Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 6239 min. lektury

Część I

Całe dnie, które Feng Ming spędzał w rezydencji Trzeciego Księcia, były spokojne i wypełnione zabawą.

Dochodzenie Bo Qina również szło opieszale i nie przynosiło żadnych znaczących postępów.

Zamiast martwić się sytuacją Książę cieszył w sekrecie.

Bo Qin jest zbyt niedoświadczony i prostolinijny, jak mógłby dorównać przebiegłości Bo Yiu?

Wystarczyło, iż Bo Ling dzięki swej inteligencji był w stanie bronić się sam, więc Feng Ming nie zamartwiał się tym specjalnie.

Jedyna rzecz, która naprawdę zaprzątała teraz jego myśli, to fakt, iż do tej pory nie otrzymał żadnych wieści z Xi Rei.

Oszacował, iż minęło już jakieś pół miesiąca odkąd dał popis iluminacji latarni Kong Ming. Nawet jeśli Rong Tian byłby powolny jak ślimak, to i tak powinien już dawno zrobić jakikolwiek ruch.

Pewnego dnia Bo Qin powrócił do swej rezydencji po bardzo pracowitym poranku, aby przez drugą połowę dnia solidnie wypocząć.

Feng Ming przyglądał się jego twarzy i tylko z jej wyrazu mógł wyczytać, iż sprawy nie układają się tak, jak powinny. Próbując wesprzeć zapał mężczyzny, uśmiechał się i pocieszał go:

Trzeci Książę nie powinien zbyt się spieszyć w dochodzeniu, masz jeszcze dużo czasu. Dodatkowo Bo Ling powinien być bezpieczny wewnątrz Pałacu, więc powinniśmy rzeczowo podejść do sprawy i niczego nie pominąć.

Bo Qin zaśmiał się bezradnie i potrząsnął głową.

Wygląda na to, że z wyjątkiem poezji i sztuki, to w innych poważnych sprawach jestem bezużyteczną osobą. Jak mogę się porównywać z mądrością mego Czwartego Brata? Gdyby mój Czwarty Brat rozwiązywał ten problem, zajęłoby mu to trzy dni, a nie tak jak mi, dwadzieścia jeden… a do tego bez żadnych postępów.

Bo Ling był przenikliwie inteligentny, a jego plany i intrygi były bardzo dyskretne, co stanowiło kluczową sprawę dla osoby, która w przyszłości chciała zostać Królem.

Feng Ming obserwował Bo Qina i jednocześnie myślał, że gdyby to właśnie Trzeci Książę miał władać Królestwem, jego rządy byłyby bardzo podobne do tych Cesarza Qinzong, ze starożytnej Dynastii Song. Uśmiechnął się i przytaknął.

To prawda. Jeśli chodzi o sprawy państwowe, Bo Ling byłby najlepszym kandydatem spośród swych Książęcych braci. Niemniej jednak czasami jest on trochę… Haha, nie, nie rozmawiajmy o tym… Czy do Bo Jian przybył już posłaniec z Xi Rei?

Nie.

Twarz Feng Minga natychmiast spochmurniała, a jego dobry humor gdzieś uleciał.

Niemniej jednak słyszałem, że najpiękniejsza z kobiet wysłała do Króla Bo Jian wiadomość informującą, iż pragnie przyjechać z wizytą do Bo Jian, aby spotkać się z Ojcem Królem. Co więcej, wyruszyła już w podróż.

Twarz Bo Qina wyglądała nieco dziwnie, kiedy uważnie spoglądał na Feng Minga i w końcu niepewnie dodał:

Posłaniec powiedział również, że osobą eskortującą Mei Ji… jest Król Xi Rei, Rong Tian.

Rong Tian? – Feng Ming poderwał się ze swego miejsca, a jego oczy niemalże się wytrzeszczyły. – On… on eskortuje Mei Ji?

Książę Ming nie powinien się złościć. Wierzę, że pod tym działaniem Król Xi Rei ukrywa inne intencje.

Myśli zalały umysł Feng Minga. Oczywiście, że miał inne intencje. Rong Tian z pewnością przewidział, że spełniając jeden z warunków Króla Bo Jian dzięki grze i odpowiednim manewrom również sobie zapewni korzyści.

Feng Ming żył z Rong Tianem przez długi czas, dzięki temu choć w małym stopniu potrafił przewidzieć, o czym myśli jego kochanek.

Z pewnością Mei Ji stanęła na progu Pałacu Xi Rei i wyznała, który z Książąt ją zaprosił. W ten sposób stało się jasne, który z czterech braci spełniłby jeden z warunków Króla Bo Jian i sięgnąłby po tron.

Jeśli Rong Tian chciał wybrać przygłupiego Króla, wówczas wsparłby Bo Hu, ale jeśli na Króla wybrał osobę, która okazałaby się prawdziwym rywalem i zmartwieniem dla Ruo Yana, wtedy z pewnością byłby to Bo Ling.

Głowę Feng Minga wypełniły pędzące myśli.

Po jakimś czasie jego twarz wróciła do normalności, usiadł ociężale na krześle i cicho wymamrotał:

Nawet się nie fatygował, aby przyjechać po mnie wcześniej. Zawsze myśli tylko o polityce i niegodziwych intrygach. – Rozgniewany chwycił pustą filiżankę od herbaty i postawił ją z wielkim łoskotem do góry dnem.

Bo Qin zignorował ten gest i zapytał:

Co Książę Ming powiedział? Niedosłyszałem.

Nic. – Feng Ming uspokoił nieco swe emocje i spojrzał na Trzeciego Księcia. – Kiedy więc Rong Tian przybędzie?

Grupa poselska podróżuje w pośpiechu, powinni tu być za około dziesięć dni.– Bo Qin nie mógł się powstrzymać i mówił dalej. – Król Xi Rei nie ma współczucia dla tej pięknej kobiety. To ciężka podróż, a droga jest nieprzyjazna. Pogoda, znużenie powodowane przez ciągłą jazdę, a także fakt, iż konwój nie zatrzymuje się praktycznie wcale, dniami i nocami poruszając się naprzód… Och, obawiam się, że kiedy w końcu dojadą do Peng Ye, Mei Ji będzie wycieńczona i wymizerniała.

Jego miłość do piękna, którą odziedziczył po swym ojcu Królu sprawiała, iż tylko o piękno się martwił i tylko piękno czcił.

Kiedy Feng Ming usłyszał, jak Rong Tian spieszy się do Bo Jian, poczuł jakby ciężki kamień spadł mu z serca.

Tuż po obiedzie on i Bo Qin jak zawsze relaksowali się popijając herbatę i swobodnie rozmawiając.

Temat zawsze dotyczył cudów natury, piękna i prawdziwej miłości opiewanej w poematach, pieśniach i muzyce.

Feng Ming i Bo Qin lubili te dyskusje i czerpali z nich radość.

Przez te pół miesiąca opowiedzieli sobie wiele rzeczy, z ich ust nie schodziły sławne cytaty, wiersze i słowa pieśni. W konsekwencji podziw jaki Trzeci Książę czuł do Feng Minga wspiął się na wyżyny oddania.

Wieczorne ciepło wypełniło komnaty rezydencji, a Księżyc wyglądał nieśmiało zza gałęzi drzew. Ich dzisiejsza dyskusja dotyczyła przepięknego mostku po środku stawu, znajdującego się w ogrodzie.

Elegancki i dowcipny Bo Qin przyjaźnie potakiwał głową, kiedy Feng Ming popisywał się swoją wiedzą.

Biorąc filiżankę herbaty spokojnie upił mały łyk, a kiedy jej smak delikatnie rozszedł się po języku, Feng Ming zaczął komplementować:

Bo Jian to piękny kraj, a ludzie tutaj kochają piękne rzeczy. Ogrody kuszą magią kolorów, komnaty bogactwem wystroju i nawet herbata smakuje wspaniale, a picie jej wydaje się nadzwyczajnie piękne.

Bo Qin rozważał coś przez chwilę po czym odpowiedział:

Książę Ming ma rację. Chociaż uważam, iż piękna osoba nie zawsze musi mieć piękną aparycję. Bo Qin czuje, że najpiękniejsze rzeczy na świecie są w nas samych.

Prawda! – pochwalił go Fen Ming. – Piękno zewnętrzne nawet nie może się równać z pięknem wewnętrznym. Na przykład w kobietach, piękne jest łagodne usposobienie i gracja. Jeśli piękno jest tylko zewnętrzne, a w środku jest się pustym i zepsutym, takie piękno nie jest niczym innym jak tylko workiem śmieci.

Bo Qin, na wpół zachwycony słowami Feng Minga, a na wpół zlękniony, zapytał:

Książę Ming także w to wierzy?

Oczywiście! – Feng Ming odpowiedział chytrze, a jego kąciki ust nieznacznie się uniosły, jakby nagle odgadł wielki sekret Bo Jian. Spojrzał niewinnie na Trzeciego Księcia i zapytał cicho: – Dlaczego? Czy jest ktoś w twoim sercu?

Książę Ming kiedyś powiedział „pełna wdzięku i cnotliwa kobieta zasługuje na mężczyznę honorowego i o dobrych manierach”. – Bo Qin wymamrotał dyskretnie, ale jego nastrój i zakłopotanie ujawniło się w jego oczach.

Feng Ming chichotał przez chwilę, po czym poklepał Księcia po ramieniu i wyszeptał:

Z jakiej rodziny pochodzi ta dama? Jak brzmi jej imię?

Bo Qin odpowiedział szczerze:

Jej imię to Feng Gui, mieszka w eleganckiej rezydencji u podnóża gór z dala od miasta. Znakomicie rozumie sztukę i jest niezrównana w muzyce. Niestety ja zawsze pozostawałem wewnątrz stolicy i nie zdawałem sobie sprawy, że na świecie istnieje tak wspaniała osoba jak ona. Gdybym kilka dni temu nie opuścił miasta w związku z dochodzeniem w sprawie mojego Czwartego Brata i nie usłyszał dźwięków cytry… obawiam się, że nigdy w moim życiu nie miałbym tego szczęścia, aby ją spotkać.

Lubisz ją?

Bo Qin zaczerwienił się i wyjąkał:

To…

Oczami wyobraźni Feng Ming zobaczył, jak mężczyzna siedzący teraz naprzeciw niego zanurza się w morzu miłości. Przypomniał sobie o swych przyjaciołach z czasów szkolnych i uśmiechając się, jakby złapał rybę na haczyk, łagodnie powiedział:

Rozumiem. Jakie są jej uczucia względem ciebie?

Wydaje się, że ona również mnie lubi. – Bo Qin zamyślił się przez chwilę, po czym nieśmiało dodał: – Jest bardzo życzliwa.

Haha, więc wydaje się, że oboje macie się ku sobie. Młody bracie, wspaniała kobieta jak ta musi zostać natychmiast zdobyta. – Feng Ming objawił swoją prawdziwą naturę i znów poklepując plecy Bo Qina dodał: – Jutro rano idź prosto do Króla i poproś o jego zgodę na twe małżeństwo z nią.

Kiedy tylko Feng Ming wspomniał o Królu Bo Jian, twarz Bo Qina od razu spochmurniała.

To… będzie nieco bardziej skomplikowane…

Feng Ming poczuł się skonfundowany, zmarszczył brwi i chłodno zapytał:

Zamieszasz tylko zabawić się nią przez chwilę i nie zamierzasz się żenić?

Nie o to chodzi. – Bo Qin szybko zaprzeczył, westchnął i wyszeptał: – Po prawdzie Książę Ming… Feng Gui może być zwykłą plebejuszką, a to wszystko może być zaplanowane. Ale ona… nawet jeśli jest bardzo utalentowana, jej uroda jest przeciętna i w oczach Króla… może on nie pozwolić, aby taka dziewczyna stała się członkiem Rodziny Królewskiej.

Kiedy wyszło na jaw, że problem jest takiej natury, Feng Ming na nowo poczuł sympatię do Trzeciego Księcia.

Bo Qin uśmiechnął się lekko, po czym dodał ze smutkiem:

Jednak w moim sercu ona jest… jest…

Na pierwszy rzut oka było widać, że miłość, jaką odczuwał ten młody mężczyzna, była głęboka i bardzo niewinna. Z dobroci serca Feng Ming dokończył za niego zdanie:

Ale jest najpiękniejszą kobietą na świecie.

Bo Qin przytaknął.

Tak, jest najpiękniejsza na świecie.

Feng Ming widział miłość wszędzie dookoła. Westchnął ciężko, ponieważ sam odczuwał ogromny smutek i bardzo tęsknił za tym okropnym Rong Tianem. Ten drań przebywał teraz przy boku Mei Ji, która nie była tylko najpiękniejszą kobietą na świecie, ale według pogłosek była również niezwykle oddana i troskliwa w stosunku do innych. W głowie Feng Minga pojawiły się dziwne myśli. Zaczął nawet zastanawiać się, czy spędzając noce i dnie we wspólnym towarzystwie, rozmawiając i pijąc duże ilości wina, może i oni…

Książę Ming? Książę Ming? – Bo Qin zawołał gwałtownie, dzięki czemu jego ponure myśli, naraz gdzieś uleciały.

Feng Ming odwrócił się i głupkowato wychrypiał:

Hym?

Inteligencja i strategie Księcia Minga są niezrównane w całym świecie, proszę doradź mi, co powinienem zrobić? – Bo Qin patrzył na niego błagającym wzrokiem.

Doradzić? – Feng Ming podrapał się po głowie.

Niezależnie od tego czy była to współczesność, czy też zamierzchłe czasy, tego typu gra była zawsze taka sama. Wyjść z domu i wspólnie uciec. Przysporzyć rodzicom wielkich zmartwień, aby wymusić ich zgodę, a najlepiej przeżyć wielki romans, aby potem z małym, pulchnym niemowlakiem stanąć na progu rodzinnego domu.

Książę Ming? – nalegał Bo Qin.

Przepraszam, ale nie mogę tak od razu wymyślić skutecznej metody. Jednakże będzie najlepiej, jeśli przedstawisz mnie tej damie, wtedy będzie nam łatwiej sprostać problemom.

Na twarzy Bo Qina pojawił się uśmiech i bez wahania odpowiedział:

Więc jutro przyprowadzę tu Feng Gui.

Oczy Feng Minga otworzyły się szerzej. Wyglądał naprawdę pięknie, kiedy delikatnie zachichotał.

Nie ma takiej potrzeby, jutrzejszego ranka wyruszymy w góry, aby się z nią spotkać. Zaskocz ją chociaż raz.

Feng Ming już od wielu dni przebywał zamknięty wewnątrz rezydencji, więc kiedy nadarzyła się okazja na wycieczkę, oczywiście musiał z niej skorzystać. Poza tym Rong Tian jest już w drodze i zaraz może stać się za późno, aby wyjść na zewnątrz i trochę się zabawić.

Feng Gui lubi ciszę i spokój, to jest…

Nie chcę słyszeć wymówek, to już postawione. – Feng Ming przejął dowodzenie. Jedyne o czym teraz mógł myśleć, to o jutrzejszej wycieczce. Nie mogąc powstrzymać swego podekscytowania, wymruczał pod nosem: – Zastanawiam się, jakie mają tu regionalne potrawy. Złapię kilka zajęcy i upiekę je na obiad. Haha, będzie naprawdę zabawnie.

Noc minęła szybko, a Feng Ming spokojnie przespał ją całą.

Następnego dnia przywitała go nadzwyczajnie piękna pogoda. Wstał wcześnie rano, umył twarz, porządnie wyszczotkował włosy i ubierając schludne szaty wyszedł ze swej komnaty w poszukiwaniu Bo Qina.

Bo Qin, powinniśmy już wyruszać.

Trzeci Książę obudził się chwilę wcześniej. Widząc ponaglającego go Feng Minga, uśmiechnął się przyjaźnie i powiedział:

Książę Ming wstał dziś wyjątkowo szybko. Pozwól, iż wszystko dokładnie zorganizuję, zanim wyruszymy.

Obaj Książęta byli w znakomitych nastrojach.

Wyszli pośpiesznym krokiem przed bramy rezydencji, gdzie dwa rzędy gwardzistów, a było ich około setki, czekały już w gotowości. Żołnierze w pełni uzbrojeni w pancerze i broń wyglądali naprawdę imponująco.

Kiedy tylko Feng Ming ich zobaczył, z niezadowoleniem spojrzał na Bo Qina. Mężczyzna widząc tę ponurą minę szybko wytłumaczył:

Status Księcia Minga jest niezwykle ważny. Trzecia Księżniczka mówiła mi wiele razy, abym bardzo uważnie strzegł bezpieczeństwa Waszej Wysokości i nie lekceważył tego. Dziś musimy zabrać ze sobą trochę więcej żołnierzy do ochrony.

Feng Ming starał się go przekonać, iż to zbędne zabiegi, jednak Bo Qin, pomimo swego towarzyskiego usposobienia, nie zamierzał ustępować w tej sprawie.

Skoro nie było innego wyjścia, zaakceptował w końcu tę niedogodność i wspiął się na konia, po czym wraz z Trzecim Księciem poprowadził wojsko za mury stolicy.

Feng Ming przebywał w Bo Jian już od jakiegoś czasu, jednak nigdy nie miał okazji cieszyć się sceneriami tego małego Królestwa. Jego gniew szybko zniknął, kiedy Bo Qin zabrał go na małą krajoznawcza wycieczkę.

Trzeci Książę opowiadał o zwyczajach panujących w jego kraju, a do Feng Minga powoli wracał dobry humor sprawiając, że uśmiech nie schodził z jego twarzy.

Rezydencja Feng Gui znajdowała się w niedalekiej odległości od stolicy, około dziesięciu mil na wschód od jej głównych bram. Tuż za nią rozciągały się wspaniałe, pokryte zielonymi trawami i drzewami, góry. Feng Ming chciał popędzić swego wierzchowca, aby wjechać na jedno z pobliskich zboczy, jednak Bo Qin nagle pociągnął go za szatę i, ustawiając swego konia tuż przy koniu Feng Minga, wyszeptał:

Książę Ming, szybko słuchaj, Feng Gui gra na cytrze.

Jakby na niewidzialny znak, wojsko jadące za nimi również ucichło.

Teraz jasno i wyraźnie można było usłyszeć jak wśród gór roznosi się echem łagodna muzyka. Delikatne dźwięki cytry, zdawały się wplatać w szumiącą trawę, wić pomiędzy drzewami i tańczyły razem z wiatrem, pozwalając ludziom wsłuchanym w jej dźwięki, poczuć radość i spokój.

Bo Qin zamknął oczy, a twarz na której odmalowało się skrajne uwielbienie, skierował w stronę nieba.

Kiedy muzyka ucichła, Feng Ming westchnął i zanucił jej fragment.

To jest rzeczywiście nadzwyczajne, nigdy wcześniej nie słyszałem niczego tak cudownego. Dźwięki są bardzo czyste. Gdy tylko się z nią ożenisz musisz nalegać, aby grała dla ciebie każdego dnia… – Powiedział, a w swych myślach dodał: za nic na świecie nie pozwolę Rong Tianowi kiedykolwiek słuchać jak gra Feng Gui, bo może pomyśleć, że jestem kompletnym beztalenciem.

Bo Qin zaśmiał się i odpowiedział nieśmiało:

Gra na cytrze zabiera zbyt dużo energii, jak mogę być tak bezduszny, aby pozwolić jej cierpieć ze zmęczenia.

Ho ho, jeszcze się Wasza Wysokość nie ożeniłeś, a już okazujesz jej taką życzliwość. Feng Gui naprawdę jest szczęściarą.– Feng Ming droczył się z nim, a chwilę później zsiadł z konia i dodał: – Przejdźmy się od tego miejsca, aby uniknąć nagłego zakłócenia spokoju twojej przyszłej żony. Pozwólmy, aby ktoś nas zobaczył i przekazał wieści do rezydencji.

Bo Qin poczuł się nagle zaniepokojony, że duża grupa ludzi wchodząca bez uprzedzenia na teren posiadłości, może zaniepokoić Feng Gui.

Poczuł wdzięczność do Feng Minga, iż ten pomyślał również o tym.

Również zsiadł z konia, a oddziałowi żołnierzy rozkazał poczekać w obozie nieopodal góry. Do swej eskorty wybrał tylko kilku najbardziej doświadczonych gwardzistów.

Górski szlak był bardzo wyboisty i pomimo tego, iż szczyty nie były zbyt wysokie, to wspinanie się na nie zajęło prawie pół godziny.

Czoło Feng Minga pokryło się potem. Na szczęście na szlaku było wiele wiosennych kwiatów, które właśnie były w pełnym rozkwicie. Wszędzie było zielono co sprawiło, iż mimo trudów wycieczki mogli prawdziwie poczuć piękno natury.

Książę Ming, to już niedaleko, tuż za następnym zakrętem znajdziemy się przy posiadłości Feng Gui.

Bo Qin wskazał dłonią na wprost, po czym odwrócił się do Feng Minga i łagodnie uśmiechnął.

Kiedy zbliżyli się do rezydencji do uszy Feng Minga dotarły delikatne dźwięki.

Nie zatrzymując się zaczął nasłuchiwać.

Zdaje się, że powieści wojenne mówią prawdę. Najbardziej utalentowani ludzie lubią żyć w wysokich górach, sprawiając, że każdy, kto chce się z nimi zobaczyć, prędzej padnie z wycieńczenia niż to zrobi.

Kiedy w końcu skręcili za lekkim wzniesieniem, ich oczom ukazał się budynek.

Wysokie ogrodzenie zrobione było z bambusa, a struktura domu wykonana była z długich drewnianych beli. Pomimo tego, iż wyglądał na bardzo prosty, w rzeczywistości był elegancki w sposób, który nawet trudno byłoby opisać. Z pewnością nie należał do zwykłej rodziny plebejuszy.

Żywopłot wydawał się niedawno posadzony, jednak jego zieleń sprawiała, iż był przyjemny dla oka.

Po środku dziedzińca znajdował się stary pień drzewa, na którym leżała cytra. Wydawało się, jakby Feng Gui powróciła do swego pokoju, zaraz po skończonej grze, zostawiając tutaj instrument.

Bo Qin był mężczyzną, który był zanurzony w swej wielkiej miłości do Feng Gui, więc traktował ją z wielką czcią i wyrozumiałością.

Obawiając się, że tak wielu ludzi może sprawić, iż ukochana kobieta poczuje się skrępowana i zaniepokojona, wydał swym sługom polecenia, aby zostali na zewnątrz, a sam złapał Feng Minga za rękę i wszedł powoli do środka drewnianego domu.

Bo Qin wydawał się bardzo ostrożny. Słyszana wcześniej muzyka i architektura tego miejsca sprawiała, iż wyczuwało się, że właściciel domu jest bardzo specyficzny. Feng Ming wstrzymał oddech, oboje szli bardzo cicho, jakby obawiając się, iż każdy hałas mógłby przeszkodzić mieszkańcom.

Feng Gui, dziś przyprowadziłem do ciebie gościa, który przybył do nas z daleka. Czy mogłabyś szybko do nas wyjść?

Bo Qin zaśmiał się i zawołał z środka przestronnego holu, po czym bez wahania poprowadził Feng Minga do komnaty gościnnej.

Wewnątrz pokoju było nadzwyczajnie czysto, słońce zaglądało przez okna i oświetlało piękne meble, na których nie było widać ani odrobiny kurzu. Niestety nikogo w nim nie było, tak jakby Feng Gui dawno z niego wyszła.

Feng Ming rozejrzał się dookoła, przyglądając wystrojowi pomieszczenia. Nagle klasnął w swe dłonie i silnym głosem powiedział w otwartą przestrzeń pokoju:

Pani Feng Gui, Książę Ming z Xi Rei niechcący cię zaniepokoił, proszę o twe przebaczenie. – Przemowa była niezwykle formalna, oczywiście grał tak, jakby sam był aktorem w starym filmie.

Nagle z sąsiedniego pomieszczenia, osłoniętego bambusową żaluzją usłyszał łagodny i dźwięczny kobiecy głos.

Nigdy nie zaakceptowałbyś mojego zaproszenia, nawet gdybym cię o to poprosiła. Jak możesz w ogóle myśleć, że jesteś w stanie w jakikolwiek sposób mnie niepokoić?

Część II

Feng Ming zamarł zszokowany. Ten głos był dziwnie znajomy, jakby gdzieś już go kiedyś słyszał. Zanim jednak zdążył się zastanowić, żaluzja uniosła się do połowy, a zza niej z wielkim wdziękiem wyszła dziewczyna. Gdy tylko dostrzegła Feng Minga, jej uśmiech stał się radosny jak wiosenna marcowa bryza.

Dawno się nie widzieliśmy. Czy Książę Ming pozostaje w dobrym zdrowiu?

Tą osobą była oczywiście Księżniczka Królestwa Li, Miao Guang.

Kiedy tylko Feng Ming ją zobaczył, poczuł się jakby został rażony piorunem i jakby połowa jego duszy właśnie uleciała. Odwrócił się szybko w stronę Bo Qina i spojrzał na niego zaskoczony. Jego oczy zaszły mgłą przerażenia i widział tylko cień osoby stojącej przy nim.

Feng Gui, żyjesz tu w odosobnieniu, kiedy zdołałaś poznać Księcia Minga?

Wpadł w pułapkę Ruo Yana?!

Feng Ming starał się uspokoić. Niezależnie od odpowiedzi Miao Guang, wyciągnął swą rękę do tyłu i szybko złapał za sztylet, ukryty bezpiecznie za jego pasem.

Nagle z tyłu poczuł gwałtowny podmuch wiatru. Nie miał nawet szansy, aby się odwrócić, kiedy dopadł go przeszywający ból w karku, a przed swymi oczami zobaczył ciemność. Wyglądało na to, że znowu został zaatakowany.

Kling! Jego sztylet upadł na ziemię, a po całej komnacie rozległ się głuchy dźwięk. Kolana Feng Minga ugięły się pod nim, a zaraz za nimi upadła cała jego krucha postać.

Ach!

Ach, Trzeci Książę, tam… Ach!

Z zewnątrz słychać było gorzkie krzyki żołnierzy Bo Jian, jakby spotkała ich gwałtowna śmierć.

Książę Ming! – Bo Qin w końcu zareagował i krzycząc rzucił się na napastnika.

Szpieg z Królestwa Li, szkolony w sztukach walki, który do tej pory ukrywał się w cieniu pokoju, za pomocą jednego uderzenia powalił Bo Qina na ziemię.

Wasza Wysokość, co mam zrobić z tym człowiekiem?

Oczy Miao Guang zimno spojrzały na Trzeciego Księcia.

Zostaw go. – Po czym szybko skierowały się w stronę ogłuszonego wcześniej Feng Minga.

Nagle kąciki jej ust wykrzywiły się ku górze. Powoli podeszła i uklękła przy nim, po czym podniosła jego ciało, przytulając go do swej piersi.

Książę Ming, nareszcie cię złapałam. Och, dlaczego go tak mocno uderzyłeś? Jeśli będzie ranny, jak wytłumaczymy się z tego przed moim Bratem Królem?

Żołnierz upadł na jedno kolano, ukłonił się i z szacunkiem powiedział:

Twój sługa użył niewiele siły. Książę Ming absolutnie nie odniesie żadnych ran.

Miao Guang uspokoiła się na chwilę, kiedy usłyszała odpowiedź i szybko kiwnęła głową.

Zabieram Księcia Minga ze sobą, ty i pozostali pozbądźcie się tych żołnierzy, którzy zostali u podnóża góry. Pamiętaj, z wyjątkiem Bo Qina nikt nie może ocaleć. Chcę też, aby Bo Qin nawet swymi ustami nie mógł odpowiedzieć Rong Tianowi.

Zrozumiałem rozkaz!

Całą okolicę zalało ciepłe, wiosenne słońce.

Feng Ming jeszcze raz wpadł w ręce wroga. Kiedy w końcu odzyskał przytomność, na dworze było już ciemno. Leżał na kolanach Miao Guang, której uśmiechnięta twarz znajdowała się tuż przed nim.

Książę Ming już się obudził?

Gdzie ja jestem? Feng Ming pytał, ale żaden dźwięk nie wychodził z jego ust.

Bóg dopomógł Królestwu Li, zanim jeszcze Rong Tian zdążył przyjechać. Znowu przechytrzyłam Księcia Minga, gdyby mi się to nie udało, sprawy przybrałyby dużo gorszy obrót – szeptała dziewczyna, a jej palec wskazujący głaskał jego usta. – Kareta jedzie w pośpiechu dniem i nocą, już niedługo Książę Ming dotrze do naszej stolicy, Li Tong. Hnm, Książę Ming wypił lekarstwo i najlepiej, jeśli Wasza Wysokość nie będzie otwierał ust, aby cokolwiek mówić. Proszę zamknij posłusznie oczy, kiedy znowu się obudzisz, spotkasz się z mym Bratem Królem.

Kiedy w końcu do Feng Minga dotarło, że wpadł w ręce Ruo Yana poczuł narastającą w nim panikę, ale lekarstwo, które podała mu Miao Guang sprawiło, że stracił władze nad kończynami i całym ciałem. Jego umysł jakby pogrążył się we śnie, wewnątrz niego panował chaos i odrętwienie. Był niechętny, aby spotkać swe fatum, jednak nie miał na to wpływu. Po krótkiej chwili zapadł znowu w kolejny letarg.

Dźwięki karety pędzącej po drogach, bezustannie dźwięczały w jego uszach, jakby oznajmiały Księciu, że coraz bardziej oddala się od Rong Tiana…

Tak, jak powiedziała Miao Guang, kiedy Feng Minga znów się obudził, tuż przed oczami zobaczył swój największy koszmar – Króla Li, Ruo Yana.

Książę Ming jest wciąż tak piękny jak w dzień naszego pierwszego spotkania. Jakże za tobą tęskniłem.

Mężczyzna był bardzo przystojny. Z doskonałymi rysami twarzy mógł śmiało konkurować z Rong Tianem. Jednak w oczach Feng Minga jego uśmiech był straszny, tysiąc razy straszniejszy niż uśmiech demona.

Feng Ming i Ruo Yan w przeszłości natknęli się na siebie zaledwie dwa razy, ale te niezliczone pułapki, które Król Li bezustannie na niego zastawiał, spowodowały, iż serce Księcia drżało teraz ze strachu.

Królewskie długie palce delikatnie gładziły go po twarzy, sprawiając, że Feng Ming z przerażenia lekko się wzdrygnął.

Haha, Książę Ming dlaczego się tak boisz?

Niestety na łóżku nie było miejsca, aby uciekać. Wystarczyłby mały ruch, a jego plecy dotknęłyby zimnej, kamiennej ściany. Ruo Yan, leżący przy Feng Mingu, rozmyślnie użył swego kolana, aby przytrzymać szaty Księcia, czyniąc jakiekolwiek ruchy niemożliwymi do wykonania.

Środki nasenne w ciele Waszej Wysokości powoli ustępują, niemniej jednak byłoby lepiej, aby Książę Ming się nie ruszał.

Podczas tej przemowy wyciągnął swój giętki niczym wąż język, aby polizać pełne wargi Feng Minga, które teraz przybrały biały ze strachu kolor.

Oddech Księcia zaczął powoli wracać do normy, był teraz w stanie znieść siłę uścisku.

Jego gwardzistów nie było nigdzie w zasięgu wzroku. Feng Ming poczuł się bezbronny. Ruo Yanowi wystarczyło, aby tylko podniósł swą rękę, aby z łatwością rozerwać go na pół.

Król Li jest niezrównanym w świecie strategiem, Feng Ming jest pełen podziwu. – Tych słów często używano w stosunku do niego samego, ale w tej chwili dobrowolnie oddał ten komplement Ruo Yanowi.

Nie, oczywiście że nie, jak mógłbym się porównywać z Księciem Mingiem z Xi Rei? Pałac Królewski Xi Rei ukrywa sto osiem spisanych strategii wojennych, obawiam się jednak, że tak naprawdę ukryte są one w głowie Księcia Minga?

Feng Ming zamarł na chwilę.

Pamiętał, że w przeszłości użył tych słów, aby przerazić Miao Guang. Nigdy by nie przypuszczał, że Księżniczka mogłaby mu uwierzyć i nawet powiedzieć o tym swemu bratu.

Ha ha ha, Król Li zbyt mi pochlebia, tak naprawdę te sto osiem strategii… – Nie dokończył zdania, gdy gorący oddech owiał jego twarz. – Ach… – Jego usta zostały gwałtownie rozdzielone. Walczył przez kilka sekund z tym brutalnym atakiem, sprawiając, iż twarz Ruo Yana szybko przybrała okrutny wyraz. Przytrzymał język Księcia, który teraz bezustannie próbował uciec i łapiąc go w pułapkę swoich zębów.

Ach… to boli… – Feng Ming jęczał z bólu. Krew zaczęła wyciekać z jego ust, płynąc ze zranionego języka, a jego wargi lekko zabarwiły się na mocno różowy kolor.

Ruo Yan arogancko się uśmiechnął.

Jeśli obawiasz się bólu, to od teraz powinieneś być bardziej posłuszny.

Sprawne i wyćwiczone w sztukach walki ciało mężczyzny, przygniotło Feng Minga pod sobą. Nawet gdyby Książę był w stu procentach zdrowy, nie potrafiłby oprzeć się gwałtowności i sile Ruo Yana. Dodatkowo Miao Guang podała mu wcześniej środki nasenne, które do tej pory sprawiały, iż jego kończyny były wciąż bardzo osłabione.

Feng Ming czuł, jak jego obecne położenie działa niekorzystnie na jego płuca. Ostatkiem sił wyszeptał:

Stara mądrość mówi, że aby najlepiej użyć swych żołnierzy, potrzeba tylko zgadnąć, która ze stron ma szanse na zwycięstwo. Który Król jest mądrzejszy? Który Generał jest bardziej utalentowany i silniejszy? Którzy doradcy są bardziej efektywni? Która ze stron ma lepiej wyszkolonych żołnierzy? Która ma więcej zaopatrzenia i żywności?… – Ach! Przerwał na chwilę, łapiąc ciężko oddech. – Która ma szybsze konie? Który z krajów ma lepsze regulacje prawne i militarne? Który ma niebezpieczniejsze terytorium? Który ma słabszych sąsiadów? Która ze stron jest bardziej rozwinięta ekonomicznie? Którym obywatelom żyje się bardziej dostatnie?… Od tych warunków zależy prawdziwa siła kraju i to one mogą decydować o tym, kto zostanie zwycięzcą.

Ten fragment cytatu był ze „Sztuki wojny” Zhuge Lianga.

Wcześniej Feng Ming pochwalił się znajomością tych zasad przed Rong Tianem wiedząc, że skutecznie zadziwi tym swego kochanka.

Teraz, kiedy sytuacja była tak niebezpieczna, nie miał innego wyjścia jak użyć tej starej taktyki, by zwieść Ruo Yana.

Sztuka Wojenna! – Ruo Yan wydawał się zaskoczony. Ledwo powstrzymał się przed dalszym napastowaniem Księcia. Uniósł się wysoko na swych muskularnych rękach i spojrzał w dół na piękną i przerażoną twarz.

Feng Ming odetchnęła z ulgą. W sekrecie podziękował i poczuł jeszcze większy podziw dla tego wielkiego Chińskiego stratega Zhuge Lianga.

Stare przysłowie mówi, że aby najlepiej użyć swych żołnierzy, potrzeba tylko zgadnąć, która ze stron ma szanse na zwycięstwo. Który Król jest mądrzejszy? Który Generał jest bardziej utalentowany i silniejszy? Którzy doradcy są bardziej efektywni?… – Ruo Yan powoli i z dokładnością wyrecytował każde słowo, używając przy tym złowieszczego tonu głosu. Feng Ming w tym momencie zaniemówił. Nie mógł uwierzyć, że ten mężczyzna może budzić, aż taką grozę, będąc w stanie dokładnie wyrecytować z pamięci „ Sztukę wojny” po usłyszeniu jej tylko jeden raz!

Ruo Yan wpatrywał się intensywnie w Księcia, a na jego ustach pojawił się wielki uśmiech.

Strategie wojenne Księcia Minga są wybitne. Xi Rei ma w Waszej Wysokości wielkie wsparcie, dlaczego dzięki nim nie podbić świata?

Oczy Feng Minga zobaczyły głęboko skrywaną złowieszczą ambicję Ruo Yana. Mężczyzna szczegółowo mu się przyglądał, sprawiając, iż Książę zadrżał z przerażenia. Szybko jednak otrząsnął się, zmusił do uśmiechu i powiedział:

Mogę pomóc Xi Rei, ale oczywiście mogę także wesprzeć Królestwo Li. – Zacisnął swe zęby na chwilę i agresywnie spojrzał na Ruo Yana, po czym dokończył: – Niemniej jednak, jeśli Król Li zdecyduje, aby zmusić do tego Feng Minga, to wolałbym raczej umrzeć niczym ryba złowiona w sieć.

Umrzeć niczym ryba złowiona w sieć? – Ruo Yan zmrużył złowrogo oczy. – Pomimo tortur nie powiesz mi niczego, co chciałbym usłyszeć?

Feng Minga przeszły dreszcze. Złowrogie i zimne oczy Ruo Yana sprawiały, że nie śmiał dłużej w nie patrzeć. Odwrócił wzrok, przechyli na bok głowę i dopiero wtedy odpowiedział:

Tortury nie zawsze odnoszą sukces, jeśli Król Li mi nie wierzy, może mnie wypróbować. – Jego serce omal nie zamarło, kiedy wypowiadał ostanie słowo.

Atmosfera zrobiła się ciężka, sprawiając, że Książę z trudem oddychał.

Spojrzenie Ruo Yana stało się jeszcze bardziej niebezpieczne, niż u jadowitego węża, kiedy ogarniał wzrokiem całą sylwetkę Feng Minga. Nagle podniósł głowę do góry i zaśmiał się głośno.

Ha ha ha, to interesujące, jak mógłbym być tak bezlitosny, aby torturować Księcia Minga?

Feng Ming jęknął, kiedy jego zesztywniała szczeka została delikatnie złapana przez Ruo Yana i spokojnie uniesiona. Oboje patrzyli sobie teraz prosto w oczy, a ich twarze były w niebezpiecznie bliskiej odległości.

Nie, obawiam się, że Książę Ming raczej zginie, niż się zhańbi, jednak… – Ruo Yan użył głębokiego i erotycznie pociągającego głosu, aby z niego zakpić. – Pozostawiać na tak pięknym ciele cięcia i rany, czyż nie byłby to czyn karygodny?

Nie mów głupstw. – Feng Ming wiedział, że od tej chwili nie może pokazać swego strachu. Robił wszystko, co w jego mocy, aby powstrzymać drżenie swego ciała. Jego czyste i zimne oczy spojrzały spokojnie na Ruo Yana. – Obiecaj mi, że mnie nie dotkniesz, wtedy napiszę dla ciebie „Sztukę wojny”.

Król rzucił na Feng Minga krótkie zaskoczone spojrzenie i nagle potem szyderczo się uśmiechnął.

Jedna księga na dzień.

Jak mógłbym cokolwiek tak szybko napisać?… Jedna księga raz na trzy dni.

Dwa dni na jedną.

Nie, trzy dni…

Książę Ming. – Ruo Yan stanowczo wszedł mu w słowo. – Twoje śliczne, małe i poruszające się usta są naprawdę czarujące, nie jestem w stanie dłużej się powstrzymywać. – Udał, że jest gotowy do pocałunku.

Presja bycia znowu przymuszonym, jeszcze raz pobudziła Feng Minga do walki, kiedy z całych sił wykrzyknął:

Dwa dni, dwa dni, daję słowo na mój honor. Ach… Hej, ach… nie dotykaj mnie! – Przysiągł, a mimo to Ruo Yan dalej dobrze się bawił, bezwstydnie kradnąc mu pocałunek. Zaraz po tym uwolnił zesztywniałe ciało Feng Minga z objęć i zaśmiał się.

Dziś ci odpuszczę, ale od jutra, daję ci dwa dni na księgę. Jeśli nie wywiążesz się ze swej obietnicy… zadośćuczynienie w postaci twojego ciała będzie wystarczającą rekompensatą. – Pochylił głowę, aby jeszcze dokładniej przyjrzeć się pięknej twarzy Księcia. Uśmiechał się, jak gdyby jego życzenie było już spełnione. Obniżył ciało, aby być jeszcze bliżej kruchej postaci Feng Minga i wyszeptał niskim głosem: – Czy to nie dziwne? Dlaczego czuję się tak, jakbym już wygrał? Nieważne, Książę Ming musi być posłuszny i cały dzień poświęcić na pisanie. – Stłumił śmiech i ostatni raz popatrzył na kuszące małe usta, zanim wstał i triumfalnie wyszedł z komnaty sypialnej.

Feng Ming z wysiłkiem przewrócił się na bok i skulił tak, jakby chciał się schować sam w sobie. Był zły, rozżalony i tak bardzo nieszczęśliwy. Nie potrafił przestać przeklinać imienia Ruo Yana i narzekać na Rong Tiana, że ochraniał go tak nieskutecznie.

Myślał o swym kochanku, który podróżował właśnie do Bi Jian, aby go zabrać, podczas kiedy on siłą został wywieziony do Królestwa Li. Jakie są szanse na to, że kiedykolwiek jeszcze się spotkają?

Leżał na jedwabnym posłaniu, a jego serce czuło się coraz bardziej samotne i opuszczone. W jego oczach pojawiły się łzy.

Następnego dnia młoda służąca obudziła Feng Minga wczesnym rankiem. Nie skończył jeszcze swej porannej toalety, kiedy Miao Guang weszła do pokoju i zaśmiała się jak srebrny dzwoneczek.

Dziś jestem tutaj, aby w zastępstwie mego Brata Króla obserwować pracę Waszej Wysokości.

Tuż za nią stały dwie pokojówki, które w swych dłoniach trzymały różnego rodzaju pędzle i zwoje papieru.

Feng Ming całym sobą gardził Miao Guang. Przelotnie zerknął na nią gniewnym spojrzeniem, po czym odwrócił wzrok i kompletnie ją zignorował.

Miao Guang wcale się tym nie przejęła, usiadła na krześle i podparła swój perłowy policzek jedną z dłoni.

Brat Król powiedział, że jeśli do zmroku wciąż nie ujrzy strategii militarnych Waszej Wysokości, osobiście tu przyjdzie, aby cię ukarać.

Spojrzała surowo na oburzoną twarz Feng Minga i zakrywając dłonią wykrzywione w uśmiechu usta dodała: – Książę Ming, nikt nigdy nie oparł się karom mego Brata Króla. Jeśli mi nie wierzysz, spytaj jedną z jego służących. Man Nhi, podejdź tu. – Machnęła dłonią, a pokojówka, która trzymała pędzle, wzdrygnęła się.

Na rozkaz Miao Guang odłożyła natychmiast rzeczy na stolik i cicho podeszła do swej Pani. Dziewczyna wyglądała na jakieś piętnaście, szesnaście lat, była urocza i śliczna.

Wczoraj służyłaś memu Bratu Królowi, prawda? Pozwól Księciu Mingowi przyjrzeć się choć trochę.

Man Nhi zadrżała i spojrzała błagająco na Miao Guang, ale Księżniczka odwzajemniła się srogim spojrzeniem. Dziewczyna żałośnie zrobiła do przodu krok i podniosła do góry swą zielona spódnicę, pokazując białe i delikatne uda.

Kiedy tylko oczy Feng Minga skupiły się na nich, Książę doznał prawdziwego szoku.

Na całej powierzchni skóry było mnóstwo cienkich i świeżych ran, a niektóre z nich nadal krwawiły. Niemniej jednak nie potrafił zgadnąć, co było ich przyczyną.

Ciało Man Nhi jest miękkie jak u dziecka, wystarczyło tylko nasmarować je mazidłem i na chwilę zanurzyć w jeziorze, a ryby natychmiast zrobiły sobie z niej przekąskę. Jednakże powinna być ona wdzięczna za swe wyjątkowe szczęście. To była sprawiedliwa kara, w końcu jak dziewczyna o tak niskim statusie miała prawo służyć w nocy memu Bratu Królowi. – Miao Guang ukradkiem zerknęła na coraz bardziej bledszą twarz Feng Minga i umyślnie zapytała: – Książę Ming, jak myślisz, kogo przypomina ci Man Nhi?

Jej głos sugerował podpowiedź, jednak już wcześniej Feng Ming zauważył, że oczy pokojówki zwanej Man Nhi nieznacznie przypominały jego własne.

Wewnątrz siebie poczuł wstrząs. Popatrzył na Miao Guang, a w tym spojrzeniu odmalował się gniew i strach.

Cokolwiek mówi się o Starszym Bracie, to samo można powiedzieć o jego młodszej siostrze. – Feng Ming zacisnął swe zęby a potem dodał: – Naprawdę żałuję, iż tamtego dnia nie powiedziałem Rong Tianowi, aby cię zabił.

Książę Ming jest okropny. – Miao Guang zmarszczyła swój nos. – Czyż nie traktowałam cię dobrze w tamtych dniach? Przez cały ten czas nawet cię ubierałam, ja, Miao Guang, Księżniczka, służyłam ci mymi własnymi rękami. Hnm, choć innych nie traktuję dobrze, dla Księcia Minga byłam zawsze bardzo wspaniałomyślna. – Kiedy skończyła na jej twarzy pojawił się rumieniec zakłopotania.

Feng Ming nie zamierzał się z nią sprzeczać, zimno prychnął i odwrócił twarz w inną stronę.

Kiedy Miao Guang zobaczyła, iż Książę ją zignorował, to poczuła gniew i ostro powiedziała:

Proszę Księcia Minga, aby rozpoczął pisanie zasad sztuki wojennej. W przeciwnym razie mój Brat Król będzie bardzo zły, a wtedy już nic nie ocali Waszej Wysokości. – Ostatni raz spojrzała surowo na niego, po czym szybko wyszła.

Pomimo całego swojego gniewu Feng Ming wiedział, że jego obecna sytuacja nie należy do najlepszych. Był skrajnie przygnębiony. Kiedy ciężko usiadł na krześle, wziął w dłoń pędzel i pomału zaczął pisać.

Czy powinien zniekształcić nieco fragmenty strategii militarnych, tak jak zrobił to Guo Jing, pisząc „Dziesięć zasad filozofii Yin” dla Ouyang Fenga1?

Feng Ming dumał przez chwilę, w końcu uznał, iż nie może tego zrobić. Zważywszy na to, że Ruo Yan jest również znawcą taktyki wojennej, szybko odkryłby prawdę.

Wówczas całe jego starania byłyby bezsensowne, jakby sam zaoferował się temu mężczyźnie niczym owca wilkowi.

Na razie musi ubłagać Ruo Yana i zyskać kilka dodatkowych dni. W tym czasie pomyśli o sposobie, aby stąd uciec. Był pełen nadziei, że Rong Tian szybko odkryje jego miejsce pobytu i przyjedzie po niego do Li.

Jeszcze raz wziął głęboki oddech i sumiennie skupił się na pisaniu.

Pierwszy rozdział powinien być kopią pierwszej z trzydziestu sześciu strategii.

Feng Ming zmarszczył brwi i mamrotał sam do siebie.

Nawet zagłębiając się głęboko w swoje myśli, potrafił przypomnieć sobie może z osiemdziesiąt procent z tych zasad.

Dzień minął szybko.

Tej nocy Ruo Yan go nie odwiedził, jednakże Księżniczka Miao Guang często przychodziła, aby sprawdzić postępy.

Kiedy Feng Ming skupiony siedział nad pisaniem, czasami cicho siadała z boku i uśmiechała się, innym razem po prostu wpatrywała się w niego z zainteresowaniem.

Księcia niezwykle to złościło. Nie tylko przeszkadzała mu w pracy, ale denerwowała go również sama jej obecność.

Miao Guang traktowała Feng Minga z dużą dozą cierpliwości, jednak pewnego razu, kiedy Feng Ming otwarcie z niej zaszydził, uśmiechnęła się złowieszczo i słodko powiedziała:

Nie myśl, że tylko mój Brat Król wie jak torturować innych. Rozzłość mnie, a z łatwością sprawię, że będziesz czuł się jakbyś umierał, a śmierć nie będzie dla ciebie możliwa. Mogę zmusić cię, abyś połknął kilka z tych kapsułek, a one sprawią, iż będziesz tarzał się po podłodze, cierpiąc męczarnie przez całe trzy dni, a na twoim ciele nie pojawi się ani jedna rana. – Wyciągnęła mały ażurowy woreczek i pokazała go swobodnie.

Feng Minga przeraził jej bezwzględny ton głosu, więc natychmiast przestał ją irytować.

W końcu zawarli rozejm i zaczęli się jakoś dogadywać.

W ciągu dwóch dni Feng Ming ukończył pierwszą część księgi „Sztuki wojny”.

Miao Guang wzięła zwoje do ręki i podniosła ostrożnie do góry, jakby obchodziła się z jajkiem. Lekko podmuchała na atrament, aby szybciej wysechł i przeczytała mały fragment.

Słowa napisane przez Księcia Minga są niezwykle podobne do tych Króla Xi Rei.

Kiedy wspomniała o Rong Tianie, Feng Ming posmutniał jeszcze bardziej. Przez ostatnie trzy dni był niespokojny i zniecierpliwiony. Przez ten cały czas prawie nic nie jadł, ani nie pił. W konsekwencji stracił trochę na wadze i był teraz bardziej wychudzony.

W oczach Miao Guang widać było współczucie. Szybko przypomniała mu, że właśnie dziś dokończył pierwszą księgę, więc powinni to uczcić.

Książę Ming był naprawdę smutny przez ostatnie trzy dni, dlaczego Wasza Wysokość nie miałby wyjść na spacer, aby popodziwiać wspaniałe widoki i trochę odpocząć? – powiedziała natychmiast z uśmiechem.

Mogę iść na spacer, aby się zrelaksować?

Oczywiście, Brat Król nigdy nie powiedział, aby zamknąć Księcia Minga wewnątrz pokoju. – Miao Guang zaśmiała się miękko i delikatnie dodała: – Nie wolno Waszej Wysokości opuszczać Xuan Ya2, poza tym Książę Ming może swobodnie robić cokolwiek zechce.

Xuan Ya? Aż do tego momentu, Feng Ming myślał, że znajduje się w stolicy Królestwa Li, nie zawał sobie sprawy, że jest więziony głęboko w górach.

Koniec tomu III


1. Bohaterowie powieści The Legend of The Condor Heroes.

2. Szczyt górski.

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: