Feng Yu Jiu Tian

Rozdział 5932 min. lektury

Część I

Jak mam stąd uciec?

Feng Ming przywołał w pamięci wszystkie filmy akcji, jakie kiedykolwiek wcześniej oglądał. Skupił się głównie na 007.

James Bond zawsze uciekał przy pomocy zaawansowanego sprzętu, który akurat miał przy sobie. Wystarczyło, że trzy razy nacisnął na włącznik długopisu, a automatycznie część budynku wylatywała w powietrze, dając mu możliwość ucieczki… ach, i zawsze w pobliżu zaparkowany miał sportowy samochód, dzięki któremu szybko i w wielkim stylu odjeżdżał w dal.

Jednak w tak zacofanym świecie, w którym teraz żył, jedynym pomysłem godnym wzmianki było wykopanie tunelu.

Feng Ming szybko zrozumiał zastosowanie tych pięknych podłogowych płyt. Ten kamień wydawał się być twardszy od granitu.

Nawet jeśli użyłby całych swych sił, aby wywiercić w nim otwór, to i tak nie byłby on na tyle wielki, aby nazwać go tunelem.

Dodatkowym utrudnieniem było to, iż zarówno wewnątrz rezydencji jak i na zewnątrz, rozstawione były straże.

Książę, pozbawiony całkowicie możliwości ucieczki, przestał już nawet o niej myśleć. Mógł tylko zgadywać, jak dalej rozwinie się sytuacja i jaki los szykują dla niego jego porywacze.

Dni mijały.

Bo Ling i Trzecia Księżniczka wciąż regularnie go odwiedzali.

Piękne szaty i zapasy żywności, jaką mu przynoszono, były nieograniczone. Nie jeden mógłby pomyśleć, iż jest on raczej gościem niż więźniem.

Pozbawiony nadziei Feng Ming starał się nawet powstrzymywać od zadawania pytań,

Jak przebiega Wielka Wojna?

Jak się ma Rong Tian?

Sama myśl o tym sprawiała, że jego serce ogarniał płomień strachu.

Książę Ming wciąż jest bardzo smutny, czy służący odpowiednio wywiązują się ze swych obowiązków? – Trzecia Księżniczka zapytała łagodnie, widząc jego smutną i zamyśloną twarz.

Dzisiejszego dnia Bo Ling był bardzo zajęty, więc tylko ona przyszła z codzienną wizytą.

Feng Ming chłodno się do niej uśmiechnął. Wciąż był zły, iż tak go skrzywdziła i wykorzystała jego dobroć. Było widać, że wypełnia go gniew i ma do niej ogromny żal.

Mimo wszystko zawsze traktował ją bardzo dobrze, a jego czyny sprawiały, że Trzecia Księżniczka wręcz czuła jak bardzo jest przez niego szanowana i przyjaźnie traktowana.

Teraz wciągnęła go w tę sytuację…

Sama myśl o tym sprawiała, że jej serce wypełniały wina i wstyd.

Westchnęła głęboko i odstawiła filiżankę herbaty na stolik.

Książę Ming czuje wewnętrzny niepokój, jestem w stanie to zrozumieć. Niemniej jednak każdy z nas ma coś, co bez względu na wszystko musi zrobić. – Kobieta przerwała na chwilę, po czym dodała – Książę Ming wie, iż ja i Bo Ling znamy się od dziecka… jednak musiałam poślubić kogoś innego.

Feng Ming już wcześniej domyślił się, iż pomiędzy nimi istnieje prawdziwa miłość.

Przypomniał sobie, że nawet po śmierci swego męża, An Xuna, nie okazała ona prawie żadnego żalu i smutku.

Sam An Xun, zanim spotkał go tak straszny koniec robił wszystko, aby być z Królową Lou Lan.

Ta poślubiona sobie para z pewnością nigdy nie zmieniłaby swych uczuć, zwłaszcza, że w swych sercach nadal pielęgnowała miłość do kogoś innego.

Feng Ming opuścił głowę i smutno powiedział:

Nie możesz zjeść ciastka i go mieć. Niezależnie od tego, czy Wasza Wysokość kochała Bo Linga, to w dalszym ciągu był on tylko nieślubnym synem Króla, więc zamiast niego wybrałaś Księcia Xi Rei, An Xuna. To był tylko i wyłącznie wybór Księżniczki, dlaczego więc teraz wzdychasz i narzekasz?

Nie możesz zjeść ciastka i go mieć? Książę Ming naprawdę jest bardzo mądry. Niestety wygląda na to, że nic na tym świecie nie jest takie, jak byśmy tego chcieli. Czy gdybym wcześniej dokonała innego wyboru, nigdy nie doszłoby do tej sytuacji?

Feng Ming spojrzał na zawstydzoną twarz Trzeciej Księżniczki, a w jego głowie wszystkie kawałki układanki zaczęły składać się całość.

Uwięziła go w tej rezydencji mówiąc, że jest to tylko dla zemsty, ale czy tak naprawdę choć w połowie nie zrobiła tego dla Bo Linga?

Przecież kiedy przebywała w Xi Rei była tam bezpieczna i traktowana z takim samym szacunkiem jak Królowa Wdowa.

Dlaczego podjęła to ryzyko, budząc tym gniew Rong Tiana i Ruo Yana?

Historia miłosna jej i Bo Linga skończyła się przez dzielący ich status społeczny.

Musiała przez lata ukrywać w sobie ogromny żal, a teraz nareszcie zdecydowała się stanąć po stronie swego ukochanego. Dodatkowo Król Bo Jian publicznie uznał Bo Linga za swego syna…

Feng Ming siedział zamyślony przez dłuższy czas, gdy nagle doszedł do jednego wniosku.

Sięgnął spokojnie po stojącą na stoliku filiżankę herbaty i upijając łyk powiedział:

Bo Ling zdobył w końcu odpowiednią pozycję wśród Rodziny Królewskiej Bo Jian, w przyszłości ma szanse na objęcie tronu. Trud, jaki teraz podjęłaś Księżniczko, może okazać się bardzo znaczący.

Pochwała ze strony Księcia Minga jest niepotrzebna. Bo Ling zawsze był rozsądny, a pozostali trzej Książęta nie mogą się nawet z nim porównywać. –Kiedy odpowiadała, na jej twarzy pojawił się dumny uśmiech.

Ta wymiana zdań całkowicie utwierdziła Feng Minga w słuszności swego rozumowania.

Zaśmiał się chłodno, poklepał delikatnie po głowie i powiedział:

Nie uważam, że tak nagłe przybycie Bo Linga do Xi Rei można nazwać tylko chwilową ‘przerwą w podróży’. Czasy są bardzo niespokojne. Narastający konflikt pomiędzy Królestwem Li a Xi Rei może okazać się bardzo korzystny dla Bo Jian. Bo Ling z pewnością musiał złożyć przysięgę przed Królem Bo Jian, że poszerzy tę panującą niezgodę i doprowadzi do tego, aby Xi Rei i Li wzajemnie się zniszczyły. W zamian Król Bo Jian uznał go publicznie za swego syna. – Feng Ming przerwał na chwilę i zaśmiał się groźnie. – Wasza Wysokość naprawdę jest podstępna. Już w Fan Jia zdążyłaś zaplanować tę grę. An Xun jadący do Xi Rei, aby zdobyć tron… propozycja małżeństwa ze strony Ruo Yana, Książę An He przybywający z zaproszeniem do Xi Rei… Księżniczka tylko udawała, że jest zainteresowana poznaniem matematycznych kalkulacji. Tak naprawdę przygotowywałaś wszystko, aby jak najbardziej pomóc Bo Lingowi w podniesieniu jego statusu i uczynieniu go członkiem Rodziny Królewskiej. W ostateczności wybrałaś Xi Rei, a do swych celów wykorzystałaś mnie. Ptaku, jeśli nie śpiewasz, nie jesteś niczym specjalnym, lecz kiedy w końcu wydobędziesz z siebie głos, z pewnością zaskoczysz innych. Kiedy w końcu nadeszła odpowiednia chwila, zabrałaś mnie ze sobą i uciekłaś, inicjując wojnę pomiędzy Xi Rei a Li, a swemu ukochanemu dałaś możliwość, aby w końcu zajął miejsce w Rodzinie Królewskiej. Wasza Wysokość jesteś jedną z najbardziej przebiegłych osób jaką znam.

Mówił do niej przez dłuższy czas, wypowiadając na głos swe podejrzenia, które do tej pory więził w swym umyśle.

Trzecia Księżniczka siedziała spokojnie, niezdolna do wykonania najmniejszego ruchu.

Kochała Bo Linga przez całe swoje życie, od czasów kiedy byli jeszcze dziećmi. Ich los był jednak niemalże przesądzony. Bez statusu członka Rodziny Królewskiej i bez poparcia absolutnie nie mógł jej poślubić. Serce Bo Linga również nie znosiło myśli, że płynie w nim królewska krew, a nie jest uznany przez swego ojca.

Kobieta krok po kroku pomagała swemu ukochanemu zza kurtyny, ukrywając swe motywy i miłość nawet przed najwierniejszą ze swych służących, Fen Yan.

Niemalże pogodziła się z faktem, że ich marzenia o byciu razem nigdy się nie urzeczywistnią, a każdy dzień będzie wypełniony cierpieniem. Wówczas otrzymała kolejny cios, gdy dotarły do niej straszne wieści z Fan Jia. Jednakże przyjazd Bo Linga do Xi Rei i obmyślona przez niego strategia jeszcze raz sprawiły, że jej serce poczuło radość i nadzieję.

Skorzystali więc z okazji i uprowadzili Feng Minga wywołując wojnę pomiędzy Xi Rei i Li, a tym samym pomagając Bo Lingowi zdobyć odpowiedni status.

Upiekli dwie pieczenia na jednym ogniu.

Trzecia Księżniczka pokiwała głową, jakby zgadzała się z jego osądem.

W chwili, gdy Książę w kilku słowach odkrył jej skrywany od tak dawna największy z sekretów, poczuła wypełniający ją wstyd.

Jej twarz z bladej zrobiła się czerwona. Nagle wstała ze swego miejsca a jej oczy wypełniły się łzami. Drżąc od stup do głów, nagle spojrzała na niego i krzyknęła:
– Czego ode mnie chcesz? – Po czym, okrywając się jeszcze większym rumieńcem wstydu, wybiegła z pokoju.

Kiedy Feng Ming zobaczył jak jej postać znika za zasłoną, opuścił głowę i wyszeptał jakby sam do siebie:

Okazało się, że miałem rację…

Nie minęła nawet chwila, kiedy zza kotary wyszła mała postać Lin Tan i stanęła nagle przy jego boku. Szybko jednak odwróciła głowę w stronę wejścia i zapytała:

Dlaczego Trzecia Księżniczka tak nagle uciekła? Czy ona płakała?

Feng Ming usiadł na krześle i spojrzał na małą twarzyczkę.

Lin Tan, nie możesz robić złych rzeczy, bo twoje sumienie nie da ci spokoju.

Wydawało się, że dziewczynka nie do końca zrozumiała głębię tych słów, jednak kiwnęła głową przytakująco.

Feng Ming nie powiedział już nic więcej, zamiast tego zanurzył się w myślach.

Znam już całą prawdę. Wydostanie się z tej sytuacji wcale nie musi być tak skomplikowane.

Bo Ling użył konfliktu pomiędzy Xi Rei a Królestwem Li, aby wejść do Rodziny Królewskiej. Rong Tian wypowiedział wojnę, ponieważ był przekonany, że za moim porwaniem stoi Ruo Yan. Jeśli na światło dzienne wyjdzie prawda, iż to Bo Jian przyczyniło się do wywołania tego konfliktu, to w konsekwencji Bo Ling przysporzy sobie tylko dwóch potężnych wrogów. Po tym nie będę musiał szukać kolejnych sposobów na ucieczkę, bo Bo Ling od razu eskortuje mnie z powrotem do Xi Rei i będzie błagał Rong Tiana o wybaczenie, aby uspokoić jego gniew.

Rodzina Trzeciej Księżniczki została wymordowana przez Ruo Yana, to raczej oczywiste, że nie oddadzą mnie w ręce tego mordercy.

Feng Ming myślał jeszcze przez chwilę, zanim wyciągnął ostateczne wnioski. Podstawowa rzecz, którą musi zrobić, to nie zaplanowanie ucieczki, a wysłanie wiadomości na zewnątrz o jego prawdziwym miejscu pobytu.

Ha ha, wygląda na to, że naprawdę jestem niezwykle inteligentny. Rong Tian, tym razem nie ośmielisz się więcej ze mnie naigrywać. – Feng Ming wymruczał do siebie, a do jego serca znów powróciła nadzieja.

Hm, ale jak przesłać tę wiadomość? Może powinienem użyć gołębia? Ale w tym miejscu raczej na pewno go nie znajdę. Nawet nie jestem pewny, gdzie znajduje się ta rezydencja. Z pewnością nie jesteśmy w centrum stolicy Bo Jian. To miejsce musi być na jej obrzeżach, jest tu zbyt ciemno i spokojnie. Ciekawe jak daleko znajdujemy się od głównych dróg. Wątpię, aby moje krzyki był w stanie usłyszeć ktokolwiek z zewnątrz. Czy ktoś ze służby mógłby dla mnie w sekrecie wysłać wiadomość? Hmm, raczej nie, to miejsce jest wypełnione ludźmi lojalnymi Bo Lingowi. Gdyby mój list wpadł w jego ręce, z pewnością wtrąciłby mnie do ciemnego lochu, a wtedy moje położenie byłoby jeszcze bardziej żałosne.

Książę Ming, w co chciałbyś dziś pograć? – Mała Lin Tan przerwała mu znienacka, zniecierpliwiona przedłużającą się zadumą Księcia.

Oczy Feng Minga natychmiast pojaśniały, a z jego ust wydobyły się słowa, jakby jego myśli przybrały w końcu namacalną formę.

Oczywiście! Lin Tan może mi pomóc.

Pomóc, w czym pomóc? – odpowiedziała zaciekawiona dziewczynka.

Feng Ming zastanawiał się jeszcze przez chwilę, i znowu mrucząc do siebie potrząsnął głową.

Nie, to nie jest najlepszy pomysł. Bo Ling odważył się trzymać tu Lin Tan, oznacza to, że dla niego to bezpieczne miejsce i nie napotka tu na żadne problemy. Pewnie gdzieś teraz siedzi i obserwuje jak zgrywam z siebie głupca. – Wciąż mówił cicho do siebie.

W pewniej chwili poczuł jak Lin Tan podbiega do niego i ciągnie go za rękaw szaty. Wyciągając swą mała szyjkę ku górze spojrzała na niego uważnie i zapytała:

Książę Ming, czy chciałbyś dziś znowu pograć w kostkę Rubika?

W jej oczach, Feng Ming był najmądrzejszą i najbardziej utalentowaną osobą, którą kiedykolwiek przetrzymywano w tym miejscu.

Wierzyła, że jest w stanie opowiedzieć jej wiele ciekawych historii i pokazać jej kolejne ciekawe, nowe gry.

Przedwczoraj wyrysował dla niej prosty model małej kostki, a Lin Tan nakłoniła swych ludzi, aby szybko ją skonstruowali i naprawdę cieszyła się podczas zabawy.

Kostka Rubika już ci nie wystarcza? – odpowiedział Feng Ming.

Jego oczy spoczęły na małym przedmiocie trzymanym w rękach dziewczynki, a jego serce mocniej zabiło przepełnione żalem i troską. Zdążył jednak opanować emocje i uśmiechając się łagodnie do Lin Tan pogładził ją po głowie:

Dziś nie będziemy bawić się kostką Rubika, zagrajmy w coś bardziej interesującego.

Oczy dziecka rozbłysły uradowane, gdy nagle wykrzyknęła radośnie:

To wspaniale, w co się więc pobawimy?

W coś bardzo interesującego i dobrego. – Feng Ming zmarszczył brwi i dodał – Ale brakuje nam kilku rzeczy.

Czego nam brakuje? – zapytała.

Potrzebujemy skórzany materiał i wino.

Tylko tyle? Te rzeczy są proste do zdobycia. – Szybko wychyliła głowę zza Feng Minga i zmieniając nieco głos, aby wyglądał na bardziej dorosły, rozkazała – Ktokolwiek tam jest, niech wejdzie.

Na te słowa do komnaty weszła jedna z pokojówek i z szacunkiem powiedziała:

Czy Księżniczka czegoś sobie życzy?

Lin Tan zawsze wymagała od każdego, aby zwracał się do niej tytułem Księżniczki. Ponieważ była ukochaną siostra Bo Linga, każdy w rezydencji słuchał jej rozkazów i schlebiał jej.

Przynieś mi materiał ze skóry bawołu i wino.

Przynieś tak dużo ile zdołasz unieść, urządzimy sobie wspaniałą zabawę – wtrącił natychmiast Feng Ming.

Lin Tan jeszcze bardziej podekscytowana ponagliła służącą.

Słyszałaś, przynieś jak najwięcej.

Pokojówka przyglądała się im osobliwie przez chwilę, po czym powiedział usłużne:

Tak. – Szybko odwróciła się i pośpiesznie wyszła z komnaty.

Zewnętrzny korytarz, jak i dziedziniec prowadzący do pokoju Feng Minga patrolowany był przez Han Su Wen, powiernika i jednego z najbardziej zaufanych ludzi Bo Linga.

To on zawsze odpowiadał za bezpieczeństwo cennych więźniów przetrzymywanych w tej rezydencji.

Pomimo, iż jego Pan doskonale wiedział, że jego słudzy znakomicie wykonują swe obowiązki, tym razem wyraźnie ich ostrzegł, aby byli ostrożni przy Księciu Mingu.

Już samo wspomnienie o tym dawało wyobrażenie jak nadzwyczajny jest ich obecny gość i że sama sytuacja nie należy do trywialnych.

Ciągłe dwudziestoczterogodzinne patrole terenu, dokładne inspekcje posiłków i innych rzeczy wnoszonych i wynoszonych z komnaty były dla gwardzisty prawdziwym wyzwaniem.

Niezwykle skupiony na swych obowiązkach i oddany służbie swemu Panu Han Su Wen, jak co dzień patrolował teren przy posiadłości, gdy nagle usłyszał wołanie jednej z pokojówek dochodzące w głównego wejścia rezydencji.

Mistrzu Han.– Dziewczyna wyciągała swą szyję wysoko, ale jej stopy nie odważyły się przekroczyć progu bramy.

Sam Bo Ling, zapobiegając przedostaniu się jakichkolwiek informacji na zewnątrz, zakazał służącym wychodzenia choćby na krok na zewnątrz budynku, a gwardzistom patrolujący teren zabronił przekraczać dziedziniec i wchodzić do wnętrza rezydencji.

Han Su Wen nie zwlekając ani chwili podszedł natychmiast do pokojówki i stając w odpowiedniej odległości zapytał:

Co się stało?

Lin Tan powiedziała, że chce pograć w coś bardzo ciekawego i zażądała, abym przyniosła jej skórzany materiał i wino.

Skórę i wino?! – Mężczyzna zmarszczył brwi, a jego twarz spochmurniała. Status Księcia Minga jako więźnia był bardzo ważny.

Trzecia Księżniczka wyraźnie rozkazała, aby go nie zasmucać i spełniać jego życzenia, jednak w tym samym czasie upewniać się, że nie powoduje on żadnych problemów.

Zachowanie najwyższego poziomu bezpieczeństwa przy jednoczesnej pobłażliwości było naprawdę trudnym zadaniem.

Dodatkowo ukochana siostra Bo Linga również nie ułatwiała zadania, czyniąc jego pracę jeszcze bardziej skomplikowaną.

Han Su Wen myślał jeszcze przez chwilę, po czym zapytał zaskoczony:

Do czego im to potrzebne? Co może być interesującego w skórzanym materiale i winie? Och, naprawdę nie rozumiem, dlaczego Czwarty Książę pozwala Lin Tan przybiegać tu codziennie do Księcia Minga. Co jeśli Książę Ming zrobi jej krzywdę albo do czegoś ją wykorzysta?

Służąca uśmiechnęła się i spokojnie powiedziała:

Trzecia Księżniczka mówi, że Książę Ming ma bardzo łagodne serce i niezależnie od tego, co się wydarzy, nigdy nie skrzywdziłby Księżniczki Lin Tan. Powinieneś dać im te przedmioty, aby mogli się nimi pobawić. Lin Tan to mała psotnica. Ja również zastanawiam się do czego im ta skóra, skoro wino nadaje się tylko do picia. Nie wydaje się, aby te przedmioty były groźne. Nawet gdyby Książę Ming upił winem całą służbę w rezydencji, to i tak nie zdoła uciec z posiadłości tak pilnie strzeżonej.

Han Su Wen spojrzał na dziewczynę i zastanawiając się jeszcze przez chwilę w końcu pokiwał potwierdzająco głową.

Myślę, że masz rację. Zanieś im te przedmioty.

Pokojówka uśmiechnęła się promiennie i szybko zniknęła z powrotem za drzwiami rezydencji.

Po pewnym czasie starannie skompletowane i dokładnie sprawdzone przez gwardzistów rzeczy zostały rozłożone na środku małego dziedzińca. Nie wyglądały imponująco. Wręcz ciężko było odgadnąć do jakiej interesującej zabawy można byłoby ich użyć.

Feng Ming wpatrywał się leniwie na stos skór i tuzin butelek wina. Nagle uśmiechnął się i powiedział:

Bo Ling jest naprawdę hojny, nie przypuszczałem, że dostarczy nam tak dużą ilość tych rzeczy.

To oczywiste, mój Starszy Brat jest bardzo szczodry – odpowiedziała dumnie Lin Tan, po czym dodała – Książę Ming chce, abyśmy się tutaj bawili?

Feng Ming tajemniczo mrugnął do niej okiem.

W cokolwiek będziemy się bawić, nikomu nie mów o tym, jak to zrobiliśmy.

Dobrze, nie powiem. – Lin Tan wydawała się niezwykle podekscytowana. Szybko skinęła ręka, aby odprawić służbę znajdująca się na niewielkim dziedzińcu. – Wszyscy powinniście stąd odejść i bez pozwolenia nie podchodzić.

W przypadku wcześniej osadzonych w rezydencji więźniów, Bo Ling używał zawsze tych samych metod izolacji.

Zakładnik miał podobne prawa jak właściciel posiadłości. Jeśli nie uciekał, mógł swobodnie robić cokolwiek zechce, niemniej jednak na zewnątrz rezydencji w sektorze dziedzińca i ogrodów swoboda ta była nieznacznie ograniczona i kontrolowana.

Służba i gwardziści obsługujący ten niewielki teren po usłyszeniu rozkazu małej Księżniczki bez słowa sprzeciwu jeden za drugim odpowiedzieli głośnym ‘tak’ i po kolei zaczęli opuszczać maleńki dziedziniec.

Część II

Kiedy zostali sami Feng Ming spojrzał na dziewczynkę i wesołym głosem powiedział:

Szybko, zacznijmy już, niedługo nadejdzie wieczór. Poczekamy aż się ściemni, a wtedy natychmiast zaczniemy zabawę.

Wspaniale, szybko przygotujmy się – odpowiedziała radośnie Lin Tan.

Dorosły mężczyzna i małe dziecko kucnęli koło siebie, pochłonięci pracą. Kiedy w końcu nastał zmierzch, na ciemnym niebie niedaleko stolicy Bo Jian, Peng Ye, ukazał się widok dziwny i niecodzienny.

Dziesięć dziwacznych przedmiotów radosnym migotaniem rozjaśniało czarne niebo. Te dziwne kształtne obiekty, jakby lampy wykonane z cienkiej skóry, niepowstrzymywane przez wiatr unosił się swobodnie i wzlatywały coraz wyżej i wyżej, wzbudzając w ludziach przerażenie.

Spójrzcie!

To bóstwa zstępujące z nieba!

Może zwiastują katastrofę…

Nie, to dobry omen. Niebo pobłogosławiło naszemu Bo Jian!

Są na nich jakieś słowa! – Ludzie przerażeni zaczęli się jeden przez drugiego przekrzykiwać

FENG MING! Napisane jest FENG MING! To musi być imię Bóstwa!

Mieszkańcy Peng Ye wybiegli ze swych domów na ulice miasta i przyglądali się tej dziwnej scenie. Wśród nich było wiele dzieci, które zaczęły gonić za świetlistymi obiektami, krzycząc radośnie. Starcy, płaczący i klękający na ziemi wznosili modły do niebios.

Feng Ming patrzył jak lampiony Kong Ming 1 powoli wznoszą się i oddalają. Otaczające go głosy i krzyki przerażenia niczym fala wypełniały kolejne części miasta od wschodu po zachód…

Każdą z latarni ozdabiały dwa słowa ‘FENG MING’, krzykliwie i odważnie unoszące się niczym tańczący feniks. Książę był pewny, że niemalże każdy z mieszkańców Peng Ye z pewnością je zobaczył.

Już wkrótce wieści z południa o tym niecodziennym wydarzeniu dotrą na północ, a Rong Tian z pewnością zrozumie ich znaczenie.

Mała Lin Tan nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, że pomogła zniszczyć intrygę swego Starszego Brata, gdy stojąc przy boku Feng Minga radośnie krzyczała:

To lata! Jak wspaniale lata!

Han Su Wen, wiernie oddający się służbie na swym posterunku, nigdy by nie odgadł, że ten jeden z najpiękniejszych wynalazków Chińskiego Mistrza Kong Minga używany w strategii wojennej jest tak niebezpieczny.

Skóra i wino! Wino, które nie posłużyło do picia, lecz zostało użyte jako paliwo tworzące gorące powietrze unoszące lampiony.

Strzelać! Zestrzelić je wszystkie!

Każdy z gwardzistów stał osłupiały z oczami utkwionymi w dziwnych, oddalających się obiektach. Han Su Wen był pierwszym, który odpowiedział na rozkaz.

Żołnierze zaskoczeni całą sytuacją byli wciąż zbyt zlęknieni, aby natychmiast zareagować. Gdy w końcu zaczęli strzelać, nie byli w stanie namierzyć celu jak zazwyczaj, a jeden z nich nawet postrzelił w panice innego łucznika. Jedyną opanowaną w tej chwili osobą był Han Su Wen, któremu dzięki swym celnym strzałom udało się zniszczyć cztery z lampionów.

Niestety na dodatkową interwencję było już za późno.

Latarnie Kong Ming, powodujące strach i szok wśród mieszkańców stolicy uniosły ze sobą w dal te dwa znaczące słowa.

Kiedy ciemność ustąpiła miejsca delikatnie różowiejącemu niebu, imię Księcia Xi Rei, Feng Minga, niczym wiosenny grzmot odbił się echem wzdłuż całego Królestwa Bo Jian.

To było coś, czego Bo Ling i Trzecia Księżniczka nigdy się nie spodziewali.

Książę Ming, pomimo zamieszania jakie wywołał w czasie tej nocy, uparcie siedział wewnątrz swej komnaty i śmiał się aż do rozpuku.

Teraz fortuna się odwróciła. Czas, aby Bo Ling pokazał jak upora się z Rong Tianem i Ruo Yanem.

Następnego dnia zaraz po śniadaniu Książę przyjął swego pierwszego gościa. Ubrany w piękne niebieskie szaty Czwarty Książę Bo Ling pojawił się dziś sam. Na jego ustach widać było lekko skrzywiony uśmiech, lecz jego zachowanie było jak zawsze delikatnie beztroskie. Nie widać było po nim najmniejszego cienia strachu, jak spodziewał się tego Feng Ming.

Kiedy tylko przekroczył próg pokoju, ceremonialnie klasnął w dłonie i radośnie powiedział:

Ta rezydencja jest miejscem, które gościło wiele ważnych osób. Książę Ming jest pierwszym, któremu udało się wysłać stąd wiadomość. Te latarnie z bawolej skóry, jak mogły wzbić się w powietrze i odlecieć tak daleko?

Feng Ming oczywiście nigdy nie zdradziłby Bo Ligowi zasad działania tego wynalazku, więc zamiast tego cicho się zaśmiał.

Czwarty Książę jest w stanie być tak beztroski w takiej chwili? Jestem pod prawdziwym wrażeniem.

Och. – Bo Ling poruszył delikatnie swymi rękawami i spokojnie usiadł. – Na mój honor, ostatnia noc przepełniona krzykiem mieszkańców stolicy sprawiła, że i ja wybiegłem nagle na ulicę przerywając są kolację, aby zobaczyć na własne oczy migoczący pokaz latających dziesięciu lampionów. Omal nie umarłem z przerażenia. Bo Jian jest małym pokornym krajem, który ściągnie na siebie niezadowolenie dwóch mocarstw Xi Rei i Li. Czuję, że katastrofa zbliża się do nas wielkimi krokami.

Feng Ming przyglądał się uważnie mężczyźnie, oceniając jego zachowanie. Dostrzegł, że Bo Ling był niezwykle opanowany. Zaciekawiony więc zapytał:

Widzę jednak, że ani odrobinę nie martwi cię zbliżająca się klęska.

Bo Ling zaśmiał się kilka razy, po czym wyszeptał:

Dlaczego powinienem się martwić? Katastrofa i dobry los są ze sobą połączone. W czasie, kiedy podjąłem ryzyko, aby uprowadzić Księcia Minga, zdążyłem już zaplanować jak poradzić sobie w przypadku takiej sytuacji jak ta. Oczywiście… Książę Ming wciąż jest tutaj bezpieczny i nadal tu pozostanie.

Feng Ming poczuł jak po jego plecach przechodzą ciarki.

Co oznaczają twoje słowa?

Ponieważ Książę Ming jest tutaj gościem, pozycja Bo Ling jest w dalszym ciągu niepodważalna. – Mężczyzna wyprostowała się i szczerze dodał: – Obecnie obaj monarchowie, Król Li i Król Xi Rei, chcą zdobyć Księcia Minga. Wystarczy, że wybiorę jedną ze stron, jednak jeszcze nie zdecydowałem którą.

Wybrać między Xi Rei a Li? – Feng Ming nieznacznie pokiwał głową. Jego źrenice poruszyły się niemal natychmiast i zaśmiał się kpiąco. – Jeśli dasz mnie Ruo Yanowi, jak będziesz mógł spokojnie spojrzeć w oczy Trzeciej Księżniczce? I co odpowiesz Rong Tianowi?

Pięści Księcia zacisnęły się mocno, a jego myśli zaczęły buzować w głowie. Hmn, nie jestem taki głupi, aby pozostawiać decyzję tobie, komu mnie przekażesz.

Bo Ling potrząsnął głową.

To jeszcze nie koniec sprawy, z pewnością nie dam Księcia Minga Ruo Yanowi. Wieści o tym, iż Książę Ming pozostaje w Bo Jian szybko rozprzestrzenią się po całym świecie. Już niedługo możemy zobaczyć koniec wielkiej wojny pomiędzy Królestwem Li a Xi Rei. To oczywiste, że Rong Tian zażąda twego powrotu. W chwili, kiedy Rong Tian zgodzi się na trzy moje warunki, wtedy bez wahania i z wielkim szacunkiem oddam mu Księcia Minga.

Trzy warunki?

Tak. Po pierwsze Xi Rei zobowiąże się do ochrony Bo Jian przed inwazją Królestwa Li. Kiedy tylko Król Li wypowie nam wojnę, Xi Rei natychmiast wyśle swych żołnierzy, aby bronili naszych granic. Ten warunek nie jest trudny do spełnienia, zwłaszcza że oba państwa nigdy nie były w przyjaznych stosunkach. Po drugie, Xi Rei musi podpisać z nami umowę, że samo nigdy nie wypowie wojny Bo Jian i nie dopuści się zniszczenia mego kraju. Po trzecie, Król Xi Rei udzieli mi wsparcia i pomoże mi objąć tron Bo Jian.

Feng Ming ocknął się niespodziewanie jakby ze snu i szybko przytaknął.

Ten trzeci warunek jest najbardziej kluczowy i najtrudniejszy.

Bo Ling podniósł głowę wysoko i niczym niezażenowany, otwarcie przyznał:

Motywacją mężczyzny jest podbój świata. Proszę, aby Książę Ming napisał list informujący Króla Xi Rei, że miewasz się dobrze i że za uwolnieniem Waszej Wysokości stoją te trzy warunki.

Co jeśli nie napiszę tego listu? – Feng Ming wydął usta z pogardą. – Zamierzasz mnie zabić?

Bo Ling potrząsnął głową.

Jak mógłbym cię zabić? Książę Ming z Xi Rei zawsze stawał w obronie Trzeciej Księżniczki, a Bo Ling jest ci za to ogromnie wdzięczny. Napisz list, a wciąż będziesz traktowany jak ważny gość, jeśli go nie napiszesz będziesz traktowany jak więzień. Napisanie go czy też nie, będzie miało wpływ tylko na twój status zakładnika. Dla mnie nic się nie zmieni. Tak długo jak Książę Ming jest w moich rękach, Królowi Xi Rei zostaną postawione te trzy warunki.

Feng Ming zmarszczył brwi.

A jeśli Rong Tian nie zgodzi się na nie, to co wtedy?

Bo Ling spojrzał mu prosto w oczy i spokojnie odpowiedział:

Jeśli tak się stanie, wówczas oddam Księcia Minga Ruo Yanowi. Jego przysięga na krew wciąż wiąże go z Trzecią Księżniczką. Książę Ming zostanie wymieniony na dziesięć lat pokoju dla Fan Jia i głowę Long Tiana. Wówczas ten papier i pióro wydawać się będą niepotrzebne.

Feng Ming zrozpaczony i wyraźnie przymuszony odchrząknął z niezadowoleniem kilka razy, po czym wyburczał pod nosem:

Dobrze, napiszę.

Poczekaj aż ucieknę z tego miejsca, zniknę i ukryję się, abyś nie mógł mnie znaleźć. Ciekaw jestem jak wówczas poradzisz sobie z Rong Tianem i co dasz mu na wymianę.

Sięgnął po kałamarz i papier, a następnie szybko i płynnie napisał list.

Rong Tian,

Tym razem nie miałeś zaplanowanej strategii, zostałeś oszukany i wciąż walczysz bez celu. Nie przebywam w Królestwie Li, lecz w Peng Ye stolicy Bo Jian. Bo Ling zażądał spełnienia trzech warunków za moje uwolnienie. Jeśli nie wyrazisz na nie zgody, oddadzą mnie w ręce Ruo Yana. Pamięta, aby nie wszczynać wszędzie wojny. Niezależnie od tego, czy przebywałbym w Królestwie Li, czy też nie, nie powinieneś tak swobodnie wysyłać naszych żołnierzy na śmierć. Trochę za tobą tęsknię. Och i jeszcze jedno, nie pozwalam ci gniewać się na Rong Hu i Lie Er, muszą pozostać w dobrym zdrowiu. W moim imieniu złóż proszę wyrazy szacunku dla Królowej Wdowy i pozdrów Chiu Lan i dziewczęta.

Feng Ming.

Bo Ling widział jak Książę zadowolony pisze list. Stał z boku i uśmiechając się lekko potrząsnął głową.

Feng Ming odrzucił pędzel na bok i z przekąsem powiedział:

List został napisany, możesz go zabrać i wysłać.

Dziękuję, Książę Ming. – Bo Ling schował list w wewnętrznej kieszeni szaty na swej piersi i delikatnie klasnął w dłonie.

Odgłos rozszedł się echem po wypełnionej ciszą komnacie. Natychmiast w pomieszczeniu pojawiło się sześć pięknych dziewcząt, które z gracja zaczęły wchodzić do pokoju jedna po drugiej, niosąc w swych dłoniach miedziane tace, na których w stosy ułożone były różnokolorowe, pięknie wyszywane stroje oraz wspaniały miecz.

Bo Ling uśmiechnął się szeroko i powiedział:

Książę Ming przebywa w Bo Ling jako oficjalny gość, jak mógłbyś nie uczestniczyć w swym własnym przyjęciu powitalnym? Proszę Książę, zmień swe szaty, abyśmy razem mogli udać się do Pałacu na audiencję u mego Królewskiego Ojca. Powitalny bankiet właśnie się rozpoczyna.

Mam iść do Pałacu? – Oczy Feng Minga wyglądały na lekko zmieszane, kiedy przyglądał się stosom przyniesionej mu odzieży. Jedna ze służących odezwała się pokornie:

My, służebne, pomożemy Księciu Mingowi w zmianie szat.

Nie czekając nawet na reakcję Feng Minga, pokojówki podeszły do niego i sprawnie zaczęły wykonywać swe obowiązki. Szybko zdjęły jego ubranie i założyły mu nowe, zawiązały pas, włożyły tradycyjne nakrycie głowy, buty i ozdoby. W ciągu zaledwie kilku minut, Feng Ming wyglądał jak zupełnie inna osoba.

Kiedy skończyły, skłoniły się nisko i wyszły z gracją z komnaty, pozostawiając dwóch mężczyzn samych. Bo Ling uśmiechał się delikatnie, kiedy nagle sięgnął po obiekt leżący na ostatniej z tac.

Zwracam ten przedmiot Księciu Mingowi.

Oczom Feng Minga ukazał się sztylet, dar od Rong Tiana, który Książę zawsze nosił za pasem do osobistej obrony. Ten sam, który Trzecia Księżniczka zabrała mu w czasie, kiedy był nieprzytomny.

Nagle wróciły wspomnienia uśmiechniętej twarzy Rong Tiana. Te szczęśliwe dni były jak wiosenna bryza muskająca twarz i dająca orzeźwienie. Teraz oddzielały ich tysiące gór i tysiące rzek, a ból rozłąki rozdzierał serce.

Bo Ling jakby rozumiał smutek Feng Minga i wciąż wpatrując się w niego łagodnie przemówił:

Książę Ming bardzo szybko powróci do Xi Rei. Nie ma powodu, aby temu zaprzeczać i cierpieć z miłości.

Nagle za drzwi dało się słyszeć czyjś głos, mówiący z lekkim zniecierpliwieniem:

Przetrwanie Księcia Minga i jego powrót do Xi Rei wciąż nie jest pewny. – Rozdzielając kurtyny delikatnym ruchem do komnaty weszła Trzecia Księżniczka. – Przyszłam tu specjalnie, aby razem z wami udać się do Pałacu.

Wasza Wysokość, co masz na myśli mówiąc, że nie gwarantujesz mego bezpiecznego powrotu do Xi Rei?

Kobieta patrzyła na niego i obojętnym głosem odpowiedziała:

Pomimo, iż Książę Ming tak zręcznie przekazał na zewnątrz informacje o miejscu swego pobytu, nie zdaje sobie sprawy, że tym samym ściągnął na siebie jeszcze większe niebezpieczeństwo. Teraz wszyscy na świecie wiedzą, że Wasza Wysokość pozostaje w Bo Ling. Ten rozgłos sprawił, że jeszcze bardziej będziemy zmuszeni dbać o twoje bezpieczeństwo i przysporzy nam to ogromnych problemów. Nie mówię tu o Ruo Yanie z Królestwa Li. Nawet w Pałacu Bo Jian są ludzie mający złe zamiary. Czekają na Księcia jak tygrys na swą ofiarę.

O czym Trzecia Księżniczka mówi? Wrogowie w Pałacu Bo Jian?

Książę, zastanów się proszę, jeśli cokolwiek stanie się Księciu Mingowi na terytorium Bo Jian, kogo najbardziej to uszczęśliwi?

Feng Ming spojrzał ukradkiem na Bo Linga.

Najbardziej pokrzywdzoną osobą będzie na pewno Bo Ling. Sam Rong Tian rozszarpałby go na kawałki, nie mówiąc już o innych ludziach.

Oczy Feng Minga nagle pojaśniały, kiedy pewnie powiedział:

Najwięcej korzyści przyniosłoby to pozostałym trzem Książętom Bo Jian.

Dlaczego musiałem zostać uwikłany w tę rozgrywkę i walkę o tron? Dlaczego tak wiele katastrof dotyka mnie jedna po drugiej?

Jeśli tak wyglądały sprawy, śmierć groziła mu w całym Bo Jian.

Zamiast myślenia o ucieczce jedynym co mógł zrobić było powierzenie swojego bezpieczeństwa w ręce Bo Linga i czekanie na przyjazd Rong Tiana.

Feng Ming zamyślił się na kilka sekund, szybko jednak spojrzał na kobietę i z wyrzutem powiedział:

Trzecia Księżniczka naprawdę potrafi zastraszać. Wystarczyło kilka twych słów, abym powtórnie przemyślał, czy powinienem stąd uciekać.

Trzecia Księżniczka i Bo Ling spojrzeli na siebie, a na ich ustach pojawił się uśmiech.

Książę Ming nie powinien narzekać, twoja sława obiegła cały świat. Mój Ojciec Król i pozostali trzej Książęta czekają już na Waszą Wysokość w Pałacu. Musimy już iść.

Kiedy wszyscy troje opuścili komnatę, Feng Ming zaciekawiony rozejrzał się dookoła. Wszędzie gdzie okiem sięgnąć rozstawione były straże, cały ogród i dziedziniec wypełniały czujne oczy.

Bo Ling zbliżył się do Księcia i wyszeptał:

Pałac Królewski to bardzo niebezpieczne miejsce, Książę Ming musi pamiętać, aby nie oddalać się ode mnie nawet na pół kroku.

Feng Ming poczuł się jak przynęta na haczyku.

W tym morzu było tak wiele groźnych ryb, które chciały go pożreć. Posłusznie przytaknął głową i wspiął się do powozu wraz z Bo Lingiem.


1. Latające lampiony – wynalazek ten tradycyjnie przypisuje się mędrcowi i strategowi wojskowemu Zhuge Liangowi zwanemu Kong Mingiem.

Tłumaczenie: Polandread

Tom I
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15
Rozdział 16
Rozdział 17
Rozdział 18
Rozdział 19
Rozdział 20
Rozdział 21
Rozdział 22
Rozdział 23

Tom II
Rozdział 24
Rozdział 25
Rozdział 26
Rozdział 27
Rozdział 28
Rozdział 29
Rozdział 30
Rozdział 31
Rozdział 32
Rozdział 33
Rozdział 34
Rozdział 35
Rozdział 36
Rozdział 37
Rozdział 38
Rozdział 39
Rozdział 40
Rozdział 41
Rozdział 42
Rozdział 43
Rozdział 44
Rozdział 45
Rozdział 46
Rozdział 47
Rozdział 48
Rozdział 49

Tom III
Rozdział 50
Rozdział 51
Rozdział 52
Rozdział 53
Rozdział 54
Rozdział 55
Rozdział 56
Rozdział 57
Rozdział 58
Rozdział 59
Rozdział 60
Rozdział 61
Rozdział 62

Tom IV
Rozdział 63
Rozdział 64
Rozdział 65
Rozdział 66
Rozdział 67
Rozdział 68
Rozdział 69
Rozdział 70
Rozdział 71
Rozdział 72
Rozdział 73
Rozdział 74
Rozdział ekstra

Tom V
Rozdział 75
Rozdział 76
Rozdział 77
Rozdział 78
Rozdział 79
Rozdział 80
Rozdział 81
Rozdział 82
Rozdział 83
Rozdział 84
Rozdział 85
Rozdział 86
Rozdział 87
Rozdział 88
Rozdział 89
Rozdział 90
Rozdział 91
Rozdział 92
Rozdział 93
Rozdział 94
Rozdział 95
Rozdział 96
Rozdział 97

Tom VI
Rozdział 98
Rozdział 99
Rozdział 100
Rozdział 101
Rozdział 102
Rozdział 103
Rozdział 104
Rozdział 105
Rozdział 106
Rozdział 107
Rozdział 108
Rozdział 109
Rozdział 110
Rozdział 111
Rozdział 112
Rozdział 113
Rozdział 114
Rozdział 115
Rozdział 116
Rozdział 117

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

:błeee:  :płaku:  :WeiMądruś:  :zonk:  :NieNie: 
:AAAA:  :ależeco:  :blabla:  :ugh:  :cooo: 
:ekscytacja:  :facepalm:  :patriarcha:  :muahaha:  :złamaneserce: 
:szok:  :przestań:  :zachwyt:  :zachwyt2: