwie oszołomiony. Nie odrywając oczu od ciała Feng Minga westchnął i wyszeptał:

Z osłaniającą warstwą szat można tylko uważać to ciało za atrakcyjne, więc niewiarygodne jest to, że gdy tylko te szaty zdejmiesz, okazuje się ono niespodziewanie nadzwyczajnie piękne.

Feng Ming nie był w stanie słuchać tych pochwał. Jego ręce gorączkowo starały się zebrać na klatce piersiowej rozdarte na kawałki ubranie, lecz nagle Ruo Yan przygniótł go pod sobą ograniczając jakiekolwiek ruchy. Ostatecznie mógł tylko zakryć swą pierś palcami dłoni, sprawiając tym, że mężczyzna jeszcze bardziej dziko i intensywniej zaczął się mu przyglądać.

Przecież nie ma niczego złego w patrzeniu. Książę Ming nie powinien być taki skąpy. – Silne niczym żelazo ramiona Ruo Yana z łatwością złapały delikatne ręce chłopaka i przygwoździły wysoko nad głową. Gładka i jasna klatka piersiowa, która z taką łatwością uwodziła i rozbudzała w innych pożądanie, jeszcze raz została wystawiona na pokaz.

Puść mnie! – Feng Ming warczał jak małe ranne zwierzę. – Jeśli mnie dotkniesz, ja …

Mam nawet nie marzyć o tym, że jeszcze kiedykolwiek coś napiszesz – zaszydził mężczyzna. – Jednakże odkryłem, że ta ugoda nie jest dla mnie opłacalna. Jak miałbym dłużej czekać, kiedy Książę Ming jest tak nadzwyczajnie pełen wdzięku?

Nagle zaczął zachowywać się tak, jakby nie potrafił się już dłużej kontrolować. Pochylił głowę i delikatnie ugryzł małą perłę na piersi chłopaka, po czym używając koniuszka swego języka, zaczął lekko ją pieścić, aby stała się twarda.

Zaatakowany Feng Ming poczuł, jak jego serce wysyła w głąb ciała zimno powodujące niemalże paraliż.

Już za późno, co jeszcze mogę zrobić, żeby to powstrzymać?

Przepełnione paniką myśli stały się nieskładne, jakby każda komórka jego ciała mdlała przerażona tą niebezpieczną sytuacją.

Nagle twarz Rong Tiana pojawiła się przed jego oczami…

Jego talia została uwolniona, kiedy Ruo Yan rozwiązał jedwabny pas przytrzymujący jego szatę.

Ruo Yan zamierza… Feng Ming spojrzał nagle na bogato zdobiony sufit i zamykając oczy z całej siły zaczął krzyczeć:

Rong Tian! Rong Tian!

Nie wahaj się krzyczeć, Rong Tian jest wciąż bardzo daleko stąd. – Ruo Yan poklepał Feng Minga po policzku, pokazując swe okrutne oblicze. – Jednak, jeśli mnie zirytujesz, dzisiejsza noc nie będzie dla ciebie przyjemna.

Wieczorny wiatr wył głośno na zewnątrz, wewnątrz komnaty zimno wypowiadane słowa odbijał się echem od ścian.

W chwili największego zagrożenia, głos imperialnego gwardzisty stojącego na zewnątrz, nagle donośnie zaraportował:

Wasza Wysokość, zaszła krytyczna sytuacja.

Przyjemne chwile Ruo Yana zostały przerwane w najbardziej nieodpowiednim momencie. Podniósł się szybko z łóżka, jednak jego ręce w dalszym ciągu nie zapominały mocno przytrzymywać dłoni Feng Minga. Przepełniony złością wykrzyczał:

Co to za sytuacja, która wymaga mojego natychmiastowego pojawienia się? Odejdź i jeśli jeszcze raz mi przeszkodzisz zetnę ci głowę!

Raportuję do Mojego Królewskiego Brata, plemię ze wschodniej części Księżycowej Ziemi rozpoczęło nagły bunt. Zabili Królewskich urzędników i oficerów odpowiedzialnych za łączność z garnizonem. Spichlerze i skarbiec zostały zrabowane. W stolicy pojmaliśmy szpiegów z Księżycowej Ziemi, udaremniając ich spisek podpalenia świątyni. Sytuacja jest krytyczna, proszę mego Brata Króla, aby natychmiast udał się ze mną do Pałacu.

Głos Miao Guang zazwyczaj brzmiał jak srebrny dzwoneczek, jednak w tym momencie jego ton był stanowczy i dostojny.

Zdany przez nią raport zdawał się uspokoić nieco gniew Ruo Yana, mimo to jego dzika i nikczemna twarz wciąż zwrócona była w stronę bladych policzków Feng Minga. Nagle podniósł wzrok i zawołał:

Królewska Siostro, wejdź.

Tak.

Miao Guang popchnęła drzwi i weszła do środka. Natychmiast przelotnie spojrzała na Feng Minga. Pomimo tego, co zobaczyła i wewnętrznego szoku, jaki przeżyła, nie ośmieliła się otworzyć ust, lecz podeszła do łóżka i uklękła przy jednym z jego boków.

Natychmiast wrócę do Pałacu. Królewska Siostra zostanie tu i zajmie się Księciem Mingiem. – Ruo Yan spojrzał gniewnie w kierunku Miao Guang, jego głos był głęboki i groźny, kiedy dodał: – Bądź ostrożna, nie popełnij żadnego błędu.

Brat Król może być spokojny.

Ruo Yan kiwnął głową, schylił się i agresywnie ugryzł usta Feng Minga, śmiejąc się przy tym szyderczo:

Dziś ci odpuszczę, jednak następnym razem Książę Ming nie powinien liczyć na kolejny łut szczęścia.

Nie czekając ani chwili dłużej wstał z łóżka i nie oglądając się za siebie opuścił pokój, zostawiając roztrzęsionego Feng Minga pod opieką swej siostry.

Gdy nadeszła noc Książę czuł się jeszcze bardziej przerażony.

Teraz już z całą pewnością wiedział, że napisanie Sztuki Wojennej nie jest w stanie zagwarantować mu bezpieczeństwa. Nic już nie powstrzyma żądzy Ruo Yana. Całym sobą skupił się na tym, aby znaleźć sposób ucieczki z tego miejsca.

***

Tamtego dnia Książę Ming wspomniał o stylu ubierania się. Rozkazałam więc, aby szybko przygotowali odpowiednią garderobę. – Miao Guang widziała, że Feng Ming jest podenerwowany i wyraźnie zaniepokojony, więc gdy tylko nastał nowy świt, weszła do jego pokoju i za całych sił starała się go rozweselić.

To jest zrobione przez nasze najlepsze szwaczki, według wskazówek Waszej Wysokości. Co o tym myślisz?

Feng Ming chwilę wcześniej skończył jeść śniadanie. Widać było, że wciąż jest spięty, kiedy spojrzał przelotnie na Miao Guang ubraną w suknię z fortugałem1, o której wczoraj jej wspominał. Jedwabne pąki kwiatów dekorowały ciasny gorset i rozkloszowaną spódnicę poniżej. Wyglądało tak, jakby jeszcze raz przeniósł się w czasie…

Pomimo tego, iż był tak bardzo przepełniony lękiem, nie potrafił się powstrzymać i wybuchnął śmiechem widząc tę niespodziewaną zmianę.

Wasza Wysokość, omal cię nie rozpoznałem. Doprawdy, wyglądasz bardzo ładnie, teraz dokładnie widać zarys pełnego gracji ciała.

Miao Guang poczuła się mile zaskoczona komplementem Feng Minga. Jej serce niemal spuchło z dumy i zabiło jeszcze mocniej. Kiedy w końcu nieco się uspokoiła, spojrzała spokojnie na Księcia i cicho westchnęła.

Nareszcie, w końcu się uśmiechnąłeś. Czy wiesz jak bardzo się o ciebie martwiłam? Nie złościłeś się, ani nie śmiałeś i nie opowiadałeś mi długich, zabawnych historii.

Naprawdę zawsze byłem taki pełen energii? – Zaprzeczył chłopak, wyginając usta w udawanym beztroskim uśmiechu. – Ta rozkloszowana spódnica ma kształt kopuły i jest naprawdę piękna, czy uszyłaś pod nią również halkę, którą wczoraj naszkicowałem?

Tak mam ją. Została zrobiona z cienkich sztab żelaza owiniętych w długie pasma grubej bawełny. Jest ciężka i naprawdę niewygodna w noszeniu. – Miao Guang zmarszczyła brwi i dodała – To prawdopodobnie powinno być noszone wewnątrz, więc po co rozciągać na niej tak dużo bawełny?

Jeśli ci powiem, dlaczego to zaleciłem, to tak jakbym zdradził swój plan ucieczki. Feng Ming przełknął ślinę i skłamał bez wahania:

Tego rodzaju suknie były noszone przez angielskie arystokratki, zwłaszcza prze zamężne kobiety. Halka była oznaką dobrego partnerskiego pożycia. Im mocniej obudowana była obręcz pół-halki, tym silniejszy związek małżeński ze sobą tworzyli.

Rozumiem! Nie wiedziałam, że kryje się za tym tak istotne znaczenie. – Miao Guang kiwnęła głową dając znać, że dokładnie wszystko zrozumiała.

Rozmawiali tak jeszcze przez chwilę, lecz w końcu temat znowu powrócił do Sztuki Wojennej.

Książę Ming…

Hmm?

Książę Ming przez ostatnie kilka dni nie napisał ani słowa Sztuki Wojennej… – Miao Guang zawahała się, gdy spojrzała na Feng Minga.

Gdy tylko o tym wspomniała, twarz Księcia stała się zimna niczym maska, popatrzył na nią i chłodno odpowiedział:

Jeśli Ruo Yan nie przestrzega zawartej między nami umowy, po co mam cokolwiek pisać? – fuknął. – Nie powinienem nawet pisać tej części, którą ukończyłem trzy dni temu.

Dziewczyna dobrze znała charakter swego brata i wiedziała, że człowieka, który go rozzłości, zawsze spotyka marny koniec. Zawahała się przez chwilę, po czym nieśmiało, namawiającym głosem powiedziała:

Książę Ming nie musi walczyć z moim Bratem Królem. Mój Brat Król zawsze podziwiał Księcia Minga. Teraz, kiedy nareszcie ma cię przy sobie, jest mu trudno się powstrzymać. Nie wspominając już o… – Przerwała na chwilę i wyszeptała mu do ucha. – Brat Król odwiedzi cię dzisiejszej nocy.

Feng Ming zadrżał słysząc te słowa. Odwrócił głowę, aby spojrzeć na dziewczynę.

Miao Guang nie oszukuje Księcia Minga. Kiedy wczoraj mój Brat Król opuszczał twą komnatę, był bardzo zły. Tym razem kiedy wróci, a ty nie przyjmiesz go odpowiednio… prawdopodobnie będziesz ogromnie cierpiał.

Groźba ponownego bycia zaatakowanym przez Ruo Yana wywołała w chłopaku prawdziwy strach. Przypomniał sobie nogi młodej pokojówki, na której widoczne były krwawe ślady rybich ugryzień. To sprawiło, że jeszcze bardziej zaczął panikować.

Z całych sił starał się opanować rosnącą w nim trwogę. Jego twarz stała się blada, jakby odpłynęła z niej cała krew. W jednej chwili stracił chęć na rozmowę z Miao Guang.

Jestem odrobinę śpiący i chciałbym się trochę zdrzemnąć – powiedział spokojnie do dziewczyny. – Ta suknia rzeczywiście jest wyjątkowo piękna, jednak noszenie jej przez cały dzień, będzie bardzo męczące. Wasza Wysokość powinna się przebrać, poza tym sama suknia bez pół-halki również wygląda znakomicie.

Taka suknia i ozdoby pasowałyby do pospólstwa Li. Gdyby tylko mój Brat Król mnie teraz zobaczył, z pewnością skarciłby mnie i nazwał niegrzeczną. – Miao Guang zgadzała się niemalże ze wszystkim, co sugerował jej Feng Ming. Natychmiast wezwała jedną z pokojówek i z jej pomocą przebrała się w dworskie szaty. Zanim wyszła z sypialni odwróciła się i z uśmiechem zapytała: – Naprawdę Książę Ming uważa, że ta rozłożysta suknia pasuje do mnie?

Hmm. – Chłopak zdążył się już w tym czasie położyć do łóżka, a jego oczy były częściowo zamknięte.

Książę Ming jest zmęczony, pójdę już. – Dziewczyna niechętnie pożegnała się i patrzyła na niego jeszcze przez chwilę. Kiedy się odwróciła, aby wyjść, Feng Ming nagle za nią zawołał:

Księżniczko…

Tak?

Ta nowa suknia, czy mogłabyś ją tu zostawić? – Zobaczył jak w oczach dziewczyny pojawia się błysk zakłopotania. Natychmiast używając swej wyśmienitej gry aktorskiej, westchnął ciężko i spojrzał w bok na okno. – Ja… tęsknię trochę za moją rodziną. Kiedy widzę tę suknię…

Czyżby tak naprawę Książę Ming pochodził z Anglii, a ja do tej pory nie byłam jeszcze tego świadoma? – Miao Guang wydawała się prawdziwie zdumiona.

Feng Ming otworzył lekko oczy i spojrzał na nią. Przysiągł sobie w duchu, że nawet jego kłamstwo musi mieć jakieś granice. Zachowując milczenie podniósł głowę i oparł się wyżej o poduszki.

Jeśli Wasza Wysokość jest temu niechętna, zrozumiem. Feng Ming jest tylko więźniem. Nie mam prawa czegokolwiek żądać. – Jego twarz wykrzywiła się w gorzkim uśmiechu.

To nieprawda, jeśli Książę Ming lubi tę suknię, to ją tu zostawię. – Miao Guang spojrzała na sporą stertę materiału w ręce służącej, lecz w dalszym ciągu nie opuszczało jej złe przeczucie, że ta prośba jest nieco dziwna.

Słyszała, że gdy Feng Ming był przetrzymywany w Bo Jian, sprytnie znalazł sposób, aby przekazać tę informacje światu, przysparzając tym Bo Lingowi wielu kłopotów. Jednakże Czwarty Książę Bo Ling nigdy nie mógłby się równać z Ruo Yanem. Nawet, jeśli Feng Mingowi udałoby się w jakiś sposób zdradzić swą lokalizację, Rong Tian nie byłby w stanie wykonać żadnego ruchu, aby go uwolnić.

Miao Guang kontemplowała nad tą kwestią jeszcze przez dłuższy czas, jednak nie potrafiła znaleźć żadnych przeciwwskazań i rażących z jej strony zaniedbań. W końcu postanowiła zrobić Księciu przyjemność i rozkazał służącej pozostawić suknię wraz ciężką pół-halką.

Z uśmiechem na twarzy pożegnała się z Feng Mingiem i cicho wyszła z pokoju, zamykając za sobą drzwi.

Kiedy chłopak nareszcie został sam w sypialni, ostrożnie otworzył oczy, aby rozejrzeć się dookoła. Kiedy upewnił się, że wewnątrz nie pozostał nikt ze służby, szybko wyskoczył z łóżka.

Ha ha, nareszcie udało mi się ją przechytrzyć.

Natychmiast ruszył do miejsca, gdzie Miao Guang pozostawiła pół-halkę i przez chwile dokładnie się jej przyglądał, sprawdzając dotykiem jej powierzchnię.

Ta ucieczka była bardzo ryzykowana, a oponent niezwykle inteligentny. Feng Ming dokładnie zaplanował każde posunięcie, używając wszystkich zdolności i całej swej wiedzy, jaką posiadał.

Nie tylko zaprzyjaźnił się z dziewczyną, ale wykorzystał jej sympatię, by zbiec z tego miejsca. Upewnił się nawet, aby Miao Guang bez żadnych podejrzeń i z własnej woli zostawiła suknię w jego komnacie sypialnej.

Zaprojektował ją dla niej bardzo rozmyślnie. Halka wykonana była z żelaznych delikatnych prętów, jednak te, owinięte w dużą ilość mocnej bawełny, czyniły z niej idealny spadochron.

To wielkie szczęście, że Miao Guang żyła w tych antycznych czasach i nie wiedziała nic o współczesnym lotnictwie, wówczas z pewnością nie zdołałby jej oszukać.

Jak dobrze, że udało mi się nakłonić ją do zrobienia tej sukni. Ruo Yan zamierza dziś do mnie przyjść… Muszę podjąć to ryzyko! – Feng Ming szeptał sam do siebie, kiedy pracował przy pół-halce, tworząc z niej czaszę spadochronu. Przytwierdzając do niej troki z podartego prześcieradła, stworzył dodatkowe uchwyty.

Ruo Yan, mylisz się myśląc, że wszystkie meble w tym pokoju są ciężkie i solidnie przymocowane i nie będę ich w stanie użyć do ucieczki. Mylisz się, że będziesz w stanie mnie tu dłużej przetrzymywać. – Z całej siły rozdzierał pasy materiału, wiązał mocne supły i przez cały ten czas z zaciśniętymi z wściekłości zębami szeptał.

Straże rozstawione są na wszystkich drogach i całej okolicy Xuan Ya. Ten drań pozwala mi być tylko wolnym wewnątrz mojej komnaty, jak ptakowi ze złamanym skrzydłem, którego trzyma się w klatce dla zabawy. Ach! Pokaże ci dzisiaj, że jednak potrafię latać. Nie powinieneś być tak zarozumiały!

Feng Ming kontynuował swe gniewne mamrotanie i już po chwili leżał przed nim prosty spadochron.

Ha ha, jest gotowy!!

Na szczęście ten gadżet będzie przydatny, inaczej Wielki Książę Ming zostałby najbardziej drogim kawałkiem mięsnego ciastka.

Otworzył śmiało drzwi i dźwigając ze sobą efekt swej pracy, wyszedł na zewnątrz. Od razu napotkał dwóch Imperialnych gwardzistów, którzy bardzo zaskoczeni natychmiast do niego podeszli.

Wasza Wysokość! Jej Wysokość Księżniczka Miao Guang powiedziała, że Książę Ming w tym momencie odpoczywa.

Ruo Yan dał wyraźny rozkaz, aby żaden z Imperialnych gwardzistów nie wchodził do środka komnaty Księcia, chyba że zaszłaby wyraźna groźba niebezpieczeństwa. Każdy z nich miał pozostawać w odległości nie mniejszej niż pięćdziesiąt kroków od drzwi sypialni, a przy bezpośrednim kontakcie nie zbliżać się do niego na odległość mniejszą niż dziesięć. W ten sposób chciał zapobiec temu, aby Książę dzięki swej niezwykłej urodzie i sprytowi wpłynął na któregoś z nich.

Obaj strażnicy stali w znacznej odległości. Byli całkowicie świadomi tego, że ich Wielki Król zmonopolizował i intensywnie pożąda Feng Minga, przez co nie odważyli się nawet patrzeć na jego twarz. Opuścili głowy i wbili wzrok w ziemię, nasłuchując rozkazu.

Wyspałem się już, chcę wyjść na spacer.

Co Wasza Wysokość ma w swych rękach…?

To nowe szaty należące do Miao Guang, dziś przyniosła je do mnie, abym je obejrzał. Myślałem, że już je widzieliście?! – Feng Ming na chwilę podniósł nieznacznie spadochron do góry, aby pokazać materiał gwardzistom.

Książę Ming zabiera ubranie Jej Wysokości na spacer?

Feng Ming spojrzał na nich gniewnie i zimno prychnął:

Dlaczego? Czy mi tego nie wolno? Obaj chcecie zaprowadzić mnie z powrotem do mego pokoju?

Nie chcemy Księcia Minga do niczego zmuszać. – Gwardziści zniżyli swe głowy w pełnym szacunku ukłonie. – Jego Wysokość Król rozkazał traktować Księcia Minga z wielkim szacunkiem, troską i ostrożnością. Tak długo, jak Książę Ming nie opuści tych gór, ma prawo robić cokolwiek sobie zażyczy.

Feng Ming poluzował nieco zaciśniętą ze zdenerwowania pięść, w której trzymał narzędzie swej ucieczki i zaśmiał się arogancko.

Hm, w takim razie wychodzę na przechadzkę. Jeśli chcecie mnie śledzić, możecie śmiało to robić.

Wasza Wysokość, nie będziemy ci przeszkadzać. – Obaj strażnicy jeszcze raz ukłonili się z szacunkiem.

Feng Ming bez wahania ominął ich i poszedł sam, kierując się ku wyjściu do ogrodu.

Szedł tą droga już kilka razy. Na początku był pilnie śledzony z ukrycia, jednak kiedy strażnicy przekonali się, że tylko przechadza się bez celu, wówczas i oni stali się mniej czujni i obojętni. Byli wręcz pewni siebie, zwłaszcza, że ogród rezydencji kończył się stromym klifem, więc jak i gdzie Książę miałby uciec?

Na wszelki wypadek Feng Ming spacerował dumnie w dużej odległości od krawędzi urwiska, cały czas trzymając przy sobie spadochron.

Dziś niebo przysłaniają gęste chmury, to dobrze… Spadochroniku, och spadochroniku! Błagam cię nie pozwól mi być pierwszym w tych starożytnych czasach, który zginie lecąc na tobie.

Stanął wśród gęstej mgły zasłaniającej płynącą w dole rzekę, ciągnącą się serpentyną przez szmaragdowo zielone rozległe równiny. Założył spadochron, zamknął oczy starając się obliczyć siłę wiatru i jego kierunek.

Stanął twarzą w kierunku wiatru i wziął głęboki wdech mając w pamięci przysięgę Rong Tiana: „Nawet, jeśli jutro przyniesie tysiąc niebezpieczeństw, Rong Tian odda za ciebie swoje życie.”

Rong Tian, jesteś kłamcą. Jeśli wyjdę z tego cały i zdrowy, pobiję cię tak, że nie będziesz w stanie wstać z łóżka przez miesiąc! Feng Ming przeklnął cichym głosem, po czym zmusił się do skoczenia w przepaść.

Chwilę później w górskiej twierdzy rozległy się krzyki niedowierzania i przerażenia, wydobywające się z gardeł strażników i przeszywające niebo na wskroś.

Książę… Książę Ming skoczył z urwiska!


1. Fortugał – stelaż stosowany w ubiorze kobiecym od końca XV do XVII wieku w Europie, poszerzający biodra i nadający nakładanej na niego spódnicy kształt stożka lub dzwonu.

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: